kieprze_paczynskich 25.02.10, 21:50 Dziś Światowy Dzień Powolności. Wrzuć na luz, nie bądź jednostką aspołeczną. Uszanuj uczucia tych, którym się nie spieszy. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: observer Re: Wolniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 22:05 "Wrzuć na luz, nie bądź jednostką aspołeczną." obecnie własnie jednostka aspołeczna to ta której sie nie spieszy, ma czas, nie ulega presji czas to pieniądz i fast food fast life? dzisiaj tzw społeczenstwo wymaga od człowieka żeby sie spieszył i "nie miał czasu" Odpowiedz Link Zgłoś
kieprze_paczynskich Re: Wolniej 25.02.10, 22:13 Nieskończoność nie powinna nikogo dziwić tak samo jak nieskończoność > liczby pi, liczb, wszechświata, czasu. Czy aby na pewno? Nie odczuwam tej presji. Raczej odwrotnie, jest presja, bym znalazł czas.:) Odpowiedz Link Zgłoś
kieprze_paczynskich Re: Wolniej 25.02.10, 22:16 > dzisiaj tzw społeczenstwo wymaga od człowieka żeby sie spieszył i > "nie miał czasu" Mała być odpowiedź do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
drwallen Re: Wolniej 25.02.10, 22:10 skąd wiesz - masz jakiś kalendarz z głupimi dniami i świętami ateistyczno-pogańskimi? Odpowiedz Link Zgłoś
kieprze_paczynskich Re: Wolniej 25.02.10, 22:20 > dzisiaj tzw społeczenstwo wymaga od człowieka żeby sie spieszył i > "nie miał czasu" Google wie wszystko. A w czym dzisiejsze święto gorsze od Matki Boskiej Jakiejśtam czy dnia kolejarza( też powolnego)? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame No to - smacznego! :)) 25.02.10, 22:44 Slow Food International Slow Food movement kieprze_paczynskich napisał: > Dziś Światowy Dzień Powolności. Wrzuć na luz, nie bądź jednostką aspołeczną. > Uszanuj uczucia tych, którym się nie spieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Acha... 25.02.10, 22:49 kieprze_paczynskich napisał: > Uszanuj uczucia tych, którym się nie spieszy. No to może z okazji święta daruję dziś ślimakom w moim akwarium..?? Tylko że nie jestem pewna czy powinnam, bo sądząc z tempa, w którym się mnożą to do tego to im się akurat wręcz wściekle śpieszy! :) Doradzisz co tu zrobić..? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kieprzę_paczynskic Re: Acha... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.02.10, 22:55 Doradzić w sprawie ślimaków? Nawet ich płciowo nie rozdzielisz. No, kto by pomyślał, że to takie koguty:) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Acha... 25.02.10, 22:59 Gość portalu: kieprzę_paczynskic napisał(a): > Doradzić w sprawie ślimaków? Nawet ich płciowo nie rozdzielisz. Powiadasz że taki jeden z drugą to się nawet sam z sobą potrafi rozmnożyć? :( > No, kto by pomyślał, że to takie koguty:) Szbsze są w "tym" niż króliki. Masz akwarium? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kieprzę_paczynskic Re: Acha... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.02.10, 23:19 > Masz akwarium? Mam. Takie ze 150 000 litrów. Stawik. Pół dzikie. Oraz odcinek strumienia. Nie ingeruję zanadto. 20 metrów od domu lęgną się dzikie kaczki, a potem pływają po stawku. Bażanty śpią na drzewie przy oknie, że mógłbym ręką złapać. Super sprawa, ta przyroda:) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Acha... 25.02.10, 23:30 Gość portalu: kieprzę_paczynskic napisał(a): > > Masz akwarium? > > Mam. Takie ze 150 000 litrów. Stawik. Eee, no to nie to samo. Ja mam takie 120 litrów w jadalni, i właśnie mi się w szybkim tempie zaślimacza. Wiem że mogę te śliskie typy potraktować bronią biologiczną - wprowadzając odpowiednią rybkę-ślimakojada - ale na razie takiej nie mam a wybierać rękami po prostu nie idzie nadążyć :) > Pół dzikie. Oraz odcinek strumienia. Nie > ingeruję zanadto. 