Coś takiego już dawno zauważyłem. Teraz wiele moich rówieśniczek ma
brzuchy lub jest tuż po porodzie i wiekszość przypadków potwierdza
tą tezę. Niektóre wyglądają i zachowują się tak samo, ale to
nieliczne wyjątki isam nie jestem ich pewien, bo widzę te dziewczyny
tylko w ubraniu

A te które potwierdzają regułą po porodzie mają jedną nową lub kilka
z wymienionych nowych cech łącznie:
- są grubsze i jakoś mimo upływu miesięcy nie wracają do dawnej masy
- ich figura jest jakaś mniej proporcjonalna i bardziej niezgrabna,
szczególnie w okolicach, gdzie znajdował się płód
- nawet twarz jakoś im się czasem zmienia i wyglądają jakoś tak
poważniej, stateczniej, nie chcę mówić, że starzej
- piersi stają się bardziej sflaczałe, wiszące, u jednej znajomej
dziewczyny nawet było w nich jakieś żółtawe, ochydne mleko długo po
zakończeniu karmienia.
- często ich umysł jakby trochę "krowiał". Widzę to na uczelni,
gdzie dziewczyny, które kiedyś mi imponowały, miały "piękny umysł"
teraz są jakieś takie pospolite, leniwe myślowo i ospałe. Między
sobą gadają tylko o tych swoich bachorach, mężach, domach i chcą jak
najszybciej i najmniejszym kosztem "zaliczyć" studia, podczas gdy
wcześniej bywały ambitne i lubiły studiować, popisać się wiedzą, itp.
Są wyjątki od tych spostrzeżeń i całe szczęście nie wszystkie objawy
zawsze występują. Niemniej to dla mnie smutne, że prokreacja
prowadzić może do takich skutków ubocznych.