Dodaj do ulubionych

Lithobiusa złapałem...

24.09.10, 14:22
[img]https://img801.imageshack.us/img801/1816/lithobiusforficatus005.jpg[/img]

No dobra, ten mój trochę mniejszy jest, na małym palcu się zmieści na długość.
Siedzi teraz w pudełku po patyczkach higienicznych. Niby źle nie ma, ale czułki zagina jeszcze bardziej niż ten na dole:

[img]https://img830.imageshack.us/img830/3609/45349.jpg[/img]

Nic, tylko łazi panie w kółko, zagina te czułki i prostuje, i zagina, i prostuje, w dziąsło szarpany. Może mu nie pasuje, że to pudełko to ćmy wcześniej trochę posrały, ale kto go tam wie?
Bo to panie trafi za takim? :|

Droga Redakcjo, co robić?
Obserwuj wątek
    • woda.na.mlyn Re: Lithobiusa złapałem... 24.09.10, 15:27
      Uwolnić potw-orkę !
      • twardycukierek Re: Lithobiusa złapałem... 24.09.10, 16:00
        Pogryzie go, spuchnie, będzie ślad ;F
    • milleniusz Re: Lithobiusa złapałem... 24.09.10, 15:43

      > Droga Redakcjo, co robić?

      No ładny to on nie jest. Może usmaż?
      • mi-l-ja Re: Lithobiusa złapałem... 25.09.10, 23:32
        że co?? że jak ktoś jest brzydki, to od razu na patelnię z nim w myśl zasady: może i brzydki, ale pewnie ma bogate wnętrze? ;-)
        • redundant Re: Lithobiusa złapałem... 27.09.10, 01:02
          O to sie właśnie rozchodzi - ani tego włożyć w garnek, ani nie da się wydoić. :(

          Klasyczny chłopski dylemat zachodzi tutej. :/
          • mi-l-ja Re: Lithobiusa złapałem... 27.09.10, 09:49
            > Klasyczny chłopski dylemat zachodzi tutej. :/
            ooo wypraszam sobie :-P my - lud jesteśmy w stanie nawiązać blsiką znajomość z wieloma wydawałoby się bezużytecznymi stworzeniami :D :D
            • milleniusz Bessęsu 28.09.10, 21:34

              > ooo wypraszam sobie :-P my - lud jesteśmy w stanie nawiązać blsiką znajomość
              > z wieloma wydawałoby się bezużytecznymi stworzeniami :D :D

              Jak jest brzydkie (a już ustaliliśmy, że jest) oraz jak się nie da zjeść (a skoro nie mieści się do garnka, to na surowo kto by chciał), no to ja nie widzę sensu nawiązywania jakiejkolwiek znajomości, a tym bardziej blsikiej. :P
              • mi-l-ja Re: Bessęsu 29.09.10, 16:59
                > Jak jest brzydkie (a już ustaliliśmy, że jest) oraz jak się nie da zjeść (a skoro nie mieści się do garnka, to na surowo kto by chciał), no to ja nie widzę sensu nawiązywania jakiejkolwiek znajomości, a tym bardziej blsikiej. :P

                od razu widać, że nie wiesz, co to znaczy mieszkać na odludziu ;)
    • twardycukierek Re: Lithobiusa złapałem... 24.09.10, 15:54
      Hmmm. Wygląda na to, że:

      1. Masz ogród lub conajmniej jedną donicę na balkonie. W donicy ziemię, pod donicą siedział ten stwór.
      2. Nie wyrzucasz pustych pudełek po PH.
      3. Obserwujesz stwora starając się odgadnąć jego intencje i upodobania.
      4. Nie boisz się bolesnych pogryzień.

      Werdykt: zalej robaka i zrób mi lizaka :D

      [img]https://s9.thisnext.com/media/largest_dimension/26A698DC.jpg[/img]
      • redundant Re: Lithobiusa złapałem... 27.09.10, 01:10
        1. Nie mam żadnych donic, mieszkanie na pierwszym piętrze. L. wylazł z łazienki, okno łazienki bez żadnej łączności z balkonem.
        2. Mam jedno, na ćmy (pojawiają się w starterze).
        3. Nie chciał żreć sałaty ani pić mleczka. Z żółwiem działało, z kotkiem też.
        4. Nie muszę podstawiać mu palca, żeby wiedzieć, czy się na nim zmieści.

        Ostrożnie z myśleniem - można se krzywde zrobić, jak kto niezwyczajny. :P
        Hmmm, jeszcze długa droga przed tobą, Watsono... :D
        • twardycukierek Re: Lithobiusa złapałem... 27.09.10, 07:57
          1. Okno otwarte ;F
          2. Zdychają w nim czy je flancujesz na 'wolność'?
          3. Robak swój rozum ma, pewnie były nie-eko-logiczne i genetycznie zdeformowane.
          4. Nawet jak się cały wije? Nie, nie palec.

          Spokojna Twoja scherzem zmolestowana. Teraz: gdzie mój lizak? :D
    • mi-l-ja Re: Lithobiusa złapałem... 25.09.10, 23:28
      tak coś czułam, że nie powinnam była otwierać tego posta...
      boszzz.... teraz już nic nie będzie tak jak dawniej brrr.... :-/
      • twardycukierek Re: Lithobiusa złapałem... 26.09.10, 12:17
        W sęęęęsie nie zjesz już scampi? ;O
      • redundant Już nie będę :) 27.09.10, 00:59
        mi-l-ja napisała:
        > tak coś czułam, że nie powinnam była otwierać tego posta...
        > boszzz.... teraz już nic nie będzie tak jak dawniej brrr.... :-/

        Już będę grzeczny. :)
        Na zgodę coś bardziej antropomorficznego:

        [img]https://c3.ac-images.myspacecdn.com/images02/108/l_5024f656101c46488c2793491c663e62.jpg[/img]
        • twardycukierek Re: Już nie będę :) 27.09.10, 08:32
          Siem tak nie auto-cenzuruj, bo Cię znowu adminem zrobię :D
          • redundant Re: Już nie będę :) 28.09.10, 00:33
            Se zważaj. Przypominam - nie będzie niczego!:>
            • twardycukierek Re: Już nie będę :) 28.09.10, 08:45
              Już byłeś adminem przez ponad godzinę. Gapciuch! :D
              • redundant Re: Już nie będę :) 28.09.10, 17:27
                Musiałaś być pijana, bo nic nie pamiętam! :P

                Czuję się jak Croydon blue gal niecierpliwie czekająca w poniedziałek rano na przybycie szkolnej higienistki (i.e. her morning-after pill). :D
                • twardycukierek Re: Już nie będę :) 29.09.10, 08:26
                  Spadaj, ostatni raz byłam pijana na urlopie po wpadce Steinbach ;P

                  Zarzuciłeś mi, że Ci wycięłam posta, to ja Cię od razu łup na admina, nie zauważyłeś takich małych kratek obok postów? :D I kto tu był pijany?
                  • redundant Re: Już nie będę :) 29.09.10, 15:42
                    Oj dobra, nie tłumacz się - teraz więcej ci wolno, przecież nie jesteś już na urlopie. :D

                    A kratek to na nie widzę, odkąd komuna upadła. :P Gdybyż tak jeszcze kruchtą tutej nie cuchło... :/
                    • twardycukierek Re: Już nie będę :) 30.09.10, 08:21
                      O, to fakt! Na urlopie były dni nieoprocentowane z uwagi na wysiłek fizyczny :D

                      A przedtem widziałeś inaczj niż okiem wyobraźni? Co do kruchty, nie mam wiele optymizmu dla naszego pokolenia.
        • mi-l-ja Re: Już nie będę :) 27.09.10, 09:22
          słodkie :D i przede wszystkim nieruchome ufff
          • redundant Re: Już nie będę :) 28.09.10, 00:58
            Nieruchome??? Zależy, o której godzinie... :D
            • mi-l-ja Re: Już nie będę :) 28.09.10, 08:11
              eeee w nocy to ja śpię ;-)
              • redundant Re: Już nie będę :) 28.09.10, 17:29
                Nie wiem, czy to dobrze... One właśnie wtedy wyłażą. :P
                Szczególnie te bardziej ruchliwe, jak mój L. na ten przykład... :D
                • mi-l-ja Re: Już nie będę :) 29.09.10, 14:41
                  redundant napisał:

                  > Nie wiem, czy to dobrze... One właśnie wtedy wyłażą. :P
                  > Szczególnie te bardziej ruchliwe, jak mój L. na ten przykład... :D

                  phi... to mnie nie rusza... :D tak naprawdę boję się tylko indyków....
                  • redundant Re: Już nie będę :) 29.09.10, 15:39
                    I wcale się nie dziwię - taki indyk to potrafi być niezły kogut. :D Szczególnie, jak mu się przetłumaczy.
                    Oddajmy głos Klasykowi:

                    CHŁOP I Zasię u mnie indyk się ożenił z kurą.
                    CHŁOP II Ale?
                    CHŁOP III Jakże to?
                    CHŁOP I Ano, zwyczajnie. Na początku to nawet nie chciał, jeno gulgotał. Alem go wziął na bok i przetłumaczył.
                    CHŁOP II I chciał?
                    CHŁOP I Coby miał nie chcieć? Ino pilnować go trzeba. Jak ino go nie doglądam, to się tarza w pokrzywach i nic nie robi.
                    CHŁOP II A kura?
                    CHŁOP I Kura jak kura. Jajko zniosła.
                    CHŁOP III Z indykiem?
                    CHŁOP I A coby nie z indykiem? Przecie mówię, żem mu przetłumaczył.
                    • mi-l-ja Re: Już nie będę :) 29.09.10, 16:03
                      jeśli to miała być bajka terapeutyczna, to ja wracam na forum dla samotnych i nieśmiałych :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka