wujaszek_joe
11.03.08, 10:28
- Nie jestem entuzjastą tego, żeby sobie młody człowiek siedział przed
komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i
zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota.
Zdaniem byłego premiera internauci to grupa szczególnie łatwo poddająca się
wszelkiego rodzaju wpływom - Wiadomo, kto ma przewagę w Internecie i kto się
nim posługuje. Tą grupą najłatwiej manipulować, sugerować na kogo ma
zagłosować. - mówi Kaczyński.
W moim prywatnym przekonaniu, przed wojną, w ramach tradycyjnej kultury
istniało wiele kanałów komunikacyjnych, które nawet tym często bardzo prostym
ludziom były w stanie coś przekazać. Na przykład przemówienia na jarmarku były
takim kanałem informacyjnym. - przypomina prezes PiS - Teraz one już nie
istnieją. - dodaje.
no co za pajac