bling.bling
14.03.11, 15:22
Pranie mózgów w Ameryce zaczyna się już w przedszkolu. Amerykanie nie mają konkurencji w niezachwianej wierze, że są najlepszym narodem świata. A teza o wyższości Ameryki jest powszechnie przyjęta i trudno znaleźć Amerykanina, który by sobie z niej żartował
wyborcza.pl/1,76842,9247434,Generacja_ja.html
Czy wiara we własne możliwości oraz pewność siebie jest mniej dobrą receptą na sukces niż przekonanie o własnej ułomności i słabości?
Wybieram jednak amerykański optymizm ponad polskie równanie do średniej.