Dodaj do ulubionych

Historia pewnej sukienki w kropki...

24.10.09, 11:10
Prasa brytyjska jest twarda i nie zawsze sprawiedliwa. W skrócie: nie ma zmiłuj! ;)
Lider Torysów David Cameron przemawiał na konferencji partyjnej deklarując gotowość do walki ze zubożeniem i niesprawiedliwością społeczną. Prasa natychmiast dopisała: przemawiał ubrany w garnitur, ręcznie szyty przez krawca z Savile Row!

Jego żona, Samantha, chwaliła się tym, że wstąpiła w zwykłej sukience z niedrogiego sklepu, Marks&Spencer. Nie wiedziała tylko, że ta firma specjalnie dla niej zamówiła ową sukienkę i została ona ręcznie wykonana na miarę... o czym prasa nie omieszkała poinformować ;D

A oto jak wyglądali...

[img]https://www.timesonline.co.uk/multimedia/archive/00625/SamanthaCameron_185_625787a.jpg[/img]
Obserwuj wątek
    • twardycukierek Lepsza fotka... 24.10.09, 11:14
      Garnitur nieskazitelny...

      [img]https://i.dailymail.co.uk/i/pix/2009/10/08/article-1219055-06C05222000005DC-687_468x697.jpg[/img]
      • z_malej_litery Re: Lepsza fotka... 24.10.09, 11:20
        wyglądają skromnie (co było chyba zamierzone), nieco przeciętnie. klasycznie :)

        tylko co jest, że nie lubię mężczyzn w granatowych garniturach. czy ja się mylę,
        ze kolor ten dobrze leży tylko na blond-urodzie męskiej?
        • twardycukierek Re: Lepsza fotka... 24.10.09, 11:27
          Tak, dokładnie tak zamierzone :) zapewniam, że garnitur nie jest przeciętny, ale to trzeba zobaczyć i poczuć na żywo ;) żadne zdjęcie nie odda tego piękna kroju i materiału...

          > ze kolor ten dobrze leży tylko na blond-urodzie męskiej?

          Ciekwe :) jak dla mnie nie, nie tylko.
          • z_malej_litery Re: Lepsza fotka... 24.10.09, 11:32
            Widziałam któregoś dnia w TVP spikera, nie znam nazwiska, ale bardzo często
            występuje, prowadzi festiwale, itp. Otóż miał na sobie granatowy garnitur. On
            sam jest brunetem, okulary (chyba?). I jakos mi się to gryzło?
            hmmm.... ?
            • twardycukierek Re: Lepsza fotka... 24.10.09, 15:56
              Bez oglądu nie potrafię powiedzieć :)
              Ja mam ciemne włosy a chętnie noszę granat, oczywiście żaden tam mundurek
              ;DDDDDDDDDDDD

              No i są różne odcienie.
            • twardycukierek Hmmm ;)))) 24.10.09, 16:40
              [img]https://i.pinger.pl/pgr315/cf6d83bf001afde44a282d14/David-Cameron-Jaroslaw-Ka-001.jpg.jpeg[/img]
              • twardycukierek Tylko dla odważnych... 26.10.09, 10:26
                [img]https://news.bbc.co.uk/nol/shared/spl/hi/uk_politics/04/conservative_conf/img/2.jpg[/img]
      • scorro Re: Lepsza fotka... 24.10.09, 19:16
        Nie wiem dlaczego, ale mam alergię na fioletowe krawaty. błe
        • twardycukierek Re: Lepsza fotka... 25.10.09, 10:15
          Aj, prezent gwiazdkowy szlag trafił! ;&


          ;D
          • z_malej_litery Re: Lepsza fotka... 26.10.09, 14:27
            oj nie!

            otóż wyobrażam sobie męzczyznę, niech to będzie np. blondyn, ubranego w czarne
            spodnie (lekko sportowe, najlepiej jakiś naprawde szlachetny jeans), do tego
            czarna koszula (męzczyzna raczej szczupły i wysoki) zapięta prawie do ostatiego
            guzika, tylko kołnierzyk lekko rozpięty. Do tego czarna marynarka, o prostym,
            również jak spodnie - sportowym kształcie. I wtedy fioletowo-amarantowy krawat
            (ewentualnie mocniejsza czerwień) jest baaaardzo na miejscu, taki ciut luzacko
            niedosunięty do samego końca szypułki. Ale tak widze blondyna. Brunet wyglądałby
            zbyt "latynosko" :)))
            • twardycukierek Re: Lepsza fotka... 28.10.09, 09:42
              Ty to masz wyobraźnię ;))))
    • niski.oktan Re: Historia pewnej sukienki w kropki... 26.10.09, 00:19
      Jakiś taki nieszczególny ten brytolski "premier z Krakowa".
      Ewidentnie odpychający nie jest, jak nasz - nie przymierzając - Sławek Nowak.
      Ale jest nienaturalny i nieszczery (żeby nie powiedzieć - oślizły). I w gestach,
      i w mimice.

      A przecież taka fizjonomia wcale nie musi być przekleństwem, jak dowodzi tego
      przykład całkiem podobnego typa.
      • twardycukierek Re: Historia pewnej sukienki w kropki... 26.10.09, 00:26
        Tak go odbierasz? :)

        > Ale jest nienaturalny i nieszczery (żeby nie powiedzieć - oślizły).

        To tylko Eton :D

        Wiesz, po takich jak Major i Hague on jest gwiazdą z ciemnoniebieskiego nieba ;) Acha, mnie zawojował rzucaniem mięsem w radiu! :D
        • niski.oktan Re: Historia pewnej sukienki w kropki... 26.10.09, 00:51
          Nie, nie Eton. Jest wypiarzony do wyrzygania.

          Sytuacja dobijania się do władzy w naturalny sposób wyłania liderów. A skuteczny mechanizm sukcesji po silnym przywódcy, kiedy jest się już przy korycie, to dużo trudniejsza kwestia. Jak sprawić, żeby decydowały kryteria merytoryczne, a nie tylko rozrzucanie ochłapów frakcjom wśród swoich dla uciułania większości. Brown nie jest wiele lepszy od Majora.
          A latające mięso? Gościu poluje na głosy motłochu.
          • twardycukierek Re: Historia pewnej sukienki w kropki... 26.10.09, 08:01
            Nie, nie tylko. Liderzy Torysów przed nim byli medialnie słabi i charyzmatyczni jak kalafiory. PR istniało już wtedy a jednak trudno było dostrzec w nich jakiekolwiek ludzkie cechy charakteru nawet z teleskopem... Cameron jest żywy. :D
            Cameron jest w stanie wygrać z jednego tylko powodu: bo nie jest Gordonem Brownem.

            [img]https://www.timesonline.co.uk/multimedia/archive/00629/Peter-Brookes_629117a.jpg[/img]
            • niski.oktan Re: Historia pewnej sukienki w kropki... 26.10.09, 17:27
              Ale właśnie o to chodzi. W obu firmach dzieje się to samo, tylko jest
              przesunięte w czasie. Brown, tak samo jak kiedyś Major, dostał schedę na tej
              zasadzie, o której pisałem - wcale nie musi nadawać się na lidera, wystarczy, że
              był akceptowalny dla partyjnej większości.
              W ten sposób można trwać, ale nie wygrywa się wyborów, jeżeli jakieś po drodze
              się przytrafią.
              • twardycukierek Re: Historia pewnej sukienki w kropki... 26.10.09, 17:43
                Dobra, jak tak to tak :) Innymi drogami ale w tym samym kierunku poszliśmy. Z tą różnicą, że nie uważam Camerona za plastikowy produkt medialny. Choćby dlatego, że spotkała go prawdziwa ludzka tragedia, coś, co pewnie zmieniło mu obraz tzw rzeczywistości na zawsze. Trudno nie wierzyć w nic.
                • niski.oktan Re: Historia pewnej sukienki w kropki... 26.10.09, 18:17
                  I rowerem jeździ... :D
                  • twardycukierek Re: Historia pewnej sukienki w kropki... 26.10.09, 18:26
                    Nah! :D To Foto Szop Pracz!
    • twardycukierek Twit twit, twat... :DDDDDDDD 26.10.09, 14:08
      [img]https://www.cartoons.ac.uk/files/general/Steve%20Bell%20Drawing%20Politics%20for%20web.JPG[/img]
    • kriss67 Re: Historia pewnej sukienki w kropki... 26.10.09, 14:38
      Już Mahatma Gandhi powiadał, że nie ma nic droższego niż
      stylizowanie ubóstwa:)
      • twardycukierek Re: Historia pewnej sukienki w kropki... 26.10.09, 14:59
        Dycha, Krzysiu. Zatkało mnie...
    • twardycukierek Traktat Lizboński ;D 27.10.09, 07:55
      'Ostatni raz cię proszę abyś znalazł coś do czytania an lotnisku'

      [img]https://www.timesonline.co.uk/multimedia/archive/00622/Pugh_622324a.jpg[/img]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka