Dodaj do ulubionych

Wracając do Paradowskiej

IP: *.biaman.pl 30.09.03, 13:34
Jakby pomna uwag forumowiczów, Janina P. nowy felieton napisała językiem
nieco bardziej giętkim niż zwykle. Nie żeby zaraz wstąpiła na wysokości
sztuki felietonowej, ale w każdym razie nie zasypia się czytając toto.
Pytanie tylko: po co Janina P. toto napisała?
Janina P. kreśli sylwetkę Urbana, który zmienia fronty, wykonuje wolty
(niegdyś piewca stanu wojennego, dziś najbardziej socjaldemokratyczny spośród
socjaldemokratycznych osobników stąpających po polskiej ziemi), raz chwali,
innym zaś razem chłoszcze (co ostatnio zdarza mu się częściej) rząd i lewicę.
Itd.
A pointa jest taka:
"Mówi, jakby śmiejąc się w kułak: jestem bogaty, wolny i niezależny, jestem
szczery do bólu, wszyscy musicie się ze mną liczyć, a na przyjęcia wydawane
przeze mnie trzeba będzie zapisywać się u mojej żony. Jerzy Urban w roli
sumienia, kata i Katona lewicy – cóż to za niebywała autokreacja".

Cóż więc z tego czytelniku, zakochany w niezwykle przenikliwej najlepszej
dziennikarce RP, masz wyciągnąć dla siebie? Ano to, że dla p. Janiny P. Urban
był wiarygodny, kiedy pluł na opozycję w czasie stanu wojennego. Gdy
krytykuje rząd Leszka M., bójcie się mu ufać, bo to kanalia, a jego pismo
jest satyryczno-pornograficzne (poza tym zwabia sprzymierzeńców w sidła
obiadków żony, a to już jest postępowania karygodne!)! W ten sposób Lesio M.
znajduje drugą lewą rękę, która skutecznie go obejmuje i chroni przed atakami
siepaczy - siepaczy niespodziewanych, bo dotąd postrzeganych jako swoi.

polityka.onet.pl/artykul.html?DB=162&ITEM=1114023
Obserwuj wątek
    • Gość: ich1 Re: Wracając do Paradowskiej IP: *.ists.pl / *.ists.pl 30.09.03, 19:57
      Bratku, sam się ośmieszasz. Wychodzi na to, że dyskutjąc o Paradowskiej sam
      nie wiedziałeś o czym mówisz. Ten felieton jest z marca, nie wiem dlaczego
      piszesz o nim "nowy". Stawia to w nieciekawym świetle wysunięte przez ciebie
      argumenty. Ja też propnuję cytat:"To jest cios w samo serce władzy i jeśli
      nawet redaktor „Nie” pogrążył ostatecznie Lwa Rywina, potwierdzając literalnie
      wersje zdarzeń przedstawione wcześniej przez Michnika i Niemczyckiego (co dla
      ustaleń komisji może mieć znaczenie decydujące), to przede wszystkim
      skompromitował i obnażył praktyki władzy wokół całej tej afery. Dlatego też
      władza zareagowała nerwowo wystawiając na komicznej konferencji prasowej kilku
      swoich ministrów, którzy rewelacjom Urbana próbowali dać odpór i je
      zdezawuować". Jeżeli dla ciebie to jest ochrona Millera i odmówienie
      wiarygodności Urbanowi, to chyba nie znajdziemy płaszczyzny porozumienia.
      Proponuję jednak zastanawiać się nad czytanym tekstem, a nie wyciągać wniosków
      przed lekturą. To jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
      • Gość: bratek Re: Wracając do Paradowskiej IP: *.biaman.pl 30.09.03, 22:48
        "Płaszczyzny porozumienia" na pewno nie znajdziemy. Szukaj jej z Paradowską.
        • Gość: ich1 Re: Wracając do Paradowskiej IP: *.ists.pl / *.ists.pl 01.10.03, 08:50
          No to żeś mi dogadał. Przyznaj, że trochę się ośmieszyłeś.
    • Gość: polishAM Re: Wracając do Paradowskiej IP: *.nas18.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 30.09.03, 20:34
      Janina Paradowska? Laureatka Nagrody na najbardziej aktywną pracownicę agencji
      towarzyskich, za jej uległość wobec Adama Michnika? Przepraszam, ale kurestwo
      wśród dziennikarzy oceniam bardziej surowo niż aktualnie samych prostytutek.
      • alojz.kowol Łoj - ale ostro u wos mowa. 30.09.03, 20:48

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka