szeliszela
17.11.09, 16:59
Kto zawinił?
Krew na scianach, w windzie i na schodach. Krew psa, którego mieli pobić strażnicy miejscy z Olsztyna i hycel z miejscowego schroniska. O tym masakrycznym odkryciu poinformowali nas mieszkańcy Olsztyna.
Dramat psa miał rozegrać się w bloku przy ulicy Wyszyńskiego w Olsztynie. Ktoś zaalarmował Straż Miejską, że na klatce przebywa zwierze, które może komuś zrobić krzywdę. Według zeznań jednego ze strażników, podczas interwencji, pies był agresywny. Dlatego strażnicy użyli gazu łzawiącego, a jak wynika z relacji świadków - także pałek. Z ich relacji wynika także, że pies został znacząco okaleczony, o czym świadczyć miały ślady krwi w windzie i na klatce schodowej. W akcji strażników udział brał także hycel z olsztyńskiego schroniska. Tłumaczy on, że okaleczenie nastąpiło w skutek nieudanej próby założenia chwytki na głowę psa.
Na pomoc swojego pana pies nie mógł liczyć. Ten najprawdopodobniej był pijany. Zwierzę trafiło na obserwację do schroniska. Właścicielowi grozi grzywna do 5 tysięcy złotych. A pies już za wszystko zapłacił - swoim zdrowiem.