Dodaj do ulubionych

Awers kwitów na A. Kwaśniweskiego - ciąg dalszy ;-

22.03.08, 13:21
W papierowym organie obywatela ojca R. wiarygodna jest tylko
prognoza pogody,
a to tez tylko dlatego, że nie jest własnej produkcji ;-))

Oto pierwsze z brzegu ordynarna insynuacja zawarta w artykule
Wojciecha Wybranowskiego zamieszczonym 21 marca w "ND"

Marek Ungier był prezesem Zarządu Biura Turystyki Młodzieży
Juventur S.A. w latach 1992 - 1993, a Aleksander Kwaśniewski
przestał być "ministrem od sportu" dokładnie 18 czerwca 1990
r.!!!
Nie mógł więc mieć nic wspólnego jako Przewodniczący Komitetu ds.
Młodzieży i Kultury Fizycznej ze sprzedażą majątku BTM `Juventur'
w 1992 r.

W czasie gdy `Juventur' wysprzedawał swój majątek `ministrem od
sportu' był między innymi panowie Michał Bidas i Jan Polesiak , a
premierem Jan Olszewski ;-))))




VIDE także tu:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=40731564
Obserwuj wątek
    • venus99 Re: Awers kwitów na A. Kwaśniweskiego - ciąg dals 22.03.08, 14:50
      przy tylu kościołach to może im się mylić w którym dzwonią.co się
      dziwisz?przecież to przygłupy.
    • trzymilionowy.post Awers kwitów na A. Kwaśniweskiego - ciąg dalszy 22.03.08, 15:03
      www.nie.com.pl/art9175.htm 26/2007

      Tak dla przypomnienia.
      • gruby Re: Awers kwitów na A. Kwaśniweskiego - ciąg dal 23.03.08, 02:05
        A tego, to akurat nie znałem ( artykułu w "NIE" ).
    • gruby Awers kwitów na A. Kwaśniewskiego - ciąg dalszy 22.03.08, 18:13
      A oto kolejne kłamstwo papierowego Radia Maryja:

      "Postępowanie będące na razie w fazie ad rem pozwoliło prokuraturze
      na zdobycie dokumentów, głównie księgowych, faktur i przelewów
      środków pieniężnych do Banku Turystyki założonego przez związanego z
      Kwaśniewskim Stanisława Komana."

      Założycielami i udziałowcami Bantu Turystyki S.A. były cztery
      podmioty:

      - Skarb Państwa
      - Przedsiebiorstwo Państwowe "Orbis"
      - Spółdzielcze Biuro Turystyki "Turysta"
      - Zarzad Główny PTTK
      Wszyscy Udziałowcy mieli po 25% akcji

      Bankt Turystyki powstał w dużej mierze dzieki poparciu ówczesnego
      wiceministra finansów p. Wojciecha Misiąga, tego samego który w
      czasach rządow kaczystów ściśle współpracował z Zyta Gilowską i
      nawet był przewidywany na wiceministra ;-)))
    • gruby Kolejne Klewki ;-) 23.03.08, 20:02
      Kolejne `Klewki publicysty papierowego organu obywatela ojca R.:

      `Pracownicy Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury
      Krajowej w ośrodku zamiejscowym w Lublinie, którzy w październiku
      ubiegłego roku przejęli prowadzenie śledztwa w sprawie działalności
      Komitetu ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej, dotarli do kolejnych
      dokumentów wskazujących na zagadkowe transakcje finansowe zawierane
      pomiędzy Komitetem, kierowanym wówczas przez Aleksandra
      Kwaśniewskiego, a założonymi przez ludzi powiązanych z PZPR
      instytucjami, takimi jak Bank Turystyki i "Juventur". Materiały,
      jakie zdobyli śledczy, dotyczą przelewów pieniędzy publicznych z
      zarządzanej przez Kwaśniewskiego instytucji do organizacji
      tworzonych albo przez osoby związane z władzami PZPR, albo z
      działaczami ZSMP.'

      Gdybym nie był pewien, że to jest improwizacja w. Wybranowskiego,,
      to musiałbym pogratulować ww. pracownikom Biura, że po 16 -
      słownie szesnastu - latach dotarli do dokumentów, które dokładnie 13
      marca 1992 r. dyrektor Zespołu Pracy, Spraw Socjalnych i Zdrowia
      Najwyższej Izby Kontroli przesłała do Prokuratury Wojewódzkiej w
      Warszawie
      • ponte_aronte Kwach naprawdę powinien ich pozwać 23.03.08, 20:11
        i zażądać sowitego odszkodowania
        Wyobrażasz sobie to wycie, jakie by sie podniosło?
    • gruby Kolejna śmierdziawka w paszkwilu z "ND" 24.03.08, 06:56
      Oto kolejna śmierdziawka toruńsko-katolickiego „ND” przygotowana
      specjalnie na Wielki Piątek

      „Śledczy podejrzewają, że Kwaśniewski może być współodpowiedzialny
      za wyprowadzenie wielu milionów złotych z kont Komitetu za pomocą
      podstawionych organizacji i przedsiębiorstw prowadzonych przez osoby
      powiązane z PZPR i satelitarnymi organizacjami młodzieżowymi.
      Kwaśniewski kierował Komitetem w latach 1987-1990. Z pożyczek z
      konta dewizowego Komitetu korzystały komunistyczne organizacje
      młodzieżowe oraz spółki zakładane przez działaczy młodzieżówek.”

      Po pierwsze primo, w tym kawałku zawarta jest podła sugestia, że p.
      Kwaśniewski okradł centralny urząd administracji posługując się
      podstawionymi organizacjami i przedsiębiorstwami. Wybranowski
      sugeruje, że te pieniądze trafiły do rąk p. Kwaśniewskiego.
      Oszczerstwo i brednia.

      Po drugie primo nieprawda jest, że udzielano pożyczek z konta
      dewizowego KMiKF.
      Chodzi o pożyczki i dotacje udzielane z Centralnego Funduszu
      Turystyki i Wypoczynku. Środki tego Funduszu powstawały ze składek
      organizacji i przedsiębiorstw turystycznych.
      I tylko organizacje i przedsiębiorstwa turystyczne ze środków tego
      funduszu korzystały.
      Powtarzam jeszcze raz TURYSTYCZNE, a nie komunistyczne ;-)))

      Ps.
      Oczywiście w tym czasie, a mówimy o latach 1987- 1989 każdej
      organizacji i każdemu przedsiębiorstwu można by przypiąć
      łatkę "komunistyczny".
      Komunistyczna w tych czasach była również obecna podpora organów
      obywatela ojca R. czyli dr hab. J.R. Nowak ;-)))

      • zgred-zisko Re: Kolejna śmierdziawka w paszkwilu z "ND" 24.03.08, 08:35
        Ponadto jak długo i ile razy można prowadzić śledztwo w tej samej sprawie.
        Przesłuchano już przecież wszystkich i to po kilka razy. Późniejsze spraw taki
        choćby jak afera FOZZ podobno już się przedawniły a tu w kółko to samo. A
        podobno prokuratura jest zawalona sprawami i nie ma czasu aby się zająć całkiem
        aktualnymi przestępcami.
    • gruby Prawda wg. "ND" czyli merde prawda ;-) 25.03.08, 05:49
      Prawda wg. Toruńsko-katolickiego „Naszego Dziennika” czyli merde
      prawda

      „Aleksander Kwaśniewski w ostatnim dniu swojego urzędowania
      doprowadził do przelania na konto Banku Turystyki 25 mln USD.”

      Po pierwsze primo nie „na konto Banku Turystyki” lecz na konto
      Centralnego Funduszu Turystyki i Wypoczynku w Banku Turystyki!!!
      A po drugie primo nie w ostatnim dniu swojego urzędowania lecz
      kilka dni wcześniej ;-)))


    • gruby Następne kłamstwo publicysty papierowego organu 25.03.08, 20:01
      Następne kłamstwo publicysty organu obywatela ojca R.:

      "Prokuraturze nie udało się przesłuchać samego Komana, którego w
      1992 r. kontrolerzy NIK wskazywali obok Aleksandra Kwaśniewskiego
      jako współodpowiedzialnego za liczne nieprawidłowości w
      gospodarowaniu majątkiem komitetu. Koman zmarł."

      Nieprawda, prokuratura przesłuchała p. Stanisława Komana w 1992r.
      Prokuratura w Lublinie, która dwa lata temu na ROZKAZ Pierwszego
      Ziobra Małostkowych Braci rozpoczęła to postępowanie, dysponuje
      protokołem przesłuchania p. St. Komana - dyrektora Departamentu
      Ekonomicznego w ówczesnym "ministerium od sportu
    • gruby Takie sobie klituś bajduś 26.03.08, 09:06
      publicysty z papierowego organu obywatela ojca R.

      "Według naszych nieoficjalnych informacji, prokuratura zamierza
      niebawem przesłuchać w tej sprawie Aleksandra Kwaśniewskiego,
      prezesa Komitetu ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej."

