nie dziwię się Rosjanom

13.01.11, 22:58
że nie chcą przyznać się do błędów przy katastrofie smoleńskiej, a czy Polska przyznaje się do tego ze piloci byli źle wyszkoleni - nie przyznaje, a czy Polska przyznaje się do tego ze były u nas bazy CIA - nie przyznaje. Nie dziwię się ani jednym ani drugim, są pewne tajemnice wojskowe do których żadne państwo się nigdy nie przyzna.
    • migreniasta Re: nie dziwię się Rosjanom 13.01.11, 23:10
      To nie jest kwestia tajemnic wojskowych tylko politycznej etykiety. Moim skromnym zdaniem strona rosyjska nie ma się do czego przyznawać.Z ich punktu widzenia jest chyba lepiej ,że samolot się rozbił. Wyobrażasz sobie ten szum i rwetes jaki by się rozległ po decyzji smoleńskiej wieży: ZAPRESZCZAJU ?
      • qqazz Re: nie dziwię się Rosjanom 13.01.11, 23:18
        No jak to do czego? Do bajzlu jaki tam mają.
        A co do tego ich punktu widzenia to się z tobą w zupełnosci zgodze, nie po raz pierwszy zresztą.



        pozdrawiam
        • migreniasta Re: nie dziwię się Rosjanom 13.01.11, 23:26
          My nie ogarniamy tego ich bajzlu. My nie ale oni to azjaci i oni dobrze się z tym czują.
          Ichni IŁ jednak się nie rozbił mimo,że podchodził dwukrotnie. Też schodził poniżej wysokości decyzji. To świadczy o poważnym podejściu do wizyty naszego prezydenta. Skoro miejscowym się nie udało to nasi nie podważyli im autorytetu....(sorki za sarkazm-ale ulewa mi się)
          • qqazz Re: nie dziwię się Rosjanom 13.01.11, 23:37
            Wiesz ja to nazywam chorobą ludzi na stanowiskach, im sie zdaje, że ich wola kształtuje rzeczywistość, że kazda pierdołowata sytuacja to niemal decydujący moment bitwy pod Grunwaldem gdzie trzeba podjąć pełne ryzyko, stąd nieracjonalne decyzje, stad skłonność do maksymalizacji ryzyka w sytuacjach które nie sa tego nawet odrobine warte. A jak ktos był we wojsku to wie, że tam to przypadłosć wyjątkowo powszechna im wyźsi przełożeni tym bardziej (co nie znaczy, że dotyczy to wszystkich czy zdecydowanej większości) przekonani o swojej nieomylnosci i mocy sprawczej własnych poleceń, zarządzajac odsnierzanie chodnika czy zagrabienie lisci czuja się niczym w sytuacji bojowej w której od bezwzglednego zrealizowania ich rozkazów miałyby zależeć losy państwa, to co czyzby ich polecenie nie mialoby sprawic aby samolot wyladował?



            pozdrawiam
            • ka_p_pa Re: nie dziwię się Rosjanom 13.01.11, 23:46
              im sie zdaje, że ich wola ks
              > ztałtuje rzeczywistość, że kazda pierdołowata sytuacja to niemal decydujący mom
              > ent bitwy pod Grunwaldem gdzie trzeba podjąć pełne ryzyko

              Wyjątkowo trafna diagnoza pod którą się podpisuję, jak również pod tym:

              odsnierzanie chodnika czy zagrabien
              > ie lisci czuja się niczym w sytuacji bojowej w której od bezwzglednego zrealizo
              > wania ich rozkazów miałyby zależeć losy państwa, to co czyzby ich polecenie nie
              > mialoby sprawic aby samolot wyladował?
    • Gość: ccc Re: nie dziwię się Rosjanom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.11, 23:39
      jan.bar napisał:
      nie dziwię się Rosjanom że nie chcą przyznać się do błędów przy katastrofie smoleńskie

      Ja też, szczególnie jeśli są przeasłanki do tego że pomogli przy tym lądowaniu
    • klosowski333 Re: nie dziwię się Rosjanom 13.01.11, 23:51
      Polacy jak najbardziej przyznaja sie do swoich bledow. Absolutnie nie ma symetrii w postawie wladz polskich i MAKu oraz wladz rosyjskich. Nie mam najmniejszej watpliwosci, ze postawa wladz polskich w tej kwestii jest duzo bardziej dojrzala niz Rosjan i zgodna ze standardami swiata zachodniego.
      • qqazz Re: nie dziwię się Rosjanom 14.01.11, 00:04
        Widzisz Rosja to nie świat zachodni i to nie zachodnie standardy, nic na to nie poradzimy niestety.


        pozdrawiam
    • piwi77 Re: nie dziwię się Rosjanom 14.01.11, 10:10
      jan.bar napisał:

      > że nie chcą przyznać się do błędów przy katastrofie smoleńskiej

      Do jakich błędów? Błędów po rosyjskiej stronie nie było! Jeżeli polski prezydent się gdzieś wybiera, czy to do Radomia, czy za granicę, to za jego bezpieczeństwo odpowiada wyłącznie strona polska. Jeżeli istnieje chocby cień zagrożenia, a nasze służby nie są w stanie zniwelować ryzyka do zera, do prezydent tam nie leci (nie jedzie, nie idzie - niepotrzebne skreślić). Nawet gdyby prezydencki samolot został gdzieś zestrzelony, to i tak cała wina spada na polską stronę, że czegoś nie przewidziała i do zagrożenia doszło. Zapamietajmy w końcu raz na zawsze, za bezpieczeństwo polskiego prezydenta odpowiadają wyłącznie Polacy i w razie gdy spada mu włos z głowy, winę ponosi wyłącznie strona polska.
      • Gość: Jojo Re: nie dziwię się Rosjanom IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.11, 11:52
        ale twoje rozumowanie nie pasuje do dumy prawdziwych Polakow,nieomylnych majacych racje,zawsze.....patrz niejaki Koslowski,tutaj
        • yoma Re: nie dziwię się Rosjanom 14.01.11, 12:10
          > prawdziwych Polakow,nieomylnych majacy
          > ch racje,zawsze.....

          I przy wcześniejszych lotach niereagujących na polecenia z wieży. Raport, wersja angielska, str. 114.
    • znj2 Re: nie dziwię się Rosjanom 15.01.11, 16:48
      Raport został przez Rosjan sporządzony bardzo dobrze. Kto za tem zawinił, że samolot uległ katastrofie? Polska głupota! Skoro nie potrafimy przygotować wizyty, piloci są ubezwłasnowolnieni, mamy kiepskie samoloty, a ośrodki decyzyjne są w rękach nieuków, to tak się stało. Najpierw trzeba myśleć, a potem coś robić, nie odwrotnie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja