lupus.lupus
08.10.03, 09:43
Niemal na naszych oczach krystalizują się dwa nowe ugrupowania polityczne.
Myślę o Ordynackiej,która robi formalne przymiarki do startu w wyborach
europejskich i Zielonych 2004,którzy są już po kongresie założycielskim.
Z całą pewnością formacje te dołączą do moich "ulubionych" partii.Z dwójki
(SLD i Samoobrona) robi się nagle czwórka.Wzrost o 100 %.Zwracam się z apelem
do władz powstających ugrupowiań by z góry zaliczyli mnie do swojego
negatywnego elektoratu.Postaram się wytłumaczyc powody.
Środowisko Ordynackiej wykazuje się wyjątkową bezczelnością w wyborze momentu
swojego "ujawnienia się" W czasie gdy jej czołowi działacze i członkowie
władz (Czarzasty i Kwiatkowski) zamieszani są w kierownicze sprawstwo jednej
z największych afer III RP, Ordynacka ogłasza wszem i wobec,że chce bardziej
stanowczo angażować się w życie publiczne.
Bossowie Ordynackiej nie wspominają,że w zasadzie w życiu publicznym
funkcjonują (żerują) już bardzo długo.Członkowie tego stowarzyszenia oplatają
swoimi mackami niemal wszystkie urzędy publiczne. Z najwyższymi włącznie.
Kryminalna już niemal działalność Roberta Kwiatkowskiego w TVP i Włodzimierza
Czarzastego w KRRiT jest przykładem takiej aktywności.Fakt,że Ordynacką
kokietuje p.o. Prezydenta, który widzi tam swoje naturalne zaplecze jest
niemniej przygnębiający.
To,że Ordynacka wychodzi z cienia może budzić uzasadnione obawy.To formacja
zwarta i scementowana licznymi nieformalnymi układami personalnymi.
Zieloni 2004
W tym wypadku takich obaw nie ma.Moze pojawić się jedynie uśmieszek
politowania.Sprawa "Langenorta" wzmocniła środowisko feministycznych i
proaborcyjnych bojówkarzy.Na tyle,że podjęto decyzję o stworzeniu partii.
Politowanie budzi już sama lista założycieli. Agnieszka Graff,Kinga
Dunin,Magdalena Mosiewicz, Robert Biedroń ( mam do niego wyjątkową słabość-
lupus) i Kazimiera Szczuka.Właśnie bojówkarz Szczuka tłumaczyła genesis
Zielonych.
Zwróciła uwagę na rozczarowanie rządami SLD-UP, które niewiele zrobiły dla
legalizacji aborcji i związków homoseksualnych.Jako listek figowy (nomen omen)
we władzach Zielonych figuruje Jacek Bożek z ruchu ekologicznego.
Nowa partia skupia radykalnych proaborcyjnych bojówkarzy z Porozumienia
Kobiet 8 Marca,gejów,lesbijki,radykalnie nastawionych ekologów,
antyglobalistów,transwestytów,transseksualistów,fetyszystów i tego typu
zbieraninę.Nie zdziwiłbym się gdyby Zieloni pod swoje skrzydła przyjęli inne
uciskane przez ciemne społeczeństwo mniejszości-zoofilów i nekrofilów.
Wszak sama bojówkarz Szczuka twierdzi:
"Chcemy budować partię dla takich właśnie ludzi. Są to osoby, które robią
rzeczy pozytywne a nie mają żadnego przełożenia politycznego."
Najważniejszym bo jedynym punktem programu Zielonych jest wytoczenie kolejnej
wojny ideologicznej,podeptanie konsensusu społęcznego w kwestii aborcji i
wprowadzenie sprzecznego z cywilizacją chrześcijańską ustawodawstwa
przyjaznego homoseksualistom.
O zaciekłości założycieli Zielonych 2004 niech świadczy fakt wyrzucenia z ich
szeregów senatora UW Janusza Okrzesika za odchylenie "prawicowo-katolickie".
Śmiać się czy bać?
Pozdrawiam
lupus, negatywny wyborca