      Całkiem możliwe i brzmi dosyć groźnie, bo według moich
      nieoficjalnych informacji, pan A. Kwaśniewski był już w ubiegłym
      roku przesłuchiwany w charakterze świadka przez Prokuraturę
      Apelacyjną w Lublinie ;-)))
      • piglowacki Re: Takie sobie klituś bajduś 26.03.08, 13:52

        Wytrwałości w punktowaniu tego …. Wybranowskiego życzę.

        Gdzieś w sieci jest raport NIK i oświadczenie / ..nia inspektora NIK, który
        badał „aferę” Banku Turystyki S.A., któremu to prawicowi janczarzy wkładali w
        usta i do raportu co im tylko do tez pasowało.

        = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

        „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już
        przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego
        konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową
        hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej
        zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.”
        - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)

        • gruby List z 23 marca 2000 r. do Marszałka Sejmu 27.03.08, 12:02
          Dawno temu znalazłem "gdzieś w sieci" list jaki ten inspektor
          wysłał niemal równo osiem lat temu do ówczesnego Marszałka Sejmu

          Oto jego treść:

          / wysłane 23 marca 2000 r./

          Szanowny Panie Marszałku!


          Korzystając z tej najbardziej demokratycznej formy kontaktu, jaką
          daje internet, ośmielam się poinformować Pana Marszałka o kilku
          sprawach związanych z zataczającą coraz szersze kręgi sprawą,
          tzw. „kwitów na Prezydenta Kwaśniewskiego”.
          Skłoniła mnie do tego publikacja kolejnego odcinka serialu
          sensacyjnego wysmażanego w redakcji „Gazety Polskiej”, która
          spowodowała, że sprawy publiczne splotły się z moim interesem
          osobistym.
          Motywacja publiczna, to zgroza, jaka mnie ogarnia na myśl, że Sejm
          mając tyle istotnych zaległych spraw do załatwienia, po raz kolejny
          będzie tracił cenny czas na roztrząsanie starych spraw, które były
          wielokrotnie badane i lepiej czy gorzej, ale zostały chyba
          ostatecznie załatwione.
          Bez fałszywej skromności uważam się za jedną z osób najlepiej w
          Polsce zorientowanych w sprawach nieprawidłowości związanych z
          gospodarowaniem funduszami, których dysponentem był przez pewien
          czas pan Aleksander Kwaśniewski., a przynajmniej w tym zakresie,
          który stanowi osnowę wspomnianego serialu „Gazety Polskiej”
          Wyjaśnienie podstaw tej zarozumiałości jest bardzo proste. Nie kto
          inny tylko właśnie ja – osobiście i samodzielnie - przeprowadzałem
          kontrole KMiKF oraz UKFiT i właśnie z opracowywanych przeze mnie lub
          na moje polecenie materiałów kontroli, w sposób wybiórczy i
          nierzetelny korzysta redaktor Tomasz Sakiewicz rzucając kalumnie na
          Prezydenta Kwaśniewskiego.
          Nie ulega wątpliwości, że protokoły z moich trzech kontroli, z
          których materiały wykorzystuje „Gazeta Polska”, to nie były laurki
          dla kontrolowanych urzędów. Ale uczciwość nakazuje zachowywać
          właściwe proporcje w ocenie faktów.
          Takie sensacje, jakimi ekscytuje się „Gazeta Polska”, zapewne
          znajdzie Pan Marszałek w większości protokołów z kontroli wykonania
          budżetu za ubiegły rok.
          Już od kilku lat nie jestem inspektorem NIK, ale zapewniam Pana
          Marszałka, ze jeszcze teraz dobrawszy sobie paru prawdziwych
          fachowców od kontroli, bez większych problemów dostarczyłbym Panu
          Marszałkowi podobny „pasztet „ z dowolnego ministerstwa, a nawet
          lepszy bo świeży.
          Do wczoraj w gruncie rzeczy kibicowałem toczącej się batalii.
          Dzisiaj jednak z niesmakiem zobaczyłem, że w „Gazecie Polskiej”
          zostało wymienione moje nazwisko i to jest właśnie ten motyw
          osobisty. Po prostu nie życzę sobie, aby moją osobą uwiarygodniano
          bzdury, a moje nazwisko łączono z politycznym paszkwilem i
          politycznymi rozgrywkami.
          Przykro mi, że nie mogę odwdzięczyć się panu Michałowi Bidasowi za
          komplementy jakimi uraczył mnie w swojej rozmowie z Tomaszem
          Sakiewiczem. Pana Bidasa nie posądzam o nieuczciwość, ale moja
          najłagodniejsza ocena brzmi: I wtedy i teraz porusza się w tej
          materii, jak dziecko we mgle.
          Inaczej myślę o rzeczniku Klubu AWS panu Piotrze Żaku. Wprawdzie
          nie miałem okazji poznać go osobiście, ale nigdy bym sobie nie
          pozwolił na uważanie go za dziecko we mgle. Pozostaje więc druga z
          ww. ewentualności.
          Bowiem dzisiaj na internetowej stronie PAP wyczytałem, że pan Żak
          powiedział: „Nie mam pewności, czy opublikowane materiały, które
          złożył pan Michał Bidas (następca Kwaśniewskiego w urzędzie), były w
          rękach NIK” Wypowiedź ta sugeruje, że te tajemnicze dokumenty
          zebrane przez pana Bidasa, zaginęły po drodze lub w równie
          tajemniczy sposób znikły z powierzchni ziemi już w NIK. Najwyraźniej
          mieliśmy z panem Żakiem różnych nauczycieli. Mnie pewne wartości
          wpoili nauczyciele jeszcze przedwojenni, on pewnie wychowywał się
          wyłącznie we wrogim komunistycznym otoczeniu. Według moich
          nauczycieli uczciwy człowiek jeżeli ma wątpliwości, to najpierw je
          sprawdza, a dopiero potem pozwala sobie na wypowiedzi w stylu
          zaprezentowanym przez pana Żaka.
          A co do tych wątpliwości, to mogę je bezpłatnie rozwiać. Pakiet
          zebrany przez pana Bidasa trafił do NIK. Znaczna jego część to były
          kserokopie fragmentów i załączników do moich protokołów kontroli
          zrobionych z egzemplarzy pozostawionych w Urzędzie!!! Oglądało je
          wiele osób. Przez litość nie wspomnę, jak brzmiała dekretacja
          jednego z prezesów NIK, złożona na piśmie pana Bidasa. Nie ulega
          natomiast wątpliwości, że połowa Izby pękała ze śmiechu słysząc o
          ministrze, który złożył donos na samego siebie.
          Panie Marszałku, sprawy opisane w moich protokołach nie zakończyły
          się z odejściem pana Kwaśniewskiego. Ktoś decydował o olbrzymim
          majątku pozostałym po zlikwidowanym CFTiW. To nie pan Kwaśniewski
          zadecydował, że gotówka zamiast zasilić dochody budżetu państwa
          trafiła do Banku Turystyki. Ktoś inny rozdzielał hojną ręką
          pieniądze z Funduszu Młodzieży. Wprawdzie zamiast brzydkich
          czerwonych organizacji dostawały je organizacje w ładnych
          niebieskich i czarnych barwach, ale technika pozostała taka sama – i
          nieprawidłowości również. Tak się głupio złożyło, że miałem okazję
          rzucić na to okiem, gdy FM był już w gestii URM i ze wstydem
          przyznaję, że machnąłem na to ręką mając chwilowo dosyć walki z
          wiatrakami. Takich ciągnących się spraw jest bardzo wiele. I od
          pewnego momentu wina następców pana Kwaśniewskiego zaczęła być
          większa niż jego pierwotne grzechy. Pewnie dlatego dziennikarze,
          którzy nachodzili mnie przed poprzednimi wyborami prezydenckimi,
          uprzedzeni, że „ława oskarżonych” po prawej stronie jest dłuższa i
          cięższa, gwałtownie tracili zapał do przeprowadzania wywiadów.
          Panie Marszałku, to co teraz piszę nie oznacza, iż teraz inaczej
          oceniam fakty, które opisałem w swoich protokołach kontroli. Nie
          wszystkie moje wnioski pokontrolne zostały zaakceptowane, a mój upór
          w dążeniu do realizacji wyników kontroli zapoczątkował koniec
          mojej „kariery” w NIK. Uważam jednak, że obecne odgrzewanie tych
          spraw, to tylko podłe polityczne gierki, a nie faktyczna troska o
          interesy kraju.

          Z poważaniem
          • wujaszek_joe i co z tego? 27.03.08, 12:05
            szmaty z gazety polskiej muszą z czegoś żyć. jeszcze nie raz o tym nakłamią
            • piglowacki szmaty muszą z czegoś żyć 27.03.08, 12:21

              Teraz w tej sztafecie indoktrynacji pałeczkę przejął organ ojca schizmatyka.

