Dodaj do ulubionych

Mrożenie czosnku

20.09.14, 11:44
Witam,
Kupiłem trochę za dużo czosnku jak na moje potrzeby. Czy nadmiar mogę obrać i zamrozić?

Poz, Maciej
Obserwuj wątek
    • Gość: kaska Re: Mrożenie czosnku IP: *.w92-161.abo.wanadoo.fr 24.09.14, 22:50
      Czosnek sie wspaniale przechowuje zamrozony,ja tak zawsze robie od lat .
      • Gość: klik A spróbujcie zakisić jak ogórki. IP: *.gdynia.mm.pl 25.09.14, 03:06
        Polecam. www.przepisykulinarne.org/czosnek_kiszony_9971.html
        • Gość: jagoda Re: A spróbujcie zakisić jak ogórki. IP: *.dynamic.chello.pl 26.09.14, 17:20
          nie wiem jak tak kiszony smakuje, ale za takim z kiszonych ogórków chcieliśmy się w domu pozabijać, dzięki za podpowiedź, ja skorzystam.
          • mama-dobra-rada Re: A spróbujcie zakisić jak ogórki. 26.09.14, 22:11
            Kiszę świeży czosnek w wodzie po swoich ogórkach małosolnych. Ukiszony jest rewelacyjny na kanapce z dużą ilością ziół. Jest bardzo delikatny, bo wszystkie olejki przechodzą do wody, w której się kisił. Wodę można popijać przy przeziębieniu, grypie. Ale ostrzegam, jest piekielnie ostra i większa ilość może wywołać sensacje.
            • mhr2 kisić razem polecam 27.09.14, 10:52
              mama-dobra-rada napisał(a):

              > Kiszę świeży czosnek w wodzie po swoich ogórkach małosolnych.

              tylko w tej "wodzie"moze byc za malo, zalezy od ilosci, razem zawsze lepiej;)
        • izabellaa86 Re: A spróbujcie zakisić jak ogórki. 02.10.14, 13:27
          dzięki za przepis. na pewno wypróbuję :)
    • mim_maior Re: Mrożenie czosnku 25.09.14, 07:40
      Czosnek się nie psuje zbyt szybko - w lodówce można go przechowywać nawet kilka miesięcy.
      • Gość: klik Tia.... A po miesiącu czy dwóch masz wyschnięty IP: *.gdynia.mm.pl 26.09.14, 08:01
        wiór.
        • Gość: genny Re: Tia.... A po miesiącu czy dwóch masz wyschnię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.14, 09:33
          Niekoniecznie. Kupuję w listopadzie na targu większą ilość. Trzymam w lodówce, w papierowej torbie. Starcza mi na całą zimę i kawałek wiosny.
          • linn_linn Re: Tia.... A po miesiącu czy dwóch masz wyschnię 26.09.14, 09:53
            Wlasciwie nie musisz go uzywac: i tak wszystko, co jest w lodowce, zalatuje czosnkiem.
      • Gość: x wieszam warkocz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.09.14, 13:11
        mim_maior napisała

        > Czosnek się nie psuje zbyt szybko - w lodówce można go przechowywać nawet kilka
        > miesięcy.

        jak cebule, lodowka to wilgotnosc;)
        • mim_maior Re: wieszam warkocz 26.09.14, 14:45
          Można wieszać warkocz (lepiej w chłodzie), ale jak się nie ma gdzie, to lodówka się sprawdza. Nic nie zalatuje, nic nie wysycha. Trzeba trzymać w komorze na warzywa. Ja dodatkowo mam taką z regulacją poziomu wilgotności.
    • Gość: jagoda Re: czosnek nie pachnie czosnkiem, dopóki IP: *.dynamic.chello.pl 26.09.14, 17:22
      radzę zrobić próbę, sam się przekonasz
    • mama-dobra-rada Re: Mrożenie czosnku 26.09.14, 22:19
      Można zamrozić pojedyncze całe ząbki albo posiekane na okres 6 miesięcy, wcześniej trzeba zdjąć skórkę. Jednak nie polecam mrożenia, zdecydowanie smaczniejszy jest kiszony.
    • matylda1001 Re: Mrożenie czosnku 26.09.14, 23:30
      A może mi ktoś powiedzieć po co robić zapasy czegoś, co jest dostępne w sprzedaży przez calutki rok, zawsze świeże, i nie jest drogie o żadnej porze roku?
      • squirk Re: Mrożenie czosnku 26.09.14, 23:36
        matylda1001 napisała:

        > A może mi ktoś powiedzieć po co robić zapasy czegoś, co jest dostępne w sprzeda
        > ży przez calutki rok, zawsze świeże, i nie jest drogie o żadnej porze roku?

        "Kupiłem trochę za dużo czosnku jak na moje potrzeby."
        Czasem się kupi/dostanie czegoś tyle, że nie da się wszystkiego zużyć i trzeba jakoś przechować bo wyrzucać szkoda. Tak na logikę.
        • matylda1001 Re: Mrożenie czosnku 27.09.14, 02:11
          squirk napisała:

          > Czasem się kupi/dostanie czegoś tyle, że nie da się wszystkiego zużyć i trzeba
          jakoś przechować bo wyrzucać szkoda. Tak na logikę<

          No.. zdarza się, ale "za dużo czosnku" - ile to może być? trzy, cztery główki? bo chyba nie kilogram... Kilka główek może sobie spokojnie poczekać na swoją kolej. U mnie leżą wraz z cebulą (różne odmiany i kolory) w koszyczku na blacie. Nic się nie psuje, a dodatkowo stanowi ładną dekorację.
          • squirk Re: Mrożenie czosnku 27.09.14, 03:44
            matylda1001 napisała:

            > squirk napisała:
            >
            > > Czasem się kupi/dostanie czegoś tyle, że nie da się wszystkiego zużyć i
            > trzeba
            > jakoś przechować bo wyrzucać szkoda. Tak na logikę<
            >
            > No.. zdarza się, ale "za dużo czosnku" - ile to może być? trzy, cztery główki?
            > bo chyba nie kilogram...

            Dostałam kiedyś trzy warkocze świeżego, młodego czosnku prosto z działki, takie po ca 20 wielkich główek każda, więc wiem, że różnie z tym "za dużo" bywa :-) Do dziś pamiętam jak wtedy szalałam w kuchni żeby wszystko zużyć póki jest aż tak świeże, udało się bo za czosnkiem przepadamy, od tamtej pory niemal odruchowo piekąc coś wrzucam do piekarnika także owinięte folią 2-3 główki czosnku na pastę z ciecierzycy z czosnkiem itp.
            :-)
            • matylda1001 Re: Mrożenie czosnku 27.09.14, 21:38
              Co innego dostać, a co innego kupić. Na wielkość prezentu wpływu nie mamy, a trzeba jakoś zagospodarować żeby się nie zmarnowało. Pamiętam wiśniowe szaleństwo sprzed trzech lat, kiedy to zostałam obdarowana przez koleżankę pięcioma skrzynkami dorodnych wiśni. Część porozdawałam dalej, a i tak resztki jakichś przetworów do dziś stoją w piwnicy. Natomiast nie chce mi się wierzyć, ze ktoś, kto nie używa zbyt wiele czosnku idzie do sklepu i zamiast dwóch główek kupuje dwa kilogramy. Myslę, że ten czosnek mogł zostać z akcji ogórkowej, albo sałatkowej. Zostało kilka glowek i zrobił sie problem ;) Chętnie bym się dowiedziała, tak z ciekawości, ile tego czosnku było, ale Autorka pewnie już zapomniała, że założyła ten wątek :(
      • Gość: klik Kiszonego nie kupisz nigdzie. nt IP: *.gdynia.mm.pl 26.09.14, 23:57
        • squirk Re: Kiszonego nie kupisz nigdzie. nt 27.09.14, 01:04
          Kupowałam w Warszawie pod Halą Mirowską i w kilku małych warzywniakach w stolicy i okolicach, łodygi i główki "czyste" i w soku z buraków, fakt, że trzeba się naszukać, ale jak się ktoś uprze to dostanie. Rewelacja, w tym roku zrobię własny.
          :-)
          • Gość: klik Szukanie czegoś co można zrobić w parę minut IP: *.gdynia.mm.pl 27.09.14, 02:38
            to dla mnie szkoda czasu. :-) Proszę bardzo: www.przepisykulinarne.org/czosnek_kiszony_9971.html
            Jest bardzo pikantny, zie daje... hmmm "oddechu" i bardzo trwały. Ten kilogram chyba dwa lata zużywałem.
            • squirk Re: Szukanie czegoś co można zrobić w parę minut 27.09.14, 03:39
              Gość portalu: klik napisał(a):

              > to dla mnie szkoda czasu. :-)

              Czasem ktoś chce tylko główkę czy dwie "na już" albo dla kogoś do spróbowania (robiłam takie zakupy koleżankom), wtedy dobrze znać adres, pod którym można kupić - ale zasadniczo, jako samosia, zgadzam się :-)

              Proszę bardzo: www.przepisykulinarne.org/czosnek_kiszony_9971.html
              > Jest bardzo pikantny, zie daje... hmmm "oddechu" i bardzo trwały. Ten kilogram
              > chyba dwa lata zużywałem.

              Dziękuję, przetestuję.
              Masz może przepis na czosnek (główki) w soku z buraków? Czy wystarczy dorzucić buraki (kawałki, starte?) do pozostałych składników?
              • Gość: klik Wystarczy dorzucić przy okazji robienia IP: *.gdynia.mm.pl 27.09.14, 10:08
                zakwasu na barszcz.
                • j.cabre Re: Wystarczy dorzucić przy okazji robienia 27.09.14, 10:40
                  Ja też mrożę. Jakoś daje radę, a po rozmrożeniu pozostaje w smaku taki sam jak świeży.
                  • Gość: klik Po co mrozić coś co cały rok jest do kupienia? IP: *.gdynia.mm.pl 27.09.14, 11:40
                    Bez sensu.
                    • mhr2 odmiana smakowa 27.09.14, 12:04
                      Gość portalu: klik napisał(a):

                      > Bez sensu.

                      jedni lubia kiszony, inni mrozony;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka