gerdzia
25.09.09, 12:02
Skąd do cholery wzięła się ta kocia łapa?
Mieszkam z chłopakiem od półtora roku, jesteśmy razem od 4,5, kochamy się, dobrze nam ze sobą, nic nam więcej nie potrzeba do szczęścia. Ale rodzina i znajomi ciągle mówią, że my na "kocią łapę" żyjemy. A my nawet kota nie mamy, psa chcemy sobie kupić. Co ten biedny kot im zrobił, albo jego łapa, że używają go jako obelgi?