              Na następnej zmianie czeka najpewniej Trybuna Ludu IV RzeszyPospolitej Pawełka
              Lisickiego.
              • ponte_aronte niejakiemu Karnowskiemu M. łapki aż drżą 27.03.08, 12:43
                i głos się trzęsie, tak bardzo chciałby, żeby coś wreszcie temu Kwachowi udowodnić
                Obecnie na tapecie ułaskawienie Vogla i konta zagraniczne
    • wujaszek_joe i tym zajmował się ziobro 26.03.08, 11:23
      stąd teraz kłopotliwa cisza gdy zapytać czy kogoś złapał ziobro?
    • gruby Taka sobie drobna kolejna śmierdziawka 27.03.08, 11:55
      autorstwa Wojciecha Wybranowskiego z papierowego organu ob. o. R.

      "W dyspozycji wówczas młodego działacza lewicy znajdowały się środki
      publiczne rozmieszczone w trzech funduszach: Państwowym Funduszu
      Młodzieży, Centralnym Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej i
      Centralnym Funduszu Turystyki i Wypoczynku. Wszystkie podlegały
      Komitetowi ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej, ten zaś praktycznie
      samodzielnie mógł dysponować zgromadzonymi tam środkami"

      Napisał Wybranowski udajac, że nie wie,iż tym samym czasie
      funkcjonowało w Polsce kilkadziesiąt funduszów celowych których
      dysponentami byli ministrowie i szefowie urzędów centralnych.
      KMiKF nie był w tym względzie wyjątkiem.

      Ale chociaż dysponentem funduszów był przewodniczący KMiKF to
      jednak nie mógł nimi dysponować według własnego widzimisię lecz
      zgodnie z przepisami regulującymi gospodarkę tymi funduszami
      CELOWYMI, czy li przeznaczonymi na finansowanie określonych celów
      Sprawy te były każdego roku badane przez Najwyższa Izbę Kontroli w
      ramach kontroli wykonania budżetu oraz bardzo często w ramach
      kontroli tematycznych ukierunkowanych na poszczególne fundusze.

      Nie było więc tak, jak sugeruje W. Wybranowski, że p. Kwaśniewski
      był w tych sprawach carem i bogiem ;-)
    • gruby Dla odmiany trochę prawdy ale nieprawidłowa 29.03.08, 10:58
      ocena faktów w dziełku Wojciecha Wybranowskiego

      „ Nie zawarto jednak umowy dotyczącej oprocentowania tej kwoty. Bank
      Turystyki umieścił pieniądze w Banku Rozwoju Eksportu i mógł cieszyć
      się zyskiem sięgającym 2,5 mld zł rocznie. Co było zyskiem dla Banku
      Turystyki, stanowiło stratę dla Skarbu Państwa.”

      Chodzi o założenie w dla CFTiW konta w BTSA i ulokowania na nim
      ww. kwoty
      To akurat prawda. Przewodniczący KMiKF p. A. Kwaśniewski podjął jak
      najbardziej słuszną decyzję o przeniesieniu pieniędzy CFTiW z
      obcego banku, do banku w którym Skarb państwa reprezentowany przez
      KMiKF miał 25 % udziałów.

      Prawdą jest również to, że wyrażając zgodę na lokatę pieniędzy
      CFTiW w BTSA nie dopilnował, aby z tym bankiem została zawarta
      umowa zabezpieczająca interesy CFTIW.

      Ale trzeba pamiętać, że p. Kwaśniewski tę zgodę wydał 15 czerwca
      1990 r. a od 18 czerwca przewodniczącym KMiKF był już nie A.
      Kwaśniewski, lecz p. Zygmunt Lenkiewicz!



      Wprawdzie p. Lenkiewicz trzy miesiące później zawarł umowę z BTSA,
      ale ta umowa poza różnymi innymi wadami nie zawierała żadnych
      postanowień dotyczących oprocentowania lokaty!
      Nic w tej sprawie nie zrobił również kolejny po p. Lenkiewiczu
      następca p. Kwaśniewskie w „ministerium sportu” pp. Michał Bidas.

      Nieprawidłowości popełnione przez panów Kwaśniewskiego,
      Lenkiewicza i Bidasa naprawił dopiero wiceminister Finansów p.
      Wojciech Misiąg zawierając pierwszą poprawnie sporządzoną umowę z
      BTSA, lecz stało się to dopiero 10 kwietnia 1991r.
      Niestety fatalna umowa podpisana przez p. Lenkiewicza
      uniemożliwiła wiceministrowi Misiakowi naprawę zaistniałych szkód.

      Tak więc jeżeli ktoś miałby odpowiadać za te sprawy, to na „ławce
      oskarżonych powinni zasiąść panowie Kwaśniewski, Lenkiewicz i
      Bidas - z tym ze głównym odpowiedzialnym za szkodę byłby p.
      Lenkiewicz, a najmniej tu zawinił p. Bidas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka