wuzet21 27.04.10, 20:08 I to we wszystkich - od podstawówek do wyższych uczelni. Jak z tym walczyć, kto powinien zrobić z tym porządek - czy to zaczyna już być problemem społecznym ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anatemka Re: Narkotyki w szkołach 28.04.10, 14:35 Nie mam pojecia jak walczyć... Wyrastałam w miasteczku zwanym zagłębiem narkotykowym. Obracałam sie w kregu narkomanów. Wielu kumpli dawno nie zyje... Sama ograniczyłam sie do kilkakrotnego zapalenia maryśki. Pamietam jak w podstawówce mielismy lekcje z panem z Monaru /chyba/. Oczywiście chłopcy siedzacy z tyłu komentowali jakie to fajne odloty sa jak sie przyćpa. I, kurcze, słuchałam tego co ten pan mówi, i taka wielka ciekawość sie we mnie budziła - tych doznań. Walczyć... trzeba z dilerami. Zawsze było wiadomo w której dyskotece bez problemu sie cos tam dostanie, kto gotuje kompot, kto ma jaki towar na zbyciu. A czy sie da zapobiegać? Wydaje mi się, że nie. Z jednej strony: rodzice powinni rozmawiać z dziećmi, wpajać im jakieś zasady moralne. Ale, ja z rodzicami nie rozmawiałam, zasad tez trudno sie doszukać, a nie ćpałam. Odpowiedz Link Zgłoś
wuzet21 Re: Narkotyki w szkołach 28.04.10, 19:03 Zagłębie narkotykowe od wielu już dziesięcioleci, znajduję się w Lewinie brzeskim - 20 km. ode mnie. To oficjalne statystyki. Można z tym problemem walczyć, jednak potrzebne są do tego rozwiązania systemowe, bo jak na razie, to handel narkotykami, tzw. narkobiznes, utrzymuje nie tylko dilerów, ale również tych, co powinni z tym biznesem walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
h.dzi Re: Narkotyki w szkołach 28.04.10, 19:17 Moim zdaniem same przepisy nie wystarczą. Tu jak w każdym bussinesie popyt czynj podaż. Uważam za ważniejsze rozmowy z dziećmi, stworzenie atmosfery w domu takiej, żeby nie było powodów do brania. Odpowiedz Link Zgłoś
anatemka Re: Narkotyki w szkołach 28.04.10, 20:22 świetnie że jest tylko jedno w Polsce. Cała reszta młodziezy jest bezpieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
wuzet21 Re: Narkotyki w szkołach 29.04.10, 19:39 Źle mnie zrozumiałaś, nie jedno, tylko największy procent ujawnionych faktów używania narkotyków. Odpowiedz Link Zgłoś
kieprze_paczynskich Mnie to nie grozi 30.04.10, 13:25 Moje dziecko nie bierze i nigdy nie weźmie, w mojej szkole problem nie istnieje, w moim rewirze nie ma dilerów. To standardowy tekst rodziców, dyrektora szkoły, dzielnicowego. Mechanizm iluzji i zaprzeczenia. Walczyć trzeba z tym mechanizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
wuzet21 Re: Mnie to nie grozi 30.04.10, 14:24 Ja też nie miałem takich problemów ze swoimi dziećmi, choć syn przyznał mi się kiedyś, że zapalił trawkę, ale tylko po to, żeby spróbować. W szkole jednak problem był, i nie potrafili sobie z tym poradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kieprze_paczynskich Re: Mnie to nie grozi 30.04.10, 14:36 Ja nie pytałem. Żeby nie zmuszać do kłamstwa, gdyby co. Jestem w o tyle szczęśliwej sytuacji, że znam i mogę nawet powiedzieć, że wręcz przyjaźnię się z mnóstwem koleżeństwa moich dzieci(już zresztą dorosłych). Starszy będąc w gimnazjum twierdził, że wystarczy w szkole wyciągnąć rękę z 10 zł( a nawet 7zł) i już jest się posiadaczem działki jakiegoś świństwa. Oficjalnie w szkole obowiązywała i obowiązuje wersja o nieistnieniu problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
wuzet21 Re: Mnie to nie grozi 30.04.10, 18:12 kieprze_paczynskich napisał: > Ja nie pytałem. Żeby nie zmuszać do kłamstwa, gdyby co. Jestem w o tyle > szczęśliwej sytuacji, że znam i mogę nawet powiedzieć, że wręcz przyjaźnię się > z > mnóstwem koleżeństwa moich dzieci(już zresztą dorosłych). Moje dzieci niestety, też już są dorosłe, a kontakt z ich byłym i obecnym koleżeństwem, jest podobny jak Twój. U mnie do dzisiaj chałupa się nie zamyka, szczególnie koledzy syna, przychodzą do nas częściej, niż do niego. Odpowiedz Link Zgłoś
anatemka Re: Mnie to nie grozi 30.04.10, 18:43 - Moje dzieci niestety, też już są dorosłe, a kontakt z ich byłym i > obecnym koleżeństwem, jest podobny jak Twój. U mnie do dzisiaj chałupa > się nie zamyka, szczególnie koledzy syna, przychodzą do nas częściej, > niż do niego. hehehe, kiedys chodziłam pic do matki kumpla ;D przynajmnie kase miała :D - "Spójrz na tego gościa z Indiany. Zamordował 12 osób, rozczłonkował je i wszystkie zjadł - to się dopiero nazywa alternatywny styl życia." Odpowiedz Link Zgłoś
wuzet21 Re: Mnie to nie grozi 30.04.10, 18:56 Niestety, często się zdarza, że rodzice przyjaciół mają do nas więcej cierpliwości, niż nasi... Odpowiedz Link Zgłoś