20 metrów od domu lęgną się dzikie kaczki, a potem pływają po > stawku. Bażanty śpią na drzewie przy oknie, że mógłbym ręką złapać. Super > sprawa, ta przyroda:) Ano! U mnie też może jeszcze jakieś 2-3 tygodnie i ogródek zacznie tajeć... niespiesznie... Ale jak już odtaje, to będzie prawdziwa eksplozja wszelkiego życia! :) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Wolniej 27.02.10, 18:29 Czy w Polsce już może da się kupić coś takiego? (I jak to właściwie nazwać po polsku..?) Ostatnim razem gdy sprawdzałam (chyba z jakieś pótora roku temu) to w polskiej przyrodzie nie występowało.. :( Odpowiedz Link Zgłoś
rossdarty Nada się? 27.02.10, 19:13 polki.pl/kuchnia_nowosci_artykul,10016404.html ???? Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Nada się? 27.02.10, 19:55 rossdarty napisał: > polki.pl/kuchnia_nowosci_artykul,10016404.html > ???? O właśnie! Coś takiego! :) Ale czy widziałeś to gdzieś w realu w sklepie? Bo ja chciałam polecić i sprezentować różnym znajomym ale nie mogłam znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
angelfree Re: Wolniej 27.02.10, 19:20 Nigdy w życiu czegoś takiego nie widzialam, ale ja specjalnie wyrafinowana kuchennie nie jestem. W mojej świadomości egzystuje szybkowar, wolnowar jeszcze do niej nie dotarł. Odpowiedz Link Zgłoś
wuzet21 Re: Wolniej 27.02.10, 20:10 Bo Tobie i niektórym innym się wydaje, że u nas w Polsce, to tak jak w czasach "kredy", czy biedy... - to pomówienia i nieprawda - my potrafimy na patyku nad ogniskiem takie rzeczy wysmażyć, że jak wyczują zapach te porąbane dinozaury, to spierdzielamy, że mało nóg nie połamiemy...gdzie pieprz rośnie - no i wtedy po pieprzeniu.... dlatego nie wyginęliśmy... Odpowiedz Link Zgłoś
angelfree Re: Wolniej 27.02.10, 20:16 wuzet21 napisał: > Bo Tobie i niektórym innym się wydaje, że u nas w Polsce, to tak jak > w czasach "kredy", czy biedy... - to pomówienia i nieprawda - my > potrafimy na patyku nad ogniskiem takie rzeczy wysmażyć, że jak > wyczują zapach te porąbane dinozaury, to spierdzielamy, że mało nóg > nie połamiemy... Boby nas zeżarly razem z patykiem... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Wolniej 27.02.10, 20:53 wuzet21 napisał: > my > potrafimy na patyku nad ogniskiem takie rzeczy wysmażyć, że jak > wyczują zapach te porąbane dinozaury, to spierdzielamy, że mało nóg nie połamiemy Kiedy mi chodzi o takie gotowanie przy którym nie trzeba się aż tak spieszyć... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Wolniej 27.02.10, 20:40 angelfree napisała: > Nigdy w życiu czegoś takiego nie widzialam, Najmocniej polecam poszukanie i zopatrzenie się w takiego "guzdrałę"! :) Ja już od pewnego czasu jestem zakochana w takim gotowaniu. (Niestety, z pewną wzajemnością, jak ostatnio wykazuje waga..;))) > ale ja specjalnie wyrafinowana > kuchennie nie jestem. To tak jak ja :) i właśnie dla takich to urządzonko jest bardzo dobre. Akurat w tej chwili pomalutku poddusza mi się w nim schab, który po upieczeniu okazał się nieco zbyt twardy. Już za sześć godzin będzie jak marzenie! :) Trzeba tylko znaleźć na sieci kilka nam pasujących ciekawych przepisów na taki garnek i potem w nim się wszystko wręcz samo robi! > W mojej świadomości egzystuje szybkowar, wolnowar jeszcze do niej nie dotarł. "Wolnowar" jest o wiele praktyczniejszy dla ludzi "zalatanych" niż szybkowar, ponieważ można cały surowy skład potrawy włożyć do jego ceramicznej miski wtedy gdy akurat mamy czas (na przykład, późnym wieczorem, przed spaniem) a rano tylko wyjąć z lodówki, włożyć do grzejącego płaszcza, włączyć i... zapomnieć o wszystkim na osiem albo i więcej godzin. Nic się na pewno nie przypali, nie wykipi, itp. a po powrocie do domu masz prawie cały obiad już gotowy do podania, i dom nim pachnący :) (prawie cały, gdyż zielone sałatki trzeba jednak szybko dorobić) Odpowiedz Link Zgłoś
