Dodaj do ulubionych

Mężowie stanu

03.12.03, 14:59
Mężowie stanu są tolerowani przez demokrację tylko w trudnych czasach.
W czasie spokoju i dostatku jednostki zbyt wybitne poddawane są takiemu
czy innemu ostracyzmowi, a selekcja do stanowisk publicznych i w ogóle
do zawodu polityka zaczyna coraz bardziej premiować bylejakość. Ma to
swoje zalety, kiedy chroni przed szaleńcami, ale i wady, gdy odcina
od karier osoby wybitne.
Zawód polityka czy urzędnika zaczyna być powoli zdominowany przez osoby
nie tylko niekompetentne, ale też często pozbawione kwalifikacji
moralnych czy zgoła działające z niskich pobudek. Praca tych osób przynosi
ogółowi coraz mniej korzyści, a kosztem społecznym stają się i ich uczynki,
i rozmaite tych uczynków skutki.
Początkowo społeczeństwo może te koszty dźwigać, kiedy jednak rosną ponad
wytrzymałość, równowaga ulega zachwianiu, destabilizuje się sytuacja
polityczna i gospodarcza, pojawia się pole dla populistów, demagogów oraz
cudotwórców. Wyścig obietnic wyborczych zdaje się nie mieć kresu, a granica
100% wydaje się łatwa do przekroczenia, zaś pogląd, że część nie może być
większa od całości, okazuje się przesądem: otóż jednak można rozdać więcej,
niż się ma. Można raz, można drugi i trzeci, a potem jakoś nie wiedzieć
czemu, niespodziewanie matematyka znów zaczyna działać, a skrzynkę pocztową
zapycha sterta rachunków do zapłacenia...
Są dwa wyjścia z tej pułapki: jedno to jest dotarcie do nowych zasobów,
odkrycie lub zdobycie złóż złota czy ropy, pokojowe narzucenie światu
oprogramowania lub jakiegoś leku; drugie to wojna, rewolucja, epidemia,
klęska żywiołowa albo katastrofa. To jasne, że nie zawsze udaje się
pierwsze, pokojowe, z kolei zaś drugie jest zawsze bardziej kosztowne,
i prowadzi raczej do umorzenia niż spłaty zobowiązań. Z drugiej jednak
strony trudne czasy znów sprzyjają pojawieniu się mężów stanu.
Tylko czy to nie jest zbyt wysoka cena za podziwianie ich szlachetnych
postaci?
Nie wiem.
Obserwuj wątek
    • homosovieticus Re: Mężowie stanu 03.12.03, 17:16
      colas.breugnon napisał:

      > Mężowie stanu są tolerowani przez demokrację tylko w trudnych czasach.
      > W czasie spokoju i dostatku jednostki zbyt wybitne poddawane są takiemu
      > czy innemu ostracyzmowi, a selekcja do stanowisk publicznych i w ogóle
      > do zawodu polityka zaczyna coraz bardziej premiować bylejakość. Ma to
      > swoje zalety, kiedy chroni przed szaleńcami, ale i wady, gdy odcina
      > od karier osoby wybitne.
      > Zawód polityka czy urzędnika zaczyna być powoli zdominowany przez osoby
      > nie tylko niekompetentne, ale też często pozbawione kwalifikacji
      > moralnych czy zgoła działające z niskich pobudek. Praca tych osób przynosi
      > ogółowi coraz mniej korzyści, a kosztem społecznym stają się i ich uczynki,
      > i rozmaite tych uczynków skutki.
      > Początkowo społeczeństwo może te koszty dźwigać, kiedy jednak rosną ponad
      > wytrzymałość, równowaga ulega zachwianiu, destabilizuje się sytuacja
      > polityczna i gospodarcza, pojawia się pole dla populistów, demagogów oraz
      > cudotwórców. Wyścig obietnic wyborczych zdaje się nie mieć kresu, a granica
      > 100% wydaje się łatwa do przekroczenia, zaś pogląd, że część nie może być
      > większa od całości, okazuje się przesądem: otóż jednak można rozdać więcej,
      > niż się ma. Można raz, można drugi i trzeci, a potem jakoś nie wiedzieć
      > czemu, niespodziewanie matematyka znów zaczyna działać, a skrzynkę pocztową
      > zapycha sterta rachunków do zapłacenia...
      > Są dwa wyjścia z tej pułapki: jedno to jest dotarcie do nowych zasobów,
      > odkrycie lub zdobycie złóż złota czy ropy, pokojowe narzucenie światu
      > oprogramowania lub jakiegoś leku; drugie to wojna, rewolucja, epidemia,
      > klęska żywiołowa albo katastrofa. To jasne, że nie zawsze udaje się
      > pierwsze, pokojowe, z kolei zaś drugie jest zawsze bardziej kosztowne,
      > i prowadzi raczej do umorzenia niż spłaty zobowiązań. Z drugiej jednak
      > strony trudne czasy znów sprzyjają pojawieniu się mężów stanu.
      > Tylko czy to nie jest zbyt wysoka cena za podziwianie ich szlachetnych
      > postaci?
      > Nie wiem.

      Drogi Colasie !
      jak pamietam Bóg nie uczynił Cie filozofem a nawet wprost przeciwnie wyzwolił
      Cię prawie calkowicie z nałogu filozofowania i uczynil ludowym piewcą radosci
      życia.Kochałeś swiat i cieszyłeś się że zyjesz.Nie było wtedy żadnej
      demokracji i lud nie mógł kandydować do parlamentu i nie sniła mu się żadna
      władza.Czasy jednak dzieki najrozmaitrzym rewolucjom radykalnie się
      zmieniły.Dawni władcy odeszli w niepamięć, a nowi, pochadzacy z ludu,
      okazywali się na ogół albo wielkimi zbrodniarzami, albo pazernymi matołami nie
      zdolnymi do minimalnej refleksi.Pełni energii z lubością oddawali się tak
      cenionej aktywności.Tak dzieje sie do dzisiaj w całym tzw. cywilizowanym
      swiecie.Zeby Cie pociszyć powiem na zakończenie że wyjści a z tej sytuacji nie
      widzę.
      Przed nami ostatni etap jeszcze opisany przez Orwella.
      • colas.breugnon kraczesz 03.12.03, 17:22
        Choć i ja wyjścia nie widzę.
        Rozum jest ze swej natury pesymistyczny,
        i prognozy, od kiedy są spisywane,
        brzmią jakoś posępnie.
        Ale przecież mawiał Józef Szwejk,
        że jeszcze nigdy tak nie było,
        żeby jakoś nie było.
        To pewnie i będzie.
        Powiedz, że będzie.
        • homosovieticus Re: kraczesz z zamiłowania do historii 03.12.03, 17:41
          colas.breugnon napisał:

          > Choć i ja wyjścia nie widzę.
          > Rozum jest ze swej natury pesymistyczny,
          > i prognozy, od kiedy są spisywane,
          > brzmią jakoś posępnie.
          > Ale przecież mawiał Józef Szwejk,
          > że jeszcze nigdy tak nie było,
          > żeby jakoś nie było.
          > To pewnie i będzie.
          > Powiedz, że będzie.
          Colasie drogi!

          jam biały krók więc krakanie to mowa moja.
          Lubię bardzo Was obu ze Szwejkiem, i też melduję żem idiota.
          Na powazne pocieszenie powiem Ci ,że mam ksiązeczkę pt "Perły literatury
          indyjskiej" i tam 16-scie wieków temu bardzo często identycznie uzasadniane
          krakanie wystepuje.
          :))
          • colas.breugnon nie bądź świnia 03.12.03, 18:08
            podziel się
            chociaż zacytuj tę książkę
            proszę
            • colas.breugnon albo może załóż forum mądrych ludzi 03.12.03, 18:21
              Ja próbowałem chyba nieskutecznie,
              bo chciałem na Oślej Ławce umieścić wątek
              dla inteligentnych, bo tam przecież żaden kretyn
              się nie pcha, ale mnie chyba wycięli.
              Masz lepsze pomysły?
              • homosovieticus Re: albo może załóż forum mądrych ludzi 03.12.03, 18:53
                odezwę sie po 21-szej
                :((
                • homosovieticus Stare niewyobrazalnie krakania z Indii 03.12.03, 22:25
                  homosovieticus napisał:

                  > odezwę sie po 21-szej
                  > :((

                  najstarsze cytaty (IV wiek przed nar.Chrystusa)
                  Dżataka 77-tom1 z 5-cio tomowego zbioru 500Dżatak w jezyku pali
                  Sny króla Prasenadzit (postaci historycznej) z IV wieku przed nar. Chrystusa

                  SEN Trzeci
                  "Krowa ssie swoje ciele"
                  komentarz mistrza;
                  sen ten odzwierciedla odwrócony stosunek miedzy rodzicami i dziecmi.Zanika
                  szacunek młodych wobec starszego pokolenia, a ustepliwi rodzice godzą się na
                  rządy młodych w domu, włącznie z dysponowaniem rodzinnym majątkiem

                  SEN Piaty
                  "Widzę konia o dwuch pyskach, któremu podają obrok na dwie strony a on chwyta
                  jadło oboma pyskami."
                  Co to oznacza?
                  -Ten sen spełni się w czasach niegodziwych ikrótkowzrocznych władców, którzy
                  będą obsadzali wysokie stanowiska przez niegodziwych i przekupnych ludzi.
                  Owiniecni urzędnicy i sedziowie, ograniczeni, zwalczajacy dobro,przekupywani
                  przez dwie strony- beda winni podwójnej korupcji- tak jak ten koń przyjmował
                  obrok z obu stron dwoma pyskami.

                  Snow jest 16-scie o podobnej wymowie.
                  Interesujące nieprawdaz?
                  • Gość: Marian Re: Stare niewyobrazalnie krakania z Indii IP: *.gdynia.mm.pl 03.12.03, 23:14
                    Też mam tę ksiązke i zacytuję tak mianowicie:
                    SEN Piętnasty

                    Widzę stado szarych i czarnych ptaków- zwykłych wron i wróbli, obsługiwane
                    unizenie przez złote rajskie ptaki.Złote ptaki podają szarym na poduszkach
                    klucze i listy, na tacach - owoce i napoje.
                    _ Będzie to wtedy gdy ludzie kulturalni, wykwintni, z odziedziczonymi
                    talentami i zdolnosciami, którzy duchową mocą opanowali niższą ludzką naturę i
                    jej pobudki- będą służyć motłochowi dla chleba- jak rajskie ptaki szarym
                    wronom i wroblomi
                    • Gość: MARIAN Re: Stare niewyobrazalnie krakania z Indii IP: *.gdynia.mm.pl 04.12.03, 00:10
                      A tak brzmialy stare aforyzmy:
                      PIĘĆ LAT JAK KRÓLA;
                      DZIESIĘĆ - JAK SŁUGĘ
                      A GDY SZESNASTY ROK ROZPOCZYNA-
                      JAK PRZYJACIELA TRAKTUJ SYNA.

                      KIDY CZŁOWIEK W BIEDĘ WPADNIE
                      POMIATA NIM BYLE KIEP
                      KIEDY SŁON UGRZĘZNIE W BAGNIE
                      ZABA SKACZE MU NA ŁEB

                      WĘDROWIEZ PRZYSZEDL PÓZNO; GOSPODYNISPAŁA.wSTAŁA.
                      PROSIL O NOCLEG I JADŁO.DAŁA;TAK KAZE DOBRE PRAWO
                      ALE Z GNIEWEM DLA GOSCIA MATY ROZSCIEŁAŁA
                      ODSZEDL O ŚWICIE.GOSPODYNI JEGO POSCIEL WE ŁZACH ZBIERAŁA.

                      I jak Wam się to podoba?
                      • colas.breugnon ładne 04.12.03, 08:39
                        dziękuję
                        • Gość: Marian Re: o pomyśle z oślej łączki IP: *.gdynia.mm.pl 04.12.03, 10:02
                          Zakładając watek 'wkurza mnie to więc piszę smiało" myslałem, że moze pobudzę
                          siebie i innych do pisania o tym co nam lezy na watrobie lub sercu.niestety
                          jakoś nie udaje mi się to, jak narazie.

                          Moze tobie się uda i wątek, w którym mozna bedzie pogadać " od duszy " ,
                          pożartować lub skomentować nie tylko tematy aktualne o różnym zabarwieniu
                          nazwać "Praca w Stajniach Augiasza od zaraz"
                          • colas.breugnon Zawsze mają mdłości... 04.12.03, 10:40
                            Zawsze mają mdłości, wymiotują żółcią i zwą to gazetą.
                            Tak kiedyś napisał Fryderyk Nietzsche.

                            Jest na tym forum kilka, może kilkanaście osób formułujących
                            oryginalne myśli, a nie tylko żujących gazetową sieczkę.
                            Rzeczywiście, dobrze byłoby założyć dla nich jakieś forum,
                            na które nie mieliby wstępu różni klakierzy, kibice, nawiedzeni,
                            opętani, nudni czy nierozgarnięci. Ja się jednak nie podejmę tego.
                            Ani lubię, ani za bardzo nie umiem administrować forum.
                            Ale gdyby ktoś mnie do czegoś takiego zaprosił, chętnie przyjdę.
                            • Gość: Marian Re: Zawsze mają mdłości...i mysli raczej leniwie s IP: *.gdynia.mm.pl 04.12.03, 10:44
                              stojace jak zurawie......(ZH)

                              Ogłośmy konkurs na administratora wątku. co Ty o tym?
                              • colas.breugnon OK 04.12.03, 10:53
                                wchodzę w to
                                • homosovieticus Re: OK 04.12.03, 10:58
                                  colas.breugnon napisał:

                                  > wchodzę w to

                                  Ogłoszę konkurs po południu !
                                  • homosovieticus Re: OK 04.12.03, 17:37
                                    homosovieticus napisał:

                                    > colas.breugnon napisał:
                                    >
                                    > > wchodzę w to
                                    >
                                    > Ogłoszę konkurs po południu !
                        • d_nutka Re: ładne 04.12.03, 10:05
                          colas.breugnon napisał:

                          > dziękuję

                          i ja dziękuję wam tu wszystkim

                          a co z nutką optymizmu zrobić?

                          może
                          "pozbycie się wszelkich zależności(?) złudzeń (?) oczekiwań (?) uspokaja umysł"

                          to najważniejsze słowo mi "uciekło" z pamięci
                          ale "nie uciekło", że umysł pozbywający się zależności poszerza swoje
                          horyzonty i wcale nie trzeba wtedy wchodzić na wysokie góry

                          i tak to góra ponoć przyszła do Mahometa

                          d_nutka
                          • colas.breugnon optymizm 04.12.03, 14:56
                            A to że żyjemy, i tak tu sobie pogadujemy,
                            zali to nie jest dość optymistyczne?
                            • homosovieticus optymizm i pesymizm i dłuzej żyjesz 04.12.03, 16:58
                              colas.breugnon napisał:

                              > A to że żyjemy, i tak tu sobie pogadujemy,
                              > zali to nie jest dość optymistyczne?

                              I nocą, spiąc w ubraniu
                              snuć sen kolorowy o szarym,
                              codziennym życiu, o krzataninie
                              nidzielnej, duszy niespokojnej
    • studio.beret Ciekawe co na to powie 04.12.03, 17:01
      "Wanka" ?

      beret
      • Gość: Wańka ja zawsze trzymam z yntylygyntnymi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.03, 17:26
        :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka