tees1
25.04.09, 23:48
Magdalena Środa, profesor z listy Centrolewicy, powiedziala:
"Rodzina jest „wsobna”, jej członków chroni się (jak dziecko ukradnie, to się go nie wyda), dba się o szczęście, a nie o społeczne zaangażowanie, w rodzinie ważna jest miłość, a nie rzetelność czy obowiązkowość, dobroć, a nie uczciwość, rodzinę się wspiera, pomaga jej członkom."
www.rp.pl/artykul/292839.html
Ideal obywatelski Srody spelnialby wiec radziecki Pawka Morozow, ktory zdemaskowal swego ojca-kulaka.
"Denuncjator Pawlik Morozow został symbolem Komsomołu - oficjalnym wzorem do naśladowania dla sowieckich dzieci. Idolizacja Pawlika miała oznaczać, że nowy sowiecki człowiek zawsze stawia dobro państwa sowieckiego nad więziami społecznymi i rodzinnymi. Celem stalinowskiej propagandy było propagowanie postawy donosicielstwa i niszczenie więzi rodzinnych (ostatniej ostoi sprzeciwu wobec totalitarnej władzy partii bolszewików)." pl.wikipedia.org/wiki/Pawlik_Morozow
I tylko sie zastanawiam, czy Sroda jest nieswiadomym produktem totalitarnej antyspolecznej propagandy, czy tez jej swiadomym producentem.