kicho_nor
12.04.11, 12:49
Na jakieś tańce poszedłem, było to kiedyś
Źle wybrałem tam dziewczynę, rudy osiłek co kolegami był powiedział że mi wpierdoli jak wyjdę.
Nie jest dobrze , wyjść trzeba.
Wychodzę, w drzwiach stoi nowe postać , może bliźniak Gołoty z miną ponurą patrzy na salę.
Oglądam się do tyłu Rudy wstaje od stolika i chyba za mną idzie.
Stanąłem przed tym Gołotą i mówię: jeden chce ci wpierdolić, który pyta ten Gołota, ten rudy
mu odpowiadam.
Tyle widziałem, jak Rudy przelatuje przez krzesło i wpada po stolik