cujas
08.09.12, 23:19
Dzisiaj byłem na spacerze na ul Radzymińskiej, Rybaki w Serocku i zobaczyłem ,że ilośc dzikich kotów przekracza monstrualne rozmiary. Czy urząd gminy ma jakieś pomysły w tym kierunku aby zlikwidowac taki stan rzeczy, gdyż jak rozmawiałem z kolegą który ma tam działkę to stwierdził ,że maja z tym kolosalny problem. Problemem jest tam para ,która przyjeżdza zawsze wieczorem niebieskim Citroenem i karmi koty wszystkim i wszedzie zaśmiecajac tackami ulice jak i posesje prywatne wstawiając pokarm za ogrodzenie. Ponoc są bardzo oporni na wszelkie argumenty a parokrotne wzywanie straży miejskiej nic nie pomaga. Powiem szczerze ,że byłem zszokowany jaka ilość kotów i miseczek znajduje sie na tych ulicach a smród kociego moczu nie jest tez zachęcajacy do spacerów. Wspólczuje mieszkańcom.