ponte_aronte
15.01.09, 07:31
czyli lepiej nie zadzierać z kochającą, inteligentną kobietą
Żona Janusza Kaczmarka zgłosiła Kurskiego do CBA:
"Zaczęła wertować gazety, buszować w internecie. Szukała informacji o Jacku Kurskim. A kiedy teczka pod hasłem "Jacek K." zapełniła się, wysłała do CBA zawiadomienie, że poseł, choć oficjalnie zarabiał znacznie mniej od jej męża, zgromadził majątek nieproporcjonalny w stosunku do możliwości. Prosiła o skontrolowanie go na tej samej zasadzie, na której CBA sprawdzało jej rodzinę. ..."
CBA z niewiadomych powodów opóźniało sprawę...
"Zniecierpliwiona spychologią, pod koniec 2008 r. spełniła żądanie. Wyliczyła majątek Kurskiego: lesniczówka kupiona be przetargu za 20 tys. zł, wyceniana później na ok. 300 tys., 6 ha atrakcyjnej ziemi, mieszkanie komunalne nabyte w Gdańsku bez prztargu za 220 tys. zł (ponad 100 m kw.); dom za 700 tys. (kredyt 200 tys., środki własne - pół miliona), przydzielone niezgodnie z prawem mieszkanie z Towarzystwa Budownictwa Społecznego, przysługujące osobom nie posiadającym innych mieszkań (aktualnie, według Honoraty Kaczmarek, Kusrki zamierza ten lokal wykupić); kupione w 2007 r. za 100 tys. polisy dla dzieci; Opel Vectra w leasingu (rata 2170 zł miesięcznie). Opowiada: - Chciałam, zby sprawdzono, skąd pochodzi jego majątek. Do dziś tego nie uczyniono. Zgłosiłam więc do prokuratury niezgodności w oświadczeniach majątkowych Jacka Kurskiego."
Englekingowi wytoczyła proces o ochronę dóbr osobistych, w trakcie którego E. tłumaczy, że "nawet nie sugerował, iż to Janusz Kaczmarek jest źródłem przecieku". Są pyta, czemu wobec tego miało służyć to przedstawienie - Engelking nie umie tego wytłumaczyć! ;)
artykułu nie ma jeszcze w necie, jest z wczorajszej Polityki ("Honor Honoraty")