a.adas
08.07.09, 16:22
Ja wiem, modne jest wyśmiewanie się z Jaśnie Nam Panującego (-ych) i w 8
przypadkach na 10 jest to śmiech nieprzystojny, smutny etcetera etcetera, ale
jak najbardziej należny. Ale...
Elektorat PiS to 25-30%. Na kogo oni zagłosują jak nie na Lecha K.? Albo
inaczej - kandydata PiS?
Liczmy dalej - nie wierzę w Tuskowe zwycięstwo w pierwszej turze. Nawet więcej
- z każdym dniem ta wizja się coraz mocniej oddala. Trzeba zdobyć 50% głosów.
Tusk w najlepszych czasach, które właśnie raczej mijają, był wart realnie koło
45%.
Kandydat lewicy to koło 15% (ew. podzielone na dwóch). Pawlak koło 5%. Ci
wystartują na pewno. Jeśli Piskorski naprawdę chce wrócić do polityki, to
kogoś wystawia, nawet jeśli nie Olechowskiego.
Aha, w drugiej turze na dziś Tusk bije Kaczyńskiego. Tylko, cholercia, tak
samo miało być w 2005. Sondaże się zaczynały się na 60-40 bodaj, w piątek
przedwyborczy już było na równi.