goldenwomen11
30.10.08, 21:39
glos.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=881&Itemid=76
Donald Tusk podczas wizyty w Chinach nie mówił o prawach człowieka,
bo jak twierdzi zrobiła to za niego UE. Chwalił za to ekonomiczny
sukces komunistycznego reżimu.
Premier Donald Tusk powiedział, że celowo nie poruszał kwestii praw
człowieka podczas wizyty w Pekinie, bo w imieniu krajów europejskich
zrobiła to Unia. Podkreślił, że Polska domaga się poszanowania praw
człowieka w tym kraju, ale chce łączyć to z dobrymi stosunkami
gospodarczymi z Chinami. Donald Tusk zaznaczył, że jego zdaniem
skuteczniejszą metodą wywierania nacisku na Chiny jest wpływanie na
stanowisko Unii Europejskiej w tej sprawie.
W czasie wizyty w Chinach prezydent spotkał się między innymi z
przywódcami Pakistanu i Korei Południowej. Z premierem Pakistananu
Jusafem Razą Gilanim Donald Tusk rozmawiał o sytuacji porwanego w
tym kraju Polaka i wspólnych staraniach na rzecz jego uwolnienia. Z
kolei rozmowa z przedstawicielami Korei Południowej, z którą - jak
podkreślił premier - mamy tradycyjnie dobre stosunki, dotyczyła
możliwości współpracy przy budowie elektrowni jądrowej.
Po pięciu dniach pobytu w Chinach polska delegacja wraca do kraju. W
opinii szefa rządu, nastąpiło nowe otwarcie w reacjach polsko-
chińskich.
wp.pl/RZ
Pełowiaki jak mi to wytlumaczycie dlaczego Tusku zbojkotował
igrzyska a pojechał w druga podróz zycia własnie do CHin?