kataryna.kataryna
30.11.03, 20:39
Wagner na dzisiejszej konferencji prasowej:
"Szef Kancelarii Premiera podkreślił, że nieprawdą jest, że poseł SLD Anita
Błochowiak "lub którykolwiek poseł SLD" zgłosił wniosek bądź poprawkę do
projektu ustawy o grach losowych, która zmniejszała miesięczny podatek od
jednego automatu do gry z 200 do 50 euro. Wagner zaprzeczył też, że to on
wniósł pod obrady rządu tę zmianę. Jak poinformował, zrobił to minister
finansów. Dodał również, że dziennikarz "Rzeczpospolitej", mimo iż został
poinformowany przez Błochowiak w rozmowie telefonicznej, że stawkę podatku 50
euro jako pierwszy zgłosił poseł Zbigniew Chlebowski (PO), a potem poseł
Gruszka (Józef Gruszka z PSL), pominął te fakty."
A teraz fragment (koszmarnie długi ale przytaczam w całości dla pełnego
obrazu) stenogramu z 42. posiedzenia Sejmu. Trwa dyskusja o powołaniu Anity
na miejsce Kalisza w komisji śledczej, wątpliwości wobec kandydatury WC
Kaczki zgłasza Zbigniew Chlebowski (PO) ale zanim zdąży odpowiedzieć sama
Anita wyrywa się Marek Wagner (ciekawe dlaczego?), przy okazji popełniając -
freudowską być może - śmieszną pomyłkę. Oto ta dyskusja:
Poseł Zbigniew Chlebowski:
(...) Chciałbym po prostu spytać bardzo grzecznie i kulturalnie panią poseł:
jakie rzeczywiście były okoliczności powstania takiej poprawki...bo
rzeczywiście, przyznacie państwo... Nie sugerując absolutnie żadnego
otoczenia, jakie były okoliczności powstania tej poprawki? Dziękuję.
Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Marek Wagner:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja nie jestem specjalistą od komisji, więc w
tych sprawach się nie będę wypowiadał, natomiast chcę się wypowiedzieć w
sprawie, którą poruszył pan poseł, dotyczącej ustawy o grach losowych. Jest
to ustawa, która jest szczególnie czuła wtedy, kiedy posłowie nad nią
pracują, jest to ustawa trudna. Rzeczywiście było tak, że rząd zaproponował,
by opłaty od automatów o małych stawkach były 200 euro miesięcznie, ale
podkomisja pracująca nad tą ustawą w Sejmie diametralnie obniżyła tę stawkę.
To, co posłowie w komisji.. ...(Gwar na sali)(Głos z sali: Na czyj wniosek?)
To, co posłowie w komisji wynegocjo..., wypracowali (Wesołość na sali,
oklaski) jest rozwiązaniem najbardziej racjonalnym i poprawnym. Dlatego że,
po pierwsze, zaczyna się od stawki małej - 50, po czym ta stawka progresywnie
się zwiększa do kwoty 125 euro, a więc najwyższej kwoty, jaka istnieje od
tego rodzaju opodatkowania automatów w Europie, w Hiszpanii. Po drugie, co
jest za to? A za to jest mianowicie to, że nie będzie automatów, których nie
można kontrolować. Ci wszyscy, którzy będą chcieli takie automaty mieć, będą
musieli dotychczasowe automaty wymienić na automaty w pełni kontrolowane
przez ministra finansów. W związku z powyższym ci wszyscy z państwa, którzy
uważacie, że przy procedowaniu nad ustawami powinno się również zwracać uwagę
na tych, do których są one kierowane, to tu jest ustawa kierowana właśnie do
tych, którzy chcą wyjść z szarej strefy: Tak, weź wprowadź nowy automat,
będziesz miał mały podatek na początku, żeby ta inwestycja ci się zaczęła
zwracać, a potem będziesz płacił cały podatek coraz większy. I proszę
oddzielić tę sprawę od sprawy pani poseł Błochowiak, dlatego że to minister
finansów na ostatnim posiedzeniu Rady Ministrów przedstawił te propozycje i
Rada Ministrów je zaaprobowała. (Oklaski)
Poseł Zbigniew Chlebowski:
Panie Ministrze! Prawdą jest, że nad posiedzeniach podkomisji i komisji były
rozpatrywane poprawki w sprawie obniżenia tej kwoty, ale ona nie uzyskała
akceptacji, dlatego że stanowisko rządu było tutaj niezmienne. Było 200 euro
do samego końca. (Oklaski) Panie Ministrze! Jeszcze jedno pytanie a propos
tych biednych właścicieli automatów o niskich wygranych. Jeżeli dzisiaj
taksówkarze muszą montować kasy fiskalne, a automaty, na których można...
(Oklaski) ...automaty, na których wygrywa się kilka tysięcy euro dziennie.
Poseł Anita Błochowiak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pragnę odpowiedzieć na pytanie pana posła
Chlebowskiego. Otóż, prawdą jest, że w imieniu Klubu Parlamentarnego Sojuszu
Lewicy Demokratycznej przedstawiałam stanowisko do tej ustawy, tak jak i do
kilku innych ustaw, gdyż klub powierzył mi ten obowiązek, z czego jestem
dumna. Nie wiem, czemu akurat ta ustawa utkwiła panu posłowi w pamięci,
spośród kilku, które miałam przyjemność prezentować w imieniu klubu. Jeśli
już padło takie pytanie, to pragnę wyjaśnić Wysokiej Izbie, iż do tego
projektu ustawy złożyłam kilka poprawek, z czego dwie zostały przyjęte przez
rząd. Pan poseł złożył również kilka czy nawet kilkanaście poprawek, które
tej akceptacji nie uzyskały... Nie jedną, panie pośle, lecz w trakcie pracy
całej komisji i podkomisji - kilkanaście, m.in. poprawkę mówiącą o tym, iż
spółki, które ubiegają się o zezwolenia na prowadzenie tej działalności, nie
będą musiały - co w przedłożeniu rządowym miało i mieć będzie miejsce,
zakładam, po trzecim głosowaniu, które odbędzie się w Wysokiej Izbie -
zawierać opinii rady gminy. Pan poseł wnosił poprawkę, aby rada gminy nie
musiała wypowiadać się na temat lokalizacji... (Poruszenie na sali) (Głosy z
sali: Ooo!) ...na temat lokalizacji kasy. Ponadto pan poseł na posiedzeniu
podkomisji składał także poprawki, które mówiły o tym, aby złagodzić
zabezpieczenia finansowe...(Głosy z sali: Ooo!) ..czego rząd nie przedkładał
w noweli dla spółek, które prowadzą tę działalność, z 300 tys. euro - w
przypadku prowadzenia kasy - na 60 tys....(Głosy z sali: Ooo!) ... 150 tys. -
w przypadku salonów gier - na 30 tys., 150 tys. - w przypadku salonów gier
bingo - na 30 tys. i 10 tys. euro - w przypadku prowadzonej działalności
zakładów bukmacherskich - na 2 tys. euro. (Głosy z sali: Ooo!) ...Ta poprawka
oczywiście na posiedzeniu podkomisji, wysokiej Komisji Nadzwyczajnej nie
uzyskała aprobaty i rząd także jej nie poparł. Ewidentnie te zmiany
prowadziłyby do złagodzenia i możliwości prowadzenia w szerszym zakresie w
naszym kraju kasyn. Moje poprawki, które uzyskały poparcie rządu, dotyczyły
stopniowego i progowego wprowadzania podatku, gdyż dzisiejsza szara strefa,
dotycząca automatów o niskich wygranych - zwyczajnie należy ją zlikwidować,
nie wysokim podatkiem, lecz progowym, i nie 50 euro, jak pan przedstawił w
zapytaniu, gdyż 50 euro dotyczy tylko okresu pierwszego roku, do 31 grudnia
2003 r., i de facto żadna spółka nie będzie tego podatku 50 euro płaciła, bo
nie zdąży się zarejestrować. Jesteśmy przed trzecim czytaniem, jesteśmy przed
Senatem, przed poprawkami po Senacie, przed podpisem prezydenta, a ponadto
zgodnie z ustawą spółki te mają 6 miesięcy na uzyskanie zezwolenia, na
uzyskanie certyfikatów dla tychże automatów. Ponadto poprawka, którą
wprowadziłam, w ciągu dwóch lat zwiększa wpływy do budżetu o 42 mln zł. Jako
członek Komisji Finansów bronię budżetu, jest to prawda, zaś poprawka pana
posła uszczuplała wpływy do budżetu w roku 2003 o 72 mln.. (Głosy z sali:
Ooo!) ...i chyba z tego względu nie uzyskała aprobaty rządu. Nie dziwi mnie
to, że rząd także broni budżetu, panie pośle. (Oklaski)
Natomiast pragnę zaznaczyć, panie pośle, Wysoka Izbo, że poprawki i ustawy,
które do tej pory prowadziłam, w moim mniemaniu z Komisją Śledczą nie mają
nic wspólnego. Postaram się za wszelką cenę odkryć prawdę na tyle, na ile
jest to możliwe. Myślę, że moje wykształcenie finansowe i ekonomiczne może w
tej kwestii pomóc bardziej niż może wykształcenie prawnicze. Bo tak naprawdę
to tu chodzi o pieniądze w całej tej aferze. I zrobię wszystko... (Poruszenie
na sali)
Poseł Zbigniew Chlebowski:
Panie Marszałku! Moje pytanie do pani poseł zmierzało w tym kierunku. Pani
jest kandydatem do Komisji Śledczej. Mieliśmy pewne wątpliwości wynikające z
faktu pani nadmiernej aktywności dotyczącej prac nad projektem ustawy, która
uszczupla de facto budżet państwa na kilk