morelka_1
26.03.10, 13:57
Pewien facet, przez kilka lat miał kochankę, Włoszkę. Pewnej nocy
oświadczyła mu, że jest w ciąży.On, nie chcąc zrujnować swojej
reputacji i
małżeństwa, dał jej sporą sumę pieniędzy, aby wyjechała do Włoch i
tam
urodziła dziecko, aby uniknąć skandalu. Zaproponował również płacenie
alimentów do 18 roku życia na dziecko.Ona się zgodziła, ale spytała:-
Jak
mam przesłać ci wiadomość, kiedy dziecko się urodzi?- Aby utrzymać
wszystko
w sekrecie, wyślij mi pocztówkę na mój adres domowy, z jednym tylko
słowem:
"spaghetti", wtenczas zacznę słać Ci alimenty na utrzymanie dziecka. I
wyjechała.Po około 9 miesiącach facet wieczorem wraca do domu z pracy, a
tu
żona mówi:- Dostałeś jakąś bardzo dziwną kartkę pocztową, nic nie
rozumiem
co to za kartka.Maż na to:- Daj mi tę kartkę, zobaczę co to?Żona dała
mężowi kartkę bacznie go obserwując. Mąż zaczął czytać
pocztówkę, zbladł
jak ściana i... zemdlał.Na kartce było napisane:"Spaghetti, spaghetti,
spaghetti, spaghetti, spaghetti. Trzy porcje z kulkami mięsnymi, dwie bez.
Wyślij więcej sosu!"
;-)