zzaqq
02.07.08, 18:58
Kolejna odmowa przyjęcia odznaczeń z rąk jaśnie nam panującego.
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,75495,5418352,Prezydent_nie_jest_dla_mnie_zadnym_autorytetem.html
"Viktor Grotowicz: - Ważne jest nie tylko za co, ale też od kogo je się otrzymuje. Pan prezydent, jego brat i cała ich formacja polityczna jest dokładnym zaprzeczeniem tego, o co mi chodziło w opozycyjnej działalności. Forsowanie za wszelką cenę jednej ideologii, stawianie ponad wszystkim jednej partii, podporządkowywanie własnym politycznym i prywatnym interesom interesów społeczeństwa i całego państwa - to cechy każdej władzy totalitarnej. Przyjmowanie od takich ludzi odznaczenia za udział w opozycji antykomunistycznej, która była przecież opozycją antyautorytarną, jest dla mnie nieetyczne, jest sprzeniewierzeniem się ideałom, do których dążyłem w latach 70. w SKS.
Nasz studencki sprzeciw wobec rządów komunistów wynikał z etycznego odruchu, był niezgodą na panującą niesprawiedliwość, nietolerancję i brak swobód obywatelskich. Ale właśnie te trzy rzeczy cechowały rządy PiS, których teraz już pozostałością, jest pan prezydent. Obecny prezydent nie jest dla mnie żadnym autorytetem, a już na pewno nie moralnym. Stąd moja odmowa."