mg2005
08.12.10, 19:50
Przyznaje to nawet Komorow & GWno :)
blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/12/07/leming-racje-ci-przyzna-mimochodem/
Chodzi tylko o to, co powiedział w swojej homilii prałat. Otóż on krytykował, bez żadnych nazwisk ani partyjnych szyldów, pewne wady − złodziejstwo, cwaniactwo, prywatę, pogardę dla dobra wspólnego. A pan prezydent ani przez chwilę nie miał wątpliwości, kogo ksiądz krytykuje. I zwolennicy PO też doskonale wiedzą, o kogo tu chodziło, i że bynajmniej nie o pisowców. Wszyscy to wiedzą od razu. Tak jak pracownicy „Gazety Wyborczej” ani przez moment nie mieli wątpliwości, kiedy biskup Frankowski wezwał wiernych, żeby wybrali ludzi uczciwych i patriotów, że to jest agitacja na rzecz PiS. Niedopuszczalna agitacja − i natychmiast wydali z siebie wrzask sprzeciwu, że się biskup tak bezceremonialnie włącza w kampanię wyborczą. Proszę sprawdzić w archiwum, jak to było.