Dodaj do ulubionych

Do Karola - o Żydach i Biblii.

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 01:18
Znalazlem kilka ciekawych zdan proszacych sie o komentarz:

ość portalu: Karol napisał(a):

> To, ze Pan Bog wybral narod zydowski, to prawda. Ale dlaczego? W starym
> testamecie jest napisane, ze na Ziemie przyjdzie Syn Bozy, aby po przez
smierc
> na krzyzu odkupic Narod Ludzki. Z tego wynika, ze tylko Zydzi byli zdolni od
> ukrzyzowania Chrtstusa - co tez uczynili. To, ze Zydzi beda niewdzieczni dla
> Bozego Syna bylo przez Boga przewidziane. Kara za ich niewdziecznosc zapisana
> jest w ich historii. Kara jest rowniez rozsianie Zydow po calym Swiecie, ich
> zycie w ukryciu po zmienionymi nazwiskami i straszna obawa przed posadzeniem
z
> jakiego to narodu sie wywodza powszechnie nazywana antysemityzmem.





Drogi Karolu jak sięgniesz do historii tworzenia sie doktryny chrzescijańskiej
przez pierwsze pięć wieków to dowiesz sie ciekawych rzeczy o swojej religii.

Jeśli poczytasz uiwaznie Biblie to znajdziesz tam małą wzmianke np, o tym ze to
Rzymianie a nie jak twierdzisz Żydzi ukrzyzowali Jezusa. Sanhedryn nie miał
władzy świeckiej a Jezus zginął nie z "paragrafu" prawa religijnego ale jak
najbardziej świeckiego - podburzanie do zamieszek przeciwko panujacemu władcy i
ogłoszenie sie królem Izraela. Zwróć uwage na scenę na Golgocie - dramatis
personae - kto gra w kości o Jego szatę? Co jest napisane na tabliczce
przybitej do krzyża? I dlaczego?

Chrzescijaństwo - apostołowie sporo podróżowali po Cesarstwie i liczba
wyznawców Jezusa rosła z czasem, pomińmy tu drobny fakt, iz apostołowie idąc za
naukami Jezusa uczyli o przyjściu Królestwa Bożego w ciągu najdalej kilku
lat "nawet starsi ludzie je zobaczą" oraz to że Jezus -Mesjasz przyjdzie jako
wyzwoliciel ucisnionych, biednych i niewolników - stad tak wielka popularnośc
nauk wczesnochrzescijańskich.
Jednocześnie spora częśc ludzi zainteresowanych naukami Jezusa przestała
rozumieć oryginalny, żydowski kontekst jego nauk, a co wiecej wywodziła sie z
RZymu. Problem w tym że wina Rzymian i Piłata zaczęła stanowić przeszkodę w
rozpowszechnieniu "prawdy". Wtedy to zrodził sie niezwykły pomysł - zeby winą
obarczyć właśnie Żydów (najpierw sedziów Sanhedrynu, następnie
poźniejsi "tłumacze" twórczo rozszerzyli ten zapis na cały naród żydowski)
I tak powstała sytuacja paradoksalna - życie i śmierc zydowskiego proroka
uważanego przez wielu wczesnochrzescijan (żydowskich) za Mesjasza staje sie
powodem do prześladowania min. dalszych krewnych Jezusa i apostołów, którzy
byli jak najbardziej Żydami.


Jezus był Żydem, podobnie jak Jego Matka , w myśl prawa żydowskiego można
zostac Żydem jedynie pzrez narodziny z matki Żydówki co w tym przypadku miało
miejsce. Prawo żydowskie wypowiada sie tutaj bardzo jednoznacznie - poniewaz
ojciec jest zawsze domniemany, a tylko pochodzący z własciwego rodu Zydzi mogli
spełniac posługę w Świątyni.

Stary Testament (Izajasz) jasno okresla kto bedzie Mesjaszem Żydów - Król,
który wyzwoli Izrael i stanie na jego czele. Sdąd do dziś Żydzi znający Pismo
nie uważają Jezusa za Mesjasza jako, że ten warunek nie został spełniony. Poza
tym jest wiele kontrowersji skąd pochodził - czy np. rzeczywiście urodził sie w
Betlejem (skoro nazywali go Nazarejczykiem), rozbieżności związane z datami
narodzin, ucieczką do Egiptu etc.

Kolejną ciekawostką związana z tematem jest linia przodków Jezusa. Przeczytaj
dokładnie jak ewangeliści licza kolejnych przodków - zacznij od Mateusza -
wylicza od Abrahama do Józefa - trzy razy po czternascie pokoleń. Z kolei
Łukasz w rozdziale trzecim zaczyna rodowód tak "23 Sam zaś Jezus rozpoczynając
swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józefa,
syna Helego" teraz wez i porównaj obie listy przodków. Zgadzają się? Nie? O
czym to swiadczy?
A teraz najciekawsze - spisujacy je ewangeliści (kościół karze wierzyć, że byli
to apostołowie co niestety nie znajduje potwierdzenia w analizach
historycznych) nie wzieli pod uwage jednego drobnego szczegółu - powołujac sie
na Proroków wykazywali że Jezus jest potomkiem Dawida (pzrypomnę wg Lukasza -41
pokoleń od Dawida do Józefa a wg Mateusza 28). Tyle że wiedli linie przodków do
Józefa który wg nich samych nie jest ojcem Jezusa!!!

Albo wiec nie znali żydowskiego prawa i obyczajów (bliscy Jezusowi Żydzi?) albo
ktos zręcznie starał sie dopisać genealogię. Obie mozliwości są równie
brzemienne bo albo apostołowie - ewangeliści nie wiedzieli co piszą co podważa
wartość ich przekazu, bo skoro pomylili sie w tak kompromitujacy sposób w
podstawowej sprawie coz dopiero włożyli w usta Jezusa! Albo te czesc dopisal
ktos inny, i to nie jeden o chym swiadcza rozbieznosci w obu listach. A skoro
tak to również mógł dopisac wszystko to co zasłyszał albo i zmyslił. Biorąc pod
uwagę, że mamy do czynienia z fundamentami religii - okresleniem relacji
pomiedzy Bogiem a człowiekiem - taki stan rzeczy stawia pod znakiem zapytania
jakąkoleiek wiarygodnosc i wartosc tego przekazu.

Przeskoczmy kilkadziesiat lat i skupmy sie na moment na Pawle - Zydzie z Tarsu
od ktorego (wraz z uczniami) pochodzi cos 1/4 Nowego Testamentu (dzieje i
listy), ktory co niektorych z Was zaskoczy zapewne nie byl w ogole apostolem,
nie uczyl sie od Jezusa bo Go nigdy na oczy nie widzial!

Dzis juz kosciol nie jest w stanie ukrywac wplywow hellenskich na wczesne
chrzescijanstwo (a wiec i na ch. wogole), wplywow dodajmy i podkreslmy -
nieobecnych w nauce Jezusa.

Pawel w chwili objawienia znajdowal się na drodze do Damaszku wyslany tam z
misja od arcykapłana pojmania chrzescijan. Sek w tym ze sanhedryn nie miał
wladzy nad Damaszkiem stanowiacym stolice wasalskiego panstwa. Wladzy tej nie
miał również Pilat, namiestnik Judei, a nawet gdyby to Pawel nie miał z nim nic
wspolnego, – wiec o zadnym pojmaniu chrzescijan nie moglo być mowy! To ciekawa
historia ale z koniecznosci nie będę jej kontynuowal dalej.

Nowy testament jest pelen niescislosci tak jawnych i rzucajacych się w oczy ze
az dzie bierze. Dodajmy jeszcze kilka watków z dramatycznej sceny na Golgocie.
Ewangelisci dodaja tej dramaturgii wspominajac o tzresieniu ziemi, zacmieniu
Slonca i rozerwaniu na dwoje zaslony w swiatyni. Coz Pliniusz starszy piszacy o
znacznie mniejszych wydarzeniach astronomicznych nic o tym „fakcie” nie
wspomina. Żaden z historykow piszacych o znacznie mniejszych duperelach nie
wspomina o rozerwaniu zaslony a jest to wydarzenie tej rangi co np. pekniecie
symultaniczne (w korelacji z jakims tragicznym wydarzeniem katolickim) obrazu
Matki Boskiej Czestochowskiej. Zostaloby to odnotowane i pamietane przez cale
wieki. Dlaczego nie zostalo – odpowiedz nasuwa się sama, ktos dodal dramaturgii
wydarzeniom. I to również swiadczy o niklej wartosci NT jako zrodla parwdy o
Jezusie I Bogu.

Znow przeskoczmy kilkaset lat i zajmijmy sie sprawa kultu krzyza - sprawa
popwstała trzysta lat po smierci Jezusa za sprawa malzonki Konstantyna Heleny
ktora "cudownym sposobem " znalazla w zrownanaj z ziemia Jerozolimie Golgote i
krzyz. Okolicznosci pominmy. Do tej pory nie bylo wogole kultu krzyza w
chrzescijanstwie. Nie bylo dlatego ze krzyz byl znakiem hanby, w ten sposob
traktowano niewolnikow. Musialo przeminac trzysta lat z okladem aby fakt ten
poszedl w zapomnienie. Ale wiele setek lat pozostawal jeszcze zywy - np zakon
Templariuszy (Rycerzy Swiatyni) odrzucal go calkowicie. Mozemy ten fakt
porownac do tego jakbysmy dzis czcili szubienice (dodajmy zamiast wprowadzac
nauki Mistrza w zycie)

Coz z powyzszego wynika? Otoz Karolowi pozostaje jedynie wiara w to co
powiedziano mu w seminarium. Coz z tego ze calosc nie trzyma się kupy i jest
pelna spzrecznosci, bledow i elementarnej nieznajomosci rzeczy. Pozostaje nam
tylko wierzyc chociaz nie ma to wszystko sensu. To jest bowiem istota wiary.



Obserwuj wątek
    • Gość: k Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: 212.244.77.* 31.01.02, 08:02
      Gość portalu: art napisał(a):

