Dodaj do ulubionych

byc jak Cenckiewicz (fantazja antywalesowska)

20.06.08, 14:17
Nic mnie nie ogranicza w badaniach historycznych, wiec moge sobie pofantazjowac, tworczo uzupelnic jedynie sluszna teorie panow Cenckiewicza i Gontarskiego.

Otoz w internecie znalazlem przypadkiem tekst z "Wprost" z roku 2002, gdzie napisane jest tak:
"(...)Staramy się trzymać razem, ale nie jest to proste - mówi Bogdan, najstarszy syn Wałęsów, który - jak sam twierdzi - ma ambicje scalania rodzeństwa. Bogdan urodził się w czasie grudniowych wydarzeń na wybrzeżu w 1970 r. Od dziewięciu lat pracuje w tym samym miejscu, tylko instytucja zmieniła nazwę. Do niedawna był pracownikiem Urzędu Ochrony Państwa, obecnie - Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. O tym, co robi, mówi enigmatycznie: "Zajmuję się siecią komputerową".(...)"

Czy te 9 lat (gdzies od 1993 roku) pracy w UOP/ABW moze miec jakis zwiazek z "brakowaniem" teczki "Bolka" z lat 1992-94?
Czy enigmatycznosc jego zajecia nie byla tylko zreczna przykrywka?
W koncu "podobno kiedy Lech czegoś nie wie, często dzwoni właśnie do niego".



www.wprost.pl/ar/?O=37223&pg=1
www.plejada.pl/TVNMW_Media.OID%7Cset:3,1724,news,2,$TVNMW_Media.OID,szczegolne_dzieci,artykul.html
Obserwuj wątek
    • jaka.to.melodiaa Re: byc jak Cenckiewicz (fantazja antywalesowska) 20.06.08, 15:34
      cos o centkiewiczu


      video.google.pl/videoplay?docid=7998662718398711779&q=pod+pr%C4%85d&ei=RrBbSKrxOZOU2ALEktyXCg&hl=pl
      • bryt.bryt rozmowa robi wrazenie ... 20.06.08, 16:26
        Ta rozmowa robi spore wrazenie z dzisiejszej perpektywy.
        Dlatego pozwolilem sobie spisac ze sluchu kilka zdan Cenckiewicza (w nagraniu od 4:25 do 5:06):

        "[Mariusz Roman](...)to jest czlowiek, ktoremu ja bardzo duzo zawdzieczam, on mnie uksztaltowal. On mi pierwszy w '88 roku, po strajkach sierpniowych '88 roku, powiedzial, ze to wszystko, co dzieje sie na naszych oczach, to jest poczatek Targowicy i zdrady. Bylismy swiadkami strajkow sierpniowych '88 roku w Stoczni Gdanskiej i bylismy swiadkami ich pacyfikacji. Pacyfikacji nie ze strony ZOMO, ktore rozjezdzalo w tym czasie na przyklad Nowa Hute, tylko pacyfikacji politycznej. Bylismy swiadkami wyjazdow Lecha Walesy na rozmowy przygotowawcze do Czeslawa Kiszczaka i widzielismy jego powroty i mowienie "to wszystko nie ma sensu, mamy gwarancje, beda dyskusje".(...)"

        +
        Mariusz Roman: www.mariuszroman.pl/omnie.shtml
        • zgred-zisko Re: rozmowa robi wrazenie ... 20.06.08, 16:43
          No i co? Coś się nie zgadza? Uważasz, ze oni przy tym Okrągłym stole spotkali
          się przypadkiem?
          • bryt.bryt Re: rozmowa robi wrazenie ... 20.06.08, 16:47
            zgred-zisko napisał:

            > No i co? Coś się nie zgadza? Uważasz, ze oni przy tym Okrągłym
            > stole spotkali się przypadkiem?

            Od "spotkania sie nieprzypadkiem" do Targowicy daleka droga.
        • bryt.bryt 22:08 ... 20.06.08, 16:46
          "(...)Caly czas chodzi o to samo. Chodzi o to, zeby wszyscy Polacy mieli mozliwosc dotkniecia prawdy, zeby zlamac ten monopol, to cale klamstwo, ktore rozlalo sie po roku '89 i przez kilkanascie lat - bo to sie na szczescie teraz konczy - krolowalo po prostu u nas(...)"
          • etta2 Re: 22:08 ... 20.06.08, 16:56
            Myślę sobie, że ci Polacy, którzy chcą, prawdę znają. Ci, którzy
            uwierzyli w brednie olszewików są jak mur, którego głową przebijać
            nie warto. Jest też ogromna armia tych, którzy mają w d* olszewickie
            paranoje, chcą normalności, dobrej pracy, atrakcyjnych zarobków,
            cieszą się z możliwości wyjazdów do dowolnego zakątka świata. Każdy
            je wtedy, gdy jest głodny i nie można go karmić siłą. Tymczasem co
            obserwujemy:
            1. musimy znać prawdę - a prawdą jest tylko to, co się wylęgło w
            kaczych łbach
            2. niech się przyzna, to mu wybaczymy - a niby do czego ma się
            przyznać? Do kaczych paranoicznych tez?
            • karbat Re: 22:08 ... 20.06.08, 17:10
              Wyciagneli teczki i pieprzyli o nich przez caly okres rzadow dopoki
              ludzie nie zaczeli sie domagac kaczej teczki .temat sie urwal .
              Wyciagneli lustracje pieprzyli o nich przez lata dopoki nie
              dotyczyly ich kolegow i sutannikow,temat sie urwal .
              Teraz wyciagneli z Walese , ..
              Wymozdzeni i ich pokopane elity nie zdaja sobie sprawy ,
              ze ww tematy normalnych zjadaczy chleba NIC nie obchodza .

              Banda wymozdzonych intrygantow robi smrod , bawiac sie za pieniadze
              podatnika .
              • ajdija3 Re: 22:08 ... 20.06.08, 17:20
                zjadaczy chleba i producentów gówna niewiele więcej
                rzeczywiście obchodzi. Ale kto choć trochę myśli,
                chce znać Prawdę. To naturalna potrzeba człowieka.
            • bryt.bryt Re: 22:08 ... 20.06.08, 19:04
              etta2 napisała:

              > Myślę sobie, że ci Polacy, którzy chcą, prawdę znają. Ci, którzy
              > uwierzyli w brednie olszewików są jak mur, którego głową przebijać
              > nie warto.(...)

              Chodzi o to, ze ludzie, ktorzy nie zgadzaja sie z historia lansowana w Polsce
              usiluja to zmienic nie przez obiektywna, wielowatkowa prace naukowa, ale przez
              wybiorczo potraktowane fragmenty kwitow SB opatrzone polityczna publicystyka. To
              jest problem.
              • basia.basia wiesz co... 20.06.08, 21:34
                bryt.bryt napisał:

                > etta2 napisała:
                >
                > > Myślę sobie, że ci Polacy, którzy chcą, prawdę znają. Ci, którzy
                > > uwierzyli w brednie olszewików są jak mur, którego głową przebijać
                > > nie warto.(...)
                >
                > Chodzi o to, ze ludzie, ktorzy nie zgadzaja sie z historia lansowana w Polsce
                > usiluja to zmienic nie przez obiektywna, wielowatkowa prace naukowa, ale przez
                > wybiorczo potraktowane fragmenty kwitow SB opatrzone polityczna publicystyka. T
                > o
                > jest problem.
                >

                To nie jest takie proste. Załużmy scenariusz niemożliwy ze względu na charakter
                Wałęsy i psychologię: Wałęsa występuje w TVP1 i przemawia do narodu w ten deseń:

                "Drodzy Państwo,
                Szarpią mnie tacy i owacy od lat, żebym wyznał grzechy
                mojej młodości dla PRAWDY. No to wyznam, bo może i Wy tego chcecie.
                W grudniu 1970 co robiłem chyba wiecie ale może nie wiecie, że mieszkaliśmy z
                Danusią i malutkim Bogdanem na poddaszu a mnie przyskrzynili za uczestnictwo w
                strajku i dostałem odsiadkę. Nękali mnie esbecy, że jak nie przestanę stawiać
                się władzy to pójdę siedzieć; wzywali mnie na przesłuchania co drugi dzień a
                Danusia była strzępem nerwów i bez przerwy płakała. Na odczepnego powiedziałem,
                że dam sobie spokój z przeciwstawianiem się władzy ale oni jeszcze chcieli,
                żebym wpływał na kumpli ze stoczni, żeby się nie burzyli, bo nie mają szans nic
                w ten sposób załatwić.
                Widziałem jatkę jaką zrobili i uznałem, że rzeczywiście nie mamy szans - Jaruzel
                wysłał na ludzi wojsko, zabili 44 ludzi a strzelali jak do kaczek. Tysiące rannych.
                Potem i tak mnie wzywali i wypytywali co się dzieje w stoczni. Opowiadałem co
                uznałem za stosowne. Te typki z IPN mówią, że mają dowody na 20 moich donosów i
                mówią, że okropnie zaszkodziłem moim kumplom ale jakoś kumple nie mają do mnie
                pretensji poza jednym. No trudno.
                Wywinąłem się tym typom ale jak znowu zaczęło się coś dziać to się już im nie
                dałem skołować a kumplom powiedziałem, że święty nie byłem i nie przegonili mnie
                wtedy. Robiłem swoje a co to wiecie. Żałuję, że wtedy dałem się tym cholernym
                sługusom komuny osaczyć ale myślę, że może dzięki temu żyję. Kto to wie.
                Przepraszam Was, że jak byłą sposobność kiedy
                Macierewicz wyskoczył z tą swoją listą, że nie powiedziałem Wam jak było. Mam
                nadzieję, że mi drodzy państwo wybaczycie."

                No ciekawam jestem co by się dalej działo i czy to by
                tym hienom z IPN (i nie tylko) wystarczyło. Sądzę, że nie i dociekaliby dalej, i
                wymagaliby spowiedzi drobiazgowej, i leżenia w prochu, itd. I grzebaliby dalej,
                żeby dowieść, że przypadkowy człowiek sterowany przez komunę wszedł w UKŁAD z
                komuną, żeby niby obalić tęże ale tak, żeby im dobrze zrobić. A Nobel oraz
                lotnisko w Gdańsku wcale mu się nie należy.
                • basia.basia Re: wiesz co... 20.06.08, 21:35

                  >
                  > To nie jest takie proste. ZAŁÓŻMY

                  cholera jasna!!!
                • bryt.bryt Re: wiesz co... 20.06.08, 22:22
                  Mozemy sobie fantazjowac ... Taki Walesa bylby jeszcze wiekszy niz jest (choc o
                  to trudno), ale pamietajmy, ze mamy rok 2008, przezylismy niemal 20 lat w wolnej
                  Polsce i mamy inne postawy wobec przeszlosci. Mniej w tym zlych emocji, wiecej
                  dystansu. Swietnym dowodem na to jest porazka rzadow PiS. Ludzie liczyli na cos
                  innego, a dostali typowe mordobicie rodem z wczesnej III RP.
                  Wyobrazam sobie, ze Walesa przyznajacy sie do bledow zyskalby chwilowo szacunek
                  publicznosci, ale jednoczesnie ta publicznosc bylaby bardzo podatna na zmiane
                  stanowiska. Co by nie mowic, to jestemy innym spoleczenstwem, z innymi
                  priorytetami. Teraz Walesa jest dla ludzi symbolem dawnej walki, ktory przyniosl
                  normalnosc, a wtedy bylby w centrum biezacej, brutalnej polityki.
                  Ponadto wtedy nie bylo tak, ze bylismy do konca bezpieczni jako panstwo i
                  mozliwe oslabienie Walesy moglo sie skonczyc tragicznie.
                  • basia.basia Re: wiesz co... 20.06.08, 23:18
                    bryt.bryt napisał:

                    > Ponadto wtedy nie bylo tak, ze bylismy do konca bezpieczni jako panstwo i
                    > mozliwe oslabienie Walesy moglo sie skonczyc tragicznie.
                    >

                    Sądzę, że tutaj gdybasz co by było gdyby się wówczas przyznał. Ja sądzę, że on
                    we własnym sumieniu wówczas uważał, że tamte grzechy odkupił i rozumiem go.
                    W tamtych czasach nie byłam na bieżąco ale zapamiętałam pewne zdumiewające mnie
                    momenty np. to że Mazowiecki wypiął się na Wałęsę jak został premierem a jego
                    zaplecze z upodobaniem i w sposób haniebny zaczęło mu wypominać braki w
                    wykształceniu i manierach. Wszyscy po kolei go zdradzili i opuścili. Po latach
                    naczytałam się różnych wspomnień i wywiadów i mam wyrobione zdanie na temat tego
                    co się stało. Jest szczytem hipokryzji wypominanie mu do dzisiaj tego
                    kapciowego, który przypiął się do niego i od siebie uzależnił. Bo nie było
                    nikogo z dawnych towarzyszy, kto by z niego nie drwił. Sami wyhodowali Wałęsę
                    takiego jakim jest dzisiaj. Kaczyński dołożyli swoje, na Belweder z kukłą Wałęsy
                    szedł JarKacz. O Michniku już nawet nie wspomnę.
                    Wałęsa popełnił wiele błędów ale część z nich zawdzięcza tym zdrajcom. Otoczył
                    się tymi, którzy mu chcieli służyć a nie tymi, którzy chcieli nim manipulować.
                    Wśród tych pierwszych trafiły się kanalie.
                    Więc kiedy słyszę, że był fatalnym prezydentem to mnie szlag trafia, choć sama
                    tak myślę. Ale ja przynajmniej
                    czuję, że mogłby być inaczej gdyby nie...

                    To jest temat na opracowanie historyczne ale nie przez 2 typków z klapkami na
                    oczach. Podobno jeden z nich twierdzi, że napisał do Wałęsy w sprawie książki
                    ale to był faks! Ciekawa jestem jakiejś treści był ten faks do laureata nagrody
                    Nobla. Czy nie sądzisz, że Wałesa powinien był dostać maszynopis książki -
                    podobnie jak recenzenci - by mógł wnieść swoje uwagi, prostować itp.? I w
                    odpowiednim czasie?

                    Czekam niecierpliwie na jutrzejszą Debatę na temat Wałęsy, bo będzie Norman
                    Davic a wilokrotnie przekonywałam się, że to bardzo mądry człowiek, który będąc
                    "obcym" może zachować bezstronność i dystans.
                    • bryt.bryt Targowica ... 20.06.08, 23:49
                      basia.basia napisała:

                      > (...) Czy nie sądzisz, że Wałesa powinien był dostać maszynopis
                      > książki - podobnie jak recenzenci - by mógł wnieść swoje uwagi,
                      > prostować itp.? I w odpowiednim czasie?(...)

                      Oczywiscie, ze tak sadze. Sadze nawet wiecej. Otoz wyslanie listu lub faksu i rezygnacja po braku odpowiedzi lub odpowiedzi odmownej to za malo. Oni powinni zrobic co sie da, zeby Walesa odniosl sie do tresci ksiazki. Lacznie z poproszeniem o pomoc ludzi, ktorym Walesa ufa.
                      Ale po tym, co uslyszalem od Cenckiewicza w programie z TV Puls nie mam zludzen. Cenckiewicz mowi, ze jego postawe zyciowa uksztaltowal czlowiek, ktory dzialania Walesy pod koniec lat '80 uwazal za nowa Targowice ... Czego wiec teraz mozna od niego oczekiwac?
                      • bryt.bryt tak bardzo sie starali ... 21.06.08, 00:07
                        "(...)Jeśli chodzi o Lecha Wałęsę, Piotr Gontarczyk 26. września 2007 wysłał do niego pismo z propozycją spotkania. Mamy potwierdzenie wysłania tego pisma faksem do biura Lecha Wałęsy. Nigdy nie otrzymaliśmy odpowiedzi i zgody na takie spotkanie.(...)"

                        Co ciekawe, wywiad Cenckiewicza w TV Puls jest chyba z 19 wrzesnia 2007. I tydzien po emisji chca sie uprzejmie spotkac ze zdrajca ...

                        www.polskieradio.pl/trojka/salon/default.aspx?id=55194
                        • basia.basia popadasz pan w śmieszność! 21.06.08, 00:19
                          www.dziennik.pl/polityka/article195400/Prezes_IPN_Niech_biskup_najpierw_przeczyta_ksiazke.html

                          " Kurtyka, który kilka dni temu powiedział, że bez wątpienia Lech Wałęsa był
                          agentem "Bolkiem", oddaje byłemu prezydentowi hołd. "Przypomnę, że pan prezydent
                          Lech Wałęsa jest wybitną postacią historyczną, odcisnął swą aktywnością piętno
                          na losie wielu milionów Polaków, a zatem jest rzeczą oczywistą, że prowadzone są
                          badania historyczne wobec postaci historycznych - można by mnożyć przykłady
                          przywódców, o których publikowane są książki" - przekonuje szef IPN."

                          Tytuł tej książki to "SB a Lech Wałęsa" a cynk, że coś takiego wydajecie dostała
                          rzepa >>>

                          www.rp.pl/artykul/67404.html
                          która dała artykułowi tytuł "Kto nie chce książki o Wałęsie" i insynuowała, że
                          Tusk wysłał do pana emisariusza, by powstrzymać druk: "Tajemniczy emisariusz
                          Tuska miał nalegać, aby Kurtyka powstrzymał publikację książki o kontaktach
                          Lecha Wałęsy z SB, którą przygotowują dwaj historycy IPN".
                          Sprostowaliście tę wiadomość ale lawina ruszyła i wiadomo było od października,
                          że się szykuje coś przeciw Wałęsie.

                          A teraz pan mówi, że ten "bez wątpienia agent" jest "wybitną postacią
                          historyczną ..."?

                          To są szczyty hipokryzji!!!
                          • haen1950 Nie ma co się łudzić 21.06.08, 00:47
                            Kaczyńscy chcą odejść do historii z hukiem. Obejrzałem sobie teraz
                            tych dwóch ananasów z jakimś trzecim, morda esbecka, straszna.

                            Podsumowali Wałęsę na całego, esbek i koniec. Razem z całą resztą
                            okrągłego stołu. Cały czas się zastanawiałem, kto takie cyniczne
                            kanalie wychowuje i czym je karmi.

                        • basia.basia Re: tak bardzo sie starali ... 21.06.08, 00:38
                          bryt.bryt napisał:

                          > "(...)Jeśli chodzi o Lecha Wałęsę, Piotr Gontarczyk 26. września 2007 wysłał d
                          > o niego pismo z propozycją spotkania. Mamy potwierdzenie wysłania tego pisma fa
                          > ksem do biura Lecha Wałęsy. Nigdy nie otrzymaliśmy odpowiedzi i zgody na takie
                          > spotkanie.(...)"
                          >
                          > Co ciekawe, wywiad Cenckiewicza w TV Puls jest chyba z 19 wrzesnia 2007. I tydz
                          > ien po emisji chca sie uprzejmie spotkac ze zdrajca ...
                          >
                          > www.polskieradio.pl/trojka/salon/default.aspx?id=55194

                          Nie rozumiem tych facetów.
                          Dzisiaj znalazłam artykuł z rzepy - ten który anonsował książkę oraz
                          zanęcił, już samym tytułem: Kto nie chce ksiązki o Wałęsie" >>>

                          www.rp.pl/artykul/67404.html
                          a w tekście: "Tajemniczy emisariusz Tuska miał nalegać, aby Kurtyka powstrzymał
                          publikację książki o kontaktach Lecha Wałęsy z SB, którą przygotowują dwaj
                          historycy IPN." IPN prostował, że nic takiego nie miało miejsca ale wieść
                          poszła... Chyba się od GW roboty uczyli.

                          Piszą tam, że książka jest prawie gotowa a ten faks to tak na wszelki wypadek -
                          jakby im kto coś zarzucił. Chętnie bym zapoznała się z jego treścią.

                          ps
                          poprzedni post trafił tu przez pomyłkę i do tego nie wiem dlaczego.
                          • bryt.bryt Re: tak bardzo sie starali ... 21.06.08, 16:29
                            basia.basia napisała:

                            (...)
                            > Nie rozumiem tych facetów.
                            (...)

                            A ja rozumiem, co nie przeszkadza mi sie dziwic, a czasem nawet byc lekko
                            zmarwionym. Zeby zrozumiec wystarczy wiedziec, co ich uksztaltowalo.
                    • elwer-pancerfaust44 Re: wiesz co... 20.06.08, 23:57
                      Nie widziałaś filmu plusy dodatnie?Wałęsa grzecznie zapytany co sądzi o
                      dokumentach mu przedstawionych drze je i drze mordę na pytającego jakim prawem
                      odważył się go pytać.Pytać noblistę,tego który pokonał komunę itp podobne teksty
                      bufona.A wszystko to robił z MB w klapie i na tle Chrystusa na krzyżu.Może ci
                      młodzi autorzy nie chcieli być tak chamsko potraktowani.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka