haen1950
21.01.09, 11:06
Widać po tuskach, że trwa polowanie z nagonką żeby uzupełnić stan
pod celami w ministerstwie sprawiedliwości. Widać również, że nikt
nie ma ochoty być następnym baranem ofiarnym złożonym Kaczorom, bo
taki jest kaprys szefa rządu.
Zamiast uczucia ulgi, że następny bandzior zwolnił pojedynczą celę
zaplanowaną na kilkadziesiąt lat (ileż to forsy podatnika
zaoszczędzonej!), to mamy festiwal kaprysów rozłoszczonego premiera.
Nie widać chętnego, którego los ma zależeć od dotkniętej
nieszczęściem i paranoją rodziny lub gustu dwóch bliźniaków, też
niezłych paranoików. Wcale się nie dziwię.
Jedynie Julcia Pitera jest wystarczająco ambitnie głupia, żeby
przyjąć z entuzjazmem propozycję. Ma sporo porachunków ze swymi
wrogami, sama ich masą donosów wyprodukowała. Bójcie się wszyscy z
jej notesu!