haen1950
06.08.08, 22:16
Nie robili by tak szeroko zakrojonej akcji o kryptonimie "Zdrówko
Kaczorka". Przecież takich rzeczy ukryć się nie da, są służby,
objawy, karty chorób, fachowcy i medykamenty. Ludzie gadają.
To kwestia najbliższych tygodni, kiedy poznamy dolegliwości trapiące
Jego Wysokość. A z całego nagłośnienia sprawy, głównie przez ludzi
Kaczorow wnioskuję, że rzecz kwalifikuje się do odesłania go na
rentę I grupy. Niech się biedak nie męczy, tylko leczy.
Palikot musi znać sprawę. Wie, że psychotropy są w użyciu. Akcentuje
chaos w głowie w zależności od okresów zapaści i lepszego
samopoczucia. Być może dochodzą też inne choróbska, wewnętrzne,
bolesne. W każdym razie ktoś niedługo ujawni sprawę i zażąda
leczenia. Z czystego humanizmu.