Dodaj do ulubionych

A ja wierze w wersjr Sawickiej

13.09.08, 03:58
bo śmierdzi od całej sprawy Ziobrowo-Mariuszkowymi prowokacjami jak z
zepsutych zębów sitwy pałacowej.
"Według Sawickiej powierzchowna znajomość z kursu przerodziła się w romans, a
salsa była erotyczna ("W tańcu całował moją szyję, dotykał moich bioder,
przyciskał mnie dosyć mocno do siebie"). Były SMS-y, komplementy, róże
owinięte sznurem sztucznych pereł, spotkania w restauracjach przy świecach,
wyjazdy nad Zalew Zegrzyński i nad morze do Jastarni i Juraty. Podczas jednego
z nich agent surfował na desce po Zatoce Puckiej. Sawicka zeznała: miała
poczucie winy, że w hotelu Bryza, zamiast przespać się z agentem, piła z nim
whisky i śpiewała do rana patriotyczne pieśni, bo on z pewnością liczył na coś
więcej. "

i wersja CBA

"Czy rzeczywiście można mówić o romansie Sawickiej z agentem? Nie znamy
jeszcze pełnej wersji CBA, jest w tajnych aktach śledztwa. W jednym z tajnych
tomów są zeznania agenta Tomasza, który ponoć jak najgorzej wyraża się o
powabach i seksualnej atrakcyjności Sawickiej. Między innymi na tej podstawie
prokuratura uznała, że romansu nie było, i odmówiła wszczęcia śledztwa
przeciwko agentom-uwodzicielom z CBA (z zawiadomienia Sawickiej). "
www.dziennik.pl/polityka/article236329/Poslanka_o_agencie_Czulam_jego_podniecenie.html
Obserwuj wątek
    • taziuta Ja też 13.09.08, 04:52
      zoro_wieczorowo_poro napisał:
      Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej

      > bo śmierdzi od całej sprawy Ziobrowo-Mariuszkowymi prowokacjami
      > jak z zepsutych zębów sitwy pałacowej.


      W wersję CBA może uwierzyć tylko ktoś kto z przyczyn zawodowych musi
      udawać głupiego... :)
      • paczula8 i ja, i ja ... 13.09.08, 11:36
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,65646,4589771.html
        też jej wierzę;) w końcu 'robi w polityce nie od dzisiaj i ma głowę
        na karku' ...


        • daktylek Re: i ja, i ja ... 13.09.08, 11:40
          Mam pytanie - skoro dziennikarze potrafili dotrzeć do podsłuchów
          Sawickiej, to dlaczego jeszcze nie dotarli do raportów "Tomasza" czy
          jak mu tam było?
          • paczula8 Re: i ja, i ja ... 13.09.08, 11:42
            pytaj dziennikarzy.
            • daktylek Re: i ja, i ja ... 13.09.08, 11:45
              nie dziennikarzy, a tych, kto sprzedał te informacje - dlaczego nie
              wystawiają raportów na sprzedaż ...
        • paczula8 Re: i ja, i ja ... 13.09.08, 11:42
          a to mi sie podoba najbardziej ...

          "Sawicka: Stąd wiesz, ja muszę być przygotowana na każdy wariant. W
          politykę się nie musicie mieszać, tylko kasę dajcie."


          ... no widać, że kobieta wie czego chce ... jak takiej nie wierzyć ;)
          • kataryna.kataryna Re: i ja, i ja ... 13.09.08, 18:16
            paczula8 napisała:

            > a to mi sie podoba najbardziej ...
            >
            > "Sawicka: Stąd wiesz, ja muszę być przygotowana na każdy wariant. W
            > politykę się nie musicie mieszać, tylko kasę dajcie."





            To jest język miłości, nie znasz się :)
    • ehehehe Re: Tym co wierzą w wersje Sawickiej 13.09.08, 05:05
      Sawicka zeznała: miała
      poczucie winy, że w hotelu Bryza, zamiast przespać się z agentem, piła z nim
      whisky i śpiewała do rana patriotyczne pieśni, bo on z pewnością liczył na coś
      więcej.

      W jednym z tajnych
      > tomów są zeznania agenta Tomasza, który ponoć jak najgorzej wyraża się o
      > powabach i seksualnej atrakcyjności Sawickiej.

      Komu jeszcze baba w domu śpiewa patriotyczne pieśni ?
      • taziuta Re: Tym co wierzą w wersje Sawickiej 13.09.08, 05:15
        ehehehe napisał:

        > Komu jeszcze baba w domu śpiewa patriotyczne pieśni ?

        Kaczyńskim? Ich mamusia?
        • ehehehe [...] 13.09.08, 07:03
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • daktylek Re: Tym co wierzą w wersje Sawickiej 13.09.08, 11:02
        ehehehe napisał: Komu jeszcze baba w domu śpiewa patriotyczne
        pieśni ?

        A komu chłop w domu nie śpiewa patriotycznych pieśni, jak sie upije?
        Toż przecież innych pieśni nie znamy ... :))
        • ayran Re: Tym co wierzą w wersje Sawickiej 13.09.08, 11:09
          daktylek napisał:

          > A komu chłop w domu nie śpiewa patriotycznych pieśni, jak sie upije?
          > Toż przecież innych pieśni nie znamy ... :))

          Są jeszcze kolędy (ale to pieśni sezonowe) i pewna piosenka w rytmie mazurka z
          refrenem "z ziemi polskiej do Wolski".
          • daktylek Re: Tym co wierzą w wersje Sawickiej 13.09.08, 11:11
            pewna piosenka w rytmie mazurka z refrenem "z ziemi polskiej do
            Wolski" miała tylko premierę, bo się jakoś nie przyjęła :PP
    • haen1950 Warto popatrzeć na daty i fakty 13.09.08, 08:01
      Młody Wałęsa mówi, że już grubo wcześniej wypytywała go o możliwości
      biznesowe. Wkręciła się do nich na imieniny, odstawiała ważniaczkę.
      Pisowskie podsłuchy nie miały problemu wyłapać kandydatkę.

      Zaczęło się w styczniu 2007, zaopiekowali się nią na kursie. Dziwnym
      zbiegiem okoliczności w tym samym miesiącu ruszyła też prowokacja na
      Leppera. Rzecz widzę tak, że tajna trójca - Kaczor, Ziobro i
      Kamiński uznała, że pora przejść do "realizacji" (jak to się u
      prokuratorów mówi) skonsumowanej wiedzy.

      Wyszło, jak to nich zwykle. Prowokacje obróciły się przeciw
      prowokotarom i dzisiaj mogą tylko rozpamiętywać i fałszować swoją
      prymitywną głupotę. Jak to zrobił Kaczor ostatnio w Fakcie.
    • daktylek Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:04
      Też bardziej wierzę Sawickiej niż CBA. Nawet z tego powodu, że baby
      bywaja tak głupie, że przerasta to ludzkie pojęcie.

      P.S. To ostatnie nie odnosi się do kobiet :)
    • masuma Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:09
      Choć to wszystko niesmaczne, też jej wierzę
      • pozarski Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:14
        Czy CBA nie mogloby puscic na You Tube tych spiewow? Interesuje mnie,czy
        spiewali na dwa glosy,czy kazde co innego.;)
        • daktylek Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:15
          Jeśli śpiewali np. "Sokoły" albo "Czerwony pas" to mogli na dwa głosy
          • ayran Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:19
            daktylek napisał:

            > Jeśli śpiewali np. "Sokoły" albo "Czerwony pas" to mogli na dwa głosy

            Wymienione piosenki nie wydają mi się jakoś szczególnie patriotyczne.
            Przynajmniej polsko-patriotyczne. Chyba że oboje państwo są na przykład Hucułami.
            • daktylek Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:21
              Problem w tym, że na większośći pijanych imprez akurat te się
              śpiewa ...
              • pozarski Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:49
                Za moich czasow spiewalo sie Goralu,czy ci nie zal..;)
            • masuma Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:22
              A Ty jaki repertuar patriotyczny śpiewasz na spędach, ogniskach,
              czy rodzinnych wieczorach? Inny? Jaki?
              • ayran Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:24
                masuma napisał:

                > A Ty jaki repertuar patriotyczny śpiewasz na spędach, ogniskach,
                > czy rodzinnych wieczorach? Inny? Jaki?

                Jest taka popularna piosenka zaczynająca się od słów "My Indianie, co pędzimy w
                wiadrach", czy coś takiego. Ale nie nazywałbym jej patriotyczną. A osobiście
                najczęściej śpiewam "Largo al Factotum".
                • joannabarska Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:28
                  Za wzystko winię chłopów.Nie umieją brać się za kobiety z kopyta!
                  • melisa-bb Kazdy ma prawo do swojej głupoty 13.09.08, 11:34

                • daktylek Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:35
                  www.youtube.com/watch?v=Yf4c8uREO3U
                  • basia.basia Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 14:53
                    to wyśpiewuję:)

                    www.wrzuta.pl/audio/bLqfFS9jw5/tadeusz_chyla_-_ballady_-_07._ballada_o_cysorzu
                    Cysorz

                    Cysorz to ma klawe życie
                    Oraz wyżywienie klawe!
                    Przede wszystkim już o świcie
                    Dają mu do łóżka kawę,
                    A do kawy jajecznicę,
                    A jak już podeżre zdrowo,
                    To przynoszą mu w lektyce
                    Bardzo fajną cysorzową.
                    Słychać bębny i fanfary,
                    Prezentują broń ułani:
                    - Posuń no się trochę, stary!
                    Mówi Najjaśniejsza Pani.
                    Potem ruch się robi w izbach,
                    Cysorz z łóżka wstaje letko,
                    Siada sobie w złoty zycbad,
                    Złotą goli się żyletką
                    I świeżutki, ogolony,
                    Rześko czując się i zdrowo
                    Wkłada ciepłe kalesony
                    I koszulkę flanelową.
                    A tu przyjemności same
                    Oraz niespodzianek wiele:
                    Przynoszą mu "Panoramę",
                    "WTK" i "Karuzelę",
                    "Filipinkę" i "Sportowca"
                    I skrapiają perfumami
                    I może grać w salonowca
                    z Marszałkiem i Ministrami.
                    Salonowiec sport to miły,
                    Lecz cesarska pupa - tabu!
                    On ich może z całej siły,
                    A oni go muszą słabo...
                    Po obiedzie złota cytra
                    Gra prześliczną melodyjkę,
                    Cysorz bierze z szafy litra
                    I odbija berłem szyjkę.
                    Sam popije - starej niańce
                    Da pociągnąć dla ochoty.
                    A kiedy już jest na bańce,
                    To wymyśla różne psoty
                    Potem ciotkę otruć każe
                    Albo cichcem zakłuć stryjca...
                    ...dobrze, dobrze być cysorzem,
                    Choć to świnia i krwiopijca!


                • daktylek Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:35
                  No ewentualnie jeszcze można "Stokrotkę" ...
                • masuma Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:38
                  Płonie ognisko i szumią knieje, Deszcz jesienny, deszcz,
                  Jędrusiowa dola, Serce w plecaku.... :-)
                  • daktylek Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:42
                    My pierwsza brygada, Rozszumialy sie wierzby placzace, O mój
                    rozmarynie
                    • xenocide Lepkie lapska Sawickiej 13.09.08, 11:48
                      Po co bralas ta kase ?
                      Uczciwy czlowiek nie bierze lapowek !
                  • pozarski Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 11:54
                    Masumo!!! Serce w plecaku po pijaku? Z kobieta????;)))
    • papac Bezczelne, medialne czary-mary 13.09.08, 11:47
      Z treści publikowanych podsłuchów posłanki Beaty Sawickiej wyłaniała się kuta na
      cztery nogi, przebiegła karierowiczka pozbawiona skrupułów.
      całość:
      iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2838&Itemid=2
      • ayran niesamowite 13.09.08, 11:50
        kolega funkcjonalny wreszcie wstrzelił się z linkiem w temat wątku.
        • zoro_wieczorowo_poro Re: niesamowite 13.09.08, 12:00
          też się dziwie. A wracając do tematu. Zastanawia mnie co w styczniu agent Tomek
          robił na szkoleniu rad nadzorczych gdzie poznał Sawicką, bo z Mariuszkowych
          tłumaczeń wynika , że akcja rozpoczęła się dopiero w czerwcu?
          • ayran Re: niesamowite 13.09.08, 12:04
            Akcja z Sawicką i działką na Helu tak. Natomiast wcześniej był kurs, w którym
            uczestniczyło kilkoro posłów z opozycji. Agent Tomek (i zapewne nie tylko on)
            był tam zapewne w celu typowania kandydatów (a konkretnie kandydatek) do
            wrobienia w sprawę.
            • zoro_wieczorowo_poro Re: niesamowite 13.09.08, 12:08
              też tak myślę. Teraz wystarczy odtworzyć miłosne smsy od Tomasza_Południowca,
              znaleźć świadków miłosnych amorów i wykwintnych kolacji z cygańskimi kapelami i
              cała akcja jest tam gdzie kaczy rząd dostał kopa w wyborach, czyli w doopie
              • kataryna.kataryna Re: niesamowite 13.09.08, 18:15
                zoro_wieczorowo_poro napisał:

                > też tak myślę. Teraz wystarczy odtworzyć miłosne smsy od Tomasza_Południowca,
                > znaleźć świadków miłosnych amorów i wykwintnych kolacji z cygańskimi kapelami i
                > cała akcja jest tam gdzie kaczy rząd dostał kopa w wyborach, czyli w doopie



                Tylko dlaczego przez rok się to Sawickiej nie udało?
            • haen1950 Re: niesamowite 13.09.08, 12:11
              Przeczytaj uważniej zeznania młodego Wałęsy. Ona już była
              wytypowana. Doskonały materiał ludzki dla pisowskich eksperymentów.
              • zoro_wieczorowo_poro Re: niesamowite 13.09.08, 12:18
                jedno jest pewne. Odbije się Mariuszkowi Sawicka jak juhasowi żentycą
              • ayran Re: niesamowite 13.09.08, 12:28
                haen1950 napisał:

                > Przeczytaj uważniej zeznania młodego Wałęsy. Ona już była
                > wytypowana. Doskonały materiał ludzki dla pisowskich eksperymentów.

                Nie chce mi się szukać jakichś zeznań Sławka. To że Sawicka była prowadzona
                przez ABW, które pracowało nad posłami PO (ze Schetyną i Biernackim włącznie)
                wiadomo od dość dawna.

                wyborcza.pl/1,85847,4730331.html
                • ehehehe Re: niesamowite 13.09.08, 12:52
                  . To że Sawicka była prowadzona
                  > przez ABW, które pracowało nad posłami PO (ze Schetyną i Biernackim włącznie)
                  > wiadomo od dość dawna.

                  Jest jednak w jej działaniach nuta podejrzliwości i chęć konfrontacji z osobami
                  , które miały lub mają coś wspólnego ze słuzbami dla rozpoznania osoby z którą
                  toczyła tą "gre", chęci upewnienia się.
                  wałesa, biernacki, pitera....
                  Ona wręcz wyła do różnych osób o jakąkolwiek informacje potwierdzającą znajomość
                  środowiskową "swojego partnera"

                  Nie wiedziała głupia, że jest obserwowanoa z różnych "punktów"
                  i tych z którymi tworzyła korpus służby cywilnej.

                  Można z duża dozą pewności przypuszczać, że w namierzeniu jej
                  dopomógł poseł A.G.
                  • ayran Re: niesamowite 13.09.08, 13:55
                    ehehehe napisał:

                    > osobami
                    > , które miały lub mają coś wspólnego ze słuzbami dla rozpoznania osoby z którą
                    > toczyła tą "gre", chęci upewnienia się.
                    > wałesa, biernacki, pitera....

                    A co miał wspólnego ze służbami młody Wałęsa? Albo Pitera?

                    > Ona wręcz wyła do różnych osób o jakąkolwiek informacje potwierdzającą znajomoś
                    > ć
                    > środowiskową "swojego partnera"

                    Nie mam pojęcia o co może chodzić w powyższym zdaniu.


                    > Można z duża dozą pewności przypuszczać, że w namierzeniu jej
                    > dopomógł poseł A.G.

                    A któż to taki?
    • woda.woda I w konkluzji: 13.09.08, 12:35
      "Bez względu na to, czy wersja Sawickiej o gorącym romansie z
      agentem jest prawdziwa, czy jest mistyfikacją, z akt sprawy wynika
      czarno na białym: posłankę PO z funkcjonariuszem CBA łączyło coś
      więcej niż przyjaźń."

      Pomijając fatalny gust pani poseł, bardzo do uwierzenia jest wersja
      o wykorzystaniu jej słabych stron.
      • ayran Re: I w konkluzji: 13.09.08, 13:56
        woda.woda napisała:


        > Pomijając fatalny gust pani poseł, bardzo do uwierzenia jest wersja
        > o wykorzystaniu jej słabych stron.

        Skąd wiadomo, że gust fatalny?
        • woda.woda Re: I w konkluzji: 13.09.08, 13:59
          Hmmmmm...

          "Obwieszony był złotą biżuterią, bransoletka i łańcuch na szyi,
          pachniał drogimi wodami. Kiedy czekał na mnie pod Sejmem, rozpinał
          kilka guzików koszuli (...) Początkowo czesał włosy do tyłu, włosy
          wyżelowane, były to loki"

          :)
          • ayran Re: I w konkluzji: 13.09.08, 14:06
            woda.woda napisała:

            > Hmmmmm...
            >
            > "Obwieszony był złotą biżuterią, bransoletka i łańcuch na szyi,
            > pachniał drogimi wodami. Kiedy czekał na mnie pod Sejmem, rozpinał
            > kilka guzików koszuli (...) Początkowo czesał włosy do tyłu, włosy
            > wyżelowane, były to loki"
            >
            > :)
            Najważniejsze wydaje mi się, że pachniał a nie cuchnął czy capił, a że tam
            guziki rozpinał czy włosy żelował....
            Ciekawe dlaczego włosy czesał do tyłu początkowo.
            • woda.woda Re: I w konkluzji: 13.09.08, 14:08

              > Ciekawe dlaczego włosy czesał do tyłu początkowo.

              A bo:
              "włosy wyżelowane, były to loki, a myślę, że tak od czerwca nosił
              inną fryzurę, bardzo atrakcyjną, włosy miał prawie do ramion."
              • remez2 Re: I w konkluzji: 13.09.08, 14:48
                Mądra ta Beta S. jest ponad wszelkie wyobrażenie. I tacy ludzie stanowią w
                Polsce p r a w o.
                • woda.woda Re: I w konkluzji: 13.09.08, 15:31
                  Nie sądzę, aby była głupsza od posła Łyżwińskiego.
                  • remez2 Re: I w konkluzji: 13.09.08, 17:12
                    woda.woda napisała:

                    > Nie sądzę, aby była głupsza od posła Łyżwińskiego.
                    Pewnie nie. Można wymienić jeszcze kilku innych. Ale wniosek jest jeden - ich
                    pobyt w Sejmie to fatalne nieporozumienie.
                  • wanda43 Re: I w konkluzji: 13.09.08, 20:45
                    Albo od klempy na ten przyklad.
    • remez2 A ja nie. Jest taka zasada stosowana przez 13.09.08, 12:40
      oszustów - uczciwego nie oszukasz.
      • taziuta Re: A ja nie. Jest taka zasada stosowana przez 13.09.08, 14:08
        remez2 napisał:

        > oszustów - uczciwego nie oszukasz.

        Oszuści wyszukują naiwnoty.
        Nieuczciwi ludzie też czasami są naiwni...
        • remez2 Re: A ja nie. Jest taka zasada stosowana przez 13.09.08, 14:19
          taziuta napisał:


          > Oszuści wyszukują naiwnoty.
          > Nieuczciwi ludzie też czasami są naiwni...
          Wybacz ale to nie tak działa. Do uczciwego z nieuczciwą propozycją nie startuj,
          bo z całą pewnością odmówi. Nieuczciwy sądzi, że jest cwańszy od proponującego i
          pada jak B. Sawicka.
    • republika.republika koniak dla Biernackiego 13.09.08, 12:42
      "Sawicka za telefon chciała odwdzięczyć się butelką szkockiej whisky
      Glenmorangie, którą dostała od agenta CBA. Według prokuratury taka butelka
      kosztuje 2300 zł. Ale Biernacki odmówił przyjęcia trunku."

      CBA chciała skorumpować Biernackiego. Jarek w ten sposób przygotowywał się do
      wyborów. Obrzydliwe
      • zoro_wieczorowo_poro Re: koniak dla Biernackiego 13.09.08, 12:48
        to są działania bezpartyjnego strażnika porządku i praworządności Mariusza K. Do
        tego dodajmy prowokacje wymierzoną w Leppera i mamy pełny obraz CBA jako kaczej,
        karzącej płetwy sprawiedliwości
        • remez2 O ile pamiętam, 13.09.08, 12:52
          PO radośnie poparła pomysł PiS - utworzenia partyjnej policji politycznej.
          • republika.republika Re: O ile pamiętam, 13.09.08, 13:56
            remez2 napisał:

            > PO radośnie poparła pomysł PiS - utworzenia partyjnej policji politycznej.

            każda instytucja może być wykorzystana do partyjnych celów.
            Zgodnie z Twoją filozofią należałoby zlikwidować policję, prokuraturę, służby
            specjalne, ...
            • remez2 Re: O ile pamiętam, 13.09.08, 14:03
              republika.republika napisała:


              > każda instytucja może być wykorzystana do partyjnych celów.
              > Zgodnie z Twoją filozofią należałoby zlikwidować policję, prokuraturę, służby
              > specjalne, ...
              Oryginalny wniosek ale taki bardziej obok. Czemu to robisz?
              Ja napisałem o utworzeniu policji partyjnej - bo taki był cel PiS a właściwie
              POPiSu. Ale dżin wymknął się spod kontroli.
              • ayran Re: O ile pamiętam, 13.09.08, 14:09
                remez2 napisał:

                > Ja napisałem o utworzeniu policji partyjnej - bo taki był cel PiS a właściwie
                > POPiSu. Ale dżin wymknął się spod kontroli.

                Wcale się nie wymknął. PO dała się ograć - chłopaki (i dziewczyny) zagłosowali
                za powołaniem CBA, bo inaczej PiS oskarżyłby ich o sprzyjanie korupcji, po czym
                PiS ukształtował CBA tak jak chciał - powołując na szefa swojego człowieka,
                którego miał pod kontrolą przez każdą chwilę (nawet jeśli Mariusz K. wierzy, że
                było inaczej).
                • remez2 Re: O ile pamiętam, 13.09.08, 14:17
                  ayran napisał:



                  > Wcale się nie wymknął. PO dała się ograć - chłopaki (i dziewczyny) zagłosowali
                  > za powołaniem CBA, bo inaczej PiS oskarżyłby ich o sprzyjanie korupcji, po czym
                  > PiS ukształtował CBA tak jak chciał - powołując na szefa swojego człowieka,
                  > którego miał pod kontrolą przez każdą chwilę (nawet jeśli Mariusz K. wierzy, że
                  > było inaczej).
                  Mówimy o tym samym. PO naiwnie sądziła, że CBA to będzie młot na lewicę. I masz
                  rację - została ograna przez Większego z Mniejszych. Co pięknie świadczy o
                  potencjale intelektualnym w PO zgromadzonym. :-)
                  • ayran Re: O ile pamiętam, 13.09.08, 14:33
                    remez2 napisał:

                    > Mówimy o tym samym. PO naiwnie sądziła, że CBA to będzie młot na lewicę. I masz
                    > rację - została ograna przez Większego z Mniejszych. Co pięknie świadczy o
                    > potencjale intelektualnym w PO zgromadzonym. :-)


                    To nie to samo. Moim zdaniem naiwność i wiara w brak złych intencji po drugiej
                    stronie, wcale nie muszą źle świadczyć o potencjale intelektualnym. Teraz
                    oczywiście wiadomo, że jak PiS przystępuje do jakichś działań, to chodzi mu o
                    ogranie i zniszczenia "partnera" - dwa-trzy lata temu to wcale nie musiało być
                    takie oczywiste.
                    • remez2 Re: O ile pamiętam, 13.09.08, 14:46
                      ayran napisał:


                      > To nie to samo. Moim zdaniem naiwność i wiara w brak złych intencji po drugiej
                      > stronie, wcale nie muszą źle świadczyć o potencjale intelektualnym. Teraz
                      > oczywiście wiadomo, że jak PiS przystępuje do jakichś działań, to chodzi mu o
                      > ogranie i zniszczenia "partnera" - dwa-trzy lata temu to wcale nie musiało być
                      > takie oczywiste.
                      Ale powinno. Polityka jest jedną z bardziej brudnych spraw. Jeżeli ktoś chce się
                      nią skutecznie zajmować, m u s i umieć przewidywać najgorsze warianty.
                      Oczekiwanie uczciwości od ludzi typu Bracia, jest karygodną naiwnością, co
                      eliminuje z polityki. Albo płaci się wysoką cenę. Tertium non datur.
                      • ayran Re: O ile pamiętam, 13.09.08, 14:51
                        remez2 napisał:


                        > Oczekiwanie uczciwości od ludzi typu Bracia, jest karygodną naiwnością, co
                        > eliminuje z polityki. Albo płaci się wysoką cenę. Tertium non datur.

                        Być może. z tym ze ludzie nieuczciwi są w swoim procederze skuteczni wtedy, gdy
                        dobrze udają uczciwych. W 2002 roku głosowałem na Lecha K. jako prezydenta
                        Warszawy. W drugiej turze, ale jednak - nie byłem w stanie przewidzieć, jakiej
                        to klasy mąż stanu.
                        • remez2 Re: O ile pamiętam, 13.09.08, 15:02
                          ayran napisał:


                          > z tym ze ludzie nieuczciwi są w swoim procederze skuteczni wtedy, gdy
                          > dobrze udają uczciwych.
                          W tym główna siła oszustów.
                          > W 2002 roku głosowałem na Lecha K. jako prezydenta
                          > Warszawy. W drugiej turze, ale jednak
                          Nie zainteresowałeś się jego dotychczasowymi "osiągnięciami".
                          > - nie byłem w stanie przewidzieć, jakiej to klasy mąż stanu.
                          Rozumiem, że tego określenia użyłeś przez wrodzoną kurtuazję. :-)
                          • ayran Re: O ile pamiętam, 13.09.08, 15:08
                            remez2 napisał:


                            > Nie zainteresowałeś się jego dotychczasowymi "osiągnięciami".

                            Nie na tyle. Miałem do wyboru jego i Balickiego, obu z osiągnięciami.

                            > > - nie byłem w stanie przewidzieć, jakiej to klasy mąż stanu.

                            > Rozumiem, że tego określenia użyłeś przez wrodzoną kurtuazję. :-)

                            Mówiąc szczerze, nabytą.
      • ayran mój Boże.... 13.09.08, 13:57
        whisky to nie koniak!

    • basia.basia Jakby ona miała więcej oleju w głowie 13.09.08, 13:51
      i nie byłą pazerna to by się nie dała zmanipulować.
      Nie będę płakała nad panią Sawicką ale... w tej sprawie coś
      śmierdzi i wygląda na to, że została wyselekcjonowana w ściśle
      określonym celu, podpuszczona i wpadła. Nie sądzę, żeby państwo
      prawa miało prawo namawiać obywatela do występku a potem go
      za jego popełnienie karać. Myślę, że w amerykańskim sądzie
      kobieta zostałaby uniewinniona właśnie dlatego, że funkcjonariusz
      publiczny ją omotał i do przestępstwa skłonił.
    • allspice Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 14:11
      zupełnie straciła głowę dla tego agenta:)
      • remez2 Re: A ja wierze w wersjr Sawickiej 13.09.08, 14:21
        allspice napisała:

        > zupełnie straciła głowę dla tego agenta:)
        A podobno głowa służy do myślenia.
    • qqazz Ja też wierzę częściowo w jej wersję 13.09.08, 17:44
      zwłaszcza w to że reforma słuzby zdrowia miała być pretekstem do "kręcenia
      lodów" przez szemranych cwaniaczków związanych z PO.



      pozdrawiam
      • remez2 Re: Ja też wierzę częściowo w jej wersję 13.09.08, 17:47
        qqazz napisał:

        > zwłaszcza w to że reforma słuzby zdrowia miała być pretekstem do "kręcenia
        > lodów" przez szemranych cwaniaczków związanych z PO.
        Co się odwlecze, to nie uciecze.
    • haen1950 Sawicka zwerbowana? 13.09.08, 17:45
      Niektórzy tak sądzą, ale to mało prawdopodobne. Za głupia i za
      próżna była. Ze strachu przed odsiadką wyśpiewała by przed
      prokuratorem wszystko - ale tego nie ma.

      Była tylko świetnie prowadzona. To i tak cud, że nikogo więcej z
      platfusów nie pociągnęła ze sobą na dno. Bo intensywnie próbowała.
    • goldenwomen34 kazdy kto zdecydowal sie byc posłem........... 13.09.08, 17:56
      musial zdawac sobie sprawe , ze bedzie poddawany probom korupcji i
      tylko uczciwośc będzie tego miarą. Sawicka próby nie przeszła.Prózny
      jej płacz,
    • wesolyromekmmv Rywin nie składał propozycji korupcyjnejMichnikowi 13.09.08, 19:32
      Po prostu odpowiedział na zaloty Adama Michnika i próbował podobnie
      jak Sawicka pomóc zalotnikowi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka