agucha1986
01.12.07, 23:10
poznalam GO na jednym z portali internetowych...to On do nmie pierwszy
napisał.... wymiana maili..codzienne oczekiwanie na odpowiedz, potem
GG...rozmowy o wszystkim i o niczym...mile slowka...wymiana nr tel i sie
zaczelo...codzienne rozmowy, smsy...po miesiacu przyjechal...to ON, wysiadl z
pociagu..jechal 7 h i tak dobrze wyglada, nie moge, nie wytrzymam- musze GO
przytulic na powitanie:) milosc od pierwszego wekzenia?? NIEMOZLIWE!!! nie
ja...oschla dla facetow,traktujaca ich z gory, bawiaca sie ich uczuciami i
nagle ON!!! pierwsze godziny,smakuje mu moj obiad, ciagle ze soba
rozmawiamy...wieczor,lezy kolo mnie, w koncu! POCALOWAL MNIE!!! Boze,jakie to
jest wspaniale-zasypiamy przytuleni...spacery, impreza- kurcze,ale ON sie
swietnie rusza! panny patrza na mnie z zazdroscia:)
kolejny dzien- wyznaje mi MILOSC...niemozliwe...nie wierze..ja tez GO
KOCHAM!!! nie nie..nie kochalismy sie tej nocy, ani nastepnej...ale w koncu
doszlo do tego...wspaniale :)
10 cudownych dni,pelnych czulosci,rozmow do rana, smiechu do
lez...wyjechal..ciezkie rozstanie,lzy szczescia i smutku pomieszane w moim oku:)
2 dlugie tygodnie tesknoty...boli ta cholerna odleglosc..ale daje rade :)
dzwonie do NIEGO... "Nie wytrzymam, przyjedz, prosze..." TAK!!! za 3 dni jest
u mnie:) 4 dni przy NIM, jest mi wspaniale, swiata poza NIM nie widze!!! Moja
Mama GO lubi...pierwszy facet, do ktorego nie ma zastrzezen:)
znow wsiadl do tego cholernego pociagu...i znow czekam...miesiac mija na
rozmowach,wspomnieniach ,malych spieciach...zazdrosny jest tak jak ja, ale to
dobrze- zalezy mu:)
spotkamy sie po Swietach...znow poczuje JEGO zapach, dotyk, smak...znow bedzie
tylko moj...
a co dalej???
mamy plany, skonczy studia i w wakacje przyjedzie do mnie na stale, mieszkanie
wynajmiemy od mojej ciotki, moze uda nam sie je wykupic, tak bardzo chcemy
miec cos swojego:)
Ślub? pomieszkamy razem 2 lata i sie okaze co dalej,ale juz zgodzilam sie-
poki co bez pierscionka-kwestia czasu...chce tylko JEGO!!!
Dzieci? oczywiscie dwojka:) chlopczyk i dziewczynka...juz mi pokazywal w
sklepie takie sliczne male buciki :)
Chcemy byc ze soba...i uwazamy, ze warto wytrzymac te kilka miesiecy!!! jest
cholernie ciezko, ale jak nie ON to NIKT!!!
DZIEKUJE ZA UWAGE:)
chcialam tylko podzielic sie z kims moimi marzeniami i planami:)