Gość: B2C
IP: *.waw.cdp.pl
29.01.02, 20:16
O sprawie powiązań zakładów pogrzebowych z publiczną służbą zdrowia pisano już
wielokrotnie. Wielu ludzi spotkało się z tym zjawiskiem w życiu. Nadanie
elektryzującego tytułu "łowcy skór" miał zwrócić uwagę czytelnika. Media trąbią
o sprawie, jakby nic innego się w kraju nie działo. Skąd to wynika?
Ma odwrócić uwagę społeczeństwa od rzeczy przełomowych, które właśnie teraz się
dzieją. Ważą się losy naszych "negocjacji" z UE. Ważą się losy polskiej
suwerenności państwowej. Tak, tak, po wejściu do federacji UE nie będziemy
mieli już wiele do powiedzenia w sprawie polityki zagranicznej, rolnej czy
gospodarczej. Wszystko regulują przepisy unijne oraz komisarze. UE już
teraz "nie zgadza się" za nas by przez Polskę i Litwę przebiegała droga
tranzytowa między obwodem kaliningradzkim a resztą Rosji. Premier
Szwecji "dobrze radzi" by Polska kupiła od prywatnej szweckiej firmy myśliwce
(a co jeśli nie kupi?). Góra pieniędzy jaka ponoć miała spłynąć od UE do polski
powoli staje się pagórkiem. Trudno więc mówić o sukcesach polskich negocjatorów
i ani rząd ani prounijne PO czy UW nie chcą dopuścić do tego by
temat "negocjacji" był tematem pierwszoplanowym.
Nie twierdzę, że dyskusja na temat nie ma sensu, ale siła jaką przybrała nie
jest adekwatna do rangi problemu znanego nie od dziś.