Gość: Bolek
IP: *.15.vie.surfer.at
30.01.02, 00:18
Jak Gierka wywindowano w 1970/71 r. na stanowisko I sekretarza KC PZPR, to zeby
zdobyc zaufanie narodu, zaczal zdobywac zaufanie narodu zezwoleniem na
odbudowanie Zamek Krolewskiego w Warszawie (symbol zmian na lepsze). Zamek stoi
juz na swoim starym miejscu na ucieche Warszawiakow i turystow, poddawany jest
ciaglym renowacjom a w kraju jak byl syf, tak jest do tej pory, i to jeszcze
wiekszy. Po tzw. Okraglym Stole w 1989 roku mialo byc w Polsce suuuper,
opozycja u wladzy, Walesa na prezydenta wiec gorzej dziac sie nie moze.
Niestety, jest jeszcze gorzej, narod uborzeje, kasy puste, buddzet istnieje
tylko na papierze, a narod jak byl biedny i oszukiwany, tak jest do tej pory.
Zmienily sie jedynie twarzyczki tych na swiecznikach, garnitury przylegaja
bardziej do ich bioder i jezdza zachodnimi samochodami. Kazdy trzyma w lapach
komorke i udaaje zadowolonego, a ulica pulsuje zupelnie inna rzeczywistoscia:
kazdy patrzy na drugiego jak na potencjalnego wroga lub ofiare, ktora mozna
latwo okrasc, zabic, uszkodzic. Znieczulica, demoralizacja i ogolnospoleczna
glupota przybraly rozmiarow epidemii. Ped za mammona odbiera nawet
wyksztalconym elitom (lekarze, sedziowie itp.) zdrowy rozsadek. Kultura drzemie
w swoistym letargu: kabarety de facto nie istnieja, teatry zamykaja ze wzgledu
na brak pieniedzy, polski film istnieje w fantazji bylych jego tworcow, to co
wychodzi na rynek jest pozal sie Boze ubogie, poprostu ubogie (np. Quo vadis -
mimo milionowych kosztow!). A Pan Miller osmiela sie wystepowac na forum
zaprzyjaznionych dziennikarzy (np.: infantylna i zawsze posluszna komunie pani
Toyota-Milewicz Ewa nic madrego do dyskusji nie wniosla, bo i co ona moze
madrego powiedziec ?!) i truc nam Polakom o ciezkich czasach, pustych kasach
itp. To poprostu beszczelnosc ! Czy ten narod doczeka sie kiedys prawdziwych,
uczciwych, niedyspozycyjnych, moralnie silnych, patriotycznie odczuwajacych,
madrych, wyksztalconych, facetow gentelman'ow jako politykow, z ktorymi
wszedzie i kazdy bedzie sie liczyl a o Polakach bedzie sie mowilo na ich
podstawie, jako o madrym narodzie, dzielnych ludziach i pracowitych rekach ?!
Te chlystki zasiadajace w rzadzie i w parlamencie wiecej sabotuja niz dobrze
robia. Lepiej gdyby ich nie bylo na tych wplywowych stanowiskach. Cimoszewicz
jest kompromitacja, Miller nie przeleje z pustego w prozne, Kwasniewski nie
jest do brania na serio (zatracil kontrole nad soba i sprawa polska!),
Balcerowicz jest madra glowa ale niestety XL jak na Polske. Udawanie demokracji
i odezwy do narodu a la Miller i jego dzisiejsze wystapieniae z okazji 100 dni
rzadu Millera jest kolejna proba oszukania Polakow. A zeby bylo bardziej
efektownie i zeby wszystko wzbudzalo poczucie solidnego panstwa, odgrzebuje sie
stare wyroki, emocjonalnie naglasnia sprawe (teraz Przemyka) i w ten sposob
poddaje sie narod/tlumy psychologicznemu praniu mozgow. Te symbole sa nic nie
warte, tak jak odbudowa Zamku niczego nie zmieniala. Zamek i tak kiedys
doczekalby sie swojej odbudowy. A wyrok biednego Przemyka i bez tego
naglosnienia podlegl by rewizji, najpozniej po przystapieniu do UE. Trybunaly
Miedzynarodowe juz przygotowuja sie do lawiny procesow z Polski. Jak sie tak
zastanowie, to wlasciwie powinna powstac w Polsce platforma sprawiedliwosci,
ktora zaskarzylaby przedstawicieli wladz Polskich od 1970/1 roku albo od 1989
roku o znecanie sie nad swoimi obywatelami (o biede, nedze, brak pieniedzy, zle
zarobki, marne kasy chorych, glod na wsiach, choroby psychiczne, narkomanie,
bezrobocie, gruzlice jako chorobe spoleczna, niesprawiedliwosc w
urzedach/dyspozycyjnosc sedziow, brak zaufanbia do lekarazy, nauczycieli itp.
przeciez Polacy z komuna NIE walczyli !!!).