Dodaj do ulubionych

ta młoda dama

28.04.09, 12:44
która uznała, że o wszystkim decyduje Bruksela ma zapewnione miejsce
na liście prezesa. Krótkiej liście.
Obserwuj wątek
    • obraza.uczuc.religijnych Re: ta młoda dama 28.04.09, 12:52
      Oto co Jarek tak naprawdę sądzi o odmłodzeniu kadr i daniu szansy
      młodym. Całe gadanie o dostępie do zawodów prawniczych poszło się
      j...ć bo Jarkowi wyrok sie nie podoba.
    • boblebowsky Re: ta młoda dama 28.04.09, 12:55
      Taaa... tylko zważywszy na jej wiek w IPN na niewiele się zda.

      Jak by była wiekowa to by powiedział, że pamięta jeszcze starą dobrą
      szkołę z lat 60.
      • kon.by.sie.usrnial Re: ta młoda dama 28.04.09, 13:00
        jak nie ponura przeszłość (współpraca z PRL własna lub członków
        rodziny) to niejasna przyszłość (interesy w Brukseli). Dajcie
        człowieka, a zarzut się znajdzie.
      • pies_na_czarnych Re: ta młoda dama 28.04.09, 13:01
        boblebowsky napisał:

        > Taaa... tylko zważywszy na jej wiek w IPN na niewiele się zda.
        >
        > Jak by była wiekowa to by powiedział, że pamięta jeszcze starą
        dobrą
        > szkołę z lat 60.

        Ma przeciez rodzicow, dziadkow....
      • sas12 Re: ta młoda dama 28.04.09, 13:02
        slusznie przydupasy ryzego , o zakladach produkcyjnych w Polsce decyduje obcy z
        zagranicy, Polak tylko do czarnej roboty , a juz napewno nie do rzadzenia , za
        glupi, rada medrcow z afryki polaczkow wyreczy..
        chcielisci durniow z PO , to macie
        • obraza.uczuc.religijnych Re: ta młoda dama 28.04.09, 13:30
          Sądząc po braku polskiej czcionki jesteś obcym z zagranicy.
        • pantau07 Re: ta młoda dama 28.04.09, 14:41
          sas co produkujesz,wszy sas to przypadek pisowskiego pojmowania
          swiata,sas to czlonek pisu,bez jajjjjjj
      • a.adas Re: ta młoda dama 28.04.09, 13:06
        boblebowsky napisał:

        > Taaa... tylko zważywszy na jej wiek w IPN na niewiele się zda.

        Mylisz się. Ta młoda dama ma rodziców, dziadków, pradziadków (...) Adama i Ewę.
        IPN nie takie sprawy załatwiał;)
    • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 13:05
      "Młodą damą" to Kaczyński może sobie nazywać nastoletnią wnuczkę któregoś ze
      swoich kumpli, a nie sędzinę ogłaszająca wyrok w imieniu RP. Niech sobie
      zapamięta raz na jutro, że to jest Wysoki Sąd, a biorąc pod uwagę cielesną i
      moralną nikczemność Kaczyńskiego, nawet Baaaardzo, Baaardzo Wysoki Sąd.
      Słyszałem też w TV Migalskiego, któremu określenie "młoda dama" spodobało się do
      tego stopnia, że wyraził życzenie, aby wszyscy uczestnicy życia publicznego tak
      się do siebie zwracali. Wobec tego bardzo jestem ciekaw, kto jako pierwszy
      nazwie Migalskiego "młodą damą" i powie parę słów na temat jej prowadzenia się.
      • pies_na_czarnych Re: ta młoda dama 28.04.09, 13:07
        Lepiej "trzynastoletnia dziewczynka".
      • a.adas Re: ta młoda dama 28.04.09, 13:12
        dama Migalski startuje ode mnie, cholera. I całkiem serio się zastanawiam czy
        damę za przeproszeniem kopnąć tam gdzie plecy tracą swą etcetera, etcetera, czy
        wykopać do Brukseli. Gdzie dama "My" może narobić więcej szkód?
        • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 13:23
          Nie wykopuj jej do Brukseli, bo ją tam jeszcze jaki europoseł weźmie i zgwałci.
          Niech panna My siedzi sobie w kraju i przy Jarku ućciwie na chleb zarabia.
        • kon.by.sie.usrnial Re: ta młoda dama 28.04.09, 13:27
          ja uważam, że jednak te wybory - choć jakby mniej ważne - to sygnał
          dla partii i społeczeństwa. W pisie budują arkę, coraz więcej posłów
          odczodzi. Trzeba więc dobiś to dziadostwo, niech się posypie.
          dlatego - choć w ramach odwetu za Maryjana chciałem głosować na PD -
          jednak uznałem, że zagłosuję na Różę, jako najpoważniejszego
          kontrkandydata ZbysiaZera.

        • pies_na_czarnych.o Re: ta młoda dama 28.04.09, 13:30
          a.adas napisał:

          > dama Migalski startuje ode mnie, cholera. I całkiem serio się
          zastanawiam czy
          > damę za przeproszeniem kopnąć tam gdzie plecy tracą swą etcetera,
          etcetera, czy
          > wykopać do Brukseli. Gdzie dama "My" może narobić więcej szkód?

          Chcesz komus takiemu zalatwic posadke za 35tys PLN/miesiac?
      • pantau07 Re: ta młoda dama 28.04.09, 14:51
        no ladnie ,dama ,mloda ,miglanc ma swoj wiek,raczej nastarego
        wuja ,pasuje,ale on piekny.
      • spokojny.zenek Re: ta młoda dama 28.04.09, 17:46
        W zasadzie masz rację, z tym, że sędzina to tylko i wyłącznie żona sędziego. Co
        prawda językowo nie zrobiłeś błędu, ale nazwanie kobiety sędzi sędziną jest
        znacznie bardziej obraźliwe, niż młodą damą. To się nazywa pragmatyka języka.
        • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 17:51
          A ty, Zenku, w zasadzie racji nie masz, niestety.

          Sędzina

          1. pot. forma ż od sędzia w zn. 1.
          2. daw. «żona sędziego»


          sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2520173
          • spokojny.zenek Re: ta młoda dama 28.04.09, 17:55
            Witku, przecież Ci tłumaczę: z punktu widzenia leksyki błędu nie ma. Istotne
            jest jednak znaczenie, jakie w rzeczywistym użyciu języka dany wyraz nabiera.
            Słowo "sędzina", jakkolwiek poprawne językowo (leksykalnie) ma wydźwięk wyraźnie
            obraźliwy. Tak po prostu jest, nikt tego nie "ustalił", samo się to
            ukształtowało i to dość dawno. A skoro tak, nie należy tego wyrazu w tym
            znaczeniu używać, chyba, że chcesz tę młodą damę obrazić.
            • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:01
              Zupełnie nie mam pojęcia skąd ty bierzesz tę "obraźliwość" słowa sędzina. Owszem
              - jest to określenie potoczne, ale nie obraźliwe. A przy okazji - nie
              przypominam sobie, bym twierdził, że "młoda dama" jest określeniem obraźliwym.
              Forma "młoda dama" jest po prostu niegrzeczna, bo aż do bólu protekcjonalna.
              • spokojny.zenek Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:11
                witek.bis napisał:

                > Zupełnie nie mam pojęcia skąd ty bierzesz tę "obraźliwość" słowa sędzina. Owszem
                > - jest to określenie potoczne, ale nie obraźliwe.

                No to zapytaj 20 osób związanych z jakoś z sądownictwem, jak w praktyce jest ten
                wyraz odbierany. Albo wszyscy albo prawie wszyscy Ci powiedzą, że ma wydźwięk
                obraźliwy. Tak po prostu jest. Przecież tego nie wymyśliłem.

                > A przy okazji - nie
                > przypominam sobie, bym twierdził, że "młoda dama" jest określeniem obraźliwym.

                A czy ja twierdzę, że Ty twierdziłeś? :))))

                > Forma "młoda dama" jest po prostu niegrzeczna, bo aż do bólu protekcjonalna.

                Niewątpliwie.

                • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:20
                  Spokojny Zenku! Wy w tym sądownictwie możecie się obrażać o co tam sobie chcecie
                  i nic mi do tego. Ale póki słowniki pozwalają używać tej formy do określania
                  sędzi-kobiety, to będę to robił, i wam nic do tego. Wytoczcie może jakiś
                  procesik PWN-owi i innym wydawcom słowników. Jeśli wygracie - zastosuję się do
                  orzeczenia sądu.

