elfhelm
14.03.08, 21:39
Do przeforsowania Traktatu Lizbońskiego w trybie parlamentarnym zgodnie z art.
90 KRP. Oczywiście przy założeniu, że w głosowaniu będzie komplet głosujących.
Bo art. 90 ust. 2 KRP wymaga większości 2/3 głosów przy quorum wynoszącym 1/2.
W Sejmie PO, PSL, LiD i Mn. Niem. mają 294 głosy. W Senacie PO i LiD 61.
Większości to 307 i 67, brakuje 13 i 6.
W Sejmie 5 głosów może dodać Ujazdowski, 2 być może Komołowski z Płażyńskim.
Pozostałe można sztukować z PiS. Wydaje się, że pojedyncze osoby z tego klubu
są w stanie zagłosować patriotycznie a nie antypolsko. Może Religa, Gęsicka,
Kluzik, Lech Sprawka (wiceminister edukacji u Buzka), Rafalska (znajoma
Marcinkiewicza), może nieliczni b. działacze SKL.
W Senacie może być lekki problem. Chyba że głosy "za" oddaliby senatorowie PiS
kiedyś należący do PO (chyba są 2 takie osoby) czy niedawno zawieszony w
prawach członka PiS (za głosowanie za odebraniem podwyżek na biura poselskie -
sic!) Stanisław Kogut.
W każdym razie referendum warto uniknąć, bo uzyskanie wysokiej frekwencji
(przy braku odświeżenia rejestru wyborców) jest dalece wątpliwe.