mg2005
23.06.10, 22:39
Gdyby Internet wyparł już prasę papierową, jak się prorokuje, salon
nie miałby kłopotu.
Jak w powieści Orwella, usunąłby ślady kompromitacji z wydań online
i udawałby, że nic się nie stało. Tak jak usunęła “Gazeta Wyborcza”
z sieci komentarz swej publicystki szydzącej z szefa OBOP i
tradycyjnie atakującej TVP za podawanie podejrzanych sondaży. Z
sieci usunęła, ale z papieru nie mogła.
blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/06/22/election-fiction/