                  A co do drugiej sprawy, to napisałeś, że "nazwanie kobiety sędzi sędziną jest
                  znacznie bardziej obraźliwe, niż młodą damą." Po co więc to "jeszcze bardziej",
                  skoro ja nic o obraźliwości tego określenia nie pisałem?
                  • spokojny.zenek Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:23
                    witek.bis napisał:

                    > Spokojny Zenku! Wy w tym sądownictwie

                    Ja akurat nie jestem z sądownictwa.

                    > możecie się obrażać o co tam sobie chcecie
                    > i nic mi do tego. Ale póki słowniki pozwalają używać tej formy do określania
                    > sędzi-kobiety, to będę to robił, i wam nic do tego.

                    To rób, ale miej świadomość, że na pewno będzie to odebrane jako obraźliwe, bo
                    to nie zależy od Ciebie i Twoich wyobrażeń jak być powinno, lecz od pewnych
                    obiektywnie zachodzących zjawisk.
                    Ten wyraz jest odbierany jako silnie obraźliwy. Tak po prostu jest. Tobie i mnie
                    może się to nie podobać, ale nikt nas o zdanie pytał nie będzie.

                    > A co do drugiej sprawy, to napisałeś, że "nazwanie kobiety sędzi sędziną jest
                    > znacznie bardziej obraźliwe, niż młodą damą." Po co więc to "jeszcze bardziej",
                    > skoro ja nic o obraźliwości tego określenia nie pisałem?

                    Witku drogi, nagle straciłeś wyczucie ironii i poczucie humoru? To przez to
                    codzienne użeranie się z pisuarami? Tylko dlaczego akurat przy lekturze mojego
                    postu? :)
                    Pozdrawiam serdecznie

                    • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:29
                      :)
                      Poczucie humoru, o ile kiedykolwiek je miałem, rzeczywiście chyba straciłem, bo
                      nic humorystycznego w Twoim zdaniu nie widzę. Oczy wypatruję i nic. ;-)
                      A wracają do tej nieszczęsnej "sędziny", to może zorganizujesz w sądowym
                      środowisku jakieś szkolenie, dzięki czemu Twoje koleżanki i koledzy przestaną
                      się obrażać bez powodu?
                      Życzę powodzenia i pozdrawiam.
                      • spokojny.zenek Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:37
                        Po pierwsze, nie jestem kolegą sędziów, o czym już Ci wyraźnie napisałem, nie
                        udawaj, że nie zauważyłeś.
                        Po drugie, to, że Tobie się wydaje, iż "bez powodu" nie ma niestety znaczenia,
                        nie jesteś bowiem (i zapewne nie będziesz nigdy) arbitrem w tej dziedzinie.
                        Skoro dany wyraz jest obraźliwy (a jest jako taki niewątpliwie odbierany), to
                        ewentualne obrażanie się nie jest "bez powodu" lecz właśnie jak najbardziej "z
                        powodu".
                        Mylisz swoje wyobrażenia o tym, jak być powinno, z tym, jak jest. Cóż z tego, że
                        uważasz, iż ten wyraz nie powinien być odbierany tak, jak jest odbierany?

                        • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:50
                          Nie mam zamiaru niczego udawać, bo daję najświętsze słowo honoru, że nie
                          zauważyłem i bardzo za to przepraszam. :-(
                          Chyba już Ci gdzieś napisałem, że pracownicy sądownictwa mogą się obrażać o co
                          chcą i kiedy chcą. Lata mi to. Ja natomiast mogę uważać, że robią to bez powodu
                          lub z byle jakiego powodu. Mogę? Jeśli o mnie chodzi, to sędziowie mogą nawet
                          powyrzucać wszystkie słowniki jakie im tylko w ręce wpadną. W ten sposób sami
                          sobie kuku zrobią.

                          A jeśli już jesteś tak wyczulony na kwestie językowe, to pomedytuj może troszkę
                          nad tym swoim zdaniem.

                          Jeśli nazwiesz kobietę-sędzię "sędziną", to będzie to raczej na pewno
                          odebrane jako obraźliwe.


                          No właśnie - raczej czy na pewno, bo nie chciałbym się wygłupić. ;-)
                          • spokojny.zenek Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:53
                            "Raczej na pewno" miało znaczyć tyle, co "z bardzo wysokim prawdopodobieństwem"
                            albo "prawie na pewno" albo "na 95%"
                            Może być?
                            • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 19:01
                              :)
                              Matematycznie chyba może. Językowo - nie.
                              • spokojny.zenek Re: ta młoda dama 28.04.09, 19:04
                                Po raz kolejny wychodzi róznica między leksyką a pragmatyką języka. Której Ty
                                nie chcesz widzieć.
                                • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 19:18
                                  Widzę tę różnicę, możesz być spokojny. Natomiast nie widzę powodu, by
                                  dostosowywać się do czyichś środowiskowych urojeń językowych. Tak było też na
                                  początku lat 70, kiedy gitowcy wymagali, by wobec nich nie stosować całej masy
                                  najzwyklejszych i najbardziej poprawnych słów, bo wymyślili sobie, że te słowa
                                  ich obrażają.
            • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:03
              Nie wiem, czy mam rację, ale zaczynam podejrzewać, że Ty usiłujesz powiązać
              słowo sędzina z takimi słowami jak adwokacina, pisarzyna albo dziennikarzyna.
              Jeśli tak, to robisz to chyba niesłusznie.
              • spokojny.zenek Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:12
                witek.bis napisał:

                > Nie wiem, czy mam rację, ale zaczynam podejrzewać, że Ty usiłujesz powiązać
                > słowo sędzina z takimi słowami jak adwokacina, pisarzyna albo dziennikarzyna.

                Nie, niczego nie usiłuję. Stwierdzam tylko, że ZASTANY odbiór tego słowa jest
                taki, jaki jest. A skąd to się wzięło - mógłbym co najwyżej się zastanawiać.

                • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:21
                  ???
                  ZASTANY? Gdzie i przez kogo, jeśli mogę wiedzieć?
                  • spokojny.zenek Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:26
                    Skoro kobiety-sędziowie w zasadzie zawsze odbierają to słowo jako obraźliwe (a
                    tak niewątpliwie jest), to mamy do czynienia z ZASTANYM wydźwiękiem tego słowa.
                    Rozumiem, że Ci się to bardzo nie podoba (bo w słowniku napisali, że można), ale
                    to zjawisko ma charakter obiektywny i Twoje zdanie nie ma tu znaczenia. Jeśli
                    nazwiesz kobietę-sędzię "sędziną", to będzie to raczej na pewno odebrane jako
                    obraźliwe. To nie moja wina :)) Naprawdę :))
                    • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:36
                      Czyli uważasz, że każde, nawet najmniejsze środowisko społeczne lub zawodowe
                      może dyktować całemu społeczeństwu swoje językowe warunki? Wierz mi, że kiedy na
                      sali sądowej będę się zwracał do sędziny, to użyję formy "Wysoki sądzie", a poza
                      salą sądową "pani sędzio". Jednak na forum będę sobie pozwalał na potoczną i
                      poprawną formę "sędzina", choćby nawet całe sądownictwo miało się rozpuknąć ze
                      złości. A tak na marginesie - przypomnij może koleżankom, że złość piękności
                      szkodzi. Popatrz tylko na tych, którzy się na okrągło obrażają ;-)
                      • spokojny.zenek Re: ta młoda dama 28.04.09, 18:41
                        witek.bis napisał:

                        > Czyli uważasz, że każde, nawet najmniejsze środowisko społeczne lub zawodowe
                        > może dyktować całemu społeczeństwu swoje językowe warunki?

                        Co to znaczy "dyktować"? Nikt niczego nie dyktuje. Skoro dany wyraz ma taki
                        wydźwięk ( o czym wie każdy, kto ma jakąś styczność z sędziami), to ma. Nikt tu
                        niczego nie ustalał, nikt niczego nie narzuca. Myśłisz, że jakieś gremium
                        podjęło uchwałę, że od dziś wyraz będzie miał takie albo inne znaczenie???

                        Wierz mi, że kiedy na
                        > sali sądowej będę się zwracał do sędziny, to użyję formy "Wysoki sądzie", a poza
                        > salą sądową "pani sędzio".

                        No i bardzo dobrze.

                        > Jednak na forum będę sobie pozwalał na potoczną i
                        > poprawną formę "sędzina", choćby nawet całe sądownictwo miało się rozpuknąć ze
                        złości.

                        Niby dlaczego jakieś "sądownictwo" miałoby się "rozpukać"? Przecież już w
                        pierwszym poście Ci napisałem, że to problem pragmatyki języka. Po prostu ktoś
                        może błędnie zrozumieć Twój post - że chcesz obrazić osobę, o której piszesz,
                        skoro użyłeś tego skądinąd prawidłowego wyrazu.

                        A tak na marginesie - przypomnij może koleżankom

                        Owszem, mam koleżanki sędzie, ale sam - jak Ci już kilka razy pisałem - nie
                        jestem z tego środowiska. Bardzo brzydki chwyt stosujesz. Bardzo.

                        • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 19:00
                          Ależ oczywiście można tu mówić o dyktacie, bo jeśli ja, nie mając kontaktów ze
                          środowiskiem sędziowskim, a więc nieświadom sędziowskich zwyczajów językowych,
                          bez złej woli użyję całkiem poprawnego i nieobraźliwego słowa "sędzina", a
                          sędzina się na mnie za to obrazi, to moje szanse na korzystny wyrok nieco się
                          zmniejszą. Teraz zaczynam rozumieć, skąd tyle "dziwnych, zaskakujących i
                          niezrozumiałych" wyroków. ;-)

                          Już kilka razy mi pisałeś, że nie jesteś ze środowiska sędziowskiego? Słowo
                          daję, że nie pamiętam. Kiedy? Gdzie? A poza tym zupełnie nie rozumiem, dlaczego
                          uzasadnione domniemanie, że do tego środowiska należysz, miałoby być "bardzo
                          brzydkim chwytem". Czy z reputacją sędziów jest aż tak źle?
                          • spokojny.zenek Re: ta młoda dama 28.04.09, 19:03
                            witek.bis napisał:

                            > Ależ oczywiście można tu mówić o dyktacie, bo jeśli ja, nie mając kontaktów ze
                            > środowiskiem sędziowskim, a więc nieświadom sędziowskich zwyczajów językowych,
                            > bez złej woli użyję całkiem poprawnego i nieobraźliwego słowa "sędzina", a
                            > sędzina się na mnie za to obrazi

                            Niby dlaczego miałaby sie obrażać, jeśli z kontekstu będzie wynikało, że nie
                            zdawałeś sobie sprawy z obraźliwości tego poprawnego językowo słowa?
                            Czy już nie przesadzasz z tym dzieleniem włosa na czworo?

                            > to moje szanse na korzystny wyrok nieco się
                            > zmniejszą.

                            Poważnie? Naprawdę aż tak bardzo nisko oceniasz sędziów?

                            > uzasadnione domniemanie, że do tego środowiska należysz, miałoby być "bardzo
                            > brzydkim chwytem".

                            Ładnie to tak głupiego udawać, Witku?
                            Sugerowanie, że jestem osobiście zainteresowany wynikiem sporu (bo też jestem z
                            tego środowiska) nie jest brzydkim chwytem? To co nim jest?

                            • witek.bis Re: ta młoda dama 28.04.09, 19:12
                              :)))))
                              A po czym sędzina pozna, że zdawałem sobie sprawę z obraźliwości tego słowa i
                              chciałem ją obrazić? Z tego, że dodam "kur...wa twoja mać"? I dopiero wtedy
                              sędzina obrazi się za "sędzinę"?

                              Obrażona na mnie sędzina traci nieci na swojej bezstronności. Nie uważasz?

                              Ależ ja nie sugerowałem, że jesteś osobiście zainteresowany! Jestem pewien, że
                              nie znajdziesz w moich postach sugestii, że jesteś sędziną ;-) Natomiast gdybyś
                              był sędzią, to miałbyś wręcz święte prawo do obrażenia się o to, że ktoś Cię
                              nazwał sędziną.
                            • felek_zdankiewicz Re: ta młoda dama 28.04.09, 19:17
                              witek ma rację. witek ma rację! (to na bis) ;-)
    • pantau07 Re: ta młoda dama 28.04.09, 14:33
      Kaczynski ma racje,sedzia Kryze powinien orzekac.
    • bu.2m Re: ta młoda dama 28.04.09, 17:47
      Tylko sędzia Kryże mógł dać sprawiedliwy wyrok. Tak jak w latach 80.
      • indeed4 Re: ta młoda dama 28.04.09, 19:19
        Kryże tatuś czy syn ?
    • ave.duce Alicja Fronczyk - brawo, Pani Sędzio! :))) 28.04.09, 18:05
      • indeed4 Jaruś już miał na końcu języka 28.04.09, 19:22
        " stara małpa" z KPP, ale się .... przejęzyczył - no i tak to jakoś
        głupio wyszło ... :->

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka