zamurowany
16.02.09, 10:04
Czytam poranny przegląd prasy i oto dowiaduję się, że marnowanie pieniędzy na
nieopłacalne inwestycje ma nawet swoją nazwę: "walka z wykluczeniem cyfrowym".
> Pieniądze z unijnego programu, w sumie 200 mln euro, są przeznaczone
> na walkę z wykluczeniem cyfrowym, czyli zapóźnieniem cywilizacyjnym
> wynikającym z braku dostępu do nowoczesnych technologii. Dzięki nim
> lokalni operatorzy mieliby za co inwestować na mało opłacalnych terenach
Tłumacząc na język ludzki: lokalni operatorzy są zachęcani, aby zamiast
zarabiać, zajmowali się pisaniem wniosków i eurożebractwem, aby wyszarpnąć
część z owych 200 mln euro. A jak już wyszarpną, to mają te pieniądze wydać
tak, jak nie wydaliby swoich własnych - czyli innymi słowy zmarnować.
> 200 mln euro -wzdycha Daniel Kulesza, właściciel pomorskiego operatora
> Netlog. - Z takimi dotacjami szybko zlikwidowalibyśmy wykluczenie cyfrowe
> na wielu terenach Polski - zapewnia.
Tak, a właściciel fabryki czipsów zlikwidowałby problem głodu... Też bym
wzdychał do takich pieniędzy.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6280151,Cud_mniemany__czyli_internet_hula_po_calej_Polsce.html