Dodaj do ulubionych

Dość tych kłamstw!

22.12.08, 10:11
Dziwię się rzetelnym dziennikarzom, ale i lewicowym politykom,
takim jak Kalisz we wczorajszej 'Kawie na ławę', że nie protestują
gdy prawicowi politycy kłamią, iż esbekom zabrano tylko 'przywileje'
aby wyrównać ich emerytury z tymi, jakie otrzymują zwykli emeryci.
Jest to kłamstwo, bo 'zwykli' otrzymują je wg przelicznika 1,3
podczas gdy esbekom obniżono do 0,7. Jest pewna różnica... ;)

Wydaje mi się, że lewica daje się tu niepotrzebnie tłamsić,
zamiast korzystać z okazji i wykazywać zakłamanie prawicy, w tym
i większości dziennikarzy, którzy czemuś lewicy nie lubią. ;)

Esbeckie emerytury to jedno, ale uważam, że generalnie
lewica nie wykorzystuje również wielu okazji do wykazywania jak
sklerykalizowana jest polska polityka, i do prezentowania siebie
jako jedynej alternatywy dla kołtunów. No chyba, że w niej też
przeważa nurt kołtuński, i de facto nie są żadną alternatywą... :)
Obserwuj wątek
    • zgred-zisko Re: Dość tych kłamstw! 22.12.08, 10:21
      Przecież wszyscy wiedzą, że to tylko taka gra. Trzeba zatkać usta "opinii
      społecznej żądnej krwi". Dlatego sklecono ustawę tak ułomną, że nie ma szansy
      się ostać przez żadnym trybunałem. A wtedy będzie można spokojnie powiedzieć:
      "zrobiliśmy co mogliśmy".
      • taziuta Re: Dość tych kłamstw! 22.12.08, 10:26
        zgred-zisko napisał:

        > Przecież wszyscy wiedzą, że to tylko taka gra. Trzeba zatkać
        > usta "opinii społecznej żądnej krwi". Dlatego sklecono ustawę tak
        > ułomną, że nie ma szansy się ostać przez żadnym trybunałem.
        > A wtedy będzie można spokojnie powiedzieć: "zrobiliśmy co
        > mogliśmy".

        To akurat tak, ale przy okazji można ugrać też trochę 'punktów'
        wykazując zakłamanie prawiczków, tam gdzie się sami o to proszą. :)
        • zoro_wieczorowo_poro Re: Dość tych kłamstw! 22.12.08, 10:36
          obroną sbków raczej mało się ugra. Stawiam na układ- ułomna ustawa kóra nie ma
          szans na przejście , w zamian za cisze i zezwolenie prawicy na szum medialny i
          bicie punktów
          • taziuta Re: Dość tych kłamstw! 22.12.08, 11:01
            zoro_wieczorowo_poro napisał:

            > obroną sbków raczej mało się ugra. Stawiam na układ- ułomna ustawa
            > kóra nie ma szans na przejście , w zamian za cisze i zezwolenie
            > prawicy na szum medialny i bicie punktów

            OK., nie mówię, żeby bronić esbeków, to dziś faktycznie
            'niepoprawne politycznie', ale by nie rezygnować z okazji zdobywania
            własnych punktów 'przy okazji' :) A jak, to już wyłuszczyłem powyżej.
            • zoro_wieczorowo_poro Re: Dość tych kłamstw! 22.12.08, 11:11
              Lewica nie ugra NIC poza łatką obrońców starego i sbeków. Dlatego, wiedząc że
              ten gniot nie przejdzie pozwalają na ekstaze w mediach. Podnosząc głos w tej
              sprawie razej straciliby niż zyskali. A finisz sprawy jest razej znany
            • 1stanczyk nie mówię, żeby bronić esbeków, to dziś faktycznie 22.12.08, 11:17
              << nie mówię, żeby bronić esbeków, to dziś faktycznie 'niepoprawne politycznie' >>

              No tak, nie bronic esbekow nie dlatego, ze byly i sa to zwykle sprzedajne,
              karierowiczowskie, scierwa na uslugach radzieckiego namiestnictwa ale dlatego,
              ze to dzisiaj jest 'niepoprawne politycznie'

              Jesli mozna zrobic dalszy krok w strone politycznego cynizmu to moze go chyba
              zrobic tylko autorka cytowanego fragmentu majaca sie za przedstawicielke "lewicy".
              Zarzucanie w takim kontekscie swoim wspoltowarzyszom braku agresywnosci w
              mediach wobec slusznej decyzji Sejmu o zakonczeniu honorowania sprzedajnego
              karierowiczowskiego scierwa na uslugach radzieckiego namiestnictwa wysokimi
              emeryturami, dopelnia obrazu naszej cynicznej i wyzbytej wszelkich zahamowan
              "lewicy"!


              Re: Dość tych kłamstw!
              • taziuta Może to i cyniczne, nie przeczę :) 22.12.08, 11:46
                1stanczyk napisał:

                > No tak, nie bronic esbekow nie dlatego, ze byly i sa to zwykle
                > sprzedajne, karierowiczowskie, scierwa na uslugach radzieckiego
                > namiestnictwa ale dlatego, ze to dzisiaj jest 'niepoprawne
                > politycznie'
                >
                > Jesli mozna zrobic dalszy krok w strone politycznego cynizmu to
                > moze go chyba zrobic tylko autorka cytowanego fragmentu majaca sie
                > za przedstawicielke "lewicy".

