zamurowany
25.03.08, 18:53
W Polsce mamy całe mnóstwo urzędów centralnych (dla uproszczenia wliczmy do
urzędów centralnych również ministerstwa, wszelkie agencje, CBA, Komendę
Główną Policji i tym podobne). Pomińmy w tych rozważaniach ich sensowność -
załóżmy, że rzeczywiście są do czegoś potrzebne.
PYTANIE: Dlaczego wszystkie urzędy centralne są ulokowane w Warszawie?
Na ich utrzymanie płacą wszyscy Polacy. Korzyści z nich czerpią natomiast
tylko mieszkańcy Warszawy. To niesprawiedliwe!
Jakie to korzyści? Urząd jest firmą, zatrudnia ludzi. Ponieważ jest w
Warszawie, daje pracę tylko Warszawiakom. Dodatkowo, na jego istnieniu
zarabają warszawscy taksówkarze, właściciele okolicznych barów i restauracji,
okoliczni sklepikarze, zakłady dostarczające wodę, gaz, prąd, hurtownie
materiałów wszelakich, stacje benzynowe, firmy budowlane, dealerzy samochodów.
Co więcej, wszyscy oni (zarówno pracownicy, jak i wpomniani usługodawcy) płacą
podatki, których część zasila budżet miasta. Oczywiście - Warszawy.
Dlaczego żaden polityk nie porusza tej sprawy? Dlaczego urzędowo pompujemy
Warszawę? Dlaczego Komenda Główna Policji nie może być we Wrocławiu,
Ministerstwo Finansów (poza niezbędnym minimum) w Radomiu, CBA w Szczecinie?