wuzet21 Re: Wolniej 27.02.10, 20:59 Jeżeli u Was z seksem, jest tak samo jak z gotowaniem, to ja serdecznie współczuję waszym mężom... czekać na schab 6 godzin albo jeszcze dłużej... to wszystko opadnie...apetyt też, i trzeba będzie iść do "baru szybkiej obsługi"... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: :))) 27.02.10, 21:28 wuzet21 napisał: > Jeżeli u Was z seksem, jest tak samo jak z gotowaniem, to ja serdecznie współczuję waszym mężom... Już Ty się o naszych mężów nie martw! :) Nienasyceni nie chodzą :))) Lepiej napisz jak długo sam możesz zanim Ci opadnie a zobaczymy czy nie trzeba zacząć współczuć Twoim żonom! :D:D Odpowiedz Link Zgłoś
wuzet21 Re: :))) 27.02.10, 21:37 dritte_dame napisała: > wuzet21 napisał > > Już Ty się o naszych mężów nie martw! :) > Nienasyceni nie chodzą :))) wolał bym to usłyszeć od Waszych mężów... > > Lepiej napisz jak długo sam możesz zanim Ci opadnie a zobaczymy czy nie trzeba > zacząć współczuć Twoim żonom! :D:D moich żon mam jedną... a jak długo mogę ? ... nie wiem, nigdy na zegarek nie patrzę, ale przeważnie już jest jasno... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: :))) 27.02.10, 21:46 wuzet21 napisał: > nigdy na zegarek nie patrzę, ale przeważnie już jest jasno... Może powinieneś przestać zarywać noce siedząc przed komputerem prawie do świtu..? Odpowiedz Link Zgłoś
wuzet21 Re: :))) 27.02.10, 21:57 Biorąc pod uwagę szerokości geograficzne, to chyba Ty zbyt długo przesiadujesz przy klawiaturze. Czasem zdarza mi się spędzać noce przy klawiaturze, lecz nie jest to klawiatura komputera. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame No i.. 27.02.10, 21:10 dritte_dame napisała: > Najmocniej polecam poszukanie i zopatrzenie się w takiego "guzdrałę"! :) No i niekoniecznie musi być to taki komputerek do gotowania jak w linku Rossdartego (ani też nie wynalazła go firma tam reklamująca się). Oryginalny wolnowar to urządzenie bardzo proste i tanie: garnek ceramiczny wkładany do metalowego płaszcza z grzałką o mocy tylko około 100W, wyłącznik o czterech pozycjach: "wyłączone", "moc niska", "moc wysoka" i "trzymaj w cieple", no i kawałek kabla z wtyczką żeby to wszystko włączyć do kontaktu. Żeby nie to że się prąd "nie zgadza" to sama już dawno przywiozła bym kilka do Polski na prezenty. Normalnie gotuje się na "moc niska", a na "moc wysoka" tylko wtedy gdy się komuś aż tak bardzo spieszy że chce mieć danie już po czterech godzinach zamiast po sześciu lub ośmiu. A ponieważ trwa to tak długo a temperatura zmienia się bardzo powoli i ogólnie jest niewysoka to wszelkie techniczne dodatki takie jak termostat i programowany wyłącznik czasowy są w praktyce w takim urządzeniu zupełnie niepotrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Kowalczyk 28.02.10, 16:28 wuzet21 napisał: > Justyna Kowalczyk złoto ! Wielkie i serdeczne gratulacje!! (Tylko że to trochę wbrew duchowi tego wątku bo tu chyba obowiązuje motto: "Wolniej, niżej, słabiej"..? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
wuzet21 Re: Kowalczyk 28.02.10, 16:46 A co tam że nie pasuje - pasuje - Norweżka jechała zbyt wolno... Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Kowalczyk 28.02.10, 17:12 wuzet21 napisał: > Norweżka jechała zbyt wolno... :))) No widziałam. Wlokła się aż o pół długości narty za Justyną :) Pasuje więc! "uszanujmy uczucia tych, którym się nie spieszy" :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kieprze_paczynsch Re: No i.. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.02.10, 23:09 > Oryginalny wolnowar to urządzenie bardzo proste i tanie: garnek ceramicz > ny wkładany do metalowego płaszcza z grzałką o mocy tylko około 100W, Nad Wisłą urządzenie o bardzo podobnej konstrukcji widziałem już w latach 70-tych jako warnik w domowej destylacji alkoholu. Ameryki tam u Was nie odkryli:) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: No i.. 28.02.10, 15:27 Gość portalu: kieprze_paczynsch napisał(a): > Nad Wisłą urządzenie o bardzo podobnej konstrukcji widziałem już w latach > 70-tych jako warnik w domowej destylacji alkoholu. Ameryki tam u Was nie odkryli:) Fakt.. Nad rzeką Świętego Wawrzyńca nie widziałam dotąd żadnego warnika do domowej destylacji alkoholu. Wychodzi na to, że tu jeszcze "Polski nie odkryli" ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
rossdarty Re: No i.. 28.02.10, 09:31 dritte_dame napisała: > No i niekoniecznie musi być to taki komputerek do gotowania jak w linku Rossdar > tego (ani też nie wynalazła go firma tam reklamująca się). Nie podobają Ci się moje poglądy, nie podoba Ci się mój garnek... :):) Z dostępnością nie ma problemu. Polska to taka dziwna kraj, gdzie we wszystkich nowinkach wyprzedza wszystkie kraje świata:) , mimo że nabywców znajduje mniej, z wiadomych powodów... A te cholerne gary są produkowane przez różnych producentów. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: poglądy na garnek 28.02.10, 15:47 rossdarty napisał: > Nie podobają Ci się moje poglądy, nie podoba Ci się mój garnek... > :):) Ależ garnek mi się podoba! przecież go chwalę :)) A urody poglądów nie oceniam według tego czy są Twoje czy inne :) > Z dostępnością nie ma problemu. Jednak pewien problem jest (był?) bo naprawdę nie tak dawno temu szukałam w polskich sklepach bezskutecznie. Pewnie nie wiedziałam gdzie tego szukać. A masz taki garnek? Gdzie kupiłeś i ile kosztował? > A te cholerne gary są [...] No i po co obrażasz garnki? zawiniły Ci coś?? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
rossdarty Re: poglądy na garnek 28.02.10, 16:26 dritte_dame napisała: > Jednak pewien problem jest (był?) bo naprawdę nie tak dawno temu szukałam w pol > skich sklepach bezskutecznie. > Pewnie nie wiedziałam gdzie tego szukać. A ja nie wiedziałem, że takie coś istnieje, dopóki o tym nie napisałaś :) > A masz taki garnek? Wynika ze zdania powyżej że....nie... > Gdzie kupiłeś i ile kosztował? Z natury skromny człek ze mnie, ale błyskawicznie błysnąłem enteligencją, mój angielski chociaż uważam za cieniuuuutki pomógł mi poprawnie przetłumaczyć nazwę jaką posługują się w polskich ofertach, i...zagulgałem:) Poniżej link do jednego z wielu(?) jak mi się wydaje sklepów wysyłkowych: www.nokaut.pl/szukaj/wolnowar-cp.html Oczywiście, w Twoim przypadku koszty przesyłki chyba będą wyższe od ceny tego gara... > > A te cholerne gary są [...] > > No i po co obrażasz garnki? zawiniły Ci coś?? :)) Po moich doświadczeniach na wyjazdach mam głęboką awersję do tego urządzenia kuchennego, obojętnie w jakiej postaci: szybko, wolno, czy normal gotującego. Okazuje się że każdy potrafię przypalić. Z wolnowarem nie miałem do czynienia, ale jak przypuszczam - też bym mu dno osmalił:) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: poglądy na garnek 28.02.10, 17:32 rossdarty napisał: > Poniżej link do jednego z wielu(?) jak mi się wydaje sklepów wysyłkowych: > > www.nokaut.pl/szukaj/wolnowar-cp.html No toż to czysty rozbój w biały dzień i na prostej drodze!! Minimum dwieście siedemdziesiąt złotych za coś takiego?? Ja mam taki za równowartość 65 PLN, ale za to bez całej tej całkowicie zbędnej "sterującej nim elektroniki". > Oczywiście, w Twoim przypadku koszty przesyłki chyba będą wyższe od ceny tego gara... Przesyłać ani stąd ani Z Polski do Polski nie ma sensu. Chciałabym taki co w Polsce w sklepie na półce stoi... > Z wolnowarem nie miałem do czynienia, ale jak przypuszczam - też bym mu dno osmalił:) Spróbuj, i jak Ci się uda to daj znać bo to będzie nie lada wyczyn :) Zwęglić nic nie dasz rady bo temperatura jest za niska. Najwyżej możesz michę zupy wysuszyć na wiór, ale to by chyba zajęło co najmniej tydzień! :) Odpowiedz Link Zgłoś
rossdarty Re: poglądy na garnek 28.02.10, 18:40 dritte_dame napisała: > Spróbuj, i jak Ci się uda to daj znać bo to będzie nie lada wyczyn :) > > Zwęglić nic nie dasz rady bo temperatura jest za niska. > Najwyżej możesz michę zupy wysuszyć na wiór, ale to by chyba zajęło co najmniej > tydzień! : Może masz i rację. Może uchroniłoby mnie to przed wymianą zamka i oblizaniem się smakiem zamiast zjeść kawał golonki którą udało mi się kupić? (W Irlandii to nie takie proste!) A sprawa miała się tak: Wypatrzyłem w sklepie rodzinnym: Family Meats golonkę:) Stęskniony polskiego jadła jak na skrzydłach popędziłem z golonką do domu, wstawiłem do gara, gar na kuchenkę i heja!!! Wiadomo, musi się pogotować. Jak święto, to święto. Wpadłem na pomysł, że przydałoby się jakieś czerwone wino. Przykręciłem kuchenkę elektryczną na drugi stopień, i w trakcie powolnego gotowania pojechałem do sklepu po wino. W sklepie spotkałem znajomych. Ponieważ dokonali większych zakupów, a byli bez samochodu poprosili mnie abym ich podwiózł. Oczywiście, nie odmówiłem. W ramach zapłaty zaprosili mnie na pifffko. (TAM jedno można wypić.) Jasne, że nie wypiłem duszkiem, więc trochę to potrwało. Ok. 9.30pm przypomniało mi się!!! Popędziłem do domu. Przed domem stał radiowóz Gardy, taką nazwę ma tam policja. Gdy wjechałem na podjazd do domu, z radiowozu wyszedł policjant. Spytał czy tu mieszkam i wyjaśnił, że pilnują wejścia, ponieważ zamek wyłamała straż pożarna zaalarmowana przez sąsiada słyszącego jak przez kilkanaście minut wył alarm p.poż.:) Wpadłem do domu, do kuchni i zobaczyłem zwęglone szczątki mojej upragnionej golonki:) Zacząłem fokać i szitać. Wystraszony policjant uspokajał mnie, ze nic się nie stało, że straż wyłączyła kuchenkę, i że nie będę bciążony kosztami. Myślał, że z tego powodu się zdenerwowałem. A mnie prawie łzy stanęły w oczach, że nie będę miał golonki do wina. Wino oczywiście wypiłem i to całe! z rozpaczy że nie pojadłem golonki:) Może ten garnek ochroniłby mnie przed TAKIM wstrząsem? No toż to czysty rozbój w biały dzień i na prostej drodze!! Minimum dwieście siedemdziesiąt złotych za coś takiego?? Ja mam taki za równowartość 65 PLN, ale za to bez całej tej całkowicie zbędnej "sterującej nim elektroniki". A co do cen. Nie ja ustalam. Ale czy warto oszczędzać, jak nawet golonki nie spali??? Odpowiedz Link Zgłoś
angelfree Re: poglądy na garnek 28.02.10, 20:29 > > No toż to czysty rozbój w biały dzień i na prostej drodze!! > Minimum dwieście siedemdziesiąt złotych za coś takiego?? > Ja mam taki za równowartość 65 PLN, ale za to bez całej tej całkowicie zbędnej > "sterującej nim elektroniki". > No i teraz wiadomo, dlaczego musimy pracować po naście godzin dziennie, skoro nawet zwykly slowgarnek jest cztery razy droższy. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: poglądy na garnek 28.02.10, 21:19 angelfree napisała: > > > > No toż to czysty rozbój w biały dzień i na prostej drodze!! > > Minimum dwieście siedemdziesiąt złotych za coś takiego?? > > Ja mam taki za równowartość 65 PLN, ale za to bez całej tej całkowicie zb > ędnej > > "sterującej nim elektroniki". > > > > No i teraz wiadomo, dlaczego musimy pracować po naście godzin dziennie, skoro > nawet zwykly slowgarnek jest cztery razy droższy. Właśnie dziś sprawdziłam znów w sklepie. "Wypasiony" (nomen, omen ;)) wielki gar o pojemności 5.6 litra, z tajmerem i elektroniką kosztuje dziś równowartość 123 złotych: www.costco.ca/Browse/Product.aspx?Prodid=10325514&whse=BCCA&Ne=5000001+4000000&eCat=BCCA|103|90&N=4010394%204294965273&Mo=1&No=1&Nr=P_CatalogName:BCCA&Ns=P_Price|1||P_SignDesc1&lang=en-CA&Sp=C Odpowiedz Link Zgłoś
angelfree Re: poglądy na garnek 28.02.10, 21:39 dritte_dame napisała: > Właśnie dziś sprawdziłam znów w sklepie. > "Wypasiony" (nomen, omen ;)) wielki gar o pojemności 5.6 litra, z tajmerem i el > ektroniką kosztuje dziś równowartość 123 złotych: Skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: kocioł poglądów 28.02.10, 16:30 dritte_dame napisała: > A urody poglądów nie oceniam według tego czy są Twoje czy inne :) I zapomniałam dodać że niektóre Twoje są także dość twarzowe ;) Odpowiedz Link Zgłoś
angelfree Garnek 28.02.10, 17:16 A co do powolnego gara - podpytałam na innym forum i jest to urządzenie niektorym znane, a opinie byly och i ach. Mafia wolnogarnkowa probowala mnie naklonić do jego natychmiastowego nabycia i przylączenia się do grona wyznawczyń. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: Mafijny garnek 28.02.10, 17:36 angelfree napisała: > Mafia wolnogarnkowa probowala mnie naklonić do jego natychmiastowego nabycia i przylączenia się do grona wyznawczyń. "Resistance is futile" :)) (Ps. schab wyszedł super!) Odpowiedz Link Zgłoś
angelfree Re: Mafijny garnek 28.02.10, 17:43 Mnie wychodzi super w zwyklym piekarniku. (Co prawda muszę się nim czule opiekować.) Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: ekologiczny garnek 28.02.10, 17:51 angelfree napisała: > Mnie wychodzi super w zwyklym piekarniku. > (Co prawda muszę się nim czule opiekować.) Ależ policz tylko jak bardzo glob ogrzewasz tak się spiesząc z tym schabem! Piekarnik (półtora kW?) działający przez godzinę? Zgroza.. ileż to ceodwa trzeba wydzielić żeby wyprodukować tyle prądu! Zwolnij trochę i ocal Ziemię! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek Re: ekologiczny garnek IP: *.range86-170.btcentralplus.com 28.02.10, 18:09 a ile pradu potrzebuje garnek? bo tak sie zastanawialem wlasnie nad tematem kosztu 8 godzin pichcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
dritte_dame Re: ekologiczny garnek 28.02.10, 18:28 Gość portalu: lolek napisał(a): > a ile pradu potrzebuje garnek? bo tak sie > zastanawialem wlasnie nad tematem kosztu 8 > godzin pichcenia. Mój ma moc maksymalną 270W a pojemność prawie 4l (1 US Gallon). Ale to jak na taki garnek jest duży "pełnorodzinny" model i dość popularne są też modele mniejsze, dla studentów lub par jeszcze albo już bez dzieci w domu. No i na mocy maksymalnej ("high") zwykle się go nie używa, a jeśli już, to nie przez 8 lecz max przez 4 godziny a typowo nastawia się na "low" i wówczas moc pobierana jest rzędu 100W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kieprze_paczynsch Re: Wolniej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.03.10, 22:05 A dziś kolejny dzień. Dzień Dentysty i ponoć Dzień Teściowej. Lepiej do dentysty, czy do teściowej? Odpowiedz Link Zgłoś