Dodaj do ulubionych

Milczanowski contra Oleksy

19.02.08, 08:31
Poszło głównie o tzw "biesiedowanie" z Ałganowem. Próbkę takiej
zakrapianej pogawędki mieliśmy na taśmach, do powszechnego
odsłuchania.

Józio po prostu nie nadawał się na premiera, ani kogokolwiek
wtajemniczonego w sprawy państwa, tym bardziej prowadzącego jego
politykę. Milczanowski miał rację i chwała mu za to, że głupka
odsunął z wpływu na bieg spraw.
Obserwuj wątek
    • rotepirat Oleksy contra.... czerwona mafia 19.02.08, 08:37
      Kiedy do niego dotrze, że nie sypie się swoich. Niech się cieszy, że
      wyrzucili go tylko na śmietnik historii.
      • haen1950 Re: Oleksy contra.... czerwona mafia 19.02.08, 08:41
        On nie sypał, on po prostu lubił józiolić. Prywatnie można go lubić,
        ale od interesów i forsy trzymać z daleka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka