homoso-vieticus
31.08.09, 22:16
Prezydent Lech Kaczyński powiedział przed historyczną bramą nr 2 Stoczni
Gdańskiej, że w czasie zmian dokonanych w kraju po 1989 r. popełniono "wiele
ciężkich błędów".
- Jest prawdą, że część ludzi, z którymi szliśmy wtedy razem, szybko zmieniła
swoje przekonania, że stali się zwolennikami liberalnej Rzeczpospolitej. Ja ją
nazywam Rzeczpospolitą dla bogatych. Bardzo dobrze, że miliony naszych rodaków
odniosło sukces. Cieszmy się z tego. Ale należy pamiętać także o tych, którzy
takiego sukcesu nie odnieśli, mimo że ciężko pracują, ciężką pracą pracują na
chleb i często o tę pracę muszą się obawiać - mówił prezydent podczas
uroczystości z okazji 29. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych.
Kaczyński zadeklarował, że dopóki będzie sprawował funkcję prezydenta, będzie
opowiadał się za modelem Polski solidarnej.
czytaj dalej
W czasie uroczystości przed bramą część zgromadzonych głośno buczała i
gwizdała, kiedy padały nazwiska m.in. Lecha Wałęsy i marszałka Senatu Bogdana
Borusewicza. Prowadzący uroczystość przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego
NSZZ "Solidarność" Krzysztof Dośla kilkakrotnie zwracał uwagę, że uroczystość
odbywa się w miejscu, gdzie w 1970 r. pomordowano stoczniowców, ale nie
uspokoiło to części zgromadzonych.