Gość: ich1
IP: *.ists.pl / *.waw.cdp.pl
02.12.03, 17:46
Z okazji rozpoczęcia najsłynniejszego procesu III RP zapraszam do wątku, w
którym można przedstawiać najgłupsze wypowiedzi polityków, dziennikarzy etc.
na temat kodeksu karnego lub kodeksu postępowania karnego. Wątek ma z
grubsza 2 cele: po pierwsze można się powymądrzać, po drugie nieść oświaty
kaganek wśród egipskich ciemności ignorancji prawnej polskiego społeczeństwa.
A oto pierwsze typy:
Bogdan Wróblewski, " Ziarno i plewy": "Przepis o dobrowolnym poddaniu się
karze wymaga od oskarżonego tylko potwierdzenia okoliczności ustalonych w
śledztwie, a prokurator do grupy trzymającej władzę nie dotarł. Co
najlepsze - Rywin nie musi się nawet przyznać do winy!"
Dobrowolne poddanie się karze może nastąpić tylko wtedy, gdy okoliczności
popełnienia przestępstwa nie budzą wątpliwości. Ciekawe, jak Wróblewski
wyobraża sobie brak wątpliwości, w sytuacji, gdy oskarżony nie przyznaje się
do winy.
Ten sam B. Wróblewski (ale sobie Wyborcza eksperta znalazła):"Bardziej
prawdopodobne więc - rozważając teoretycznie - jest uznanie Rywina za
winnego usiłowania oszustwa, co zagrożone jest karą do 10 lat więzienia."
To ciekawe, bo mi się wydaje, że do 8.
Jan Rokita:" Kodeks postępowania karnego zna przepisy, które pozwalają
sądowi na zwrot sprawy prokuratorowi". Nawet Ziobro wie, że takich przepisów
od 1.7.2003 w kodeksie nie ma.
cdn.