09.01.11, 22:23
Witam! Potrzebuję porady.Jestem 18 letnim gejem. Faceci zaczęli mi się podobać gdzieś w wieku 16 lat ( 3 kl. gimnazjum ). Rodzice odkryli to bo zobaczyli gdzieś w historii przeglądania, że wchodziłem na strony z filmikami gejowskimi. Powiedzieli jednak, że będą mnie nadal kochać bo jestem ich synem. Wracając do tematu poznałem ostatnio w wakacje bardzo fajnego faceta. Ma 63 lata. ( od razu proszę tu o powstrzymanie się od pisania komentarzy na temat naszej różnicy wieku itp ). Spotykamy się od czasu do czasu ( głównie gdy rodzice są razem w pracy na popołudniu ) u niego. Zwykle gdy rodzice są razem w pracy na popołudniu a ja sam w domu to dzwonią by się spytać co robię itp. Kilka razy było tak, że dzwonili na komórkę, a ja byłem akurat na spotkaniu z tym facetem. Musiałem kręcić, że jestem u kolegi czy w galerii. Ostatnio ojciec jednak stwierdził gdy dzwonił, że jest coś zbyt cicho. Nie dowiedzieli się rodzice jednak, że się z nim spotykam. Nie chcę im tego mówić bo byłby to dla nich duży szok i nie chodzi tu o to, że się z kimś spotykam bo to jeszcze małe piwo, chodzi tu o to, że on ma 63 lata, a ja 18. Głównie jak się z nim spotykam to po to by pogadać, tak dla towarzystwa. Traktuję go jak bliskiego przyjaciela. Seksu jako tako nie uprawiamy. Czasami się poprzytulamy, popieścimy, pocałujemy i tyle, żadnego analu, czy oralu czy innych tego typu rzeczy nie ma, więc w sumie nic złego nie robimy, ale chcę oszczędzić rodzicom szoku.
Poradźcie czy dobrze robię ukrywając tą znajomość przed rodzicami ( dodam, że bardzo mi zależy na utrzymaniu przyjaźni z tym facetem, bo jeszcze nikogo tak miłego i fajnego nie poznałem ) i co powinienem zrobić w przypadku gdy rodzice mają jakieś podejrzenia, że się z kimś spotykam, i gdy np. ojciec czy matka dzwonią na komórkę, a ja jestem u niego.
Obserwuj wątek
    • numu Re: porada 09.01.11, 22:45
      jesli to przyjazn a nie zwiazek to czemu masz to ukrywac? nie wolno ci miec przyjaciela? jakbys byl hetero i przyjaznill sie z starszym czlowiekiem to tez bys musial ukrywac?
      a nawet jesli to byl by zwiazek to tez rodzicom nic do tego bo jestes pelnoletni.po co sie ukrywasz przejmujesz itd. to twoja sprawa.
    • naimad24 Re: porada 10.01.11, 00:06
      nie jest dla mnie dziwna przyjaźń międzypokoleniowa , ale jesli w ta przyjaźń wplatamy pieszczoty i pocałunki jak to zgrabnie ująłeś ... to chyba sam przyznasz że nie jest to do końca normalna przyjaźń , bo chyba czujesz jakąs mięte, fascynacje "przyjacielem" i wiec, że jak sie rodzice dowiedzą to padna trupem z wrażenia :)))))))
      • numu Re: porada 10.01.11, 00:55
        o.nie zauwazylem o tego pocalunkach niewiem czemu.

        mialo nie byc komentowania ale on ci umrze wczesniej niz ty i jak wielka milosc sie okaze to bedzie h...owo.
        troche trudna taka milosc.
    • jedynyabc1234 Re: porada 10.01.11, 16:20
      Właśnie o to chodzi by się nie dowiedzieli. Poznałem już w swoim życiu kilku facetów z różnego przedziału wiekowego. Byli tacy co mieli 20, 30 parę lat, a i byli też tacy co mieli 40 czy 50 parę. Jedni byli nawet fajni inni trochę gorsi, ale żaden z nich nie był tak fajny jak ten obecny. Przy żadnym z poprzednich facetów nie czułem, że coś z tego może być, jakaś dłuższa znajomość czy coś, a przy pierwszym spotkaniu z obecnym czułem ,że coś może z tego być i chciałem kontynuować naszą znajomość, która się w końcu przerodziła w przyjaźń. Bardzo mi na tej przyjaźni zleży i nie chcę jej zakończyć przez jakiś mój błąd lub głupotę czyli, że z jakiegoś powodu rodzice się dowiedzą
      • numu Re: porada 10.01.11, 19:38
        jak dlugo chcesz to ukrywac?
        czy moze to dla ciebie sprawa chwilowa i dlatego nei chcesz rodzicom muwic?
        potem poznasz kogos innego w odpowiednim wieku i juz bedziesz mugl im powiedziec a na razie poki co jak jstes z tym 'niby za starym' to zeby szoku nie przezyli rodzice- bedziesz ukrywac.

        wiesz co- to jest obluda. wobec tego czlowieka. to nie jest przyjazn.
        • jedynyabc1234 Re: porada 10.01.11, 20:26
          tak planuję zrobić, zresztą kiedyś w przyszłości będę mieć swoje własne mieszkanie i będę mógł zapraszać do domu kogo chcę. Oczywiście nie byle kogo, pierwszego lepszego.
          • numu Re: porada 10.01.11, 21:04
            ale co planujesz bo nie chytam?
            i juz nie chytam czy tobie chodzi o to zeby oni nie mieli szoku czy tylko dlatego ze z nimi mieszkasz to im nie muwisz bo sie boisz ze cie wyrzuca z domu czy cos. no bo jak sam zamieszkasz i powiedsz im to tez beda mieli szok- co za ruznica?
            • jedynyabc1234 Re: porada 10.01.11, 21:29
              ja nie mówię o tym, że by nie było szoku bo by był, ale mając własne mieszkanie nie musiałbym się martwić, że nagle ktoś przyjdzie z rodziców czy coś po za tym jakoś by to przyjąć musieli, bo mój dom i miałbym prawo zapraszać do niego kogo chcę. A jak by już chcieli przyjść to by dali wcześniej znać bo mogło by mnie przecież np. nie być w domu.
    • kameleon_super Re: porada 13.01.11, 17:51
      Tak wspominając dawne lata... wtedy bardzo pragnąłem bliskości, by się przytulić do mężczyzny. Koledzy mnie ofukiwali: no co ty, pedał jesteś? I tak zacząłem uświadamiać sobie swoją odmienność. I wtedy poznałem swojego pierwszego partnera, który dał mi tę bliskość, której tak bardzo potrzebowałem, a nieco później wprowadził mnie w świat dojrzałego seksu. Ja miałem wtedy 15 lat, on 16.

      Jedynyabc123: życzę powodzenia. Nie niszcz tego związku, bo bliskość czy przytulenie znajdziesz tylko u drugiego geja, żaden "heteryk" ci tego nie da. No i masz szczęście żeś trafił na człowieka z klasą, co najpierw pokazuje świat uczuć a nie łóżko. No i lepiej ukrywaj, bo po co rodzice mają się wp.. w ten związek. A najlepiej uzgodnij to z przyjacielem.

      --
      Niech mówią, że to nie jest miłość...
    • morwab Re: porada 16.04.11, 17:04
      Nawet jak się wyprowadzisz to i tak rodzice będą płacic za "twoje " mieszkanie więc dopuki nie uzyskasz samodzielności finansowej musisz sie liczyć z ingerencją rodziców w Twoje życie.
      Nie rozumiem Twojego kolejnego postu : skoro kochasz faceta z którym i tak żyjesz jak narzeczeństwo to wyznanie uczuć jest tylko formalnością .
      Dziwne jest,że tylko się przytulacie ... Może facet jest impotentem , może jest chory, ma guzy prostaty?
      Żyjąc z facetem po 60-tce musisz pamiętać,że za chwilę bedziesz mu musiał być pielęgniarką bo jest w wieku kiedy zaczynaja się problemy z sercem, krążeniem (udary, wylewy) z płucami , prostatą ( nowotwory) i ogólnie z "męskością" Może dlatego jest Ci tylko przyjacielem bo wie o własnych ograniczniach zdrowotnych ? Może nie chce Cię ograniczać zdając sobie sprawę ,że nie nie jest w stanie zadowolić wszystkich Twoich potrzeb? Może ta znajomość przetrwa jako platoniczna przyjaźń ( i tą formę napewno zaakceptowaliby rodzice) a prtnera życioweg będziesz musial znaleźć sobie gdzie indziej?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka