haen1950
03.03.08, 20:12
Nie lubię się rozpisywać.
Trzeba spojrzeć na globus. Ponieważ USA rozmieściły takie instalacje
na swoim zachodnim wybrzeżu i planują je w środkowej Europie więc
składa się to na ochronę zachodniego świata przed atakiem hord
azjatyckich. Chińczycy, Hindusi, Bliski Wschód - kwestie technologii
rakietowej to lata, nie dziesięciolecia.
Oczywiście, to tylko początek "muru chińskiego" antyrakietowego,
będzie unowocześniany i rozbudowywany.
Nikt nie chce pary puścić. Wszyscy się czają. Rosjanie mówią
otwarcie - jesteśmy poza murem, jeżeli taki powstanie. I bardzo im
się to nie podoba. Rosja 150 mln, Chiny 1300 mln. A teren do obrony
olbrzymi i zasobny.
Mnie zresztą też się nie podoba. Chyba Amerykanom odbiło. W każdym
razie ta tarcza to śmierdzące jajo. Można rzucić monetą - albo bez
tarczy i świetne stosunki z Rosją, albo tarcza i wuj Sam beceluje
zdrowo w resztę infrastruktury obronnej. Tusk i Sikorski nie muszą
się krępować.
Ale co wy byście wybrali?