      ) Znalazlem kilka ciekawych zdan proszacych sie o komentarz:
      )
      ) ość portalu: Karol napisał(a):
      )
      ) ) To, ze Pan Bog wybral narod zydowski, to prawda. Ale dlaczego? W starym
      ) ) testamecie jest napisane, ze na Ziemie przyjdzie Syn Bozy, aby po przez
      ) smierc
      ) ) na krzyzu odkupic Narod Ludzki. Z tego wynika, ze tylko Zydzi byli zdolni
      ) od
      ) ) ukrzyzowania Chrtstusa - co tez uczynili. To, ze Zydzi beda niewdzieczni d
      ) la
      ) ) Bozego Syna bylo przez Boga przewidziane. Kara za ich niewdziecznosc zapis
      ) ana
      ) ) jest w ich historii. Kara jest rowniez rozsianie Zydow po calym Swiecie, i
      ) ch
      ) ) zycie w ukryciu po zmienionymi nazwiskami i straszna obawa przed posadzeni
      ) em
      ) z
      ) ) jakiego to narodu sie wywodza powszechnie nazywana antysemityzmem.
      )
      )
      )
      )
      )
      ) Drogi Karolu jak sięgniesz do historii tworzenia sie doktryny chrzescijańskiej
      ) przez pierwsze pięć wieków to dowiesz sie ciekawych rzeczy o swojej religii.
      )
      ) Jeśli poczytasz uiwaznie Biblie to znajdziesz tam małą wzmianke np, o tym ze to
      )
      ) Rzymianie a nie jak twierdzisz Żydzi ukrzyzowali Jezusa. Sanhedryn nie miał
      ) władzy świeckiej a Jezus zginął nie z "paragrafu" prawa religijnego ale jak
      ) najbardziej świeckiego - podburzanie do zamieszek przeciwko panujacemu władcy i
      )
      ) ogłoszenie sie królem Izraela. Zwróć uwage na scenę na Golgocie - dramatis
      ) personae - kto gra w kości o Jego szatę? Co jest napisane na tabliczce
      ) przybitej do krzyża? I dlaczego?
      )
      ) Chrzescijaństwo - apostołowie sporo podróżowali po Cesarstwie i liczba
      ) wyznawców Jezusa rosła z czasem, pomińmy tu drobny fakt, iz apostołowie idąc za
      )
      ) naukami Jezusa uczyli o przyjściu Królestwa Bożego w ciągu najdalej kilku
      ) lat "nawet starsi ludzie je zobaczą" oraz to że Jezus -Mesjasz przyjdzie jako
      ) wyzwoliciel ucisnionych, biednych i niewolników - stad tak wielka popularnośc
      ) nauk wczesnochrzescijańskich.
      ) Jednocześnie spora częśc ludzi zainteresowanych naukami Jezusa przestała
      ) rozumieć oryginalny, żydowski kontekst jego nauk, a co wiecej wywodziła sie z
      ) RZymu. Problem w tym że wina Rzymian i Piłata zaczęła stanowić przeszkodę w
      ) rozpowszechnieniu "prawdy". Wtedy to zrodził sie niezwykły pomysł - zeby winą
      ) obarczyć właśnie Żydów (najpierw sedziów Sanhedrynu, następnie
      ) poźniejsi "tłumacze" twórczo rozszerzyli ten zapis na cały naród żydowski)
      ) I tak powstała sytuacja paradoksalna - życie i śmierc zydowskiego proroka
      ) uważanego przez wielu wczesnochrzescijan (żydowskich) za Mesjasza staje sie
      ) powodem do prześladowania min. dalszych krewnych Jezusa i apostołów, którzy
      ) byli jak najbardziej Żydami.
      )
      )
      ) Jezus był Żydem, podobnie jak Jego Matka , w myśl prawa żydowskiego można
      ) zostac Żydem jedynie pzrez narodziny z matki Żydówki co w tym przypadku miało
      ) miejsce. Prawo żydowskie wypowiada sie tutaj bardzo jednoznacznie - poniewaz
      ) ojciec jest zawsze domniemany, a tylko pochodzący z własciwego rodu Zydzi mogli
      )
      ) spełniac posługę w Świątyni.
      )
      ) Stary Testament (Izajasz) jasno okresla kto bedzie Mesjaszem Żydów - Król,
      ) który wyzwoli Izrael i stanie na jego czele. Sdąd do dziś Żydzi znający Pismo
      ) nie uważają Jezusa za Mesjasza jako, że ten warunek nie został spełniony. Poza
      ) tym jest wiele kontrowersji skąd pochodził - czy np. rzeczywiście urodził sie w
      )
      ) Betlejem (skoro nazywali go Nazarejczykiem), rozbieżności związane z datami
      ) narodzin, ucieczką do Egiptu etc.
      )
      ) Kolejną ciekawostką związana z tematem jest linia przodków Jezusa. Przeczytaj
      ) dokładnie jak ewangeliści licza kolejnych przodków - zacznij od Mateusza -
      ) wylicza od Abrahama do Józefa - trzy razy po czternascie pokoleń. Z kolei
      ) Łukasz w rozdziale trzecim zaczyna rodowód tak "23 Sam zaś Jezus rozpoczynając
      ) swoją działalność miał lat około trzydziestu. Był, jak mniemano, synem Józefa,
      ) syna Helego" teraz wez i porównaj obie listy przodków. Zgadzają się? Nie? O
      ) czym to swiadczy?
      ) A teraz najciekawsze - spisujacy je ewangeliści (kościół karze wierzyć, że byli
      )
      ) to apostołowie co niestety nie znajduje potwierdzenia w analizach
      ) historycznych) nie wzieli pod uwage jednego drobnego szczegółu - powołujac sie
      ) na Proroków wykazywali że Jezus jest potomkiem Dawida (pzrypomnę wg Lukasza -41
      )
      ) pokoleń od Dawida do Józefa a wg Mateusza 28). Tyle że wiedli linie przodków do
      )
      ) Józefa który wg nich samych nie jest ojcem Jezusa!!!
      )
      ) Albo wiec nie znali żydowskiego prawa i obyczajów (bliscy Jezusowi Żydzi?) albo
      )
      ) ktos zręcznie starał sie dopisać genealogię. Obie mozliwości są równie
      ) brzemienne bo albo apostołowie - ewangeliści nie wiedzieli co piszą co podważa
      ) wartość ich przekazu, bo skoro pomylili sie w tak kompromitujacy sposób w
      ) podstawowej sprawie coz dopiero włożyli w usta Jezusa! Albo te czesc dopisal
      ) ktos inny, i to nie jeden o chym swiadcza rozbieznosci w obu listach. A skoro
      ) tak to również mógł dopisac wszystko to co zasłyszał albo i zmyslił. Biorąc pod
      )
      ) uwagę, że mamy do czynienia z fundamentami religii - okresleniem relacji
      ) pomiedzy Bogiem a człowiekiem - taki stan rzeczy stawia pod znakiem zapytania
      ) jakąkoleiek wiarygodnosc i wartosc tego przekazu.
      )
      ) Przeskoczmy kilkadziesiat lat i skupmy sie na moment na Pawle - Zydzie z Tarsu
      ) od ktorego (wraz z uczniami) pochodzi cos 1/4 Nowego Testamentu (dzieje i
      ) listy), ktory co niektorych z Was zaskoczy zapewne nie byl w ogole apostolem,
      ) nie uczyl sie od Jezusa bo Go nigdy na oczy nie widzial!
      )
      ) Dzis juz kosciol nie jest w stanie ukrywac wplywow hellenskich na wczesne
      ) chrzescijanstwo (a wiec i na ch. wogole), wplywow dodajmy i podkreslmy -
      ) nieobecnych w nauce Jezusa.
      )
      ) Pawel w chwili objawienia znajdowal się na drodze do Damaszku wyslany tam z
      ) misja od arcykapłana pojmania chrzescijan. Sek w tym ze sanhedryn nie miał
      ) wladzy nad Damaszkiem stanowiacym stolice wasalskiego panstwa. Wladzy tej nie
      ) miał również Pilat, namiestnik Judei, a nawet gdyby to Pawel nie miał z nim nic
      )
      ) wspolnego, – wiec o zadnym pojmaniu chrzescijan nie moglo być mowy! To c
      ) iekawa
      ) historia ale z koniecznosci nie będę jej kontynuowal dalej.
      )
      ) Nowy testament jest pelen niescislosci tak jawnych i rzucajacych się w oczy ze
      ) az dzie bierze. Dodajmy jeszcze kilka watków z dramatycznej sceny na Golgocie.
      ) Ewangelisci dodaja tej dramaturgii wspominajac o tzresieniu ziemi, zacmieniu
      ) Slonca i rozerwaniu na dwoje zaslony w swiatyni. Coz Pliniusz starszy piszacy o
      )
      ) znacznie mniejszych wydarzeniach astronomicznych nic o tym „fakcie”
      ) nie
      ) wspomina. Żaden z historykow piszacych o znacznie mniejszych duperelach nie
      ) wspomina o rozerwaniu zaslony a jest to wydarzenie tej rangi co np. pekniecie
      ) symultaniczne (w korelacji z jakims tragicznym wydarzeniem katolickim) obrazu
      ) Matki Boskiej Czestochowskiej. Zostaloby to odnotowane i pamietane przez cale
      ) wieki. Dlaczego nie zostalo – odpowiedz nasuwa się sama, ktos dodal drama
      ) turgii
      ) wydarzeniom. I to również swiadczy o niklej wartosci NT jako zrodla parwdy o
      ) Jezusie I Bogu.
      )
      ) Znow przeskoczmy kilkaset lat i zajmijmy sie sprawa kultu krzyza - sprawa
      ) popwstała trzysta lat po smierci Jezusa za sprawa malzonki Konstantyna Heleny
      ) ktora "cudownym sposobem " znalazla w zrownanaj z ziemia Jerozolimie Golgote i
      ) krzyz. Okolicznosci pominmy. Do tej pory nie bylo wogole kultu krzyza w
      ) chrzescijanstwie. Nie bylo dlatego ze krzyz byl znakiem hanby, w ten sposob
      ) traktowano niewolnikow. Musialo przeminac trzysta lat z okladem aby fakt ten
      ) poszedl w zapomnienie. Ale wiele setek lat pozostawal jeszcze zywy - np zakon
      ) Templariuszy (Rycerzy Swiatyni) odrzucal go calkowicie. Mozemy ten fakt
      ) porownac do tego jakbysmy dzis czcili szubienice (dodajmy zamiast wprowadzac
      ) nauki Mistrza
      • Gość: k Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: 212.244.77.* 31.01.02, 08:28
        Straszne bzdury.
        Po pierwsze wcale nie znasz treści Biblii.Jakbys przeczytał tobys zobaczył,że
        to własnie Synhedryn wydał Jezusa w rece Rzymian.Zdradził go Judasz,
        prześladowali Zydzi, a lud krzyczał "ukrzyzuj go".Piłat nie widział w nim winy
        i umył ręce. Zresztą nie na faktach historycznych trzeba interpretowac to
        znaczenie-Jezus umarł na krzyżu krzyzowany rekami wszystkich ludzi (także
        Twoimi),umarł za wszystkich. To zupełnie zmienia postać rzeczy.
        Tak samo Jezus był (wprawdzie nie fizycznie)ale synem Józefa, nalezał do tego
        rodu. Nie przenoś dzisiejszych czasów i zwyczajów na tamte obyczaje.
        Zdaje się,że próbujesz zinterpretowac Biblie w oparciu o dzisiejsze czasy-a
        wtedy dziecko nalezało przede wszystkim do Ojca i jego rodu.
        Nie chce mi się dalej rzucać pereł więc o prawdziwości i nieprawdziwości Biblii
        poczytaj sobie w : www.list.media.pl, potem numer 01/2002 i jest tam kilka
        artykułów...Biblie trzeba UMIEC czytac kolego,a jeszcze lepiej wprowadzac ja w
        zycie.
        • Gość: art Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 09:18
          Zgadzam się z tezą iż trzeba wprowadzać Bibilę w zycie tylko po pierwsze którą
          jej wersję - jest ich dzis około sześciuset.
          Po drugie - do kogo należało dziecko nie ma znaczenia skoro Jezus nie był
          biologicznym ojcem Jezusa. Dzieci przysposobione nawet w rodzinach arcykapłanów
          a więc ludzi w tedy bardzo potężnych nie mogły sprawowac posług w świątyni pod
          karą smierci. Poza tym jeśli dobrze spojrzysz a jak twierdzisz umiesz czytac
          Biblię - jak wytłumaczyc rażące rozbieżności pomiędzy dwoma ewangelistami w
          kwestii genealogii a nawet ilości pokoleń?
          To nie jest jakas marginalna sprawa - raczej centralna - dotyczy bowiem tego
          czy Jezus rzeczywiście był Mesjaszem pochodzącym z rodu Dawida jak
          przepowiedział Izajasz.
          Cóż, najprawdopodobniej te fragmenty zostały "twórczo dopisane" z "objawienia"
          znacznie później.

          Wytłumaczenie nasuwa się jedno - nie wiedzieli o czym piszą, ale każdy
          oczywiście może sobie te sprawe interpretowac do woli.

          Jeśli piszesz że nie można Biblii interpretowac odnosząc wydazrenia sprzed 2
          tys lat do dnia dzisiejszego to oczywiście po części masz rację. jednak
          otwierasz tym samym furtke dla wiary w rzeczy dopisane do tekstu, nierozsądne i
          błędne. Dlaczego? A np. dlatego że Święta Rodzina nie mogła byc w tym samym
          czasie w dwóch różnych miejscach oddalonych o ponad 100 kilometrów, Paweł nie
          mógł udawac się do Damaszku bo to jakby polski ksiądz tropił w Niemczech
          satanistów i "pojmanych" czyli aresztowanych sprowadził do Polski.
          Wierzysz w rozerwanie zasłony, trzesienie ziemi, zaćmienie Słońca i "drzenie
          gwiazd na niebie" i dla mnie jest to ok, to jest Twoja sprawa a mnie nic do
          tego.

          Wiem, że zapewne potrafisz wyciągnąć wartości z tekstu Biblii i zyc wg nich
          skoro zwracasz na to uwagę. I to jest wielka wartość Pisma.

          Nie zmienia to faktu że jest w nim bardzo wiele nieścisłości, rażących
          niezgodności z kulturą, obyczajowością żydowską lat Jezusa, powiedzmy wprost -
          niezgodności z prawdą historyczną. Autorstwo ksiąg jest wątpliwe - to znaczy
          kościół każe wierzyć że ewangeliści byli apostołami. Łukasz był prawdopodobnie
          uczniem Pawła a więc pisał "z trzeciej ręki". Inni - analizując teksty nie
          znajdziemy zadnych zywych przypowieści z osobistych kontaktów z Mistrzem,
          osobistych wrażeń swiadczących o obserwacji Jezusa i uczestnictwie w Jego
          dziele. Teksty sa pisane z dużej odległości - najcześniejszy powstał ok chyba
          30 lat po smierci Jezusa - najpóźniejszy (tu moge nie pamietać) 60 lub 80.

          To że wierzysz że Jezus umarł na krzyzu ukrzyżowany rekami wszystkich ludzi,
          także i moimi, cóż... możesz oczywiście w to wierzyć, wolno Ci. Co prawda nie
          ukrzyzowałem Jezusa z tego powodu że urodziłem sie prawie 2000 lat później ale
          być może sie myle.

          Podoba mi sie Twoja uwaga o rzucaniu pereł - to jest bardzo charakterystyczny
          manewr ale na mnie nie działa. Przede mna nie ukryjesz swej niewiedzy, nie masz
          najmniejszych podstaw aby traktowac mnie protekcjonalnie.

          Ale ja Ciebie rozumiem . Wiem, że prawda boli. Musi.

          Inaczej nie mogła by wyzwolić.

          Pozdrawiam serdecznie!

          :-))

          • Gość: k Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: 212.244.77.* 31.01.02, 09:31
            Gość portalu: art napisał(a):

            > Zgadzam się z tezą iż trzeba wprowadzać Bibilę w zycie tylko po pierwsze którą
            > jej wersję - jest ich dzis około sześciuset.
            > Po drugie - do kogo należało dziecko nie ma znaczenia skoro Jezus nie był
            > biologicznym ojcem Jezusa. Dzieci przysposobione nawet w rodzinach arcykapłanów
            >
            > a więc ludzi w tedy bardzo potężnych nie mogły sprawowac posług w świątyni pod
            > karą smierci. Poza tym jeśli dobrze spojrzysz a jak twierdzisz umiesz czytac
            > Biblię - jak wytłumaczyc rażące rozbieżności pomiędzy dwoma ewangelistami w
            > kwestii genealogii a nawet ilości pokoleń?
            > To nie jest jakas marginalna sprawa - raczej centralna - dotyczy bowiem tego
            > czy Jezus rzeczywiście był Mesjaszem pochodzącym z rodu Dawida jak
            > przepowiedział Izajasz.
            > Cóż, najprawdopodobniej te fragmenty zostały "twórczo dopisane" z "objawienia"
            > znacznie później.
            >
            > Wytłumaczenie nasuwa się jedno - nie wiedzieli o czym piszą, ale każdy
            > oczywiście może sobie te sprawe interpretowac do woli.
            >
            > Jeśli piszesz że nie można Biblii interpretowac odnosząc wydazrenia sprzed 2
            > tys lat do dnia dzisiejszego to oczywiście po części masz rację. jednak
            > otwierasz tym samym furtke dla wiary w rzeczy dopisane do tekstu, nierozsądne i
            >
            > błędne. Dlaczego? A np. dlatego że Święta Rodzina nie mogła byc w tym samym
            > czasie w dwóch różnych miejscach oddalonych o ponad 100 kilometrów, Paweł nie
            > mógł udawac się do Damaszku bo to jakby polski ksiądz tropił w Niemczech
            > satanistów i "pojmanych" czyli aresztowanych sprowadził do Polski.
            > Wierzysz w rozerwanie zasłony, trzesienie ziemi, zaćmienie Słońca i "drzenie
            > gwiazd na niebie" i dla mnie jest to ok, to jest Twoja sprawa a mnie nic do
            > tego.
            >
            > Wiem, że zapewne potrafisz wyciągnąć wartości z tekstu Biblii i zyc wg nich
            > skoro zwracasz na to uwagę. I to jest wielka wartość Pisma.
            >
            > Nie zmienia to faktu że jest w nim bardzo wiele nieścisłości, rażących
            > niezgodności z kulturą, obyczajowością żydowską lat Jezusa, powiedzmy wprost -
            > niezgodności z prawdą historyczną. Autorstwo ksiąg jest wątpliwe - to znaczy
            > kościół każe wierzyć że ewangeliści byli apostołami. Łukasz był prawdopodobnie
            > uczniem Pawła a więc pisał "z trzeciej ręki". Inni - analizując teksty nie
            > znajdziemy zadnych zywych przypowieści z osobistych kontaktów z Mistrzem,
            > osobistych wrażeń swiadczących o obserwacji Jezusa i uczestnictwie w Jego
            > dziele. Teksty sa pisane z dużej odległości - najcześniejszy powstał ok chyba
            > 30 lat po smierci Jezusa - najpóźniejszy (tu moge nie pamietać) 60 lub 80.
            >
            > To że wierzysz że Jezus umarł na krzyzu ukrzyżowany rekami wszystkich ludzi,
            > także i moimi, cóż... możesz oczywiście w to wierzyć, wolno Ci. Co prawda nie
            > ukrzyzowałem Jezusa z tego powodu że urodziłem sie prawie 2000 lat później ale
            > być może sie myle.
            >
            > Podoba mi sie Twoja uwaga o rzucaniu pereł - to jest bardzo charakterystyczny
            > manewr ale na mnie nie działa. Przede mna nie ukryjesz swej niewiedzy, nie masz
            >
            > najmniejszych podstaw aby traktowac mnie protekcjonalnie.
            >
            > Ale ja Ciebie rozumiem . Wiem, że prawda boli. Musi.
            >
            > Inaczej nie mogła by wyzwolić.
            >
            > Pozdrawiam serdecznie!
            >
            > :-))
            >

            Mój drogi! Co do niewiedzy-jesteśmy w tym samym miejscu-ani Ty ,ani ja nie znamy
            dokładnie(pod wzgledem historycznym) tej historii. Ani zadnen teolog i historyk!
            (dlatego podałem Ci do czytania artykuł o prawdziwości Bibli
            w "Liscie"(www.list.media.pl.
            Dla mnie Biblia to przede wszystkim Słowo objawione, i to objawione w
            wystarczajacej częsci aby wiare wprowadzac w zycie. Jakby Bóg przed nami wszystko
            z dokładnościa historyczną objawił to mielibysmy wiedze ,a nie wiarę. A wiary
            trzeba sie uczyc i szukac ,nie da sie tego "wyczytać" z książak.
            Dlatego Kościół nie interpretuje Biblii jako ksiązki-raportu z wydarzen
            historycznych.I ja o tym wiem. Wiesz np. ,że nie było takiego miasta jak Emaus???
            uczniowie Jezusa szli po Jego śmierci do Emaus.Nie było takiego miasta. To
            zupełnie inaczej sie interpretuje. Stąd napisałem o nie rzucaniu pereł w
            towarzystwo "mędrców",bo oni rozumują rozumem a dla Boga potzrbna jest
            wiara,która współpracuje z rozumem ale jest od niego niezalezna.
            No i nie udawaj lepszego teologa i historyka niz Ci, którzy poświecaja studiom
            nad Biblią całego zycia. Pozdro.
            • Gość: art Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 11:26
              Przeczytałem artykuł ksiedza dziekana Węcłewskiego - "Czy Ewangelie mówią
              prawdę o Jezusie" z podanego przez Ciebie adresu. Niestety tekst jest bardzo
              miałki i raz ksiądz twierdzi ze nie mozna czytać Ewangelii jako "reportazy" a
              raz ze mozna "trzeba tylko wiedzieć jak" przy czym ma tu chyba na myśli że
              najpierw należy uwierzyć w doktryne a następnie poszukiwac potwierdzeń w
              Piśmie.
              Jako metoda badawcza było by to znakomite wyjście tyle że w średniowieczu skąd
              zresztą moim zdaniem datuje sie główny nurt mysli i poziom dzisiejszego
              katolicyzmu.

              Sprawa jest prostsza - tu mój głos do właśnie przeczytanego artykułu zazwyczaj
              badacze odrózniają Jezusa historii od Chrystusa wiary (to dość zręczne wyjście
              z dylemetu - wierzyć w literę Pisma czy nie) ale niestety wiara w Chrystusa
              jako Syna opiera sie właśnie na Piśmie, piśmie które przez wieki zostało wiele
              razy "twórczo zmienione" tzn przepisane na nowo. Oryginały jak to było w tedy w
              zwyczaju - palono. Co prawda miały one olbrzymia wartość wtedy majątkową,
              ale... najwidoczniej zawierały coś co kopiści starali sie ukryć.

              A nie mamy tu do czynienia z jakąś mało wazna pozycją ale z rozprawa o Bogu i
              stosunku doń człowieka. W tym swietle roważania "ludzi, którzy całe życie
              poświecili badaniu zagadnienia" a nie maja dosyc uczciwości a przede wszystkim
              odwagi by odnieść się do centralnych kwestii NT nie maja specjalnej wartości i
              nie sa wiarygodne.

              Nie są wiarygodne - tzn. w moim pojęciu NIE ZASŁUGUJĄ na wiare w nie.

              Dla jasności - nie dyskutuję z wiarą w Boga. twierdzę jednak że to w co dziś
              wierzy kazdy katolik: po pierwsze nie ma nic wspólnego z prawda historyczną, po
              drugie jest bardzo wątpliwe że ma duzo wspólnego z nauka samego Jezusa, po
              trzecie jest oparte na dopiskach i pomysłach ludzi zmieniających w ciągu
              stuleci doktryne w myśl partykularnych interesów politycznych albo własnych
              ambicji.

              Innymi słowy - akurat ta ksiega nie jest dobrym drogowskazem, z powodu faktu,
              że nie jest wiarygodna, co gorsza ani w sferze historii ani w sferze doktryny
              (czy jak wolicie wiary).
              • Gość: k Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: 212.244.77.* 31.01.02, 11:57
                Gość portalu: art napisał(a):

                > Przeczytałem artykuł ksiedza dziekana Węcłewskiego - "Czy Ewangelie mówią
                > prawdę o Jezusie" z podanego przez Ciebie adresu. Niestety tekst jest bardzo
                > miałki i raz ksiądz twierdzi ze nie mozna czytać Ewangelii jako "reportazy" a
                > raz ze mozna "trzeba tylko wiedzieć jak" przy czym ma tu chyba na myśli że
                > najpierw należy uwierzyć w doktryne a następnie poszukiwac potwierdzeń w
                > Piśmie.
                Napisał,że nie mozna czytać jak reportazy,trzeba wiedzieć jak. Co w tym
                niejasnego?Nie wiedze żadnej rozbiezności...To drugie stwierdzenie to
                twoje "chybanie",sam twierdzisz.
                > Jako metoda badawcza było by to znakomite wyjście tyle że w średniowieczu skąd
                > zresztą moim zdaniem datuje sie główny nurt mysli i poziom dzisiejszego
                > katolicyzmu.
                Przeczysz sam sobie. Mówisz,że interpretuje sie róznie zaleznie od czasów,więc
                dzis zupełnieinaczej niz w dawnym średniowieczu,a teraz porównujesz dzisiejsza
                interpretacje z średniowieczną. Zdecyduj sie. Poza tym ,mylisz sie,interpretacja
                średniwieczna jest duzo mniej rozwinieta niz współczesna. Mamy bowiem 2000 lat
                doświadczenia chrześcijaństwa(o czym tez wspominał prof. i mówił z czym to jest
                zwiazane)i lepsze metody badawcze(chociazby pod wzgledem historycznym).
                >
                > Sprawa jest prostsza - tu mój głos do właśnie przeczytanego artykułu zazwyczaj
                > badacze odrózniają Jezusa historii od Chrystusa wiary (to dość zręczne wyjście
                > z dylemetu - wierzyć w literę Pisma czy nie) ale niestety wiara w Chrystusa
                > jako Syna opiera sie właśnie na Piśmie, piśmie które przez wieki zostało wiele
                > razy "twórczo zmienione" tzn przepisane na nowo. Oryginały jak to było w tedy w
                >
                > zwyczaju - palono. Co prawda miały one olbrzymia wartość wtedy majątkową,
                > ale... najwidoczniej zawierały coś co kopiści starali sie ukryć.

                Bzdury. Orginały pierwszych wieków chrzscijanstwa zachowały sie, współczesne
                tłumaczenie Biblii (w kazdym badz razie mojej) jest własnie z jezyków orginalnych.
                Poza tym nie dziel Jezusa na dwoje. ja moge powiedzieć:znam Jezusa żyjacego i
                jest to więcej niz to co o Nim przeczytałem.
                > A nie mamy tu do czynienia z jakąś mało wazna pozycją ale z rozprawa o Bogu i
                > stosunku doń człowieka. W tym swietle roważania "ludzi, którzy całe życie
                > poświecili badaniu zagadnienia" a nie maja dosyc uczciwości a przede wszystkim
                > odwagi by odnieść się do centralnych kwestii NT nie maja specjalnej wartości i
                > nie sa wiarygodne.
                Nie maja specjalnej wartości? jakiej:archiwalnej, historycznej,archeologicznej?
                Byc może,nie bede się kłócic. Natomiast dla wiary ma podstawową wartość.
                >
                > Nie są wiarygodne - tzn. w moim pojęciu NIE ZASŁUGUJĄ na wiare w nie.
                j.w.
                >
                > Dla jasności - nie dyskutuję z wiarą w Boga. twierdzę jednak że to w co dziś
                > wierzy kazdy katolik: po pierwsze nie ma nic wspólnego z prawda historyczną, po
                >
                > drugie jest bardzo wątpliwe że ma duzo wspólnego z nauka samego Jezusa, po
                > trzecie jest oparte na dopiskach i pomysłach ludzi zmieniających w ciągu
                > stuleci doktryne w myśl partykularnych interesów politycznych albo własnych
                > ambicji.
                >
                > Innymi słowy - akurat ta ksiega nie jest dobrym drogowskazem, z powodu faktu,
                > że nie jest wiarygodna, co gorsza ani w sferze historii ani w sferze doktryny
                > (czy jak wolicie wiary).

                To ostatnie zostaw ludziom wierzącym (czyzbyś im zazdrościł ?).
                Widze,że niestety niewiele zrozumiałes z tego artykułu.Patrz,a mnie sie
                wydawało ,że jest to dośc łatwo napisane. No cóż,chyba trzeba miec jeszcze
                doświadczenie z tym zwiazane...



                • Gość: art Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 12:37
                  Nie, nie trzeba nmiec doświadczenia tylko umieć myśleć.

                  Zakładanie czegoś (wiara) a potem poszukiwanie "dowodów" w Piśmie jest typowym
                  błędem logicznym.
                  Oczywiście artykuł może Ci sie wydawac "łatwy" ponieważ przez lata najpewniej
                  straciłes zdolność myślenia i wnioskowania logicznego i jestes przyzwyczajony
                  do "prawd" które głosi kosciół.

                  Ale jesli oddzielimy (za artykułem i kosciołem, bo to nie mój pomysł) Jezusa
                  historycznego od Chrystusa wiary to wchodzimy na jeszcze bardziej sliski grunt,
                  dlatego że każdy odłam chrzescijaństwa rozumie Go inaczej, a nawet każdy
                  człowiek odbiera i rozumie go inaczej... czyli zarówno kosciół katolicki jak i
                  protestancki snuja barwne opowieści o wierze o dogmatach takich czy innych, ci
                  optuja za dziewictwem Marii, tamci sie z tego smieją...

                  Nie zrozumiałeś mnie w kwestii interpretacji Biblii, nie stwierdziłem nigdzie,
                  ze interpretuje się Pismo w zależności od czasów ale że metody "naukowe"
                  stosowane w średniowieczy kościół przeniósł zywcem w dzień dzisiejszy, nie
                  rozumiejąc że są one w myśl i logiki i nauki po prostu błędne, jako że sam
                  proces badawczy opiera się na błędnych przesłankach.

                  Mylisz sie sądząć, że kosciól ma dzis lepsze metody badań historycznych ni z w
                  średniowieczu - weźmy przykład ogłoszenia przez Pawła VI "prawdy" o tym ze
                  jeden z grobów znalezionych na Lateranie w Rzymie należy do apostoła Piotra.
                  Nie ma ku temu podstaw historycznych, papiez podnosi legendę do rangi "prawdy",
                  oto przykład zastosowania "metody badań historycznych kościoła" i to z samej
                  góry.

                  A tak na marginesie - co rozumiesz pod pojęciem oryginałów pierwszych wieków
                  chrześcijaństwa? Czy oryginały pism ewangelistów czy ich odpisy?
                  Żeby zachowały się oryginały ewangeliści musieli by zyc jakieś 350 lat.

                  Poza tym to nie ja podzieliłem Jezusa na dwoje ale własnie kosciół, jak widzę
                  nawet nie wiesz w co sam wierzysz (zakładając że wierzysz w doktrynę koscioła).




                  • Gość: k Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: 212.244.77.* 31.01.02, 12:48
                    Gość portalu: art napisał(a):

                    > Nie, nie trzeba nmiec doświadczenia tylko umieć myśleć.
                    >
                    > Zakładanie czegoś (wiara) a potem poszukiwanie "dowodów" w Piśmie jest typowym
                    > błędem logicznym.
                    > Oczywiście artykuł może Ci sie wydawac "łatwy" ponieważ przez lata najpewniej
                    > straciłes zdolność myślenia i wnioskowania logicznego i jestes przyzwyczajony
                    > do "prawd" które głosi kosciół.

                    Albo jestem juz długo człowiekiem wierzacym,który ma pewne doswiadczenia z Bogiem
                    Żywym i Słowem Zywym.Nie istotne jest doświadczenie? Uwazasz ,że student po
                    studiach medycznych lepiej dokona operacji niz prof. po wieloletnim praktykowaniu?
                    Doprawdy załosne sa "mądrości" ludzi niewoerzacych nt. religii i BOga. Czuje sie
                    jak prof. medycyny pouczany przez przedszkolaka jak operować.
                    >
                    > Ale jesli oddzielimy (za artykułem i kosciołem, bo to nie mój pomysł) Jezusa
                    > historycznego od Chrystusa wiary to wchodzimy na jeszcze bardziej sliski grunt,
                    >
                    > dlatego że każdy odłam chrzescijaństwa rozumie Go inaczej, a nawet każdy
                    > człowiek odbiera i rozumie go inaczej... czyli zarówno kosciół katolicki jak i
                    > protestancki snuja barwne opowieści o wierze o dogmatach takich czy innych, ci
                    > optuja za dziewictwem Marii, tamci sie z tego smieją...
                    Protestanci śmieja się z dziwictwa Maryi? Wiesz coś o religii protestanckiej?
                    Pewnie tyle co o katolickiej.. hihi.
                    Zacytuje Ci Lutra na przyszłośc:"Żadna nie była jak ta Dziewica"
                    >
                    > Nie zrozumiałeś mnie w kwestii interpretacji Biblii, nie stwierdziłem nigdzie,
                    > ze interpretuje się Pismo w zależności od czasów ale że metody "naukowe"
                    > stosowane w średniowieczy kościół przeniósł zywcem w dzień dzisiejszy, nie
                    > rozumiejąc że są one w myśl i logiki i nauki po prostu błędne, jako że sam
                    > proces badawczy opiera się na błędnych przesłankach.
                    >
                    > Mylisz sie sądząć, że kosciól ma dzis lepsze metody badań historycznych ni z w
                    > średniowieczu - weźmy przykład ogłoszenia przez Pawła VI "prawdy" o tym ze
                    > jeden z grobów znalezionych na Lateranie w Rzymie należy do apostoła Piotra.
                    > Nie ma ku temu podstaw historycznych, papiez podnosi legendę do rangi "prawdy",
                    >
                    > oto przykład zastosowania "metody badań historycznych kościoła" i to z samej
                    > góry.
                    >
                    > A tak na marginesie - co rozumiesz pod pojęciem oryginałów pierwszych wieków
                    > chrześcijaństwa? Czy oryginały pism ewangelistów czy ich odpisy?
                    > Żeby zachowały się oryginały ewangeliści musieli by zyc jakieś 350 lat.
                    A czemu to? Żaby zachowały sie orginały autor musi jeszcze zyć? Nie doczytałeś w
                    artykule na kiedy datuje sie powstanie pierwszych ewangelii..Czy Ty to w ogóle
                    przeczytałes?Mam watpliwości...
                    >
                    > Poza tym to nie ja podzieliłem Jezusa na dwoje ale własnie kosciół, jak widzę
                    > nawet nie wiesz w co sam wierzysz (zakładając że wierzysz w doktrynę koscioła).
                    >
                    W którym miejscu Kosciół dzieli Jezusa na dwoje? Dogmat,encyklika??? Skąd wiesz w
                    co wierzę? Znamy się?
                    Zdaje sie ,ze znów marnuje czas. Nie rozumiesz o czym pisze ,a wiedza twa jest
                    raczej mętna(choćby o dogmatach chrześcijanstwa),choć z poczatku myslałem że cos
                    niecoś wiesz.
                    Poza tym napisałem już,ze wiem o niescisłościach w Biblii ,wie o tym równiez
                    autor artykułu, wie o tym Kościół. Biblia była pisana kilkadziesiat lat po
                    śmierci Jezusa przez ludzi. Ale zawiera (wg mnie) PRAWDE OBJAWIONĄ. Ale Ty nie
                    rozumiesz o czym ja pisze. A szkoda...Ale to Twój problem.Tak-Twój.Pozdro.Cześć.
                    >
                    >

                • yidele Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. 31.01.02, 12:43
                  Szanowny K,

                  Ataki osobiste i insynuacje w stylu:

                  > To ostatnie zostaw ludziom wierzącym (czyzbyś im zazdrościł ?).
                  > Widze,że niestety niewiele zrozumiałes z tego artykułu.Patrz,a mnie sie
                  > wydawało ,że jest to dośc łatwo napisane. No cóż,chyba trzeba miec jeszcze
                  > doświadczenie z tym zwiazane...
                  są dobitny znakiem iż sam argument nie wystarcza. Uciekanie od podstawowych
                  kwestii niespójności Nowego Testamentu nie jest odpowiedzia! Pomijając jawne
                  sprzeczności chronologiczno-genealogiczne pozostają jednak słowa Jezusa (
                  aczkolwiek zniekształcone przez nadinterpretację):

                  "...17) Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem
                  znieść, ale wypełnić. (18) Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia
                  nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się
                  wszystko spełni. (19) Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby
                  najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie
                  niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie
                  niebieskim..."

                  Wykładnia jest prosta - Jeśli my, Żydzi, bylismy narodem wybranym ( co jest
                  udokumentowane w Torah, Piśmie świętym) tedy nadal nim jesteśmy bo wg.
                  interpretacji Tory nasz zakon stoi; wedle Nowego Testamentu
                  Chrześcijan TAKŻE jestesmy narodem wybranym bowiem Jezus potwierdził wieczną
                  prawdę Tory w podanym cytacie. Jeszcze raz: "...Zaprawdę bowiem powiadam wam:
                  Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni
                  się w Prawie, aż się wszystko spełni..." - jeśli twierdzisz że przyjście
                  Jezusa na ziemie w jakiś sposób zmieniło znaczenie prawa, tedy zadajesz kłam
                  słowom Jezusa. Powiedz mi tedy: czy niebo i ziemia przeminęły?
                  Jezus był przed wszystkim Żydem, całe swe życie spędził wśród nas i nawet jesli
                  żydzi nie wierzą w jego boskość ( sam nigdy nie nazywał się bogiem, jedynie synem
                  człowieczym) to ludzie którzy wierzą w jego bóstwo powinni conajmniej szanować
                  jego słowa - on zaś całe swe zycie spędził zgodnie z naszym prawem. Jest to
                  napewno jeden z potencjalnych argumentów - zakładając iż N.T może być traktowany
                  dosłownie. "Twórcza" interpretacja tekstu pozwala na wyciagnięcie dowolnych
                  wniosków, jednak takie mnożenie bytów/symboliki napewno nie jest produktywne.
                  Szukanie uzasadnienia uprzedzeń i ksenofobi w pismach które wg. dogmatu
                  katolickiego ( nie tylko ) są przesłaniem o wiecznej i całkowitej miłości boskiej
                  wobec wszystkich też nie jest produktywne, bo godzi w przyjętą definicję jezusa-
                  boga, nieskończenie miłosiernego i przebaczajacego. Nie ma i nie może być
                  uzadnień zła ( nienawiści, ksenofobi, rasizmu ) w imię dobra.


                  Shalom!
                  • Gość: k Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: 212.244.77.* 31.01.02, 13:05
                    yidele napisał(a):

                    > Szanowny K,
                    >
                    > Ataki osobiste i insynuacje w stylu:
                    >
                    > > To ostatnie zostaw ludziom wierzącym (czyzbyś im zazdrościł ?).
                    > > Widze,że niestety niewiele zrozumiałes z tego artykułu.Patrz,a mnie sie
                    > > wydawało ,że jest to dośc łatwo napisane. No cóż,chyba trzeba miec jeszcze
                    >
                    > > doświadczenie z tym zwiazane...
                    > są dobitny znakiem iż sam argument nie wystarcza. Uciekanie od podstawowych
                    > kwestii niespójności Nowego Testamentu nie jest odpowiedzia! Pomijając jawne
                    > sprzeczności chronologiczno-genealogiczne pozostają jednak słowa Jezusa (
                    > aczkolwiek zniekształcone przez nadinterpretację):
                    >
                    > "...17) Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem
                    >
                    > znieść, ale wypełnić. (18) Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia
                    > nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się
                    > wszystko spełni. (19) Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby
                    > najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie
                    > niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie
                    > niebieskim..."
                    >
                    > Wykładnia jest prosta - Jeśli my, Żydzi, bylismy narodem wybranym ( co jest
                    > udokumentowane w Torah, Piśmie świętym) tedy nadal nim jesteśmy bo wg.
                    > interpretacji Tory nasz zakon stoi; wedle Nowego Testamentu
                    > Chrześcijan TAKŻE jestesmy narodem wybranym bowiem Jezus potwierdził wieczną
                    > prawdę Tory w podanym cytacie. Jeszcze raz: "...Zaprawdę bowiem powiadam wam:
                    > Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni
                    >
                    > się w Prawie, aż się wszystko spełni..." - jeśli twierdzisz że przyjście
                    > Jezusa na ziemie w jakiś sposób zmieniło znaczenie prawa, tedy zadajesz kłam
                    > słowom Jezusa. Powiedz mi tedy: czy niebo i ziemia przeminęły?


                    Takk????A czytałes kiedyś Nowy Testament? Jezus nic nie zmienił? Podam kilka
                    rzeczy: rozwody, przebaczenie zawsze, nie oddawanie "oko za oko..", kamienowanie
                    cudzołożnic, jedzenie brudny,mi rekami, uzdrawianie w szabat...itd..Jezus
                    wszystko "przemienił",wypełnił miłościa i odtąd "wszystko stało sie nowe"
                    > Jezus był przed wszystkim Żydem, całe swe życie spędził wśród nas i nawet jesl
                    > i
                    > żydzi nie wierzą w jego boskość ( sam nigdy nie nazywał się bogiem, jedynie syn
                    > em
                    > człowieczym) to ludzie którzy wierzą w jego bóstwo powinni conajmniej szanować
                    > jego słowa - on zaś całe swe zycie spędził zgodnie z naszym prawem.
                    Nigdy nie nazwał sie Bogiem? Ejże ,przyznaj się-nie czytałes Ewangelii...Jesteś
                    Świadkiem Jehowy? Szczerze..
                    Jest to
                    > napewno jeden z potencjalnych argumentów - zakładając iż N.T może być traktowan
                    > y
                    > dosłownie. "Twórcza" interpretacja tekstu pozwala na wyciagnięcie dowolnych
                    > wniosków, jednak takie mnożenie bytów/symboliki napewno nie jest produktywne.
                    > Szukanie uzasadnienia uprzedzeń i ksenofobi w pismach które wg. dogmatu
                    > katolickiego ( nie tylko ) są przesłaniem o wiecznej i całkowitej miłości boski
                    > ej
                    > wobec wszystkich też nie jest produktywne, bo godzi w przyjętą definicję jezusa
                    > -
                    > boga, nieskończenie miłosiernego i przebaczajacego. Nie ma i nie może być
                    > uzadnień zła ( nienawiści, ksenofobi, rasizmu ) w imię dobra.
                    >
                    A kto usprawiedliwia zło w imie dobra? gdzie? Kto? Chyba Cie nie zrozumiałem...
                    > Shalom!

                    • Gość: Yidele Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: 62.233.138.* 31.01.02, 14:01
                      Gość portalu: k napisał(a):

                      > > Wykładnia jest prosta - Jeśli my, Żydzi, bylismy narodem wybranym ( co jes
                      > t
                      > > udokumentowane w Torah, Piśmie świętym) tedy nadal nim jesteśmy bo wg.
                      > > interpretacji Tory nasz zakon stoi; wedle Nowego Testamentu
                      > > Chrześcijan TAKŻE jestesmy narodem wybranym bowiem Jezus potwierdził wiecz
                      > ną
                      > > prawdę Tory w podanym cytacie. Jeszcze raz: "...Zaprawdę bowiem powiadam w
                      > am:
                      > > Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie z
                      > mieni
                      > >
                      > > się w Prawie, aż się wszystko spełni..." - jeśli twierdzisz że przyjście
                      > > Jezusa na ziemie w jakiś sposób zmieniło znaczenie prawa, tedy zadajesz kł
                      > am
                      > > słowom Jezusa. Powiedz mi tedy: czy niebo i ziemia przeminęły?
                      >
                      >
                      > Takk????A czytałes kiedyś Nowy Testament? Jezus nic nie zmienił? Podam kilka
                      > rzeczy: rozwody, przebaczenie zawsze, nie oddawanie "oko za oko..", kamienowani
                      > e
                      > cudzołożnic, jedzenie brudny,mi rekami, uzdrawianie w szabat...itd..Jezus
                      > wszystko "przemienił",wypełnił miłościa i odtąd "wszystko stało sie nowe"
                      Nijak nie zgadza sie to z jego słowami. Niebo i ziemia nie przeminęły, rozwody
                      nie są rzeczą nową w judaizmie. Jezus nie pochwala cudzołożenia ani braku
                      higieny -
                      > > Jezus był przed wszystkim Żydem, całe swe życie spędził wśród nas i nawet
                      > jesl
                      > > i
                      > > żydzi nie wierzą w jego boskość ( sam nigdy nie nazywał się bogiem, jedyni
                      > e syn
                      > > em
                      > > człowieczym) to ludzie którzy wierzą w jego bóstwo powinni conajmniej szan
                      > ować
                      > > jego słowa - on zaś całe swe zycie spędził zgodnie z naszym prawem.
                      > Nigdy nie nazwał sie Bogiem? Ejże ,przyznaj się-nie czytałes Ewangelii...Jesteś
                      >
                      > Świadkiem Jehowy? Szczerze..
                      Szczerze i bez ogródek
                      1) Jestem Żydem, nie "Świadkiem"
                      2) Ewangelię czytałem - wskaż choć jeden ustęp gdzie Jezus zwie się bogiem
                      > Jest to
                      > > napewno jeden z potencjalnych argumentów - zakładając iż N.T może być trak
                      > towan
                      > > y
                      > > dosłownie. "Twórcza" interpretacja tekstu pozwala na wyciagnięcie dowolnyc
                      > h
                      > > wniosków, jednak takie mnożenie bytów/symboliki napewno nie jest produktyw
                      > ne.
                      > > Szukanie uzasadnienia uprzedzeń i ksenofobi w pismach które wg. dogmatu
                      > > katolickiego ( nie tylko ) są przesłaniem o wiecznej i całkowitej miłości
                      > boski
                      > > ej
                      > > wobec wszystkich też nie jest produktywne, bo godzi w przyjętą definicję j
                      > ezusa
                      > > -
                      > > boga, nieskończenie miłosiernego i przebaczajacego. Nie ma i nie może być
                      > > uzadnień zła ( nienawiści, ksenofobi, rasizmu ) w imię dobra.
                      > >
                      > A kto usprawiedliwia zło w imie dobra? gdzie? Kto? Chyba Cie nie zrozumiałem...
                      Cytuję:
                      "> To, ze Pan Bog wybral narod zydowski, to prawda. Ale dlaczego? W starym
                      > testamecie jest napisane, ze na Ziemie przyjdzie Syn Bozy, aby po przez
                      smierc
                      > na krzyzu odkupic Narod Ludzki. Z tego wynika, ze tylko Zydzi byli zdolni od
                      > ukrzyzowania Chrtstusa - co tez uczynili. To, ze Zydzi beda niewdzieczni dla
                      > Bozego Syna bylo przez Boga przewidziane. Kara za ich niewdziecznosc zapisana
                      > jest w ich historii. Kara jest rowniez rozsianie Zydow po calym Swiecie, ich
                      > zycie w ukryciu po zmienionymi nazwiskami i straszna obawa przed posadzeniem
                      z jakiego to narodu sie wywodza powszechnie nazywana antysemityzmem...."

                      W powyższym segmencie utożsamiasz antysemityzm z karą boską. Jesli ( jak twierdzą
                      chrześcijanie) Bóg jest utożsamieniem Miłości i Sprawiedliwości, tedy kara
                      nakładana przez boga musi być sprawiedliwą. Utozsamianie ksenofobi i rasizmu ( a
                      tym właśnie jest prześladowanie ludzi z powodu tożsamości
                      kulturowo/religijno/rasowej) z wyrokiem Sprawiedliwego jest przypisywaniem
                      Sprawiedliwemu atrybutu którego z definicji ( sprawiedliwy, miłosierny) posiadać
                      nie może. Nie ma "sprawiedliwego" rasizmu tak jak niema ohydnej miłości, ciemnego
                      światła czy dobrego zła. Wykładając tzw. kawę na ławę, nigdzie w słowach Jezusa
                      nie znajdziesz usprawiedliwienia nienawiści. Kto operuje moralnymi imperatywami,
                      ten od takowych ginie; Jesli upierasz sie przy mistycznej definicji Jezusa jako
                      miłości i sprawiedliwosci, tedy jak mozesz usprawiedliwiać ( wedle argumentu
                      powyżej) antysemityzm jako zasłużona karę bożą, wiedząc że ofiary antysemityzmu
                      są od tysiącleci conajmniej niewinne?

                      > > Shalom!
                      >

                      • Gość: k Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: 212.244.77.* 31.01.02, 14:30
                        Gość portalu: Yidele napisał(a):

                        > Gość portalu: k napisał(a):
                        >
                        > > > Wykładnia jest prosta - Jeśli my, Żydzi, bylismy narodem wybranym ( c
                        > o jes
                        > > t
                        > > > udokumentowane w Torah, Piśmie świętym) tedy nadal nim jesteśmy bo wg
                        > .
                        > > > interpretacji Tory nasz zakon stoi; wedle Nowego Testamentu
                        > > > Chrześcijan TAKŻE jestesmy narodem wybranym bowiem Jezus potwierdził
                        > wiecz
                        > > ną
                        > > > prawdę Tory w podanym cytacie. Jeszcze raz: "...Zaprawdę bowiem powia
                        > dam w
                        > > am:
                        > > > Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska
                        > nie z
                        > > mieni
                        > > >
                        > > > się w Prawie, aż się wszystko spełni..." - jeśli twierdzisz że przyjś
                        > cie
                        > > > Jezusa na ziemie w jakiś sposób zmieniło znaczenie prawa, tedy zadaje
                        > sz kł
                        > > am
                        > > > słowom Jezusa. Powiedz mi tedy: czy niebo i ziemia przeminęły?
                        > >
                        > >
                        > > Takk????A czytałes kiedyś Nowy Testament? Jezus nic nie zmienił? Podam kil
                        > ka
                        > > rzeczy: rozwody, przebaczenie zawsze, nie oddawanie "oko za oko..", kamien
                        > owani
                        > > e
                        > > cudzołożnic, jedzenie brudny,mi rekami, uzdrawianie w szabat...itd..Jezus
                        > > wszystko "przemienił",wypełnił miłościa i odtąd "wszystko stało sie nowe"
                        > Nijak nie zgadza sie to z jego słowami. Niebo i ziemia nie przeminęły, rozwody
                        > nie są rzeczą nową w judaizmie. Jezus nie pochwala cudzołożenia ani braku
                        > higieny -

                        Co sie nie zgadza z Jego słowami?Nie rozmumiem powyzszego,co napisałes...
                        > > > Jezus był przed wszystkim Żydem, całe swe życie spędził wśród nas i
                        > nawet
                        > > jesl
                        > > > i
                        > > > żydzi nie wierzą w jego boskość ( sam nigdy nie nazywał się bogiem, j
                        > edyni
                        > > e syn
                        > > > em
                        > > > człowieczym) to ludzie którzy wierzą w jego bóstwo powinni conajmniej
                        > szan
                        > > ować
                        > > > jego słowa - on zaś całe swe zycie spędził zgodnie z naszym prawem.
                        > > Nigdy nie nazwał sie Bogiem? Ejże ,przyznaj się-nie czytałes Ewangelii...J
                        > esteś
                        > >
                        > > Świadkiem Jehowy? Szczerze..
                        > Szczerze i bez ogródek
                        > 1) Jestem Żydem, nie "Świadkiem"
                        >
                        2) Ewangelię czytałem - wskaż choć jeden ustęp gdzie Jezus zwie się bogiem


                        Alez moge całą stretę,choć nie mam przy sobie Ewangelii. "Ojciec i ja jedno
                        jesteśmy" ,"Jak możecie mówic-pokaz nam Ojca? Kto mnie ujrzał, ujrzał i Ojca"
                        itd.Podtawa chrześcijanstwa jest wiara w Trójce Świetą. I wiara ,że jest to
                        tajemnica nie do końca odkryta.Czy Bóg daje sie odkryc do końca?
                        > > Jest to
                        > > > napewno jeden z potencjalnych argumentów - zakładając iż N.T może być
                        > trak
                        > > towan
                        > > > y
                        > > > dosłownie. "Twórcza" interpretacja tekstu pozwala na wyciagnięcie dow
                        > olnyc
                        > > h
                        > > > wniosków, jednak takie mnożenie bytów/symboliki napewno nie jest prod
                        > uktyw
                        > > ne.
                        > > > Szukanie uzasadnienia uprzedzeń i ksenofobi w pismach które wg. dogma
                        > tu
                        > > > katolickiego ( nie tylko ) są przesłaniem o wiecznej i całkowitej mił
                        > ości
                        > > boski
                        > > > ej
                        > > > wobec wszystkich też nie jest produktywne, bo godzi w przyjętą defini
                        > cję j
                        > > ezusa
                        > > > -
                        > > > boga, nieskończenie miłosiernego i przebaczajacego. Nie ma i nie może
                        > być
                        > > > uzadnień zła ( nienawiści, ksenofobi, rasizmu ) w imię dobra.
                        > > >
                        > > A kto usprawiedliwia zło w imie dobra? gdzie? Kto? Chyba Cie nie zrozumiał
                        > em...
                        > Cytuję:
                        > "> To, ze Pan Bog wybral narod zydowski, to prawda. Ale dlaczego? W starym
                        > > testamecie jest napisane, ze na Ziemie przyjdzie Syn Bozy, aby po przez
                        > smierc
                        > > na krzyzu odkupic Narod Ludzki. Z tego wynika, ze tylko Zydzi byli zdolni
                        > od
                        > > ukrzyzowania Chrtstusa - co tez uczynili. To, ze Zydzi beda niewdzieczni d
                        > la
                        > > Bozego Syna bylo przez Boga przewidziane. Kara za ich niewdziecznosc zapis
                        > ana
                        > > jest w ich historii. Kara jest rowniez rozsianie Zydow po calym Swiecie, i
                        > ch
                        > > zycie w ukryciu po zmienionymi nazwiskami i straszna obawa przed posadzeni
                        > em
                        > z jakiego to narodu sie wywodza powszechnie nazywana antysemityzmem...."
                        >
                        > W powyższym segmencie utożsamiasz antysemityzm z karą boską. Jesli ( jak twierd
                        > zą
                        > chrześcijanie) Bóg jest utożsamieniem Miłości i Sprawiedliwości, tedy kara
                        > nakładana przez boga musi być sprawiedliwą. Utozsamianie ksenofobi i rasizmu (
                        > a
                        > tym właśnie jest prześladowanie ludzi z powodu tożsamości
                        > kulturowo/religijno/rasowej) z wyrokiem Sprawiedliwego jest przypisywaniem
                        > Sprawiedliwemu atrybutu którego z definicji ( sprawiedliwy, miłosierny) posiada
                        > ć
                        > nie może. Nie ma "sprawiedliwego" rasizmu tak jak niema ohydnej miłości, ciemne
                        > go
                        > światła czy dobrego zła. Wykładając tzw. kawę na ławę, nigdzie w słowach Jezusa
                        >
                        > nie znajdziesz usprawiedliwienia nienawiści. Kto operuje moralnymi imperatywami
                        > ,
                        > ten od takowych ginie; Jesli upierasz sie przy mistycznej definicji Jezusa jako
                        >
                        > miłości i sprawiedliwosci, tedy jak mozesz usprawiedliwiać ( wedle argumentu
                        > powyżej) antysemityzm jako zasłużona karę bożą, wiedząc że ofiary antysemityzmu
                        >
                        > są od tysiącleci conajmniej niewinne?
                        >
                        > > > Shalom!
                        > >
                        Mój drogi. Pomieszało Ci sie wszystko. Ja tego wszystkiego powyzej nie napisałem!
                        Nie pomyliłes mnie z kimś? Sprawdz...
                        ps. Ostatnio przeczytałem niezły artykuł, spróbuje go przenieść na forum dla
                        Ciebie. Shalom!!!
                        • Gość: Yidele Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: 62.233.138.* 01.02.02, 14:02
                          Gość portalu: k napisał(a):

                          ) Gość portalu: Yidele napisał(a):
                          )
                          ) ) Gość portalu: k napisał(a):
                          ) )
                          ) ) ) ) Wykładnia jest prosta - Jeśli my, Żydzi, bylismy narodem wybrany
                          ) m ( c
                          ) ) o jes
                          ) ) ) t
                          ) ) ) ) udokumentowane w Torah, Piśmie świętym) tedy nadal nim jesteśmy
                          ) bo wg
                          ) ) .
                          ) ) ) ) interpretacji Tory nasz zakon stoi; wedle Nowego Testamentu
                          ) ) ) ) Chrześcijan TAKŻE jestesmy narodem wybranym bowiem Jezus potwier
                          ) dził
                          ) ) wiecz
                          ) ) ) ną
                          ) ) ) ) prawdę Tory w podanym cytacie. Jeszcze raz: "...Zaprawdę bowiem
                          ) powia
                          ) ) dam w
                          ) ) ) am:
                          ) ) ) ) Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kr
                          ) eska
                          ) ) nie z
                          ) ) ) mieni
                          ) ) ) )
                          ) ) ) ) się w Prawie, aż się wszystko spełni..." - jeśli twierdzisz że p
                          ) rzyjś
                          ) ) cie
                          ) ) ) ) Jezusa na ziemie w jakiś sposób zmieniło znaczenie prawa, tedy z
                          ) adaje
                          ) ) sz kł
                          ) ) ) am
                          ) ) ) ) słowom Jezusa. Powiedz mi tedy: czy niebo i ziemia przeminęły?
                          ) ) )
                          ) ) )
                          ) ) ) Takk????A czytałes kiedyś Nowy Testament? Jezus nic nie zmienił? Poda
                          ) m kil
                          ) ) ka
                          ) ) ) rzeczy: rozwody, przebaczenie zawsze, nie oddawanie "oko za oko..", k
                          ) amien
                          ) ) owani
                          ) ) ) e
                          ) ) ) cudzołożnic, jedzenie brudny,mi rekami, uzdrawianie w szabat...itd..J
                          ) ezus
                          ) ) ) wszystko "przemienił",wypełnił miłościa i odtąd "wszystko stało sie n
                          ) owe"
                          ) ) Nijak nie zgadza sie to z jego słowami. Niebo i ziemia nie przeminęły, roz
                          ) wody
                          ) ) nie są rzeczą nową w judaizmie. Jezus nie pochwala cudzołożenia ani braku
                          ) ) higieny -
                          )
                          ) Co sie nie zgadza z Jego słowami?Nie rozmumiem powyzszego,co napisałes...
                          Twoje stwierdzenie iż "zmienił wszystko" ... jako przykład min. podajesz rozwody,
                          jedzenie brudnymi rekami, kamienowanie cudzołożnic - Jezus nie zmienił prawa,
                          wg. cytatu podanego wcześniej jawnie stwierdził iż nie przyszedł po to aby je
                          zmienić; Prawo rozwodowe istnieje i istniało w judaizmie przed Jezusem, Jezus nie
                          kwestionował prawa wg. którego magdalena miała byc kamienowana, natomiast
                          powiedział: "A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto
                          z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień.
                          (Ew.Jana 8:7)" zauważ iz Jezus ( Słusznie ) nie krytykuje prawa które, jako że
                          pochodzi od Boga, miał za święte. W kazaniu na górze ( cytowanym juz powyzej)
                          Jezus powiedział: "...Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby
                          najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie
                          niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie
                          niebieskim. Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż
                          uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
                          (Ew.Mateusza 5:10-20)" - Przepisy dotyczące czystosci rytualnej są proste i
                          jawnie wyłożone; twierdzenie że Jezus zmienił prawo jest niezgodne z podstawą
                          jego nauki wyłożonej w powyzszym kazaniu. Ja nie bedę zgadywać co Jezus miał na
                          mysli, dla mnie tak naprawdę to nie jest istotne - natomiast uczciwość argumentu
                          jest. Jeśli chcesz interpretować słowa Jezusa, to twoja sprawa - bądź jednak
                          świadom że ewangelie były pisane na potrzeby ludzi prostych, stąd też wiele
                          obrazowych metafor i przykładów/przypowieści...
                          ) ) ) ) Jezus był przed wszystkim Żydem, całe swe życie spędził wśród n
                          ) as i
                          ) ) nawet
                          ) ) ) jesl
                          ) ) ) ) i
                          ) ) ) ) żydzi nie wierzą w jego boskość ( sam nigdy nie nazywał się bogi
                          ) em, j
                          ) ) edyni
                          ) ) ) e syn
                          ) ) ) ) em
                          ) ) ) ) człowieczym) to ludzie którzy wierzą w jego bóstwo powinni conaj
                          ) mniej
                          ) ) szan
                          ) ) ) ować
                          ) ) ) ) jego słowa - on zaś całe swe zycie spędził zgodnie z naszym praw
                          ) em.
                          ) ) ) Nigdy nie nazwał sie Bogiem? Ejże ,przyznaj się-nie czytałes Ewangeli
                          ) i...J
                          ) ) esteś
                          ) ) )
                          ) ) ) Świadkiem Jehowy? Szczerze..
                          ) ) Szczerze i bez ogródek
                          ) ) 1) Jestem Żydem, nie "Świadkiem"
                          ) )
                          ) 2) Ewangelię czytałem - wskaż choć jeden ustęp gdzie Jezus zwie się bogiem
                          )
                          )
                          ) Alez moge całą stretę,choć nie mam przy sobie Ewangelii. "Ojciec i ja jedno
                          ) jesteśmy" ,"Jak możecie mówic-pokaz nam Ojca? Kto mnie ujrzał, ujrzał i Ojca"
                          ) itd.Podtawa chrześcijanstwa jest wiara w Trójce Świetą. I wiara ,że jest to
                          ) tajemnica nie do końca odkryta.Czy Bóg daje sie odkryc do końca?
                          Interprtujesz.Dla żydów jak i dla chrześcijan wszyscy ludzie to boskie dzieci,
                          równie dobrze mozesz twierdzić że Jezus był jedynie człowiekiem, poprzez
                          interpretację "Syna Człowieczego". Nigdzie Jezus nie mówi "Jestem Bogiem" -
                          zresztą całkiem słusznie, bo "tykanie" Boga po imieniu to poważny faux pas w
                          judaiźmie. Generalnie zgadzam się z opinią art'a - N.T jest nierównym dokumentem,
                          zawierającym sprzeczności i pomyłki w świetle których opinia K.K dotycząca
                          niezbędności interpretacji N.T jest zrozumiała.
                          ) ) ) Jest to
                          ) ) ) ) napewno jeden z potencjalnych argumentów - zakładając iż N.T moż
                          ) e być
                          ) ) trak
                          ) ) ) towan
                          ) ) ) ) y
                          ) ) ) ) dosłownie. "Twórcza" interpretacja tekstu pozwala na wyciagnięci
                          ) e dow
                          ) ) olnyc
                          ) ) ) h
                          ) ) ) ) wniosków, jednak takie mnożenie bytów/symboliki napewno nie jest
                          ) prod
                          ) ) uktyw
                          ) ) ) ne.
                          ) ) ) ) Szukanie uzasadnienia uprzedzeń i ksenofobi w pismach które wg.
                          ) dogma
                          ) ) tu
                          ) ) ) ) katolickiego ( nie tylko ) są przesłaniem o wiecznej i całkowite
                          ) j mił
                          ) ) ości
                          ) ) ) boski
                          ) ) ) ) ej
                          ) ) ) ) wobec wszystkich też nie jest produktywne, bo godzi w przyjętą d
                          ) efini
                          ) ) cję j
                          ) ) ) ezusa
                          ) ) ) ) -
                          ) ) ) ) boga, nieskończenie miłosiernego i przebaczajacego. Nie ma i nie
                          ) może
                          ) ) być
                          ) ) ) ) uzadnień zła ( nienawiści, ksenofobi, rasizmu ) w imię dobra.
                          ) ) ) )
                          ) ) ) A kto usprawiedliwia zło w imie dobra? gdzie? Kto? Chyba Cie nie zroz
                          ) umiał
                          ) ) em...
                          ) ) Cytuję:
                          ) ) ") To, ze Pan Bog wybral narod zydowski, to prawda. Ale dlaczego? W sta
                          ) rym
                          ) ) ) testamecie jest napisane, ze na Ziemie przyjdzie Syn Bozy, aby po prz
                          ) ez
                          ) ) smierc
                          ) ) ) na krzyzu odkupic Narod Ludzki. Z tego wynika, ze tylko Zydzi byli zd
                          ) olni
                          ) ) od
                          ) ) ) ukrzyzowania Chrtstusa - co tez uczynili. To, ze Zydzi beda niewdziec
                          ) zni d
                          ) ) la
                          ) ) ) Bozego Syna bylo przez Boga przewidziane. Kara za ich niewdziecznosc
                          ) zapis
                          ) ) ana
                          ) ) ) jest w ich historii. Kara jest rowniez rozsianie Zydow po calym Swiec
                          ) ie, i
                          ) ) ch
                          ) ) ) zycie w ukryciu po zmienionymi nazwiskami i straszna obawa przed posa
                          ) dzeni
                          ) ) em
                          ) ) z jakiego to narodu sie wywodza powszechnie nazywana antysemityzmem...."
                          ) )
                          ) ) W powyższym segmencie utożsamiasz antysemityzm z karą boską. Jesli ( jak t
                          ) wierd
                          ) ) zą
                          ) ) chrześcijanie) Bóg jest utożsamieniem Miłości i Sprawiedliwości, tedy kara
                          )
                          ) ) nakładana przez boga musi być sprawiedliwą. Utozsamianie ksenofobi i rasiz
                          ) mu (
                          ) ) a
                          ) ) tym właśnie jest prześladowanie ludzi z powodu tożsamości
                          ) ) kulturowo/religijno/rasowej) z wyrokiem Sprawiedliwego jest przypisywaniem
                          )
                          ) ) Sprawiedliwemu atrybutu którego z definicji ( sprawiedliwy, miłosierny) po
                          ) siada
                          ) ) ć
                          ) ) nie może. Nie ma "sprawiedliwego" rasizmu tak jak niema ohydnej miłości, c
                          ) iemne
                          ) ) go
                          ) ) światła czy dobrego zła. Wykładając tzw. kawę na ławę, nigdzie w słowach J
                          ) ezusa
                          ) )
                          ) ) nie znajdziesz usprawiedliwienia nienawiści. Kto operuje moralnymi imperat
                          ) ywami
                          ) ) ,
                          ) ) ten od takowych ginie; Jesli upierasz sie przy mistycznej definicji Jezusa
                          ) jako
                          ) )
                          ) ) miłości i sprawiedliwosci, tedy jak mozesz usprawiedliwiać ( wedle argumen
                          ) tu
                          ) ) powyżej) antysemityzm jako zasłużona karę bożą, wiedząc że ofiary antysemi
                          ) tyzmu
                          ) )
                          ) ) są od tysiącleci conajmniej niewinne?
                          ) )
                          ) ) ) ) Shalom!
                          ) ) )
                          ) Mój drogi. Pomieszało Ci sie wszystko. Ja tego wszystkiego powyzej nie napisałe
                          ) m!
                          ) Nie pomyliłes mnie z kimś? Sprawdz...

                          Faktycznie, oryginalny post jest skierowany do Karola - przepraszam za pomyłkę

                          ) ps. Ostatnio przeczytałem niezły artykuł, spróbuje go przenieść na forum
    • Gość: Maria Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: *.uwoj.wroc.pl 31.01.02, 09:12
      Po przeczytaniu początkowych zdań chciałam polemizować.
      Kolejne wykazały że nie warto.
      Osoba pisząca tą "dysertację" jeżeli nawet czytała Nowy Testament, to niewiele
      zrozumiała. Przykre że o tym co Kościół na dany temat mówi, piszą osoby które
      nie mają o tym pojęcia.
      Żeby nie było nieporozumień; nie uważam że współcześnie żyjący Żydzi powinni
      cierpieć bo ich przodkowie wydali Jezusa na śmierć. Uważam jednak że Żydzi
      zabijający Palestyńczyków są dokładnie tak samo winni jak Palestyńczycy
      zabijający Żydów i nie mają nic na swoje usprawiedliwienie.
      • Gość: waw Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 09:30
        Dlaczego odmawiasz prawa do interpretowania Biblii, przecież KK też ją
        interpretuje od wieków znajdując w zależności od potrzeb zapisy wygodne dla
        danego czasu i epoki?
        Przecież wiekszość, o ile nie wszystkie koscioły chrześcijańskie swą inność
        opierają na interpretacji świętych ksiąg, to dlaczego ja nie mam prawa czytać i
        rozumieć inaczej niż Ty, a może chodzi o coś innego, może czytając te wersy
        zaczynamy dostrzegać niespójności z oficjalnym stanowiskiem KK i jest to
        niebezpieczne, bo może zachwiać podstawami wiary. Możę pewne dogmaty KK nie
        znajdują odzwierciedlenia w PŚ i są wytworem hierarchów umacniających w ten
        sposób swą władzę.
        To tylko pytania, nie atak, czy prowokacja z nuta agresji.
    • Gość: k Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: 212.244.77.* 31.01.02, 13:12
      Na koniec mam pytanie natury zasadniczej... Kim jest Karol ,do którego
      skierowany jest ten watek,hehe?
      Pozdrawiam.
      • Gość: art Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 13:16
        Odpowiedź jest bardzo prosta - Karol Strasburger.
        • Gość: k Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: 212.244.77.* 31.01.02, 13:25
          Gość portalu: art napisał(a):

          > Odpowiedź jest bardzo prosta - Karol Strasburger.

          Aha,a ja myslałem ,że Karol I Wielki....hehe
          Pozdro.
    • Gość: nik Dobrze by było, gdybyś sam przeczytał dokładnie NT IP: 216.194.21.* 01.02.02, 05:18
      Dobrze by było, gdybyś sam przeczytał dokładnie NT.
      Oczywiscie Piłat wydał wyrok a żołnierze rzymscy wykonali. Elity żydowskie (a
      nawet lud żydowski) były zleceniodawcą. Zydzi nie mieli wtedy prawa wydawania
      własnych wyroków śmierci, dlatego musieli prosić i naciskać Piłata.
      "Piłat widząc, że nic nie osiąga,a wzburzenie raczej wzrasta, wziął wodę i umył
      ręce wobec tłumu, mówiąc:"Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza
      rzecz". A lud cały zawołał: Krew jego na nas i na dzieci nasze". Mt23
      Piłat: "nie znalazłem w nim żadnej winy, w sprawach, o które go oskarżacie" Łk
      23
      Piłat więc ugiął sie pod naciskiem żydowskich kapłanów i ludu.
      Napis na krzyżu był swoistą zemstą na Zydach Piłata, który został do nich
      przymuszony do wydania wyroku śmierci. Arcykapłani domagali sie jego zdjęcia, a
      Piłat złośliwie go zostawił.

      A co podają źródła żydowskie?
      "Zgodnie z tym, co podaje Talmud, Jezus zostal stracony za balwochwalstwo., za
      namawianie innych do balwochwalstwa i lekcewazenie wladz rabinicznych, z wyroku
      prawnie dzialajacego sadu rabinackiego.Wszystkie klasyczne zrodla zydowskie,
      wspominajac jego stracenie, z satysfakcja biora na siebie odpowiedzialnosc za
      te smierc; w pismach talmudycznych nie wspomina sie nawet slowem o Rzymianach."
      (I.Shahak)
      • Gość: yidele Re: Dobrze by było, gdybyś ..... IP: *.budimex.com.pl 01.02.02, 19:48
        Gość portalu: nik napisał(a):

        > Dobrze by było, gdybyś sam przeczytał dokładnie ..... <clip>
        > A co podają źródła żydowskie?
        > "Zgodnie z tym, co podaje Talmud, Jezus zostal stracony za balwochwalstwo., za
        >
        > namawianie innych do balwochwalstwa i lekcewazenie wladz rabinicznych, z wyroku
        >
        > prawnie dzialajacego sadu rabinackiego.Wszystkie klasyczne zrodla zydowskie,
        > wspominajac jego stracenie, z satysfakcja biora na siebie odpowiedzialnosc za
        > te smierc; w pismach talmudycznych nie wspomina sie nawet slowem o Rzymianach."
        >
        > (I.Shahak)

        Równie dobrze mógłbyś przytoczyć dzieła zebrane Stalina jako źródło informacji o
        prawdzie historycznej.. I. Shahak jest znanym i kontrowersyjnym żydowskim
        demagogiem i antysemitą o którym min. wiadomo:

        "Dr. Shahak is full of startling revelations, if that is the word, about Jewish
        history and the Jewish religion. None of those I was able to check had any
        foundation.

        Some are just funny. He says (pp. 23-4) that "Jewish children are actually
        taught" to utter a ritual curse when passing a non-Jewish cemetery. He also tells
        us (p. 34) that "both before and after a meal, a pious Jew ritually washes his
        hands....On one of these two occasions he is worshipping God... but on the other
        he is worshipping Satan..."

        I did take the trouble to question my orthodox rabbi nephew to find what might be
        behind such tall tales. He had no clue. If orthodox Jews were actually taught
        such hateful things, surely someone would have heard. Whom is Dr. Shahak kidding ?

        Orthodox Jews, according to Shahak, frequently kill those whose views they do not
        like. "For example, in the late 1830's a 'Holy Rabbi' (Tzakik) in a small Jewish
        town in the Ukraine ordered the murder of a heretic by throwing him into the
        boiling water of the town baths..." Shahak gives neither the name of the town nor
        the year of this alleged killing. We are asked to take this tale on his say-so
        alone (p. 17).

        In another story he gives enough detail to find a reference to the incident in
        the Encyclopaedia Judaica. It seems that a liberal rabbi and his family were
        poisoned in Lemberg (now Lvov) in 1848. According to the EJ, some orthodox
        fanatics were suspected of the crime. Where the EJ reports an unsolved case,
        which may indeed have been due to food poisoning, Shahak knows precisely who the
        murderers were: "the leaders of the Jewish community." How does he know this ? He
        won't say. This is the very stuff of the paranoid approach to historiography. (P.
        17)

        One of Shahak's charges has been taken very seriously. Some thirty years ago
        Shahak reported to the press that he had personally witnessed the following
        incident: an orthodox Jew saw an injured non-Jew on the Sabbath. To save the
        man's life, it was necessary to call an ambulance. The Jew had the phone handy
        but would not allow a violation of the sabbath, i.e. use of the phone, because
        the injured was a non-Jew. In Shahak's version, with which he begins this book,
        the Jew here followed the ruling the of orthodox rabbinate. The story was taken
        up by Ha-Arets in Israel, then by the Jewish Chronicle in London and other
        publications, all joining in a clamor against the barbaric orthodox. (Dr. Shahak
        does not seem to notice that this clamor, which he duly notes, is in itself a
        refutation of his charge that current Jewish life is dominated by orthodox
        inhumanity).

        Dr. Shahak, whose nose is longer than Pinocchio's in any case, does not tell us
        the whole story of the incident. In the Summer 1966 issue of Tradition, an
        orthodox Jewish journal, we have the much more credible account by Rabbi Immanuel
        Jakobovits (later the Chief Rabbi of the British Commonwealth). First of all,
        according to Rabbi Jakobovits, and contrary to Shahak's allegation, the rabbinate
        had ruled clearly that not only can the Sabbath be violated under such
        circumstances, but such violation would be a religious duty, to save a non-Jewish
        life no less than a Jewish life. Moreover, we also learn that Dr. Shahak, when
        challenged to produce his "orthodox Jew," was forced to admit that this Jew did
        not exist.

        ####

        For the text of Lord Jakobovits's paper, please click on
        www.edah.org/backend/document/jakobovits1.html
        "

        Tyle O I.Shahak'u, odnośnie "żydowskich źródeł", jedyne odnośniki do osoby,
        która może być Jezusem Nowego Testament, w Talmudzie ( ktorych jestem świadom) to:
        1)Gemara bab. ccat.sas.upenn.edu/~humm/Topics/JewishJesus/san107b.html

        2) mishna ccat.sas.upenn.edu/~humm/Topics/JewishJesus/yebamoth49a.html

        są także źródła z poza talmudu, np.:
        1) Testimonium Flavianum
        ccat.sas.upenn.edu/~humm/Topics/JewishJesus/josephus.html
        , aczkolwiek historie flawiusza napewno były przerabiane conajmniej 2 razy,
        ciekawskich odsyłam do przystępnego tłumaczenia Jana Radożyckiego ( niestety
        tylko ze źródeł greckich)
        2) Celsus ( II wiek N.E)
        ccat.sas.upenn.edu/~humm/Topics/JewishJesus/celsus.html

        Jeśli twoim źródłem wiedzy o Judaizmie są antysemici i ateiści, to zaprawdę wiele
        się o nas ani naszej religii nie nauczysz. Jeśli chcesz coś powiedzieć o
        żydowskiej tradycji, tedy sugeruję Ci abyś przynajmniej coś o niej poczytał.

        Yidele
        • Gość: nik Re: Dobrze by było, gdybyś ..... IP: 216.194.20.* 01.02.02, 20:45
          > Równie dobrze mógłbyś przytoczyć dzieła zebrane Stalina jako źródło informacji

          Raczej Sołżenicyna albo Kowaliowa. Shahak to taki izraelski Kowaliow.
          Ktoś tu podał, że jest przewodnicącym Komisji Praw Człowieka i Obywatela.
          To ty tutaj przytaczasz stalinowców. Shahak jest dysydentem.

          > prawdzie historycznej.. I. Shahak jest znanym i kontrowersyjnym żydowskim
          > demagogiem i antysemitą o którym min. wiadomo:


          A Zyd Shahak jest antysemitą?
          Człowieku, ty albo jesteś totalnie głupi (Zyd anty-Zyd ma wartość logiczną zero),
          albo jesteś wybitnym fanatykiem.
          Nie jest demagogiem, bo na wszystko ma źródła.


          Wiargodność twojego tekstu jest zerow. Wiele o tym mówią np.: teksty o Pinokiu,
          albo:
          "I did take the trouble to question my orthodox rabbi nephew to find what might
          be behind such tall tales. He had no clue."
          Bardzo sie natrudził. To tak jakby pytać komunistę o zbrodnie komunistyczne. Tak
          samo :"he has no clue".
          • yidele Re: Dobrze by było, gdybyś ..... 02.02.02, 02:22
            Gość portalu: nik napisał(a):

            > > Równie dobrze mógłbyś przytoczyć dzieła zebrane Stalina jako źródło inform
            > acji
            >
            > Raczej Sołżenicyna albo Kowaliowa. Shahak to taki izraelski Kowaliow.
            > Ktoś tu podał, że jest przewodnicącym Komisji Praw Człowieka i Obywatela.
            > To ty tutaj przytaczasz stalinowców. Shahak jest dysydentem.
            Dysydentem nie jest bo:
            1) Israel go nie przesladował, mimo swych radykalnie antyzydowskich poglądów
            piastował pozycję profesora uniwersyteckiego, publikował co chciał, gdzie chciał -
            Sołżenicyn zaś ( i nie tylko on ) siedział za swe przekonania
            2) nie żyje

            >
            > > prawdzie historycznej.. I. Shahak jest znanym i kontrowersyjnym żydowskim
            > > demagogiem i antysemitą o którym min. wiadomo:
            >
            >
            > A Zyd Shahak jest antysemitą?

            Tu się oczywiście mylisz - Można być żydem i antysemitą tak jak mozna być
            antypolskim Polakiem ( mnóstwo takich w USA). W każdej nacji znadjdą sie ludzie
            tacy jak Shahak, Quisling, Dzierżyński - daleko szukać nie trzeba.

            > albo jesteś wybitnym fanatykiem.
            > Nie jest demagogiem, bo na wszystko ma źródła.
            Jakie źródła? - ja podałem swoje, teraz twoja kolej; prawić głodne kawałki
            każdy może, zaś wybiórcza analiza dowolnej księgi może byc obrócona w atak na
            takową,
            N.P Nowy testament, w którym Jezus jest nazywany "ksieciem pokoju" zawiera także
            taki cytat: Łk 12:51 "Czy myślicie, że przyszedłem, by dać ziemi pokój?
            Bynajmniej, powiadam wam, raczej rozdwojenie. (52)Odtąd bowiem pięciu w jednym
            domu będzie poróżnionych; trzej z dwoma, a dwaj z trzema; (53)będą poróżnieni
            ojciec z synem, a syn z ojcem, matka z córką, a córka z matką, teściowa ze swą
            synową, a synowa z teściową."
            oraz
            Mt 21:12 Bw "I wszedł Jezus do świątyni, i wyrzucił wszystkich, którzy
            sprzedawali i kupowali w świątyni, a stoły wekslarzy i stragany handlarzy
            gołębiami powywracał."
            wg analizy powyższych "źródeł" możnaby wnioskować że Jezuz to jednak zabijaka i
            wichrzyciel, nie zaś łagodny mistrz, pełen miłości bliźniego ( jak przedstawiają
            go chrześcijanie). Nie znając kontekstu, lub umyślnie go ignorując można dojść do
            dowolnego wniosku, w poparciu gotowej tezy. Jeśli masz jakieś wątpliwości na
            temat naszego prawa i jego wykładni to chętnie podyskutuję ( w miare mych
            możliwości, oczywiście) proszę tedy, przedstaw swe źródła lub odnieś się do tych
            które już podałem w poprzednim post'cie.
            >
            > Wiargodność twojego tekstu jest zerow. Wiele o tym mówią np.: teksty o Pinokiu,
            >
            > albo:
            > "I did take the trouble to question my orthodox rabbi nephew to find what might
            >
            > be behind such tall tales. He had no clue."
            > Bardzo sie natrudził. To tak jakby pytać komunistę o zbrodnie komunistyczne. Ta
            > k
            > samo :"he has no clue".
            znów się mylisz lub udajesz że nie rozumiesz - Torah i talmud nie są wiedzą
            tajemną - podaj swoje "źródła" które potwierdzają zarzuty Shahaka. Jeśli
            raczyłbyś pocztać link który załączyłem w poprzednim poście ( w co wątpie, boś
            się do nich nie odniósł) www.edah.org/backend/document/jakobovits1.html
            miałbyś okazję zweryfikować "rewelacje" Shahaka z interpretacją ortodoksów -
            zapraszam do dyskusji

            Yidele
      • Gość: art Re: Dobrze by było, gdybyś sam przeczytał dokładnie NT IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 00:41
        RZeczywiscie cytowany Shahak nie jest specjalnym autorytetem raczej postacia
        podobna z lekka Andrzejowi Lepperowi pod wzgledem znajomosci zrodel.

        Co do NT: Samo czytanie nie wystarczy, jeszcze nalezy znac kontekst historyczny
        w jakim osadzone byly wydarzenia poniewaz: to co Polak odczyta jako "nauczanie
        Jezusa w swiatyni" (w sensie ze uczyl kaplanow) w wieku 12 lat Zyd odczyta
        jako 'bar micwa" inicjacje do zycia jako pelnoprawny czlonek wspolnoty, jest
        tam cos w rodzaju egzaminu ze znajomosci zadsad. Zadawali Mu pytania a On
        odpowiadal. Dla kopistow moglo to byc za malo stad tworczo przerobili fragment
        ze Jezus "nauczal".

        Widzialem kiedys (pamiec juz nie ta wiec wybaczcie) ze NT jest w ponad 200
        miejscach niezgodny z prawem zydowskim, to znaczy pisali go ludzie ktorzy mieli
        bardzo nikle pojecie o realiach zycia za czasow Jezusa - jedynie spisywali
        zaslyszane opowiesci i legendy. Popelnili tyle bledow poniewaz nie znali
        realiow, ani nie wedrowali z Jezusem ani nawet nie znali dobrze zydowskiej
        obyczajowosci o prawie nie wspomne.

        Opowiesci z "n - tej" reki i obiegowe legendy. To w wersji "najczarniejszego
        scenariusza".

        To ze Zydzi sa winni smierci Jezusa i tak jak opisano w NT bylo naprawde to
        raczej na pewno mit, o jego zrodlach pisalem - wynikal z checi przypodobania
        sie Rzymianom, zdjecia z nich ciezaru winy. Podobnie "krew na nas i na dzieci
        nasze" ... Zydzi w tych czasach byli bardzo zabobonni, ktory z nich przy
        zdrowych zmyslach zawolal by cos takiego?

        Ale nawet zalozmy ze tak bylo.
        Czy jest to w takim razie uzasadnienie dla tego jak chrzescijanstwo a
        katolicyzm w szczegolnosci traktuje Zydow?

        Przeciez to wlasnie Jezus nauczal milosci i milosierdzia. Milosci do
        nieprzyjaciol. Wiele slow ale zrozumienia niewiele. Dlaczego tak twierdze?
        Bo religia chrzescijanska nie dba wogole o nauke Jezusa. Uzywa jej do
        utrzymania wladzy nad ludzmi.

        Wlasciwie gdyby to nie bylo tak tragiczne byloby calkiem smieszne. Jak bowiem
        mozna przez tak dlugi czas dawac wodzic sie za nos?
        To jest pyszne...
    • Gość: art Zakończenie. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 00:59
      Może powinienem zacząć z innej strony...

      Wiele lat temu wpadły mi w rece książki o poczatkach chrzescijaństwa takie poza-
      koscielne inspirowane min pracami Bultmanna, poczytałem też Kosidowskiego i
      Deschnera, nie polecam sa tak pełni nienawiści, choć rozumiem ich po tym co
      odkryli...

      Odkryli bowiem oto że jesteśmy wręcz w niezwykły sposób oszukiwani, że to co
      podaje nam religia jako prawdę objawioną jest co najmniej podejrzane o
      manipulację, o to że całe pokolenia "majstrowały" przy nauce i zyciu Jezusa i
      że tak na 100% ba na 50% nie mozna byc pewnym tego co jest zapisane w NT, za
      wiele nieścisłości, nieporozumień i błędów.

      Ni ejestem wojujacym ateistą, wprost przeciwnie. Odkrycia o krórych pisze
      naprowadziły mnie na myśl że przeciez i tak koniec końców religia jest tylko
      drogowskazem ku Bogu. Wtedy zupełnie na spokojnie i bez specjalnych obciążeń
      pomyślałęm , że przecież sam moge sie zwrócić do Niego i ...zobacze co będzie.
      Jeśli jest, w co wtedy wierzyłem, to przeciez nie ma powodu aby mi nie
      odpowiedział. Chciałem poznać jaki naprawde jest... Poprosiłem Go o to i ...
      tak sie to wszystko zaczęło...

      Co? Ot po prostu Go znalazłem, był przez cały czas. Jest miłością i to jest
      prawda. Słodką i nie do pojęcia.

      Dzis coż, czy Jezus był potomkiem Dawida czy nie, czy Jego Matka była dziewica
      czy nie, czy Paweł był epileptykiem, czy ewangeliści byli uczniami Jezusa, czy
      Jezus założył Kościół (jestem pewien że na 100% nie) - nie ma to wszystko
      wiekszego znaczenia. A nawet powiem - nie ma to nawet mniejszego znaczenia.

      Tylko Miłość sie liczy i Bóg. Reszta to sterty papieru i walczący ze soba
      ludzie. Niepotrzebnie. Stokroc lepiej zamienic sprzeczności z ludźmi na
      zgodność z Bogiem i Jego szukać.

      I tym akcentem pozdrawiam wszystkich dyskutantów i pozwalam sobie zakończyc
      wątek. Miość do Boga w miejsce sporów z ludźmi. Życze wam szczęścia i Miłości
      Jedynego.
      • Gość: art Re: Zakończenie. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 01:04
        Przed Bożym Narodzeniem ubiegłego roku nie mogłem sobie poradzic z siłą miłości
        jaką odczuwałem i musiałem jJą jakos wyrazić, wyszedł z tego kawałek grafomanii.


        Noc w której Światło zstąpiło w ciemności
        w maleńkim dziecku jak kropla miłości
        wzrastało i żyło
        Noc w której nagle zamilkły żywioły przejęte
        tak długo wyczekiwana chwilą
        Noc w której dziecko które dopiero miało być
        kochane przyniosło światu naukę o miłości
        Noc która nie znała dotąd dnia ujrzała nagle Jego Światło

        I od tej właśnie nocy nigdy już nic nie było takie samo.

        Ten , który dotąd żył w naszych sercach
        zyskał ludzki głos
        Ten który dotąd milczał przemówił i usłyszeliśmy
        Go wszyscy.
        Ponad głowy tłumów płynęły słowa miłości
        i budziły ze snu zmęczone dusze.
        Niosły nadzieje i otuchę, a nade wszystko
        wysławiały chwałę Miłości, Jej moc, Jej potęgę.

        Dziś mowie Ci ze nie przyszedłeś na darmo
        ale Ty to wiesz lepiej ode mnie.
        Dziś dziękuje Ci że nauczyłeś mnie kochać
        Światłość i wskazałeś drogę do Niej.
        Wiem że żyjesz i znów jesteś wśród nas bo
        przecież nigdy stad nie odszedłeś.

        Kocham Cię ale Ty to wiesz. I na każdy zwrot
        ku Tobie zaraz odpowiadasz miłością.
        Widziałem to tysiące razy. I widzę teraz.

        Pośród milczenia nocy znów słyszę Twój głos
        w te noc znów rodzisz się jako Miłość w moim sercu
        Ta ziemia przeminie a Twoje Słowa miłości
        nie przeminą.

        Jesus, mój ukochany przyjacielu, dziękuje Ci
        za Twoją miłość. Oby Jej Głos wezbrał w sercach
        ludzi i odmienił oblicze świata.

        O poszukujący Pełni nie wiecie ze źródło
        Światłości żyje w waszych sercach a wiedzie
        doń droga uniesień. Zatem ruszajmy na
        skrzydłach radości w podroż za jeden uśmiech!

        Aby otwarły się niebiańskie bramy wystarczy
        tylko jeden uśmiech - do Ukochanego.
        Śmiejcie się często z Nim, z Niego i do Niego
        Bo On oprócz miłości przyniósł w te Noc ciemna
        jeszcze dwa klejnoty. Nazywają się Radość i
        Szczęście.

        I wciąż i wciąż ponad sprawami świata tego
        słyszę Jego Glos "przyjdźcie i weźcie sobie
        wszystko, miłość, radość i szczęście są
        wasze teraz i zawsze i po najdalsze wieki wieków".

        Amen.
        • Gość: art Zakończenie. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 01:06
          Krótka historia o Miłości

          Wiele minęło lat gdy wyszedłem w noc ciemną
          a dusza moja trwała w ciszy. Spokój wokoło przynosił
          ukojenie od spraw dnia. Ponad błogosławieństwem nocy
          usłyszałem Glos Twej Miłości Panie i odtąd już byłem
          stracony dla świata

          Ukrywałeś się wiele lat a teraz powróciłeś, usta moje nie są
          zmęczone modlitwami lecz wiem, ze Ty o to nie dbasz
          patrząc tylko w światło miłości promiennej w sercu
          Ona przez te lata była mi drogowskazem ku Tobie.

          Dziś na skrzydłach delikatnych uniesień pośród łagodnie
          tężejącego mroku ochoczo zatrzaskuję szuflady ze sprawami
          tego świata i płynę ku Tobie.

          O ukochane Bezdroże nietknięte ludzka myślą,
          o przejmująca do głębi jasności Boskiego uśmiechu!
          O Matko wyzwolona i darząca czułą miłością!

          Oceanie akceptacji i serdeczności witam Cię jak
          dziecko pustyni odświeżający dotyk oceanu
          Ty jesteś lekiem na wszystko zło i nieprawość
          wiernych towarzyszy mych uczynków ale nigdy
          nie słyszałem od Ciebie słów potępienia a zawsze
          otuchy.

          Wspierałeś mnie gdy byłem słaby, niosłeś gdy nie
          mogłem iść, słyszałem płacz Twej tęsknoty po nocach
          gdy odwracałem się od Ciebie. Kochałem Cię i kocham wciąż
          coraz goręcej i więcej.

          A dziś po tych wszystkich latach tak siedzimy sobie razem,
          ja naprzeciw Ciebie, Ty naprzeciw mnie.
          I już nie dzieli nas nic.
          Dałeś mi poznać słodycz Twego Imienia!

          Już biją na poranne modły zatem płyńmy
          na skrzydłach radości, niech stanie się
          Dzień, Dzień, Dzień!


          2001-12-27

          art
      • Gość: Wojtek Re: Zakończenie. IP: *.verizone.com.pl 04.02.02, 08:49
        Zgadzam sie calkowicie, ze wszystkie spory ludzi sa bezsensowne.

        Ale ktora religia jest idealna? Zydowska? Chrzescijanska? Jeszcze inna?
        Wszystkie religie na swiecie sterowane sa przez ludzi. Wszystkie sa
        dopasowywane do wlasnych potrzeb.

        A wiekszosc sporow powstaje na tle religijnym lub finansowym - co jest
        rownoznaczne. Jednak wiekszosc ludzi sugeruje sie wlasnymi subiektywnymi
        odczuciami, ktore bardzo latwo ulegaja roznym wplywom. I dlatego uwazam, ze
        wiekszosc ludzi powinno brac udzial w swoich nabozenstwach. Obecnie wiele
        religii przestalo nawolywac do wasni, wojen. I mam nadzieje, ze bedzie jeszcze
        lepiej.

        Natomiast ludzie bez religii znajduja sobie cos zastepczego, nie zawsze
        lepszego. Czesto jest to wywazanie otwartych drzwi.

        Ale zwracam uwage, ze napisalem wiekszosc ludzi - a nie wszyscy.
    • Gość: karol w. do biednego arta IP: *.sympatico.ca 04.02.02, 04:45
      chlopie z mojego bylego miasta: po co ty sie tak meczysz ? nie nudza cie te
      rozbiorki i analizy semickich tekstow ? dlaczego ty, dzielny polak z taka
      powaga traktujsz te hebrajskie mity, basnie i legendy ? czy ty wiesz jakie
      piekne mity mieli inkowie ? a czy zastanowiles sie ze ten twoj jehowa to petak
      w porownaniu z zeusem ? nie odpowiadaj tylko, prosze cie, chwila refleksji
      wystarczy.
      • Gość: k Re: do biednego arta IP: 212.244.77.* 04.02.02, 07:58
        Gość portalu: karol w. napisał(a):

        > chlopie z mojego bylego miasta: po co ty sie tak meczysz ? nie nudza cie te
        > rozbiorki i analizy semickich tekstow ? dlaczego ty, dzielny polak z taka
        > powaga traktujsz te hebrajskie mity, basnie i legendy ? czy ty wiesz jakie
        > piekne mity mieli inkowie ? a czy zastanowiles sie ze ten twoj jehowa to petak
        > w porownaniu z zeusem ?

        Tym co zjadł własne dziecko?? A kim jest ten Twój ..zeus(?)...
    • Gość: Wojtek Re: Do Karola - o Żydach i Biblii. IP: *.verizone.com.pl 04.02.02, 08:38
      A wiec taki przekret i nigdy by nie wyszedl na jaw, gdyby nie Art.

      Ale szkalowanie Zydow jak i innych narodow, tez jest wyjatkowo glupie. A wiec
      taka sama krytyka nalezy sie Karolowi.

      Jednak najwieksza krytyka nalezy sie heretykowi Grossowi i jego chlebodawcom,
      ktorzy potrafia wykorzystywac cudza tragedie do wlasnych celow. Sa to osoby,
      ktore potrafia sprzedac wlasnych rodzicow. Jednak tych jest jeszcze malo.

      Mam nadzieje, ze w koncu Zydzi i Polacy przestana obrzucac sie blotem. To do
      niczego nie prowadzi. No chyba, ze ktos twierdzi, ze na razie jest za bardzo
      szczesliwy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka