flissy 30.08.10, 19:37 Napiszcie jak pamiętacie te dni z końca sierpnia 1980,gdzie was zastały,jakie były wasze odczucia,co najbardziej utkwiło wam w pamięci. PS BARDZO WAS PROSZĘ ŻADNEJ POLITYKI,PODSUMOWYWAŃ,PORÓWNAŃ,ROZLICZEŃ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jedzoslaw Re: 30 lat temu 30.08.10, 21:00 Ja miałem wtedy dokładnie miesiąc, ale wiem co nieco z opowiadań rodziców :) Odpowiedz Link Zgłoś
kolczasty_nemo Re: 30 lat temu 30.08.10, 21:10 No to zebrali się mający co wspominać..:) Odpowiedz Link Zgłoś
hardy1 Re: 30 lat temu 30.08.10, 21:16 ...przecież to było z tysiąc lat temu, jeszcze w ubiegłym millennium...teraz nie ma Matuzalemów z pamięcią słonia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: 30 lat temu 30.08.10, 22:14 zastały mnie w Warszawie, nic nie pamietam bo pacholeciem byłem bardzo mnie przykro, Sidoroski za to pamietam jak Popiełuszke walneli zimno, beznadzieja, groza Odpowiedz Link Zgłoś
tfu.tfu Re: 30 lat temu 30.08.10, 23:40 zapewne w piaskownicy, na trzepaku, drzewie... na pewno NA PODWÓRKU ;) Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: 30 lat temu 31.08.10, 08:00 Słodkie! ;))) bardzio misie buzia śmieje jak to czytam, bo tak samo miałam, wieczna 'chłopczyca'... Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: 30 lat temu 31.08.10, 08:04 Jako smarkata i wiecznie poobijana chłopczyca coś tam jednak pamiętam: byliśmy na Helu, rodzice upchali nas w ostatni pociąg przed strajkiem generalnym. Pamiętam gorączkowe podniecenie zmieszane z niepokojem, które tak bardzo było widać u rodziców... opowiedzieli nam co się dzieje, tyle z tego zrozumiałam, że może... będzie nam się lepiej żyło. Wszystkim. Po wprowadzeniu stanu wojennego ojciec płakał, ostatni raz widziałam łzy w jego oczach kiedy zmarła babcia. To już wiedziałam, że nie będzie lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
woda.na.mlyn Re: 30 lat temu 31.08.10, 10:36 Byłem kwatermistrzem na obozie na wyspie Wolin, w Wisełce, w pół drogi między Międzyzdrojami a Międzywodziem :D Nie było totalnie nic do jedzenia, ktoś rzucił hasło, że w miejscowości Wolin na południowym krańcu wyspy są dorsze. Udałem się tamże o świcie, częściowo okazją a częściowo pieszo, bo komunikacja strajkowała. U celu wystałem w kolejce wielki papierowy wór wypełniony mrożonym dorszem, 40 kilogramów. Z worem na plecach ruszyłem do Wisełki, pieszo, nieco ponad 20 km. Gdy dotarłem na miejsce dorsz był rozmrożony, a ja wodę z niego miałem nawet w butach :D Pomimo intensywnych kąpieli w morzu i w jeziorze jechałem dorszem przez kilka dni. W strajkujacym Szczecinie wkurzaliśmy ludzi pytając którym tramwajem dojechac do stoczni (i tramwaje, i stocznia stały). Dopiero w samym końcu miesiąca zorientowaliśmy się że jednak to co się dzieje ma sens i szanse powodzenia. Gdy po wakacjach wróciliśmy do liceum, byliśmy już zdeklarowanymi zwolennikami "S" ... Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: 30 lat temu 31.08.10, 12:00 Cudnie opisane! :D Ech, ech... ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
forumowicz_pospolity Re: 30 lat temu 01.09.10, 00:07 my szaraki to pikuś ale że głowni bohaterowie nie mogą ustalić kto gdzie wtedy był to juz sie robi mała żenada ogladam tenis w eurosporcie, w przerwach reklamy Solidarnosci, ze rocznica, że dokonała sie change i w ogóle jest bajka a tymczasem bohaterowie ostro sie szturchają i ogien pod polskim kotłem buzuje Odpowiedz Link Zgłoś
flissy Re: 30 lat temu 01.09.10, 12:56 W tym czasie Bydzia była jednym z najbardziej uprzemysłowionych miast w Polsce,był pod tym względem na trzecim miejscu w kraju. To co pamiętam o ogromną ciszę jak zapanował w mieście,nie jeździły autobusy i tramwaje,nie jeździły setki samochodów z różnych fabryk,na ulicach zrobiło się sie cicho i pusto.Chodziłem z kumplami pod bramę ZNTK albo zajezdni tramwajowej i Rometu gdzie czekaliśmy na ulotki i gazetki,które zabieraliśmy do domu.Pamiętam też,że w zapanował straszna powaga,ludzie byli bardzo odpowiedzialni,że nie widziano pijanych,że w sklepach nikt nie kupował alkoholu,nawet stali bywalcy kiosków z piwem. Odpowiedz Link Zgłoś