zettrzy
09.11.06, 23:23
ostatnio pracuje tutaj
fajnie, cicho i spokojnie, wszyscy mieszkancy maja psy albo koty, nikt nie
wrzeszczy, jak wracam na weekend do domu moja zapadla wies wydaje mi sie
glosna jak dyskoteka... tyle ze krajobrazowo nie specjalnie, dosyc plasko,
tytulowego oceanu nie widac, tyle ze mewy lataja i wrzeszcza, jednym slowem
jak na wsi... kobita od ktorej wynajmuje pokoj w ogole nie zamyka domu na
klucz i prawde mowiac podejrzewam ze tego klucza nie ma
no fajnie tu jest, zupelnie jak kiedys w malych wsiach na Roztoczu