Dodaj do ulubionych

Lekcja Stylu

12.02.11, 12:03
Sałatkę zbiera się z krawata ruchem widelca z dołu do góry.
Zbieranie odwrotne grozi wpadnięciem w rozporek sałatki
Obserwuj wątek
    • twardycukierek Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 12:04
      Don Kichocie, czyżbyś stał się nieszczęśliwym posiadaczem książki autorstwa Bezy Narodowej? ;O
      • twardycukierek Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 12:05
        Oooo, tej...
        • don.giovanni Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 14:10
          Ja pierdolę! Wkurzyłem się.
    • morelka_1 Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 14:47
      Nie ma sytuacji bez wyjścia...najwyżej ktoś zliże :P
      • kicho_nor Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 15:21
        Jeśli z jakiegoś powodu dostaniesz w pysk od damy,
        należy niezwłocznie stamtąd wycofać rękę by nie generować
        następnych zachowań damy
    • madalenka25 Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 15:20
      nie dramatyzuj spodnie zawsze można zdjąć w ramach wytrzepania sałatki
    • scorrus Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 15:32
      > w rozporek sałatki

      Zastanawiam się, gdzie sałatka ma rozporek? :D
      • kicho_nor Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:01
        Z kolei
        Jeśli dama włoży tobie rękę tam gdzie mogła wpaść sałatka
        możesz jeśli już, w ramach protestu nie reagować erektowaniem

        (gdyby tu purysta znów: erektowanie: tu brak erektowania, zwłaszcza jakby co zresztą właśnie, no)
        • scorrus Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:19
          > możesz jeśli już, w ramach protestu nie reagować erektowaniem

          A to zależy od kategorii damy. Czasem nie trzeba się starać. :D
          • don.giovanni Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:28
            Wybierasz się do Bronka na bankiet? :D
      • don.giovanni Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:03
        To forum robi się dla mnie za trudne.
        • madalenka25 Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:05
          mi czasem wpada za dekolt ale do rozporka nigdy
          • don.giovanni Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:18
            Kto, ten pan obok? :D
            • madalenka25 Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:25
              jaki pan? tu nie ma żadnego pana..
              mówiłam o sałatce i jak ja wtedy wyjąć? widelcem się nie da
              • don.giovanni Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:27
                Na tym hipotetycznym przyjęciu jest pan obok ciebie. Palcami, kulturalnie, na osobności. ;)
                • madalenka25 Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:30
                  aaa ten pan
                  ostatnio na przyjęcia chodzę sama i jest to niesamowite pouczające przezycie
                  • don.giovanni Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:37
                    Pozwól niech zgadnę: mężate baby patrzą na ciebie wilkiem? ;)
                    • madalenka25 Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:43
                      nie.. skądże.. wcale
                      ale bez partnera przy boku więcej mogę rozmawiać z ludźmi...
                      • don.giovanni Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:51
                        Tak mi parę koleżanek opowiadało, że wilkiem były opatrzone jako singielki. Nie wiem, u mnie to bez różnicy, bo zawsze lubiłem się "separować" od niej w gościach, jeśli głównie z nią mam gadać to po co wychodzić w ogóle? A, no i ona też tak lubiła, więc problemu nie było.
                        • kicho_nor Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 18:59
                          Sieg Fried, tak woła Giovanni jak się ulula

                          Ja mam inaczej, będąc tak to ja pod stołem lulam.
                          Otrzeźwiwszy nieco liczę nalepione pod stołem gumy do żucia i było tak,
                          że nawet siedem tych gum naliczyłem.
                          • don.giovanni Re: Lekcja Stylu 13.02.11, 11:19
                            Ilość gum śwadczy o minionym czasie czy o akulturze towarzystwa?
                            • kicho_nor Re: Lekcja Stylu 13.02.11, 12:23
                              Bo o gumach Giovanni, to jest tak:
                              -dieciństwo poznasz po nalepianych pod stołem gum do żucia,
                              wiek średni ozncza się noszeniem gumek takich na co kościół niechętnie,
                              wiek późnozapóźny oznacza się kolekcją gumek recepturek co z lekarstw
                              odjęte i w szufladzie kredensa w kuchni trzymane są.
                              • twardycukierek Re: Lekcja Stylu 13.02.11, 15:04
                                Podoba misie ten tok myślenia a nawet bardzo wielbię go... ;)
                              • don.giovanni Re: Lekcja Stylu 13.02.11, 17:46
                                A palenie gumy to znak wieku młodego, szalonego?
              • hardy1 Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 19:40
                madalenka25 napisała:
                i jak ja wtedy wyjąć? widelcem się nie da


                Paluszkami. Wystarczą dwa...tylko delikatnie...:P
        • kicho_nor Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:15
          Ach Giovanni
          Ja Ciebie rozumiem
          Ale Parsifala to ja robię mieszając szkocką z orzechówką
          A Nibelunga to mieszając na odwrót

          • don.giovanni Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 16:18
            Przyjdzie Cukeras to ci pewnie wyrzuci profanację szkockiej.
            Sieg Fried, wołam jak się dobrze ululam.
          • twardycukierek Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 19:47
            Don Kichocie, nie mów mi, że mieszasz single malt z czymkolwiek innym, niż czysta woda... :O
            • kicho_nor Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 20:40
              Mieszam Cukierko bo mi w sensie terpentyną zalatuje, a terpentyny mam potąd, dotąd
              gdzie Pokora w kabarecie Olgi pokazywał.

              Po kolei,
              terpentyna jest wyciskana z sęka, nie wyciśnięty sęk a zalany spirytusem
              daje wódki angielskie, szkockie. Z braku sęka można deskę sosnową zalać spirytusem.
              Aż z tą terpentyną to przesada, ale wczuj się i poczujesz na języku żywiczny zapach.
              Orzech udrapieżnia wódki – co właśnie w tym sęk.

              • tygrysgreen Re: Lekcja Stylu 12.02.11, 20:47
                pouczająca i przydatna lekcja
                postaram się coś z tego zapamiętać, ale podejrzewam że i tak mi wyjdzie wszystko odwrotnie
              • twardycukierek Re: Lekcja Stylu 13.02.11, 12:33
                Uh, oh, eh... mój drogi, ale co Ty pijesz? Terpetynowe to są tylko Lagavulin, Laphroaig, Ardbeg i kilka innych :)
                • kicho_nor Re: Lekcja Stylu 13.02.11, 13:05
                  Co piję Cukierko?
                  Straszne , trzy panny które o malarstwie pytały, wdzięcznością kierowane
                  i mając o mnie mniemanie, że ja kulturalny jak nie przymierzając Giovanni
                  wręczyły mi Jack Daniel`sa, litr cały.
                  I męczę się z tym Cukierko, męczę.
                  • twardycukierek Re: Lekcja Stylu 13.02.11, 13:10
                    Mój drogi, kamień milowy mi spadł z serca, ufff ;) JD to nie jest szkocka single malt, profanacja nie miała więc miejsca :D
                    Za to ciekawam bardzo, o co te panny Ciebie pytały? W mło-beeek-dości studiowałam historię sztuki, też ;))
    • funny_game Re: Lekcja Stylu 13.02.11, 15:12
      Kurtularnie jest zawiesić te rady na lodówce, przyciepane magnesikiem?
      Bo nie wiem.
      Przemocy!
      • twardycukierek Re: Lekcja Stylu 13.02.11, 15:49
        Nie, w życiu! Kulturalnie jest je wydrukować na plastrze i potem ten plaster na dópę :D
        Wyciąga też toksyny :D
        • funny_game Re: Lekcja Stylu 13.02.11, 15:58
          Na plastrze miodu, mniemam.
          Tylko jak z tym siedzieć?
          A toksyny to ja sobie wypraszam :D
          • twardycukierek Re: Lekcja Stylu 14.02.11, 10:04
            Nie masz toksyn? TY? A niech mnie szpila na miejscu ugości, tfu... ugodzi! :O

            :D
            • funny_game Re: Lekcja Stylu 14.02.11, 10:13
              Boją się mnie!
              • twardycukierek Re: Lekcja Stylu 14.02.11, 10:38
                Tym mnie dobiłaś :DDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka