mjot1
31.10.09, 15:13
Na kanwie doniesień o skazaniu pedofila w sutannie, pytań kilka:
Czy sakrament udzielony przez takie indywidua jest „prawomocny”? Czy
też jest to jedynie zwykły świętokradczy „pic na wodę”?
Co z ludźmi, którym owe wszelakie chrzciny, bierzmowania,
małżeństwa, odpuszczania grzechów, itd. itp. udzielił szubrawiec
będący w rzeczywistości uosobieniem zła wszelakiego?
Tu nadmieniam, że wg katolickiej doktryny wszystkie sakramenty są
ważne, niezależnie w jakim stanie ducha czy ciała jest ksiądz, który
ich udziela.
Czy zatem jest możliwe, że taka kreatura ma moc ręką wyjętą z majtek
niewinnego dzieciaka zaklinania boga i wydawania mu poleceń?
Czy jest możliwe by Bóg Wszechmogący był aż tak bezwolny i pozwalał
się więzić w złoconej skrzynce i manipulować sobą takiej kanalii?
Czy Wy naprawdę aż tak bezgranicznie wierzycie w dogmat i nie macie
żadnych wątpliwości?
Najniższe ukłony!
Żyjący więc wątpiący M.J.