Gość: mirek
IP: *.zax.pl
07.08.01, 18:52
Za 2 tygodnie - 16 sierpnia br. - upływa koniec kary 15 lat więzienia dla
zabójcy ks. Jerzego Popiełuszki, b. kapitana SB Grzegorza Piotrowskiego.
Wszystkie znaki... w Polsce wskazują, że 51-letni Piotrowski wyjdzie na
wolność. Ratunek jest jeszcze w łódzkiej prokuraturze, która postawiła b.
kapitanowi zarzut znieważenia sędziów i sądu, za co grozi kara do 2 lat
więzienia. Piotrowski powiedział, że "sędziowie robią z siebie clownów,
balansując na granicy śmieszności".
Po odbyciu połowy kary Piotrowski złożył łącznie kilkanaście wniosków o
przedterminowe warunkowe zwolnienie. Za każdym razem sąd wyrażał wątpliwość,
słuszną, czy b. kapitan po opuszczeniu zakładu karnego ponownie nie popełni
przestępstwa. Przypominał deklarację Piotrowskiego, złożoną w procesie
toruńskim, że zabójstwa dopuścił się z powodów ideologicznych. O Piotrowskim
znów było głośno za sprawą wywiadu, którego 9 marca ubiegłego roku udzielił
dziennikarzom łódzkiej TVP S.A. Przez chwilę był "gwiazdą" programu
pt. "Grzegorz Piotrowski mówi: nie zabiłem Popiełuszki". Były kapitan usiłował
zrzucić winę na swoich kompanów i... księdza Popiełuszkę, twierdząc m.in., że
ks. Popiełuszko "zginął przypadkowo, próbując uwolnić się z więzów" oraz że to
Pękala i Chmielewski związali księdza tak niefortunnie. "Nieszczęśliwym
wypadkiem" nazwał Piotrowski zamordowanie księdza podczas niedawnego procesu
gen. SB Władysława Ciastonia. Piotrowski podczas sześciodniowej przepustki z
więzienia reklamował nowy tygodnik. Ciekawe, czy po wyjściu z więzienia będzie
startował w przyszłych wyborach. U takich ludzi wszystko jest możliwe.