                1. Nie jestem autorką, lecz autorem ;)

                2. Nie jestem przedstawicielem lewicy, a jedynie sympatykiem,
                a i to bardziej takiej lewicy jaką chciałbym aby ona była, a nie
                jest obecnie - patrz link poniżej;

                3. Nie tyle chodziło mi o obronę esbeków ile zasady praw nabytych,
                która ewidentnie została złamana, oraz o sprzeciw wobec stosowania
                zasady odpowiedzialności zbiorowej. Masz dowody, że jakiś esbek
                popełnił przestępstwa, to zgłoś się do IPN, a dostaniesz medal!
                Natomiast umyka ci fakt, że każdy kraj ma tajną policję, również
                IIIRP, a wśród policjantów trafiają się różni ludzie, oczywiście,
                w tym pewnie i ścierwa, ale nazwanie tak całej formacji świadczy
                o jakiejś fobii, która ogranicza, i pada na mózg, jak widać... ;)

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=86563&w=88860450&a=88864152
                • 1stanczyk Re: Może to i cyniczne, nie przeczę :) 22.12.08, 13:10
                  << Nie tyle chodziło mi o obronę esbeków ile zasady praw nabytych,
                  która ewidentnie została złamana, oraz o sprzeciw wobec stosowania
                  zasady odpowiedzialności zbiorowej. Masz dowody, że jakiś esbek
                  popełnił przestępstwa, to zgłoś się do IPN, a dostaniesz medal!
                  Natomiast umyka ci fakt, że każdy kraj ma tajną policję, również
                  IIIRP, a wśród policjantów trafiają się różni ludzie, oczywiście,
                  w tym pewnie i ścierwa, ale nazwanie tak całej formacji świadczy
                  o jakiejś fobii, która ogranicza, i pada na mózg, jak widać... ;)


                  "umyka ci fakt, że każdy kraj ma tajną policję,"

                  Jesli w ogole cos komus umyka to przede wszystkim fakt, ze PRL to nie byl "kazdy
                  kraj" tylko kraj satelicki w ktorym wladza sprawowana za pomoca radzieckiej
                  agentury jaka bylo pzpr-owskiego karierowiczowskiego sprzedajnego scierwo byla w
                  Moskwie.

                  Ta obecna ocena << "Polskiej" Zjednoczonej Parti Robotniczej>> , tylko
                  potwierdzilo, na przekor wspanialomyslnej "grubej kresce" Mazowieckiego, 20 lat
                  (michnikowskich) "sukcesow" w naszym kraju w ktorych pzpr-owskie szabrownicze
                  popluczyny wykorzytywaly wlasna pozycje zdobyta wczesniejsza sprzedajnoscia by
                  rozszabrowac nasz prl-owski dorobek!

                  Nie zbudowaly nic nowego: byly zajete podobnie jak nasza hierarchia kk nowymi
                  szabrowniczymi mozliwosciami, perspektywami jakie otwierala przed nimi owczesna
                  slabosc wladzy panstwowej okresu przejsciowego.
                  Zdjecie moskiewskiego kaganca z pzpr-owskiej nomenklatury ukazalo w czasie
                  ostatnich 20 lat prawdziwe oblicze tego rynsztoka!

                  "Nasza" tajna policja z czasow PRL-u byla niczym innym jak narzedziem
                  radzieckiego namiestnictwa i dzisiajsze honorowanie jej wysokimi emeryturami
                  jest niczym innym jak kolejnym elementem (po porazce lustracji) kontynuowania
                  naszej poblazliwosci dla wszelkiej sprzedajnej i zdradzieckiej tradycji.
                  Symbolem tej "poblazliwosci" jest sarkofag zdajcy Polski na Wawelu uswiecony
                  przez nasza hierarchie kk!

                  Dotychczasowa ilosc "bubli prawnych" naszych pOSLOW i zlamanych zasad prawnych w
                  roznych bardziej lub mniej istotnych ustawach jest taka, ze jeden bubel wiecej i
                  jedna zlamana zasada wiecej w jak najbardziej slusznej sprawie, jaka jest
                  zaprzestanie honorowania zaprzedajnych karierowiczow z czasow PRL-u nie czyni
                  wielkiej roznicy.

                  Robie z tego argumntu przeciwko ustawie jest niczym innym jak znana z czasow
                  "walki" z ustawa lustracyjna strategia opowiadania za lustracja tylko nie w
                  takiej formie o jakiej zdecydowaly wladze.
                  "Gdzie drwa rabia tam wiory leca" nie bylo nie ma i nie bedzie takiej ustawy,
                  ktora moglaby zadowolic przeciwnikow lustracji jakkolwiek by swojej wrogiej
                  lustracji postawy nie "usprawiedliwiali".

                  Co do zasady odpowiedzialnosci zbiorowej to biorac pod uwage powojenna
                  barbarzynska spuscizne speckich kundli mozna by bez trudnosci zastosowac ta sama
                  jaka zastosowano w Norymbrdze okreslajac SS jako organizacje przestepcza!

                  • taziuta Z 'żółtkami' nie gadam... ;) 22.12.08, 13:34
                    1stanczyk napisał:

                    > ... PRL to /.../ kraj satelicki w ktorym wladza sprawowana
                    > za pomoca radzieckiej agentury jaka bylo pzpr-owskiego
                    > karierowiczowskiego sprzedajnego scierwo byla w Moskwie.
                    ...

                    > Co do zasady odpowiedzialnosci zbiorowej to biorac pod uwage
                    > powojenna barbarzynska spuscizne speckich kundli ...

                    Cóż, przemawia przez ciebie egzaltacja przepleciona nienawiścią
                    i żółcią. Doświadczenie zaś uczy, że rozmowa z 'żółtkami' nie
                    prowadzi do niczego innego poza licytacją, np. kto jest
                    większym ścierwem. Chcąc takiej licytacji uniknąć,
                    pozostaję bez poważania i życzę miłego dnia. :)
                    • 1stanczyk Jesli "egzaltacja" jest pamiec pomordowanych 22.12.08, 14:28
                      rodakow w latach powojennych przez sbeckich protoplastow to rzeczywiscie trudno
                      bedzie nam znalezc wspolny jezyk.

                      Pamiec, ktora coraz czesciej w naszym kraju dla celow politycznych odbudowania
                      lewicy chce sie laczyc z honorowaniem tych, ktorzy w imie albo wspolnej "idei"
                      albo zwyklego karierowiczowstwa przez dziesieciolecia w PRL-u stanowili
                      "pozytywny" wizerunek "komunistycznego obledu" i na czas zdazyli: "retourne sa
                      veste":

                      pl.youtube.com/watch?v=gsuKEPQAI4Q&feature=related

                      Re: Z 'żółtkami' nie gadam... ;)
                      • taziuta Pomordowani byli po obu stronach... 22.12.08, 14:48
                        1stanczyk napisał:
                        Re: Jesli "egzaltacja" jest pamiec pomordowanych

                        > rodakow w latach powojennych przez sbeckich protoplastow to
                        > rzeczywiscie trudno bedzie nam znalezc wspolny jezyk.

                        Oczekiwałeś znalezienia wspólnego języka z 'lewakiem'?!
                        Nie żartuj! ;)

                        A co do meritum, to jeśli tak chcesz wykazać skąd ci się wzięło
                        określenie 'ścierwo', to idąc twoim tokiem rozumowania, 'druga
                        strona', gdyby grzeszyła porównywalną do twojej kulturą, łatwo
                        wywiodłaby uzasadnienie dla nazwania tym mianem doradców aktualnie
                        nam panującego prezydenta, który odsłaniał pomnik bandyty Ognia,
                        mającego na sumieniu wiele niewinnych istnień ludzkich.

                        Innymi słowy, to twoja strona ma na sumieniu honorowanie 'ścierw',
                        zachowując twoją poetykę, a nie moja...

                        Zaś co do 'protoplastów', to rozumiem, że jednak jesteś za
                        odpowiedzialnością zbiorową, i to nie tylko w stosunku do danego
                        środowiska, ale jeszcze przez parę następnych 'pokoleń'?
                        • 1stanczyk To nie jest zadna "moja strona". To jest Twoj 22.12.08, 15:03
                          wygodny model na Twoja racje.
                          To jest zreszta wygodny model, naszej od dwudziestu lat (a wczesniej tej
                          sprzedajnej prl-owskiej) oglupialej sfory dzienikarskiej, ktora znalazla sposob
                          by dyskredytowac wszystko co nie jest po jej mysli jesli w ogole w odniesieniu
                          do niej mozna uzyc tak dowartosciowywujacego pojecia !

                          "Zaś co do 'protoplastów', to rozumiem, że jednak jesteś za
                          odpowiedzialnością zbiorową, i to nie tylko w stosunku do danego
                          środowiska, ale jeszcze przez parę następnych 'pokoleń'?"

                          Te same tradycje, te same wzorce, te same metody (Popieuszko) dostosowane do
                          nowych czasow: zaprzestanie honorowania wysokimi emeryturami sprzedajnego
                          scierwa nie jest zadna "odpowiedzialnoscia zbiorowa".
                          Jest nia zas na pewno w sensie odwrotnym, fakt honorowanie tych ludzi przez
                          ostatnie dziesieciolecia bedacy w krzyczacej sprzecznosci z powszechnie gloszona
                          przez wladze wyrosle z postanowien okraglego stolu potrzeba wspolnego budowania
                          przyszlosci opartej na sprawiedliwych podstawach.
                          Honorowanie sbeckich oprawcow w zaden sposob nie miesci sie w kategoriach
                          "sprawiedliwych podstaw".

                          Re: Pomordowani byli po obu stronach...
                          • taziuta Re: To nie jest zadna "moja strona". To jest Twoj 22.12.08, 15:23
                            1stanczyk napisał:

                            > ...
                            > Honorowanie sbeckich oprawcow w zaden sposob nie miesci sie w
                            > kategoriach "sprawiedliwych podstaw".

                            Kto ich chce honorować, i jak?
                            • 1stanczyk Placenie im emerytur przewyzszajacych srednia 22.12.08, 15:38
                              krajowa jest niczym innym jak honorowaniem.
                              Po conajmniej dziesieciu latach honorowania najwyzszy czas wyrownac rachunki.
                              Placenie im obecnie wiecej niz minimalna nadal bedzie honorowaniem.

                              Re: To nie jest zadna "moja strona". To jest Twoj
                              • taziuta Bredzisz! 22.12.08, 16:02
                                1stanczyk napisał:
                                Re: Placenie im emerytur przewyzszajacych srednia

                                > krajowa jest niczym innym jak honorowaniem.

                                1. Jest honorowaniem zawartych umów, jeśli już. ;)
                                Rozumiem jednak, że wg ciebie umowy zawierane przez PRL nie powinny
                                obowiązywać? Ale jeśli już, to dlaczego tylko wobec jednej służby?
                                W tym sekretarek, kierowców, archiwistów, etc...

                                > Po conajmniej dziesieciu latach honorowania najwyzszy czas
                                > wyrownac rachunki.

                                2. Acha, czyli jednak zemsta i odpowiedzialność zbiorowa?!... ;(

                                > Placenie im obecnie wiecej niz minimalna nadal bedzie honorowaniem.

                                3. Bredzisz! Patrz punkt 1 powyżej. ;)
                                • 1stanczyk Honorowanie umow podpisanych z pistoletem 22.12.08, 16:22
                                  przy skroni nigdzie na swiecie nie obowiazuje.

                                  Domaganie sie by obowiazywalo w naszym kraju swiadczy o duzej stronniczosci.

                                  Te podpisywane przez bylych sbekow wynikaly z wieloletniego uzywania sily w
                                  naszym kraju przy kostytuowaniu wladz PRL i jej "podrecznej" reki wykonawczej
                                  jaka byla ubecja przksztalcona pozniej w sbecje!
                                  Porownywanie umow podpisywanych przez sekretarki czy kierowcow z tymi
                                  korzystnymi jakie mieli, z racji na swoj "wklad" w "stabilnosc wladzy" sbecy
                                  graniczy albo z bezczelnoscia albo ze specyficznym poczuciem humoru ktorego nie
                                  podzielam.

                                  Zemsta byloby wieszanie ich bez sadow na latarniach, czego unikneli zreszta
                                  dzieki odpowiedzialnym i skutecznym rzadom WJ.
                                  Powinni byc mu wdzieczni.

                                  To, ze naszemu krajowi brakuje okolo trzystu lat w elementarnej edukacji
                                  panstwowej przez ktora przeszly i za ktora zaplacily (nierzadko wlasnie takimi
                                  samosadami) swoje cene kraje do grona ktorych aspirujemy nie oznacza, ze dzisiaj
                                  mozemy sobie pozwolic na wyksztalciuchowa, pseudointeligencka poblazliwosc dla
                                  taniej zdradzieckiej sprzedajnosci w imie zaspokojenia patetycznych i
                                  pretensjonalnych potrzeb dowartosciowania sie naszych wyksztalciuchow.

                                  Re: Bredzisz!
                                  • taziuta A dzisiejsze umowy funkcjonariuszy ABW, itp? 22.12.08, 16:40
                                    1stanczyk napisał:
                                    Re: Honorowanie umow podpisanych z pistoletem

                                    > przy skroni nigdzie na swiecie nie obowiazuje.

                                    Kto komu przykładał pistolet do skroni? Państwo kandydatom do
                                    pracy w SB, czy kandydaci do pracy państwu? Możesz mi to wyjaśnić?

                                    ...
                                    > Te podpisywane przez bylych sbekow wynikaly z wieloletniego
                                    > uzywania sily w naszym kraju przy kostytuowaniu wladz PRL i
                                    > jej "podrecznej" reki wykonawczej jaka byla ubecja przksztalcona
                                    > pozniej w sbecje!

                                    A te podpisywane przez dzisiaj wstępujących do tajnych służb, z
                                    czego niby wynikają? Ktoś ich zmusza, czy może zachęca, oferując
                                    między innymi przelicznik emerytalny 2,6 czyli taki jaki onegdaj
                                    państwo polskie zaoferowało wstępującym do SB. W tym kierowcom
                                    i sekretarkom, dla których był to urząd jak każdy inny.

                                    A tak przy okazji, znowu mieszasz esbecję z ubecją. To różne służby,
                                    z różnych okresów PRL-u, i nie o ubeckich emeryturach tu mowa...

                                    > Porownywanie umow podpisywanych przez sekretarki czy
                                    > kierowcow z tymi korzystnymi jakie mieli, z racji na swoj "wklad"
                                    > w "stabilnosc wladzy" sbecy graniczy albo z bezczelnoscia albo ze
                                    > specyficznym poczuciem humoru ktorego nie podzielam.

                                    Jaki 'straszliwy' wkład w 'stabilność władzy' mieli kierowcy czy
                                    sekratarki, że chcesz aby dzisiaj otrzymywali minimalną emeryturę?

                                    > Zemsta byloby wieszanie ich bez sadow na latarniach,

                                    Chciałbyś wieszać sekratarki i kierowców?! ;)

                                    Dalej dalej bredzisz, więc sobie daruję komentarz...
                                    • 1stanczyk To, ze nie chcesz zrozumiec nie oznacza ze pisze 22.12.08, 17:37
                                      niezrozumiale.

                                      Jest zasadnicza roznica pomiedzy praca w sluzbach specjalnych jesli juz nie
                                      demokratycznego, bo do takiego nam jeszcze daleko, ale majacego za cel stac sie
                                      demokratycznym panstwem a praca w sluzbach specjalnych panstwa opartego na
                                      internacjonalistycznej "komunistycznej" ideologi w sluzbie sowiedzkiego
                                      imperium, ktorego osrodkiem wladzy byla Moskwa.

                                      Jesli tego nie dostrzegasz to tylko poglebiasz nie tylko moja nieufnosc wobec
                                      "naszej" jesli juz nie lewicy to jej nowego ale caly czas tego samego "narybku".

                                      "W tym kierowcom i sekretarkom, dla których był to urząd jak każdy inny."

                                      "Urzad jak kazdy inny", ktory placil swoim "pracownikom" srednio dwa razy tyle
                                      co gdzie indziej. Urzad jak kazdy inny w ktorym tajemnica sluzbowa byla
                                      strzezona specjalnymi przepisami i kodeksem karnym !!

                                      Nie rozsmieszaj mnie ....

                                      To tak jakby Balcerowic mowil ze Instyt Podstawowych Problemów
                                      Marksizmu-Leninizmu przy KC PZPR w ktorym pracowal byl szkola jak kazda inna ....

                                      To po prostu przestaje byc zabawne .

                                      Tego co skorzystali wtedy kiedy pracowali nikt im nie odbierze.
                                      Na wiecej dzisiaj i w przyszlosci nie maja co liczyc.

                                      "To różne służby, z różnych okresów PRL-u, i nie o ubeckich emeryturach tu mowa..."

                                      Ja rozumiem, ze tym "argumentem" mozesz przekonac tych co chca byc przekonani.
                                      Ci co wszelkie zmiany nazw tego czy innego urzedu, tej czy innej instytucji,
                                      chcieliby utozsamiac z otrzymaniem nowej czystej hipoteki sa czescia nie tylko
                                      naszego i nie tylko tego dzisiejszego pejzazu politycznego.
                                      Naleza do nich rowniez rowniez obecne rozne pajace polityczne, ktorych pelno
                                      wsrod naszych politycznych "elit".

                                      Ludzie zostali mniej wiecej ci sami, te same metody, te same praktyki, ta sama
                                      "tradycja".

                                      "Jaki 'straszliwy' wkład w 'stabilność władzy' mieli kierowcy czy
                                      sekratarki, że chcesz aby dzisiaj otrzymywali minimalną emeryturę?"

                                      Aktywnie i za duzo wieksze pieniadze niz srednio (dlatego sprzedawczyki)
                                      pomagali tym wszystkim sbeckim oficerom i roznym tajnym pracownikom, ktorych na
                                      szczescie WJ, umial utrzymac krotko przy pysku (i za to jestem mu wdzieczny).

                                      "Chciałbyś wieszać sekratarki i kierowców?!"

                                      To czego bym chcial nie ma tutaj nic do rzeczy.

                                      Mialy, mieli lepiej na okolicznosc wlasnej sprzedajnosci.
                                      Dzisiaj po prostu beda mieli, mialy gorzej na ta sama okolicznosc.
                                      Takie bylo i pozostalo ryzyko wiazania sie z wladza, ktora zostala nam narzucona
                                      sila.
                                      I zarowno oni jak i one powinny sie cieszyc i dziekowac WJ ze w miedzyczasie nie
                                      bylo samosadow!


                                      Re: A dzisiejsze umowy funkcjonariuszy ABW, itp?
                                      • taziuta Piszesz jakbyś się urwał z Marsa... 22.12.08, 22:09
                                        1stanczyk napisał:
                                        Re: To, ze nie chcesz zrozumiec nie oznacza ze piszę

                                        > niezrozumiale.
                                        >
                                        > Jest zasadnicza roznica pomiedzy praca w sluzbach specjalnych
                                        > jesli juz nie demokratycznego, bo do takiego nam jeszcze daleko,
                                        > ale majacego za cel stac sie demokratycznym panstwem a praca w
                                        > sluzbach specjalnych panstwa opartego na internacjonalistycznej
                                        > "komunistycznej" ideologi w sluzbie sowiedzkiego imperium,
                                        > ktorego osrodkiem wladzy byla Moskwa.
                                        ...

                                        Piszesz jakbyś się urodził dopiero kilka lat temu, lub żył poza
                                        granicami PRL, i realia tamtego okresu znał tylko z książek lub
                                        opowieści opozycjonistów. Czyli ludzi którzy pamiętają PRL w sposób
                                        diametralnie różny od normalnych obywateli. Zwykli ludzie, którzy
                                        się tam urodzili i dorastali, uczyli i zaczynali pierwszą pracę,
                                        w ogóle nie interesowali się polityką, poza okresami kiedy władza
                                        ich wkurzała durnymi podwyżkami. Innymi słowy, przeżywali swoje
                                        życie z dala od polityki, budowali swój mały dobrobyt i kochali taką
                                        ojczyznę, jaką ona była...

                                        Dzisiaj rządzi oficjalna wykładnia, że tamte czasy to był okres
                                        jakichś okropnych zbrodni i w ogóle upodlenia, itd., wiesz lepiej,
                                        więc nie będę tu wyliczał wszystkich tych bredni, natomiast wówczas,
                                        poza wąską grupką opozycjonistów, którzy zdawali sobie sprawę z
                                        naszej podległości Moskwie, olbrzymia większość obywateli nie
                                        miała o tym pojęcia. W szkole o tym nie uczyli, w każdym razie. ;)

                                        Innymi słowy, dla wielu zwykłych ludzi, służba w milicji, czy esbe,
                                        to była taka sama służba jak dzisiaj służba w policji czy abw, na
                                        przykład, i w wielu wypadkach wabieni byli oni korzystniejszymi
                                        warunkami finansowymi, w tym emerytalnymi, tak samo jak to ma
                                        miejsce i dzisiaj. I w olbrzymiej większości przypadków służyli oni
                                        Polsce tak samo dobrze, czy źle, jak służy jej dzisiejsza policja.

                                        I ile byś jeszcze psów na tamtym NASZYM państwie nie powiesił,
                                        to nie zmienisz faktu, że zobowiązania państwa muszą być honorowane.
                                        I to by było na tyle.
                                        • 1stanczyk Korzystna "nieswiadomosc" na ktora sie powolujesz 22.12.08, 23:36
                                          broniac sprzedawczykow "pracujacych" w PRL-u w sb jest kolejnym wygodnym ale
                                          falszywym parawanem wszystkich pzpr-owskich nomenklaturowych, karierowiczow
                                          sprzedajnych radzieckiemu namiestnictwu.

                                          I nie jest prawda jakoby ta sprzedajnosc byla nieswiadoma.

                                          "Zwykli ludzie, którzy się tam urodzili i dorastali, uczyli i zaczynali pierwszą
                                          pracę, w ogóle nie interesowali się polityką"

                                          Nie interesowali sie polityka ?

                                          W PRL-u wszystko bylo polityczne: od sklepu miesnego w ktorym byly portrety
                                          naszego kosmonauty Hermaszewskiego zamiast miesa po wszechobecne wizerunki
                                          Gomulki, Brezniewa, Gromyki czy Cyrankiewicza we wszystkich urzedach, od komuni
                                          swietej "przeprowadzanej" w innym miescie zeby nie dyskredytowac partyjnego
                                          kacyka po rozne oficjalne uroczystosci w ktorych nie moglo, bo grozilo utrata
                                          posady, brakowac banalow o wiecznej przyjazni polsko-radzieckiej, o
                                          socjalistycznej internacjonalistycznej wspolnocie, od szkolnych organizacji ze
                                          zwyklym harcerstwem wlacznie po studenckie w ktorych skutecznie wdrazano i
                                          urabiano mlodych do sprzedajnosci latwymi pieniedzmi, miejscem w akademikach,
                                          stypendiami udzielanymi swiadomie na podstawie falszywych zaswiadczen o
                                          dochodach tak moc pozniej korzystac z posiadanych "hakow".
                                          Ta wyuczona powszechna prl-owska sprzedajnosc pozostala do dzisiaj ujawniajac
                                          sie w powszechnej podobnie "nieswiadomej" korupcji od adwokatow i sedziow poczawszy.

                                          "poza wąską grupką opozycjonistów, którzy zdawali sobie sprawę z naszej
                                          podległości Moskwie, olbrzymia większość obywateli nie miała o tym pojęcia. W
                                          szkole o tym nie uczyli, w każdym razie. ;)"

                                          Zarty sobie robisz: nikt nie sluchal Wolnej Europy, nikt nie sluchal BBC (obie w
                                          tym czasie w wersji polskojezycznej), ludzie nie jezdzili za granice bo im w
                                          kraju bylo dobrze, nie kupowali zakazanych ksiazek, nie wiedzieli o cenzurze, w
                                          ogole zyli w kraju mlekiem i miodem plynacym, w ktorym na zwykle mieszkanie
                                          bedace kolejnym atutem panstwa w nauce sprzedajnosci czekalo sie 25 lat, w
                                          ktorym, od czasu do czasu, srednio raz na piec lat niezaspokojona potrzeba
                                          szynki stoczniowcow i gornikow konczyla sie roznymi probami wykorzystania sily
                                          politycznej jaka stanowili do demokratycznych przemian .....

                                          W obronie sb-eckich przywilejow chwytasz sie brzytwy: chcesz z nas zrobic
                                          nieswiadomych durniow.

                                          "I w olbrzymiej większości przypadków służyli oni Polsce tak samo dobrze, czy
                                          źle, jak służy jej dzisiejsza policja."

                                          Oni przede wszystkim najlepiej jak mogli sluzyli sobie samym (kosztem naszego
                                          upodlenia) a wycieranie sobie geby nazwa naszego kraju na okolicznosc ich
                                          sprzedajnej sluzby swiadczy, ze ta nazwa nie oznacza dla nas tego samego.

                                          "Innymi słowy, dla wielu zwykłych ludzi, służba w milicji, czy esbe,
                                          to była taka sama służba jak dzisiaj służba w policji czy abw, na
                                          przykład, i w wielu wypadkach wabieni byli oni korzystniejszymi
                                          warunkami finansowymi, w tym emerytalnymi, tak samo jak to ma
                                          miejsce i dzisiaj."

                                          Podstawowa roznica byl cel funkcjonowania tych sluzb: w PRL sluzyly glownie
                                          "uswieconej" przez Moskwe parti rzadzacej, ktora byla Polska Zjednoczona Partia
                                          Robotnicza przy czym polska to ona byla w duzej czesci tylko z nazwy nie tylko w
                                          swoim poczatkowym okresie.

                                          Re: Piszesz jakbyś się urwał z Marsa...
                                          • 1stanczyk "Miecz i tarcza komunizmu" Ryszard Terlecki 23.12.08, 01:36
                                            Re: Korzystna "nieswiadomosc" na ktora sie powolu
                                          • taziuta Sprzeczność i niekonsekwancja... 23.12.08, 07:16
                                            1stanczyk napisał:
                                            Re: Korzystna "nieswiadomosc" na ktora sie powolu

                                            > broniac sprzedawczykow "pracujacych" w PRL-u w sb jest kolejnym
                                            > wygodnym ale falszywym parawanem ...

                                            > I nie jest prawda jakoby ta sprzedajnosc byla nieswiadoma.

                                            A co z milicją, ludowym wojskiem, prokuraturą, sędziami?
                                            Co z naukowcami czy inżynierami, którzy 'wysługiwali' się temu tak
                                            znienawidzonemu przez ciebie państwu? Rozumiem, że to też były
                                            sprzedawczyki, dlaczego więc im nie obniżyć emerytur do
                                            minimalnych? Czym jedna praca dla 'bandyckiego'
                                            państwa ma być lepsza/gorsza od drugiej?
                                            Czyli sprzeczność i niekonsekwancja!

                                            Zaś co do 'obrony esbeków' to bardzo wygodny argument, który
                                            ma mnie, jak rozumiem, ustawić na pozycjach nie do obrony? No to
                                            jeszcze raz przypomnę to od czego zacząłem - nie wolno stosować
                                            odpowiedzialności zbiorowej (jeśli już to wobec wszystkich
                                            obywateli, którzy tolerowali taki system), ani nie wolno łamać
                                            zasady praw nabytych. Bo twój argument o wymuszaniu takich, a nie
                                            innych warunków uposażenia byłby ok., gdyby takich samych warunków
                                            nie miały dzisiejsze służby, które ponoć już na nikim niczego nie
                                            wymuszają... ;)
                                            • 1stanczyk Fakt, ze nie rozumiesz czym rozni sie panstwo 23.12.08, 14:22
                                              aspirujace do demokracji, jak te nasze dzisiaj, od panstwa w ktorym, jak w
                                              PRL-u, proklamuje sie oficjalnie dyktature proletariatu jest po prostu
                                              zatrwazajacy.

                                              Dyktatura proletariatu lamala wszelkie prawa.

                                              I dzisiaj korzystajac z wygod zwiazanych z naszym demokratycznym zaangazowaniem
                                              piszesz, ze "nie mozna lamac zasady praw nabytych"

                                              Jestes po prostu smieszny.

                                              PRL-owska dyktatura proletariatu, ktorej reka wykonawcza byly sprzedajne sluzby
                                              bezpieczenstwa lamala wszelkie prawa nierzadko z tymi do zycia wlacznie!

                                              Nasz prl-owski "wymiar sprawiedliwosci" nie mial nic wspolnego ze
                                              sprawiedliwoscia. Byl na uslugach "dyktatury proletariatu".

                                              Fakt, ze po zmianach systemowych nie zostal spacyfikowany do dzisiaj ciazy na
                                              naszej rzeczywistosci szczegolnie, ze w czasach Prezydenta Kwasniewskiego,
                                              zostawiony samemu sobie, w zamian za swobode szabrowania wladzy, przeksztalcil
                                              sie w skorumpowana rodzinna mafie (na okolicznosc rozpowszechnionego nepotyzmu)
                                              korzystajaca z panstwowych srodkow trwalych i immunitetow dzialajaca dokladnie
                                              wedlug mafijnych wzorcow z Wloch czy Stanow.
                                              Skutkiem czego w latach Prezydentury Kwasniewskiego nasz system prawny w rekach
                                              skorumpowanej mafi wymiaru sprawiedliwosci stal sie parawanem w walce o majatki
                                              i o wladze.
                                              Stad zreszta pozniej miedzy innymi desperackie dwukrotne zwyciestwo PiS-u w
                                              wyborach w 2005 roku.

                                              "Co z naukowcami czy inżynierami, którzy 'wysługiwali' się temu tak
                                              znienawidzonemu przez ciebie państwu ?"

                                              Miedzy dostrzeganiem rzeczywistosci, moze nie taka jaka byla i jest ale taka na
                                              podstawie ktorej mozna prawidlowo przewidywac przyszlosc a ocena emocjonalna,
                                              ktora falszywie mi przypisujesz istnieje olbrzymia roznica. Szkoda ze jej nie
                                              dostrzegasz.

                                              Wykonywanie zawodu inzyniera, nauczyciela nie tylko akademickiego (bo naukowcow
                                              to u nas nieomal jak nie bylo tak nie ma), lekarza, pilegniarki czy technika
                                              samochodowego bylo najczesciej zwykla praca w zaden sposob nie zwiazana z
                                              wspieraniem prl-owskiej dyktaury proletariatru, ktorej reprezentacja byla Polska
                                              Zjednoczona Partia Robotnicza.
                                              Dlatego tez w zawodach tych zarabiano za czasow PRL-u niewspolmiernie malo.
                                              Wladza nie oplacala tych, ktorych nie potrzebowala kupowac.
                                              Miala ich po prostu za niewolnikow, ktorym w drodze wyjatkowej "laski" dawala
                                              czasami paszport na wyjazd na wakacje!

                                              Poczytaj Terleckiego, popytaj ludzi, ktorzy uczyli sie pracowali w PRL-u nie w
                                              sluzbach bezpieczenstwa honorowanych wysokimi pensjami, darmowymi biletami
                                              kolejowymi 1 klasy, specjalnymi osrodkami wypoczynkowymi w kraju i za granica
                                              itd ....to moze zrozumiesz ten zupelnie nieznany Ci swiat tych ktorzy nie
                                              wybierali zwyklej szmatlawej sprzedajnosci.

                                              Dzisiejsze reklamowanie honorowych emerytur w imie tej prl-owskiej sprzedajnosci
                                              jest typowym znamieniem tych cwanszych, ktorym sie wydaje, ze wszystko im sie
                                              nalezy i ktorzy z reguly niczego nie rozumieja !

                                              Re: Sprzeczność i niekonsekwancja...
                        • 1stanczyk " Pomordowani byli po obu stronach" "Racja" 22.12.08, 15:34
                          za sprawa postanowien Stalina i Roosvelta byla po jednej.

                          Samo porownywanie licznych rodakow skrytobojczo albo w wyrezyserowanych
                          procesach sadzonych w imie nowej wladzy przez Szechtera i jemu podobnych przy
                          wspoludziale Wolinskiej i jej podobnych "komunistycznych" szmat z tymi
                          nielicznymi "komunistami" co zgineli z rak walczacych przez przez piec lat o
                          wyzwolenie naszego kraju nie tylko spod niemieckiej okupacji jest niczym innym
                          jak oszukiwaniem samego siebie.

                          Co mieli do wyboru ?

                          Zginac jak ci, oszukani i zamordowani, ktorzy niejednokrotnie sami oddawali sie
                          w rece nowych wladz w nadziei na znalezienie sobie miejsca w nowej rzeczywistosci ?

                          W desperacji wlasne zycie przestaje sie liczyc: pozostaje jego cena.

                          Bylo nia, co jest calkowicie zrozumiale, przeliczenie ceny wlasnego zycia na te
                          karierowiczowskie i sprzedajne wspierane sowiedzkim potencjalem militarnym.

                    • 1stanczyk « A la prochaine révolution je retourne le pantalo 22.12.08, 14:38
                      « A la prochaine révolution je retourne le pantalon »

                      Re: Z 'żółtkami' nie gadam... ;)
                      • lech.niedzielski Re: « A la prochaine révolution je retourne 24.12.08, 13:44
                        1stanczyk napisał:

                        > « A la prochaine révolution je retourne le pantalon »
                        >
                        > Re: Z 'żółtkami' nie gadam... ;)
                        Hau ab !
    • papac [...] 22.12.08, 11:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • remez2 Re: Dość tych kłamstw! 22.12.08, 11:15
      Ja zaczynam dzień od filiżanki kawy. Prawdziwy Polak/katolik/prawicowiec od
      kłamstwa. Pozbawisz ich tego a stracą rację bytu. A poglądów lewicowych nie
      przyjmą bo to wymysł Szatana. Pat. :-)
      • taziuta To zbytnie uogólnienie! 22.12.08, 12:10
        remez2 napisał:

        > Ja zaczynam dzień od filiżanki kawy. Prawdziwy Polak / katolik /
        > prawicowiec od kłamstwa. Pozbawisz ich tego a stracą rację bytu.

        Nie chce mi się wierzyć, żeby wśród takiego wysypu prawiczków, z
        jakim dziś mamy do czynienia, nie znalazł się ani jeden prawdomówny!
        A przynajmniej uczciwy, tyle że totalnie ogłupiony... ;)

        > A poglądów lewicowych nie przyjmą bo to wymysł Szatana. Pat. :-)

        Może choć dla młodych jest jeszcze jakaś szansa? ;)
    • grek.grek Re: Dość tych kłamstw! 22.12.08, 15:11
      Millera brakuje.

      Jak słucham Miętkiego Wojtusia i Ryśka Fajnego Chłopaka Kalisza, to
      się zastanawiam w jakiej ekipie i o co grają.
      Prawicowcy ustawiają się sami na kolanach, tym co opowiadają, i
      aż się prosi, żeby z glana odpalić pigułe, a ci na okrągło,
      na odwyrtkę, bez ikry... Na moje oko, albo to są eunuchy albo obaj taktycznie się ustawiają pod przejście do PO - nikt PO nie wyrzuci,że
      bierze akurat ich, bo oni jacyś tacy mniej "czerwoni", więc po
      co się mają teraz wychylac i psuć sobie dobre CV ?

      W dodatku, media chętnie właśnie ich zapraszają, co by Lewicę pokazywać jako proPO, ew. bezbarwną i bez bigla - i Polak, który
      w większości czerpie info z telewizji, widzi takie korniszonki,
      słyszy ich pedalskie głosiki, nijakie teksty wypowiadane w
      półprzyklęku, zero ripost, zero zdrowej agresywności i
      wybiera POPiSuarów, bo ci wyglądają na takich, co wierzą w
      te pierdoły żałosne, które bredzą.
      Dziennikarze tez narzekają na niewyrazistość lewej nogi.
      Kiedy zaś Lewica próbuje byc, rzadko ale się zdarza, ostrzejsza -
      ci sami dziennikarze twierdzą, że ostrość tylko ją pogrąza.
      Typowa taktyka mediów na ogłupienie i skołowanie
      nielubianego partnera.

      I - nie wystarczy mówić o "sklerykalizowaniu polskiej polityki", jeszcze ktoś to musi pokazać, uczciwie skomentować i zrobić o tym rzetelną
      dyskusję. A w Polsce nie ma takich odważnych. Niby taki liberalny TVN w głownym wydaniu Faktów bał się nawet poinformować o tym, że zapateryści wygrali drugą kadencję w Hiszpanii... czego tu więc oczekiwać...

      • alexis_corner Re: Dość tych kłamstw! 22.12.08, 22:16
        stańczyk, a zastanawiałeś się co to będzie jak kapusiom zaczną sprawiedliwie
        odbierać i zmniejszać...;-)
        toć kapuchy, gorsze od esbeków były!

        - wredna alexis
        • taziuta Hej, Wredna! ;) 22.12.08, 22:33
          alexis_corner napisał:

          > stańczyk, a zastanawiałeś się ...

          Uważasz, że grek.grek i stańczyk, to ta sama osoba?! ;)
          • alexis_corner Re: Hej, Wredna! ;) 22.12.08, 22:43
            a kto to, panie, teraz sie połapie w tym internacie.
            każden jeden piwko se przed sobą postawi i trzepie w klawianturę, aż iskry z
            mózgu leco! ;-)
            inny znowuż pornola zapuści i też ... :-D
            i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej!

            - wredna alexis
    • xenocide Re: Dość tych kłamstw! 22.12.08, 22:49
      taziuta napisał:

      > Dziwię się rzetelnym dziennikarzom, ale i lewicowym politykom,
      > takim jak Kalisz we wczorajszej 'Kawie na ławę', że nie protestują
      > gdy prawicowi politycy kłamią, iż esbekom zabrano tylko 'przywileje'


      Kalisz ze swoja tlusta facjata nadaje sie na reklame wieprzkow a nie na lidera
      partii lewicowej. Jednym slowem, jacy liderzy taka lewica :-)
      • taziuta Hej, co wolno wojewodzie, to nie Tobie... ;) 22.12.08, 22:58
        xenocide napisał:

        > Kalisz ze swoja tlusta facjata nadaje sie na reklame wieprzkow a
        > nie na lidera partii lewicowej. Jednym slowem, jacy liderzy taka
        > lewica :-)

        Kalisz nie jest liderem, lecz medialnym harcownikiem, niestety
        kojarzonym z lewicą...
        • xenocide Re: Hej, co wolno wojewodzie, to nie Tobie... ;) 23.12.08, 08:59
          taziuta napisał:


          niestety
          > kojarzonym z lewicą...

          Pieknie to ujales :-)
    • frank_drebin No wlasnie - Dość tych kłamstw!, ze jesli 22.12.08, 23:08
      ktos ma inne poglady niz lewicowe to koltun jest ....
      taziuta napisał:
      Esbeckie emerytury to jedno, ale uważam, że generalnie
      > lewica nie wykorzystuje również wielu okazji do wykazywania jak
      > sklerykalizowana jest polska polityka, i do prezentowania siebie
      > jako jedynej alternatywy dla kołtunów. No chyba, że w niej też
      > przeważa nurt kołtuński, i de facto nie są żadną alternatywą... :)
      • taziuta Ciepło, ciepło... ;) 22.12.08, 23:16
        frank_drebin napisał:
        Re: No wlasnie - Dość tych kłamstw!, ze jesli

        > ktos ma inne poglady niz lewicowe to koltun jest ....

        Zdarzają się oczywiście wyjątki, ale tylko potwierdzające regułę ;)
        • frank_drebin Az za cieplo a jaka "tolerancja" tak uwielbiana 22.12.08, 23:26
          przez lewice wszelkich masci az zionie wrecz z tego watku ;)
          Kazdy kto ma inne poglady niz zalozyciel watku to koltun .....
          Ale w sumie do tego juz sie przyzwyczailem do "tolerancji", "wolnosci slowa"
          itp. na modle lewicy ;) -
          • taziuta Co to jest dwójmyślenie? 22.12.08, 23:30
            frank_drebin napisał:
            Re: Az za cieplo a jaka "tolerancja" tak uwielbia

            > ...Czyli, ze to wszystko jw. cacy pod warunkiem, ze
            > zgadza sie ze swiatpogladem lewicowym - inaczej to jest koltun,
            > ciemnogrodzianin, zoologiczny antykomunista itp. itd. ....
            > Cwiczycie to juz wiele lat. Cwiczcie dalej - zawsze znajdzie sie
            > ktos kto zauwazy dwojmyslenie w tej "tolerancji" ;))))

            Jestem jeden, więc nie przypisuj mi wszystkiego tego co robią inni,
            i przy okazji wyjaśnij na czym niby ma polegać to dwójmyślenie? ;)
            • frank_drebin Re: Co to jest dwójmyślenie? A widze, ze 22.12.08, 23:34
              jedna z ksiazek najbardziej "lubiana" przez lewice czyli "Rok 1984" Orwella
              ominales szerokim lukiem ;) Bo po co sie denerwowac - nie ? ;)
              No to moze lepiej slowo hipokryzja odda tok myslenia "tolerancyjnej" lewicy ;) ????
              taziuta napisał:

              > frank_drebin napisał:
              > Re: Az za cieplo a jaka "tolerancja" tak uwielbia
              >
              > > ...Czyli, ze to wszystko jw. cacy pod warunkiem, ze
              > > zgadza sie ze swiatpogladem lewicowym - inaczej to jest koltun,
              > > ciemnogrodzianin, zoologiczny antykomunista itp. itd. ....
              > > Cwiczycie to juz wiele lat. Cwiczcie dalej - zawsze znajdzie sie
              > > ktos kto zauwazy dwojmyslenie w tej "tolerancji" ;))))
              >
              > Jestem jeden, więc nie przypisuj mi wszystkiego tego co robią inni,
              > i przy okazji wyjaśnij na czym niby ma polegać to dwójmyślenie? ;)
              • lech.niedzielski Re: Co to jest dwójmyślenie? A widze, ze 23.12.08, 08:56
                Na samą myśl, że mogłoby się stać prawicowym solidaruchem jak
                frank.debil - chce się rzygać !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka