Dodaj do ulubionych

Striptiz Donalda

02.05.08, 20:04
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5174917.html
Donald, jedną po drugiej, ściąga z siebie prospołeczne szatki.
Już gotowy jest plan przypisania pracownika do miejsca pracy, bez
względu na jego rzadkie ale niekiedy bardzo ważne, prywatne potrzeby.
Np. kiedy będzie musiał pójść do wenerologa - musi poinformować o
tym szefa.

Gdy Donald będzie w ten sposób kontynuował striptiz, w pewnym
momencie społeczeństwo odkryje, że "król jest nagi" a PO skończy tak
jak jego duchowi rodzice: UW i AWS - z zerem poparcia wyborczego.
Obserwuj wątek
    • blue_city Re: Striptiz Donalda 02.05.08, 20:22
      Jak to w poewnym momencie?
      Ten moment trwa od jego wyboru na tzw. premiera.
      On chyba od zawsze był nagi.
      • wlodzimierz.ilicz Jak dotąd Donald nie pokazał swojej liberalnej 02.05.08, 20:31
        golizny i społeczeństwo daje mu nadal kredyt zaufania.
        Bo na tle Kaczorów Donald wygląda jak mędrzec. Każdy by tak wyglądał.
        Ale Donald już zaczął polityczny striptiz: plany wyrzucania z pracy
        kobiet w ciąży, zabranie pracownikom urlopów, milionowe pensje dla
        zauszników w spółkach skarbu państwa itd, itd.
        Te popisy na rurze fatalnie się skończą gdy ludzie zrozumieją, że
        ktoś ich po prostu brutalnie okrada a jest to "sympatyczny i miły"
        Donald Tusk z PO.
        • venus99 Re: Jak dotąd Donald nie pokazał swojej liberalne 02.05.08, 20:32
          i po co kłamiesz?
    • venus99 Re: Striptiz Donalda 02.05.08, 20:24
      oczywiście najlepiej pozwolić na dezorganizację gospodarki i ukryte
      strajki pod płaszczykiem urlopów na żądanie.głupek to ty jestes.
      • wlodzimierz.ilicz No proszę, jacy mili ci z PO: głupek jesteś piszą 02.05.08, 20:34
        Pod płaszczykiem "miłości" ukrywa się zwierzęce chamstwo hien
        szarpiących się o kawał padliny.
        Taka jest istota liberalnego kapitalizmu.
        Taka jest istota PO.
        • doc.torov I tak cie łagodnie potraktowano za ta kłamstawa 02.05.08, 20:50

          kiedy będzie musiał pójść do wenerologa - musi poinformować o
          tym szefa.

          Gdy wyscie rządzili, za rozpowszechnianie fałszywych informacji
          szło sie do pierdla.
          • wlodzimierz.ilicz Radzę zapoznać się z pracami rządu 02.05.08, 20:54
            to będziesz lepiej poinformowany.
            Ja cię nie będę przekonywał.
            Jak ktoś chce być ślepy - nie pomoże mu żaden okulista.
    • doc.torov Re: Striptiz Donalda 02.05.08, 20:48
      wlodzimierz.ilicz napisał:

      > PO skończy tak
      > jak jego duchowi rodzice: UW i AWS - z zerem poparcia wyborczego.

      Dawniej UPR ciagle sie martwiło o slłabnacym poparciem dla UW,
      teraz komuniści jak widze.
      Obawiam się że to zły znak dla komunistów.
      • wlodzimierz.ilicz Ja się nie martwię. Ja się cieszę, że striptiz 02.05.08, 20:52
        Donalda już się zaczął.
        Pół roku udawania premiera wystarczy.
    • zoro_wieczorowo_poro Re: Striptiz Donalda 02.05.08, 20:55
      wlodzimierz.ilicz napisał:
      > Np. kiedy będzie musiał pójść do wenerologa - musi poinformować o
      > tym szefa.

      UUuuuuu....nie dobrze :/. Gdzie to złapałeś? Z męskiej solidarności mi cię żal,
      ale przy okazji pocieszę, że medycyna potrafi zdziałac cuda. 3maj się chłopie !
      Będę co jakiś czas pytał na forum jak ci leczenie idzie (dla twojego dobra) bo
      nie leczone może się źle skończyć i będę się starał cię zdopingować abyś
      pzezwycięzył wstyd. Jak chcesz to daj namiar a szefa, zadzwonie do niego i
      powiem za ciebie. :D
    • irma223 Urlop na żądanie to był chory pomysł od początku 02.05.08, 20:59
      wlodzimierz.ilicz napisał:

      > gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5174917.htmla
      > Donald, jedną po drugiej, ściąga z siebie prospołeczne szatki.

      Urlop na żądanie to był chory pomysł od początku. Ludzie, którzy go
      wprowadzili mieli porąbane we łbach - i tyle.

      "Urlop na żądanie" w obecnych przepisach oznacza, że pracownik może
      nie pojawić się w pracy (a załóżmy, że zaczyna od 6.00 rano i jest
      pracownikiem trudno zastępowalnym), nie musi rano ani w południe
      dzwonić do pracodawcy i niczego wyjaśniać ani sam nie musi odbierać
      telefonów.

      Najważniejsze, by najpóźniej o 23.59 zadzwonił do swojego pracodawcy
      i wyjaśnił, że nie było go w pracy, bo wziął sobie urlop na żądanie.

      To samo może zrobić drugiego, trzeciego i czwartego dnia.

      I załóżmy, że jest kierowcą i miał zawieźć pilnie towar do klienta
      na drugim końcu Polski czy za granicę. Lub po towar pojechać.

      Jest kierowcą autobusu szkolnego i miał dzieci zawieźć do szkoły i
      ze szkoły przywieźć.

      Jest lekarzem w pogotowiu. A może kierowcą.

      Jest lekarzem w szpitalu.

      Itp.

      I do tego pomysł ze strajkami pod przykrywką urlopów na żądanie lub
      policjanci, którzy zamiast strajkować "biorą zwolnienia lekarskie".
      • wlodzimierz.ilicz [...] 02.05.08, 21:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • irma223 Skąd pracodawca ma wiedzieć, co się z pracownikiem 02.05.08, 21:16
          wlodzimierz.ilicz napisał:

          > A co to za firma, która polega na (słownie) jednym pracowniku i
          > (słownie) jednym dniu jego pracy?

          Skąd pracodawca ma wiedzieć, co się z pracownikiem dzieje, jeśli
          pracownik nie ma obowiązku pracodawcy o swoim pomyśle/zamiarze
          powiadomić wcześniej?

          Wynaleźć zastępstwo można, ale jeśli jest np. ustalony grafik (pracy
          oraz urlopów), to nawet jeśli się coś pracownikowi nagłego
          przydarzy, wypadałoby, by pracownik MUSIAŁ zawiadomić pracodawcę
          natychmiast (i umożliwić znalezienie zastępstwa), a nie pozostawiać
          w niepewności czy niewiedzy (sprzedawca w sklepie, sklep nie
          otworzony, pracodawca liczy na utarg, bo nic nie wie, dzieci nie
          zawiezione do skzoły, nikt nie wie, że kierowca nawalił) przez cały
          dzień.

          A tego głupie SLD robiąc kolejną rewolucję w Kodeksie Pracy w 2003
          roku nie dopilnowało.
          • wlodzimierz.ilicz Irma, odjazd z Donaldem nach Heimat, jawohl? 02.05.08, 21:22
            I przestań wyplatać androny na temat brutalnych pracowników,
            niszczących pracodawców przez 4 dni w roku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka